FANDOM


Cześć!

Stwierdziłem, że napiszę swoją krótką refleksję na temat śmierci Alana Rickmana. Mówię na początku: Nie chcesz, nie czytaj! Hejtować możesz :)

Wczoraj siedziałem sobie u siostry i dowiedziałem się, że zmarł niezapomniany nasz ukochany Alan Rickman. Jaka była moja pierwsza myśl? Nie chciałem odrazu postawić wirtualnego znicza ([*]), czy podnieść różdżki (/*). Zrobiło mi się oczywiście przykro, ale co ja znaczę? Przecież ja nie zamieniłem z nim w swoim życiu nawet słowa! Alan nawet nie wiedział o moim istnieniu.  moje myśli powędrowały w stronę rodziny Rickmana. Do jego żony... Cy ktoś o nich pomyślał wpisując głupi ciąg znaków symulujący znicz? Myslę, że tylko garstka. Owszem, był świetnym aktorem i grał w wielu róznych filmach. Lecz, gdy czytam (uwaga: autentyk) "Bol i rzal...nareszcie połonczył sie z Lili"  

Ludzie! Severus nie żyje od dawna! Wczoraj odszedł odtwórca, dzięki któremu, gdy pomyślimy o Severusie, odrazu staje nam ten filmowy przed oczami. Dla kina, teatru, a przede wszystkim dla jego rodziny to ogromna strata. Szanujmy ich!

Kolejna moja rzecz. Pamiętacie, gdy umarł Dumbledore, czarodzieje dawali różdżki w górę. Moi drodzy... wasze internetowe zniczyki i patyczki z gwiazdkami niczego nie dają. Przepraszam, ale taka prawda. Nie chcę tu urazić nikogo, zwłaszca mam tu na myśli DeXarta, który poinformował nas. Lecz, czy nie lepiej, przy okazji udać się na grób? A nawet, jak się wstydzisz i nie chcesz to pomódl się. Może i to gest porównywany ze znaczkami, ale znaczy więcej. 

Morał z tego krótki i niektórym znany: nie stawiaj, lub stawiaj z umiarem znaczki :)

===================================================================================
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.