FANDOM


Siema. Zaczynam pisać fanowskie opowiadania zwuązane z serią Harry Potter. Liczę na to, ża wam się spobobają. Z góry przepraszam, za błędy ortograficzne, jeśli takie występują. Są one spowodowane dysleksją (taką prawdziwą, a nie udawaną jak ma większość ludzi).

Oto prolog do mojego opowiadania.

Dawno, dawno temu żyło czworo założycieli Hogwartu: Godryk Gryffindor, Salazar Slytherin, Helga Hufflepuff i Rowena Ravenclaw. Prowadzili oni szkołę dla czarodziei. Jednym z nich był syn Salazara, Roderyk. Podobnie jak ojciec uważał, że magii powinni się uczyć tylko osoby o czystej krwii, jednak w przeciwieństwie do ojca miał opsesję na tym punkcie. Pewnego dnia razem z paroma uczniami, którzy go popierali, zaatakowali Godryka Gryffindora, mając nadzieję, że go pokonają i wtedy szkoła będzie taka, jak chcieli. Gryffindor pokonał jednak przeciwników. Wtedy Roderyk użył zaklęcia "Avada Kedavra". Godryk użył magii niewerbalnej i powstało między nimi priori incantatem. Godryk był jednak silniejszy i wygrał, doprowadzając do śmierci Roderyka. Salazar rozumiał, że Godryk się bronił, ale postanowił wskrzesić syna. Udało mu się stworzyć szkatułkę, w której utrzymał duszę syna. Przez lata szukał zaklęcia, które by mu na to pozwoliło. W końcu je odnalazł. Podczas wymawiania coś poszło nie tak i dusza Salazara została wchłonięta przez duszę Roderyka. Od tego czasu Roderyk próbuje wrócić do świata żywych. Aby to zrobić, musi wchłonąć sto dusz. Minęły wieki i ludzie o tym zapomnięli, ale szkatułka wciąż istnieje i zawarta w niej dusza też. Roderyk nie spocznie, puki nie zemści się na potomkach Gryffindora...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.