FANDOM


Błędy w książce Harry Potter i Czara Ognia — jak sama autorka przyznaje, zdarzyły się w książkach pewne nieścisłości, które wierni czytelnicy wychwycili i starali się wyjaśnić[1].

Oto lista błędów występujących w czwartym tomie Edytuj

  1. Chcąc powrócić z domu Dursleyów do Nory, Pan Weasley wrzuca do kominka szczyptę proszku Fiuu, który starcza na wysłanie wszystkich przybyłych i Harry'ego. W drugiej części jednak każdy osobno musi wrzucić proszek, stojąc w kominku.
  2. W scenie na cmentarzu, kiedy Voldemort rzucił na Harry'ego zaklęcie Imperius, Harry poczuł jego działanie, według książki, po raz trzeci w życiu. Wcześniej, podczas lekcji obrony przed czarną magią, Moody-Crouch rzuca na Harry'ego to zaklęcie kilkakrotnie.
  3. W liście do Syriusza, Harry pisze między innymi, że jego kuzyn źle znosi dietę i w ataku złości wyrzucił swoje PlayStation przez okno. Dzieje się to w lecie 1994 roku, a wtedy PlayStation nie było jeszcze w Europie. W nowszych wydaniach zostało to poprawione (nie została użyta nazwa PlayStation).
  4. Hermiona po pierwszej lekcji numerologii chwali się, że Profesor Vector nic im nie zadał, na co Ron odpowiada brawo dla profesora Vectora! Septima Vector to kobieta, o czym Hermiona na pewno wiedziała, gdyż uczęszczała na jej lekcje. Błąd został naprawiony.
  5. Podczas mistrzostw świata w drużynie Bułgarii, Wołkow i Wulkanow figurują jako pałkarze. Dwie strony dalej już jako ścigający.
  6. Na stronie 275 Dumbledore mówi, że S. Fawcett jest Krukonką, natomiast na stronie 446 Snape uznaje ją już za Puchonkę.
  7. Kiedy Harry kąpie się w łazience prefektów i spotyka Martę, wspomina, że dwa lata temu w jej łazience Hermiona warzyła eliksir wielosokowy, jednak został on nazwany wieloowocowym.

Przypisy

  1. J.K. Rowling podczas jednego z wywiadów
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.