Harry Potter Wiki
Harry Potter Wiki
Komunikat.png Ta strona wygrała XXXVIII Artykuł Miesiąca. Została dopracowana przez użytkownika Sensualna!
Konkurs ma na celu ulepszenie artykułów pod względem tekstu i szaty graficznej. Pierwszy wystartował w czerwcu 2013 roku. Więcej o projekcie można przeczytać na stronie projektu i regulaminie konkursu.
Disambig.svg Ten artykuł dotyczy syna Jamesa i Lily Potterów. Zobacz też: inne znaczenie tego imienia
Być może miało to coś wspólnego z mieszkaniem w ciemnej komórce, ale Harry był bardzo niski i chudy jak na swój wiek. A sprawiał wrażenie jeszcze mniejszego i szczuplejszego niż w rzeczywistości, bo nosił wyłącznie stare ubrania po Dudleyu, który był prawie cztery razy od niego większy. Harry miał drobną buzię, kościste kolana, czarne włosy i jasne, zielone oczy. Nosił okrągłe okulary, zawsze poklejone celuloidową taśmą, bo od czasu do czasu Dudleyowi udawało się jednak trafić go w nos. Jedyną rzeczą, którą Harry lubił w swoim wyglądzie, była bardzo cienka blizna na czole, przypominająca zygzak błyskawicy. Miał ją od dawna i pamiętał, że kiedy był bardzo mały, zapytał ciotkę Petunię, skąd ją ma. — To pamiątka po wypadku samochodowym, w którym zginęli twoi rodzice – odpowiedziała. – I nie zadawaj pytań. Nie zadawaj pytań – to była pierwsza zasada rządząca spokojnym życiem państwa Dursleyów. Wuj Vernon wszedł do kuchni, gdy Harry przewracał bekon na drugą stronę. — Uczesz się! – warknął wuj na dzień dobry. Przynajmniej raz w tygodniu wuj Vernon spoglądał znad gazety i donośnym głosem oznajmiał, że Harry powinien się ostrzyc. Harry musiał się strzyc o wiele częściej niż reszta chłopców z jego klasy razem wzięta, ale niewiele to pomagało – włosy natychmiast mu odrastały.
— fragment rozdziału drugiego "Znikająca szyba" książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Harry James[17] Potter (ur. 31 lipca 1980 r.) — czarodziej półkrwi, jedyne dziecko Jamesa i Lily Potterów. Najbardziej znany czarodziej XX w.

Swoją sławę „zawdzięcza” proroctwu wypowiedzianemu na początku 1980 roku przez Sybillę Trelawney dotyczącą Lorda Voldemorta i chłopca urodzonego pod koniec siódmego miesiąca. W tym okresie urodziło się dwóch chłopców, jednakże, to właśnie Harry został wybrany jako równy Czarnemu Panu.

W październiku 1981 roku Lord Voldemort zabił rodziców Harry’ego ukrywających się przy pomocy zaklęcia Fideliusa w Dolinie Godryka, pragnących za wszelką cenę uchronić swoje, zaledwie roczne i jedyne dziecko. Wydał ich Peter Pettigrew, który nawet nie chciał myśleć by zginąć za swojego przyjaciela i jego żonę. Ta wczesna próba usunięcia przeszkody na drodze do panowania nad światem czarodziejów nie powiodła się i doprowadziła do końca Pierwszej Wojny Czarodziejów, co było równoznaczne z upadkiem Czarnego Pana. Od tej chwili cały świat, znał Harry’ego jako „Chłopca, który przeżył”, czyli jedyną osobę, która do tej pory przeżyła mordercze zaklęcie.

Jedną z konsekwencji poświęcenia swojego życia przez Lily w imię miłości do dziecka było zmuszenie Harry’ego do zamieszkania z jego jedynymi żyjącymi krewnymi – rodziną Dursley. Była to rodzina mugoli, wśród której miał żyć, aż do ukończenia siedemnastego roku życia, dopóki magia jego matki sprawowała nad nim pieczę.

W dniu jedenastych urodzin dowiedział się prawdy na temat swojego pochodzenia oraz tego kim tak naprawdę jest od wysłanego na polecenie Dumbledore’a, półolbrzyma oraz gajowego w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Pierwszego września 1991 roku został przydzielony do Gryffindoru. W czasie nauki szkolnej zaprzyjaźnił się z dwójką innych Gryfonów – Hermioną Granger i Ronem Weasleyem oraz został najmłodszym szukającym w swoim stuleciu.

Swoją sławę w czarodziejskim świecie pogłębił dzięki ochronie Kamienia Filozoficznego przed pragnącym odrodzenia Lordem Voldemortem oraz uratowaniu życia młodszej siostry Rona, Ginny w czasie swojego drugiego roku nauki i zabiciu bazyliszka. Dodatkowo podkreślił swoje niezwykłe umiejętności magiczne potrafiąc wyczarować cielesnego Patronusa w wieku lat trzynastu. W czasie czwartego roku zwyciężył w Turnieju Trójmagicznym, chociaż zwycięstwo to zostało okupione śmiercią kolegi ze szkoły – Cedrika Diggory i powrotem Lorda Voldemorta oraz w dużej mierze wspomógł go w tym udający Szalonookiego Barty Crouch Jr. Musiał walczyć z głosami sprzeciwu ze strony Ministerstwa Magii, które nie wierzyło w powrót Czarnego Pana, nazywając go kłamcą. W kolejnym roku walczył w Departamencie Tajemnic oraz widział śmierć, niedawno poznanego ojca chrzestnego, Syriusza Blacka.

Harry odegrał znaczącą rolę w wielu innych bitwach Drugiej Wojny Czarodziejów, a także był odpowiedzialny za odszukanie i zniszczenie horkruksów Lorda Voldemorta. W czasie bitwy o Hogwart był świadkiem śmierci wielu bliskich mu osób. Stanął jak równy z równym w obliczu śmierci wiedząc, że to jedyny sposób na przybliżenie się do pokonania Czarnego Pana. W limbie spotkał Albusa Dumbledore’a, który jak zawsze wsparł go mądrą radą i pomógł dokonać wyboru. Wrócił do „świata żywych” i raz na zawsze pokonał Toma Marvolo Riddle’a.

Harry Potter był również jedynym znanym Panem Śmierci, który posiadał jednocześnie trzy Insygnia Śmierci.

Po wojnie Harry został aurorem i pomagał w zreformowaniu Ministerstwa Magii u boku nowego Ministra – Kingsleya.

W pewnym momencie swojego życia poślubił Ginny Weasley, z którą miał trójkę dzieci: dwóch synów i córkę. Został wybrany na ojca chrzestnego jedynego dziecka zmarłych Nimfadory i Remusa LupinTeda Remusa Lupina.

W 2007 roku Harry został awansowany na szefa Biura Aurorów w wieku 26 lat, co stanowiło rekord. Następnie rozpoczął pracę w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, a w 2019 roku został jego szefem[18].

Spis treści

Biografia

Rodowód rodzinny

Zobacz więcej: Rodzina Potter

Rodzina Harry’ego była starą i zamożną rodziną czystej krwi wywodzącą się od Linfreda ze Stinchcombe. Historycy przedstawiają Linfreda jako inicjatora eliksirów, które służą czarodziejom do dnia dzisiejszego np. Szkiele-Wzro albo Eliksir Pieprzowy. Sprzedaż takich kuracji jego innym czarodziejom pozwoliła mu przekazać każdemu ze swoich siedmiorga dzieci znaczną sumę pieniędzy. Dalsi potomkowie Linfreda przez wieki pomnażali posiadaną fortunę[10].

Potterowie wywodzili się od jednego z braci Peverell, Ignotusa przez jego wnuczkę Iolanthe, która poślubiła najstarszego syna Linfreda, Hardwina. Dzięki tym koligacjom rodzinnym, Harry był również spokrewniony z rodziną Gaunt, a przez to pokrewieństwo również z samym Lordem Voldemortem[10].

Fleamont Potter, bezpośredni potomek Hardwina i Iolanthe w wieku 11 lat trafił do Hogwartu, gdzie został przydzielony do Gryffindoru. Można przypuszczać, że w tym czasie poznał swoją przyszłą żonę, Eufemię. Para miała jednego syna, Jamesa, który urodził się 27 marca 1960 roku w rodzinie czystej krwi. Rodzice Jamesa byli starymi rodzicami, nawet jak na czarodziejskie standardy. Zdążyli być na ślubie swego jedynego syna, jednakże zmarli w wyniku podeszłego wieku i smoczej ospy przez co, nie zdążyli poznać swego jedynego wnuka – Harry’ego, który przez małżeństwo ojca urodził się w rodzinie półkrwi[10].

Harry Potter był spokrewniony z rodem Blacków przez – Doreę Black. Dzięki temu był również spokrewniony z Syriuszem Blackiem – swoim ojcem chrzestnym, którego bardzo kochał i z którym zaprzyjaźniony był jego ojciec James.

Przez swoją matkę, Lily Evans, Harry był spokrewniony z mugolskimi rodzinami: Evansów oraz przez siostrę Lily, Petunię z rodziną Dursley.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Peverellowie
 
 
 
 
Salazar Slytherin
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Antioch Peverell
 
Kadmus Peverell
 
 
 
Ignotus Peverell
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Linfred ze Stinchcombe
 
Syn Ignotusa Peverella
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Hardwin Potter
 
Iolanthe Peverell
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
wiele pokoleń
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
wiele pokoleń
 
wiele pokoleń
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Corvinus Gaunt
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pani Potter
(zd. Fleamont)
 
 
 
 
 
Marvolo Gaunt
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ród Blacków
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Henry Potter
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Morfin Gaunt
 
Meropa Gaunt
 
Tom Riddle Sr
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tom Marvolo Riddle
 
Septimus Weasley
 
Cedrella Black
 
 
 
 
 
Rodzina Dursley
 
 
 
 
 
Rodzina Evans
 
 
Euphemia Potter
 
Fleamont Potter
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Apolonia Delacour
 
Pan Delacour
 
Molly Prewett
 
Artur Weasley
 
 
 
 
 
Marge Dursley
 
Vernon Dursley
 
Petunia Evans
 
 
Lily Evans
 
James Potter
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Gabrielle Delacour
 
 
Charlie Weasley
 
 
Fred Weasley
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dudley Dursley
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Fleur Delacour
 
Bill Weasley
 
Percy Weasley
 
Audrey Weasley
 
George Weasley
 
Angelina Johnson
 
Hermiona Granger
 
Ron Weasley
 
Ginny Weasley
 
Harry Potter
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Victoire Weasley
 
Dominique Weasley
 
Louis Weasley
 
 
 
 
 
 
Fred Weasley
 
Roxanne Weasley
 
Rose Weasley
 
Hugo Weasley
 
James Potter
 
Albus Potter
 
Lily Potter
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Molly Weasley
 
Lucy Weasley

Wczesne życie

Przepowiednia

Wojna czarodziejów trwała. Voldemort wygrywał. Zapanował nad większością ludzi i mediów. Siał strach i panikę. Na początku 1980 roku w Gospodzie pod Świńskim Łbem Albus Dumbledore spotkał się z Sybillą Trelawney na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko nauczyciela w prowadzonej przez niego Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Wypowiedziała wtedy (o czym sama nie pamiętała) następującą przepowiednię:

Oto nadchodzi ten, który ma moc, pokonania Czarnego Pana… Zrodzony z tych, którzy trzykrotnie mu się oparli, a narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca… A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna… I jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje… Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana narodzi się gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca…
— Treść przepowiedni

Przepowiednia została w części podsłuchana przez Severusa Snape'a który przekazał ją Voldemortowi. Czarnoksiężnik na podstawie jej treści wybrał na „równego sobie” Harry'ego Pottera i postanowił go zabić, chociaż przepowiednia dotyczyć mogła także innego chłopca, Neville'a Longbottoma[19]. Rodzina Potterów była zagrożona. Severus Snape zakochany w Lily poprosił Voldemorta, aby ją oszczędził. Ten był głuchy na jego prośby, więc Severus zgłosił się do Dumbledore'a o pomoc[20].

Pierwszy rok życia

Harry Potter urodził się w dniu 31 lipca 1980 roku, jako jedyny syn Lily i Jamesa Potterów, członków oryginalnego składu Zakonu Feniksa z okresu Pierwszej Wojny Czarodziejów. Przyszedł na świat zaledwie kilka godzin po swoim koledze, Neville’u, synu innej pary członków Zakonu Feniksa Franka i Alicji Longbottomów.

Kiedy Harry się urodził, Lily wyprawiła mu skromne i szybkie chrzciny, na którym byli tylko ona, James i ojciec chrzestny, Syriusz Black. Z okazji pierwszych urodzin otrzymał od Syriusza zabawkową miotłę[21]. Od urodzenia przebywał wraz z rodziną w ukryciu w Dolinie Godryka dzięki Zaklęciu Fideliusa, którego Strażnikiem Tajemnicy początkowo miał być przyjaciel rodziców z czasów szkoły Syriusz Black. Jednakże, za jego radą wybór został zmieniony na mniej oczywistego Petera Pettigrew[22]. Niestety okazało się, że Peter jest sługą Czarnego Pana i zdradził kryjówkę Lily i Jamesa, a następnie upozorował własną śmierć z rąk wściekłego i rządnego zemsty Syriusza przez co ten trafił na długie lata do Azkabanu.

31 października 1981

Voldemort przed domem Potterów w Dolinie Godryka

Noc była wilgotna i wietrzna, dwoje dzieci przebranych za dynie włóczyło się po placu i był jeszcze sklep z szybami pokrytymi papierowymi pająkami, te wszystkie mugolskie ozdoby ze świata, w który tak naprawdę nie wierzyli... Kroczył sam, czuł cel, poczucie słuszności, czuł w sobie siłę o której zawsze wiedział… nie złość… to było dla słabszych dusz od jego… ale poczucie zwycięstwa, tak… czekał na to, miał na to nadzieję… - Ładne przebranie, proszę pana! Zobaczył jak z twarzy małego chłopca znika uśmiech gdy tylko podbiegł wystarczająco blisko aby zobaczyć co kryje się pod kapturem płaszcza, zobaczył jak strach pojawia się na jego twarzy, wtedy dzieciak odwrócił się i zaczął uciekać… dotknął różdżki pod szatą… jeden prosty ruch i dziecko nigdy już nie zobaczy swojej matki… ale to niepotrzebne, całkiem niepotrzebne… Poruszał się inną, ciemniejszą ulicą i teraz jego cel był w zasięgu wzroku, zaklęcie Fideliusa było złamane, chociaż oni jeszcze o tym nie wiedzieli… robił mniej hałasu niż trup idąc po chodniku i kiedy doszedł do ciemnego żywopłotu zajrzał na drugą stronę…Nie zaciągnęli zasłon, widział ich dokładnie w ich małym salonie, wysoki, czarnowłosy mężczyzna w okularach robiący kółka z dymu ku uciesze małego czarnowłosego chłopca w niebieskiej pidżamie. Dziecko śmiało się i próbowało złapać dym, chwycić w swoje małe pięści… Drzwi otworzyły się i weszła matka, nie mógł usłyszeć jej słów, jej długie, kasztanowe włosy zasłaniały jej twarz. Teraz ojciec podał syna matce. Odłożył różdżkę i przeciągnął się, ziewając… Brama pisnęła cicho kiedy ją popchnął ale James Potter tego nie słyszał. Jego biała ręka wyjęła różdżkę spod peleryny i wycelował ją w drzwi, które otworzyły się z hukiem. Był nad progiem gdy James wbiegł do korytarza. To było proste, zbyt proste, nawet nie podniósł różdżki…- Lily, zabierz Harry’ego i uciekaj! To on! Uciekaj! Biegnij! Zatrzymam go… Zatrzymam go, – bez różdżki w ręce… Zaśmiał się przed rzuceniem zaklęcia…- Avada kedavra!Zielone światło wypełniło przedpokój, oświetliło dziecięcy wózek pod ścianą, poręcz schodów jarzyła się niczym piorunochron a James Potter upadł jak marionetka której ucięto sznurki. Mógł usłyszeć jak krzyczy na wyższym piętrze, zamknięta w pułapce, ale tak długo jak będzie rozsądna nie musi się bać… wspiął się po schodach, słysząc z rozbawieniem jak próbuje się zabarykadować w… nie miała przy sobie różdżki… jacy głupi byli, powierzając swoje bezpieczeństwo przyjaciołom… Siłą otworzył drzwi, wszystkie pudła i krzesło odleciały wraz z jednym ruchem jego różdżki… i stała tam, z dzieckiem w rękach. Na jego widok położyła dziecko do łóżeczka i rozłożyła ramiona szeroko, jakby to miało pomóc, jakby chroniąc go myślała, że go zastąpi…- Nie, nie Harry, tylko nie Harry!- Odsuń się głupia dziewczyno…odsuń się, już…- Nie Harry, proszę nie, zabij mnie zamiast niego…- To moje ostatnie ostrzeżenie…- Nie Harry! Proszę… miej litość… miej litość… tylko nie Harry! Proszę – zrobię wszystko!- Odsuń się, odsuń się dziewczyno…Mógł odsunąć ją siłą ale prościej było zabić ich wszystkich… Zielone światło oświetliło pokój i upadła jak jej mąż. Dziecko nie płakało przez cały ten czas, stało trzymając krawędź łóżeczka i patrzyło w twarz nieznajomego z wyraźnym zainteresowaniem, prawdopodobnie myśląc, że to jego ojciec ukrywa się pod peleryną i robi śmieszne kolorowe światełka a jego matka zaraz wstanie i zacznie się śmiać… Wycelował różdżkę bardzo dokładnie w twarz chłopca, chciał zobaczyć jak to się stanie, unicestwienie jego jedynego, niewytłumaczalnego zagrożenia. Zielone światło morderczego zaklęcia. Dziecko zaczęło płakać, zobaczyło że to nie James. Nie lubił płaczu, nigdy nie trawił tych małych lalusiów w sierocińcu... – Avada Kedavra! I wtedy się złamał – był niczym, niczym oprócz bólu i strachu, musi się ukryć, nie, nie tutaj w ruinach tego domu gdzie dziecko wciąż płakało, ale daleko… daleko stąd…"
— opis wydarzeń w Halloween z 1981 roku
Zobacz więcej: Atak w Dolinie Godryka

Wieczorem w 1981 roku, Lord Voldemort przybył do Doliny Godryka w celu zabicia stojącego mu na drodze do osiągnięcia pełni władzy, rocznego Harry’ego. W pierwszej kolejności zabił nie posiadającego różdżki Jamesa, który kazał żonie uciekać. Kobieta schowała się w pokoju dziecięcym razem z synem. Mimo jej starań Voldemort stanął z nią twarzą w twarz i zabił, bez mrugnięcia okiem, gdy nie chciała się odsunąć. Rzucił mordercze zaklęcie w stronę chłopca, jednakże siła miłości i poświęcenie matki uniemożliwiło mu jego zabicie i odbiło zaklęcie. Czarny Pan nie zginął, dzięki ukrytym horkruksom z częściami swojej duszy, ale stracił swoją fizyczną postać i uciekł.

Wydarzenia z tej październikowej nocy dały Harry’emu sławę i status „Chłopca, który przeżył”, jako jedynej znanej osoby, która przeżyła mordercze zaklęcie – Avada Kedavra. Jedynym śladem po tym wydarzeniu została blizna na czole w kształcie błyskawicy, która przez następne lata będzie zarówno zmorą jak i błogosławieństwem dla młodego czarodzieja, jako symbol połączenia między nim, a Voldemortem.

Ze zniszczonego domu uratował Harry’ego Rubeus Hagrid wysłany w tym celu przez Albusa Dumbledore’a, aby przeniósł go na Privet Drive 4, do jedynej pozostałej mu rodziny. Ojciec Chrzestny Harry’ego błagał, aby Hagrid mu oddał dziecko, mówiąc, że to jego Potterowie wybrali na opiekuna w razie ich śmierci, jednakże Hagrid był nieugięty w wypełnianiu poleceń Dumbledore’a i poprosił Black o pożyczenie latającego motocykla, który ten niechętnie mu pożyczył[23].

Został zostawiony na progu domu wujostwa przy Privet Drive 4 z listem do Dursleyów, którego Harry nigdy nie zobaczył i przez kolejne dziesięć lat, żył w niewiedzy na temat swojego pochodzenia i tego kim jest.

Życie na Privet Drive 4 (1981–1991)

- Ależ, Dumbledore... przecież nie możesz mieć na myśli ludzi, którzy mieszkają tutaj! – zawołała profesor McGonagall, zrywając się na równe nogi i wskazując na numer czwarty. – Dumbledore... przecież to niemożliwe. Obserwowałam ich przez cały dzień. Trudno o dwoje ludzi, którzy tak by się od nas różnili. I mają syna... sama widziałam, jak kopał matkę na ulicy, wrzeszcząc, żeby mu kupiła cukierki. I Harry Potter miałby tutaj zamieszkać? — Tu mu będzie najlepiej – oświadczył stanowczo Dumbledore. — Jego ciotka i wuj będą mogli mu wszystko wytłumaczyć, kiedy trochę podrośnie. Napisałem do nich list. — List? — powtórzyła profesor McGonagall, siadając z powrotem na murku. — Dumbledore, czy naprawdę sądzisz, że zdołasz im wszystko wyjaśnić w liście? Przecież ci mugole nigdy go nie zrozumieją! Będzie sławny... stanie się legendą... wcale bym się nie zdziwiła, gdyby odtąd ten dzień nazywano Dniem Harry’ego Pottera... będą o nim pisać książki... każde dziecko będzie znało jego imię! — Święta racja — powiedział Dumbledore, spoglądając na nią z powagą ponad połówkami swoich szkieł. — Dość, by zawróciło w głowie każdemu chłopcu. Słynny, zanim nauczy się chodzić i mówić! Słynny z czegoś, czego nawet nie pamięta! Nie rozumiesz, że będzie lepiej, jak najpierw trochę podrośnie, a dopiero później dowie się o tym wszystkim?
— fragment rozdziału pierwszego Chłopiec, który przeżył w książce Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Maleńki Harry dostarczony do Dursleyów

Albus Dumbledore dostarczył Harry'ego Pottera do rodziny Dursleyów – najgorszych mugoli pod słońcem (jak określała ich Minerwa McGonagall, dziwiąc się, czemu Albus umieszcza Harry'ego u takich typów). Kiedy Rubeus Hagrid przywiózł niemowlę na pożyczonym od Syriusza Blacka latającym motorze, Potter stał się oficjalnym mieszkańcem domu z numerem 4 na Privet Drive w hrabstwie Surrey.

Jako że ciotka i wuj Harry'ego byli mugolami uważającymi się za „normalnych”, nie rozumieli i nie chcieli nic zrobić z wiedzą na temat pochodzenia Harry'ego, ponieważ nie znosili niczego, co w ich mniemaniu było nienormalne i odbiegało od normalności. Dlatego też wmówili siostrzeńcowi, że jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym, a jego ojciec pił i był bezrobotny. Tak samo kłamali w odniesieniu do blizny młodego czarodzieja, jako skutek i ślad po wypadku z wczesnego dzieciństwa. Zabronili mu również zadawania jakichkolwiek pytań oraz sami unikali tematu jego rodziców[24].

Wraz z dorastaniem Pottera zaczynały się dziać wokół niego różne dziwne rzeczy. Pewnego dnia, w szkole uciekał przed Dudleyem (to było łatwe, ponieważ Dudley był otyły), ale gdy już banda go prawie miała Harry zniknął i pojawił się na dachu szkoły. Innym razem Petunia rozzłoszczona na bujne i potargane włosy Harry'ego, które nawet zaraz po wizycie u fryzjera wyglądały tak samo, własnoręcznie zmieniła mu fryzurę zostawiając samą grzywkę. Na nic się to jednak nie zdało – już następnego dnia włosy Harry'ego odrosły. Podobnie było w przypadku spotkania na ulicy nieznanego mężczyzny, który uścisnął mu dłoń. Był to Dedalus Diggle, którego poznał jakiś czas później. Ciotka Petunia była na niego zła, gdy na pytanie czy i skąd go zna, odpowiedział jej, że nie wie kim jest ów jegomość.

Harry bawi się zepsutymi zabawkami Dudleya

Rodzina Dursleyów miała syna o imieniu Dudley, który był kuzynem Harry'ego. Był on bardzo rozpieszczany i pozwalano mu na niemal wszystko. Rodzice kupowali swojemu pierworodnemu kilkadziesiąt prezentów na urodziny, a z każdym rokiem więcej. Jednak Dudley i tak po krótkim czasie niszczył otrzymane prezenty, które dostawał młody Potter. Podobnie działo się z ubraniami, gdy ubrania Dudleya były stare lub stawały się na niego za małe, wtedy też chodził w nich Harry. Harry mieszkał w komórce pod schodami, chociaż Dursleyowie mieli cztery sypialnie. Rzadko mógł najeść się do syta – Dudley miał zwyczaj zjadania tego, na co akurat miał ochotę Harry, nawet jeśli miało mu się zrobić niedobrze.

Trudności życia Harry'ego były po części konieczne, ponieważ Dursleyowie byli jedyną żyjącą bliską rodziną Harry'ego, u której mógł zamieszkać. Dzięki temu, że mieszkał przy Privet Drive 4, magiczna osłona jego matki nadal działała i mogła go strzec, aż do ukończenia siedemnastego roku życia i dopóki Harry nazywał ten dom „swoim domem”.

Zdarzało się, że Dursleyowie wychodzili gdzieś całą rodziną i nie zabierali ze sobą Harry'ego. Miało to miejsce najczęściej podczas ich wycieczek z okazji urodzin Dudleya. Harry zostawał wtedy pod opieką sąsiadki, pani Figg. Wiedziała ona, że Potter jest czarodziejem, jednak nie ujawniła tego. Sama była charłaczką – niemagiczną osobą urodzoną przez czarodziejów. Arabella miała dużą słabość do kotów, posiadała ich kilka, Harry bardzo nie lubił z nią przebywać. Jednakże, zachowanie kobiety było zaplanowane. Gdyby Dursleyowie wiedzieli, że Harry się u niej świetnie bawi, nie miałaby możliwości obserwacji i opieki nad nim.

Z okazji jedenastych urodzin Dudley pojechał ze swoim przyjacielem Piersem Polkissem. Harry podczas każdych urodzin kuzyna był oddawany pod opiekę sąsiadki, Arabelli Figg, jednak w tamtym dniu wyjątkowo nie miał się nim kto zaopiekować i Dursleyowie niechętnie zabrali go ze sobą. Podczas zwiedzania okazało się, że wąż rozumiał co Harry do niego mówi. W późniejszych latach wiedział już, że tak się stało, ponieważ do końca siódmego tomu był wężousty. Widząc dokonania Harry'ego, przybył Dudley i spłoszył węża. Dursley zaczął pukać i podpierać się o szybę. Niespodziewanie szyba nagle zniknęła[25]. W jednej chwili Dudley wpadł do terrarium, a wąż uciekł dziękując Harry’emu. Gdy syn Dursleyów był już w nim, szyba nagle wróciła na swoje miejsce i Dudley był w pułapce. Kiedy państwo Dursley to zobaczyli, przerazili się. Obwinili za wszystko Harry'ego[26].

Szkoła Podstawowa St. Grogory

Harry uczęszczał do tej samej szkoły podstawowej, co jego kuzyn – Dudley. Harry uważany był za dziwaka, zawsze izolowano go od normalnego społeczeństwa. W szkole nie miał przyjaciół, rówieśnicy bali się bowiem narazić grupie Dudleya, która biła młodszych i słabszych od siebie. Ulubioną zabawą bandy było gonienie Harry'ego po szkolnym boisku. Nigdy go jednak nie mogli dogonić, ponieważ był mały i zwinny w odróżnieniu od otyłego kuzyna. Oceny Harry'ego były przyzwoite, jednakże czasami miał problemy z zachowaniem. Pewnego razu przypadkowo zmienił kolor włosów nauczycielki na niebieskie, innym natomiast znalazł się na dachu szkolnej kuchni.

Gdyby Harry nie poszedł do Szkoły Magii i Czarodziejstwa trafiłby do Stonewall, mugolskiej szkoły średniej dla „wyjątkowo trudnych przypadków”[8].

Listy z Hogwartu

Sterta listów, która przyszła do Harry'ego z Hogwartu

Kilka dni przed jedenastymi urodzinami wuj Vernon kazał przynieść Harry'emu listy. Bardzo się zdziwił, gdy przyszedł list do niego. Był zaadresowany bardzo dokładnie, z uwzględnieniem nawet „sypialni” Harry'ego, czyli komórki pod schodami[27]. Niestety, zanim Harry zdołał otworzyć list, został mu on wyrwany przez wuja, który po spojrzeniu na nadawcę bardzo się wystraszył. Dursleyowie wiedzieli bowiem, że list był z Hogwartu, magicznej szkoły, do której Harry miał uczęszczać. Nie chcąc, aby Harry poznał prawdę o sobie, postanowili, że nie pokażą mu listu, a brak odpowiedzi z jego strony spowoduje brak dalszego zainteresowania Harrym przez nadawcę. Niestety dla Dursleyów, mylili się. Listy przychodziły codziennie, po kilka lub więcej sztuk, a uniemożliwienie ich dostarczenia do Harry'ego było coraz trudniejsze. Dlatego też, gdy pewnego dnia wleciała do domu wielka ilość listów, wuj Harry'ego postanowił wyjechać z domu. Ta ucieczka jednak na nic się nie zdała, gdyż dokądkolwiek rodzina się udała, listy i tak docierały. Nawet daleka podróż przez wzburzone morze do starej chaty nie odniosła skutku. Tuż po północy, w 11 urodziny Harry'ego, rodzinę odwiedził olbrzymi człowiek, którym okazał się strażnik kluczy i gajowy Hogwartu – Rubeus Hagrid[28].

Wizyta Hagrida

— Ach, wypchajcie się... mugole — powiedział Hagrid. — Harry... jesteś czarodziejem.
W izbie zapadło milczenie. Słychać było tylko morze i świst wiatru.
— Czym jestem? — wydyszał Harry.
— Czarodziejem, ma się rozumieć — odpowiedział Hagrid, siadając z powrotem na kanapie, która jęknęła i zapadła się jeszcze niżej — i powiedziałbym, że diabelnie dobrym, trzeba cię tylko trochę podszkolić. A niby czym miałbyś być, mając takich starych? I uważam, że już najwyższy czas, żebyś przeczytał ten list.
— fragment rozdziału czwartego "Strażnik kluczy" książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Hagrid był wielkim, brodatym człowiekiem, i jak dowiadujemy się z późniejszych książek w serii powodem jego rozmiarów był fakt, że jego mamą była olbrzymka. Przedstawił się i dał Harry'emu tort urodzinowy. Wręczył Harry'emu także list, dzięki czemu jubilat wreszcie mógł go przeczytać. Hagrid był bardzo zaskoczony, że Harry nie wie nic o swoim pochodzeniu, o swoich rodzicach, o tym, jak zginęli, o ich mordercy i powoli wszystko mu wyjaśnił. Harry dowiedział się prawdy o swoich rodzicach, oraz o tym, że jest czarodziejem. Nie obyło się jednak bez sprzeciwu Dursleyów, którzy odmówili płacenia na szkołę Harry'ego i obrazili jej dyrektora Albusa Dumbledore'a, co bardzo rozzłościło gajowego[29].

Ulica Pokątna

Ulica Pokątna

Kiedy Harry zbudził się rankiem następnego dnia, wydawało mu się, że wczorajsze wydarzenia były tylko snem. Jego przekonanie umocniło dodatkowo pukanie, które usłyszał. Myślał, że znajduje się ciągle w komórce pod schodami w swoim domu przy Privet Drive 4, a ów odgłos wydaje ciotka Petunia ponaglając, by się obudził. Kiedy otworzył oczy okazało się jednak, że wszystko co spotkało go poprzedniego dnia było prawdą, a stukanie dobiegało zza chatki. Sowa, która trzymała w pazurach gazetę, próbowała dostać się do środka. Hagrid, który właśnie się obudził, kazał wpuścić sowę i zapłacić jej pięć knutów za dostarczenie przesyłki. W ten sposób Harry po raz pierwszy zetknął się w pieniędzmi czarodziejów.

Następnie Harry i Hagrid zaczęli szykować się do podróży. Strażnik kluczy poinformował chłopca, że dzisiaj zrobią zakupy do Hogwartu. Wyszli z chatki, przepłynęli morze dzielące skałę i ląd, a następnie wsiedli do metra jadącego do Londynu. To właśnie tam mieli kupić niezbędne do edukacji rzeczy. Po drodze Hagrid opowiedział Harry'emu o Ministerstwu Magii i Banku Gringotta, który był zresztą pierwszym punktem ich podróży. Gdy dotarli już do Londynu udali się w stronę Dziurawego Kotła, pubu, który stanowił „bramę” między światem mugoli i czarodziejów. Bar mieścił się pomiędzy wielką biblioteką a sklepem z płytami gramofonowymi. Harry'emu zdawało się, że tylko on i Hagrid widzą Dziurawy Kocioł, i tak w zasadzie było. Potter i jego przewodnik weszli do pubu.

Dziurawy Kocioł

Hagrid celujący różdżką w mur za którym znajdowało się wejście na ul. Pokątną

Od razu kiedy weszli, Harry stwierdził, że Dziurawy Kocioł, jak na tak sławne miejsce, jest dość ciemny i obskurny. Gdy tylko podszedł z Hagridem do lady ludzie zaczęli go rozpoznawać i witać się z nim. Harry uścisnął ręce wielu osobom, które uważały za zaszczyt, że mogą go zobaczyć na własne oczy. W ten oto sposób chłopak poznał m.in. Toma, łysego i bezzębnego barmana, Doris Crockford czy Dedalusa Diggle. Spotkał nawet swojego przyszłego nauczyciela obrony przed czarną magią, Kwiryniusza Quirrella. Harry dziwił się, że jest aż taki sławny, i że wszyscy czarodzieje w barze go znali. Następnie Hagrid powiedział zgromadzonym, iż muszą już iść, bo mają ważne sprawy do załatwienia. Wyszli więc tylnymi drzwiami i znaleźli się na małym ogrodzonym murem podwórku. Hagrid stuknął trzykrotnie w jedną z cegieł w murze, po czym otworzyło się przejście na ulicę Pokątną. Harry po raz pierwszy znalazł się w świecie czarodziejów.

Magiczne zakupy

Goblin w Banku obsługuje Harry'ego

Po wejściu na ulicę Pokątną, Hagrid stwierdził, że najpierw odwiedzą Bank Gringotta, aby wypłacić pieniądze. Po drodze Harry oglądał sklepy i przysłuchiwał się rozmowom czarodziejów i czarownic. Chciał się dowiedzieć jak najwięcej o świecie magii. Przy Banku Gringotta, Harry spotkał pierwsze w życiu magiczne stworzenie. Był to goblin, który strzegł wejścia. Następnie razem z Hagridem odwiedzili kryptę Harry'ego. Ku zdumieniu chłopca leżało tam mnóstwo pieniędzy – złotych galeonów, srebrnych sykli brązowych knutów. Hagrid wyjaśnił Potterowi, że odziedziczył to wszystko po rodzicach. Wyciągnął ze skarbca tyle pieniędzy, „aby wystarczyło na parę semestrów”, po czym opuścili pomieszczenie. Później Hagrid kazał ich przewodnikowi, goblinowi Gryfkowi, zaprowadzić ich do krypty 713. Olbrzym wyciągnął z niej mały pakunek owinięty brązowym papierem. Choć Harry pytał się go, co jest w środku, Hagrid stwierdził, iż nie może mu powiedzieć, ponieważ to prywatne sprawy Hogwartu. Następnie wyszli z banku i zaczęli robić zakupy.

Po wizycie w Banku Gringotta, Harry i Hagrid poszli wydać pieniądze, które przed chwilą wypłacili. W sklepie Madame Malkin − szaty na wszystkie okazje poznał chłopca, którego nie za bardzo polubił. Był to Draco Malfoy. Chłopak opowiedział mu co nieco o hogwardzkich domach oraz sporcie czarodziejów – quidditchu. Kiedy już skończyli robić zakupy, Harry posiadał cały ekwipunek do Hogwartu: księgi, kociołek cynowy, składniki eliksirów, rękawice ze smoczej skóry oraz sowę śnieżną Hedwigę, którą Hagrid kupił Harry'emu na urodziny. Harry dostał także bilet do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Harry wybierający różdżkę w sklepie Ollivanderów

Najważniejszym jednak zakupem w życiu młodego czarodzieja, była różdżka. Spośród bardzo wielu typów różdżek, które proponował właściciel sklepu Garrick Ollivander wybrał ostrokrzew i pióro feniksa. Było to bardzo ciekawe, ponieważ różdżkę o bliźniaczym rdzeniu miał Tom Marvolo Riddle, znany później jako Lord Voldemort. Powiązanie tych różdżek dało w przyszłości Harry'emu wiele okazji do oglądania tego niezwykłego zjawiska, np. Priori Incantatem. Jeszcze jedną ciekawą sprawą, było że obie te bliźniaczki miały ten sam rdzeń − pióro feniksa, a to zdarzało się bardzo rzadko[30].

Lata szkolne (1991–1997)

Pierwszy rok (1991–1992)

— Harry Potter — powiedział Harry. — Naprawdę? Oczywiście wiem o tobie wszystko... Mam parę dodatkowych książek, no wiecie, lektura uzupełniająca, i wiem, że jesteś w Dziejach współczesnej magii, w Powstaniu i upadku czarnej magii i w Wielkich wydarzeniach czarodziejskich dwudziestego wieku. — Jestem? — zapytał Harry, kompletnie oszołomiony. — Ojejku, nie wiedziałeś? Gdyby o mnie tak pisali, wszystko bym wynalazła – powiedziała Hermiona.
— fragment pierwszej rozmowy Harry'ego z Hermioną Granger z Ekspressie Hogwart

Harry pokazuje Ronowi bliznę

Harry dotarł na peron 9 i 3/4 odwieziony tam przez Dursleyów, którzy zrobili to tylko dlatego, że musieli zabrać Dudleya do londyńskiej kliniki, w której mieli odciąć mu świński ogonek. Harry spóźniłby się na pociąg, gdyby nie zauważył czarodziejów przechodzących na peron. Była to rodzina Weasleyów. Harry przeszedł przez metalową barierkę (w filmie mur) zgodnie ze wskazówkami pulchnej czarownicy, którą była Molly Weasley. Następnie wszedł do wolnego przedziału w pociągu Ekspres-Hogwart. Po chwili do tego samego przedziału wszedł Ron Weasley, także pierwszoroczniak. Oboje szybko nawiązali nić porozumienia. Nowy kolega opowiedział Harry'emu o świecie czarodziejów, grze w quidditcha i zbieraniu kart z Czekoladowych Żab. Później Harry kupił stos słodyczy i podzielił się nimi z Ronem, który miał tylko parę kanapek. Podczas tej podróży do Hogwartu Harry poznał jeszcze jedną istotną osobę: Hermionę Granger, która niezbyt przypadła mu do gustu. Dziewczyna przyglądała się nieudanej próbie zmiany koloru sierści szczura Rona, Parszywka; ponagliła, aby włożyli stroje szkolne, po czym opuściła przedział[31].

Harry'ego zabolała blizna podczas popatrzenia na Snape'a

Po przyjeździe pociągu na stację w Hogsmeade, uczniowie zaczynający pierwszy rok nauki zgodnie z obowiązującą tradycją do zamku popłynęli przez jezioro wraz z gajowym – Hagridem. W sali wejściowej Hogwartu pierwszorocznych wita profesor Minerwa McGonagall. Kobieta zapoznaje ich z hogwardzkimi domami i zostawia ich w pustej sali, upominając aby czas wolny wykorzystali na zadbanie o higienę. Po wyjściu profesor McGonagall, przez salę przeleciały duchy, rozprawiające o poltergeiście Irytku. Jeden z duchów, Gruby Mnich powitał pierwszoroczniaków. Chwilę później wszyscy nowi uczniowie udali się do Wielkiej Sali, gdzie odbyła się Ceremonia przydziału. Kiedy prowadząca ceremonię Profesor McGonagall wyczytała Harry'ego Pottera, cała sala zamilkła. Każdy chciał zobaczyć, do jakiego domu trafi Chłopiec, Który Przeżył.

— Hmm… — usłyszał w uchu cichy głosik. — Trudne. Bardzo trudne. Mnóstwo odwagi, tak. Umysł też dość tęgi. To prawdziwy talent... och, na Boga, tak... i zdrowe pragnienie sprawdzenia się... tak, to bardzo interesujące... Więc gdzie mam go przydzielić? Harry chwycił mocno za krawędzie stołka i pomyślał: Tylko nie do Slytherinu, nie do Slytherinu. — Nie do Slytherinu? — odezwał się głosik. — Jesteś pewny? Możesz być kimś wielkim, tak, to wszystko jest tu, w twojej głowie, a Slytherin na pewno pomoże ci w osiągnięciu wielkości... Nie? No dobrze, skoro jesteś pewny... niech będzie... — GRYFFINDOR!
— moment przydziału Harry'ego do Gryffindoru w 1991 roku

Ceremonia przydziału

Harry, podobnie jak Ron i Hermiona, zostaje przydzielony do Domu Lwa, Gryffindoru. Tiara Przydziału, uważając, że Harry posiada cechy, które pozwoliłyby przydzielić go do każdego z czterech domów, stwierdza, że chłopak powinien trafić do Slytherinu. Jednak na prośbę Harry'ego, który nie chciał trafić do Slytherinu ze względu na Dracona Malfoya, rezygnuje z tej decyzji i przydziela chłopca do Gryffindoru – domu słynącego z wyjątkowego męstwa i odwagi, w którym byli też jego rodzice. Po ceremonii odbyła się biesiada, podczas której Harry pierwszy raz najadł się do syta. Dyrektor zabronił uczniom wchodzić na trzecie piętro oraz do Zakazanego Lasu.

— Ach, tak — powiedział cicho. — Harry Potter. Nasza nowa znakomitość.
— komentarz Severusa Snape'a w czasie odczytywania listy obecności na pierwszej lekcji eliksirów

Harry na lekcji eliksirów

Następnego dnia po przybyciu do Hogwartu rozpoczyna się już poważna nauka. Harry uczy się zaklęć, transmutacji, obrony przed czarną magią, eliksirów, zielarstwa, a nawet latania na miotle. Podczas pierwszych zajęć z tego ostatniego przedmiotu, Harry, sprowokowany przez Draco Malfoya, łamie wyraźny zakaz profesor Hooch i wsiada na miotłę. Harry, łapiąc przypominajkę Neville'a Longbottoma, wykazuje się zdolnościami, które zrobiły wrażenie na prof. McGonagall. Surowa nauczycielka nie karze Harry'ego za ten wybryk, lecz zapewnia Potterowi miejsce w drużynie Gryffindoru na pozycji szukającego. Zaś już na pierwszej lekcji eliksirów profesor Severus Snape faworyzował Ślizgonów i pozbawił Gryffindoru 5 punktów za złe odpowiedzi Harry'ego.

Walka z trollem

Po paru dniach edukacji Harry, Ron, Hermiona i Neville, uciekając przed woźnym weszli na zakazane trzecie piętro, gdzie spotkali trójgłowego psa pilnującego klapy w podłodze. Harry i Ron nie przepadają za Hermioną, gdyż uważają ją za osobę zarozumiałą. Wszystko ulega jednak zmianie, gdy w Noc Duchów wesołe obchody psuje paniczny krzyk Quirrella – w zamku znajduje się troll. Nastąpiła szybka ewakuacja uczniów z Wielkiej Sali. Harry i Ron przypomnieli sobie, że Hermiona zamknęła się w łazience i tam rozpacza z powodu braku przyjaciół, a do łazienki właśnie zmierza troll. Szybko popędzili jej na ratunek. Dwaj pierwszoroczniacy podjęli bezmyślną walkę z potworem. Harry wsadził różdżkę w nozdrza trolla, ale oficjalnie walkę zakończył Ron, któremu udało się poprawnie rzucić zaklęcie Wingardium Leviosa. W ten sposób wyrwał maczugę z ręki olbrzyma i zwalił ją na jego łeb. Troll padł ogłuszony. Zaraz po tym wydarzeniu wpadła Minerwa McGonagall z grupką nauczycieli. Wszyscy byli zaskoczeni tym, co zrobili jedenastolatkowie. Hermiona wzięła całą winę na siebie. Powiedziała, że przyszła do trolla, bo myślała, że sama go pokona, ale uratowali ją chłopcy. Wydarzenie to bardzo zbliżyło trójkę pierwszoroczniaków – od tamtej pory zaczęli się przyjaźnić.

Drużyna Gryffindoru wychodzi na boisko. Rozpoczyna się pierwszy mecz quidditcha Harry'ego.

Harry bardzo stresował się swoim pierwszym meczem quidditcha. Miał najlepszą miotłę, jaką dotychczas wyprodukowano, Nimbusa 2000, jednak ta świadomość tylko trochę podnosiła go na duchu. Obawy Harry'ego były jednak niesłuszne – od początku dobrze radził sobie na boisku. W pewnym momencie jednak miotła Harry'ego zaczęła samoistnie zbaczać z toru i uczeń nie mógł nad nią zapanować. Chwilę później już cały stadion patrzył uważnie na akrobacje Harry'ego. Hermiona zobaczyła, że miotłę czaruje nauczyciel eliksirów Severus Snape. Podbiegła do niego szybko i po kryjomu podpaliła mu szatę zaklęciem Lacarnum Inflamarae. Snape oraz inni nauczyciele siedzący niedaleko (między innymi Quirrell) odwrócili na chwilę uwagę od boiska, a w tym momencie miotła Harry'ego wróciła do normalnego funkcjonowania. Okazało się, że zaklęcia rzucał Kwiryniusz Quirrell, a Severus Snape chcąc uratować Harry'ego szeptał przeciwzaklęcia. W dalszej części meczu Potter, chcąc dosięgnąć znicza, spadł z miotły. Okazało się jednak, że złoty znicz spoczywa w jego ustach. Tak więc Gryffindor wygrał ze Ślizgonami, a Harry miał bardzo spektakularny debiut w grze quidditcha.

Harry pod peleryną niewidką a obok Ron Weasley.

Na Boże Narodzenie Harry otrzymał prezent od anonimowego darczyńcy. W tajemniczym pakunku znajdowała się Peleryna-niewidka, należąca, jak wynikało z dołączonej kartki, do jego ojca. Jak się później okazało prezent ten przysłał Harry'emu Albus Dumbledore. Peleryna sprawiała, że każdy po jej założeniu stawał się niewidzialny. Prezent ten, jak się potem okazało, był trzecim Insygnium Śmierci. Peleryna – niewidka pierwotnie należała do Ignotusa Peverella. Stąd wiemy, że Harry spokrewniony jest z rodziną Peverell, a jednocześnie z Salazarem Slytherinem i samym Voldemortem.

Harry przyglądający się swoim rodzicom w lustrze Ain Eingarp.

Harry, Ron i Hermiona dowiedzieli się prawdy o dającym nieśmiertelność Kamieniu Filozoficznym i o jego twórcy – Nicolasie Flamelu. Zanim jednak to nastąpiło trójka przyjaciół pracowicie poszukiwała jakiejkolwiek informacji na temat zagadkowego czarodzieja. Harry pewnej nocy zagłębił się w dział ksiąg zakazanych. Aby nie zwracać na siebie uwagi użył peleryny – niewidki. Niestety, ze względu na hałas, który niechcący spowodował, sprowadził na siebie uwagę woźnego. Aby szybko mu umknąć wszedł do nieznanego dotychczas pomieszczenia, w którym znalazł tajemnicze zwierciadło Ain Eingarp. Gdy Harry spojrzał w lustro, ujrzał w nim swoich rodziców uśmiechających się do niego. Odtąd przychodził tam co noc, by się z nimi widzieć. Raz przyprowadził tam nawet Rona, ale ten zobaczył w odbiciu lustrzanym siebie trzymającego Puchar Quidditcha. Harry zrozumiał, że to lustro pokazuje marzenia. Z passą przychodzenia Harry pożegnał się, gdy Albus Dumbledore powiedział mu, że złe jest wracanie do przeszłości, lepiej żyć teraźniejszością.

Harry, Ron i Hermiona podczas jednej z wizyt u Hagrida odkryli, że posiada on norweskiego smoka kolczastego. W dodatku wygrał go w karty od nieznajomego w pewnym barze. Po długich rozmowach Hagrid został namówiony, aby wysłać smoka do hodowli smoków w Rumunii. Pracował tam Charlie Weasley – starszy brat Rona. W dzień przed misją Norbert ugryzł Rona tak, że dłoń mu spuchła i nie mógł uczestniczyć w akcji. Smok musiał być dostarczony na najwyższą Wieżę Astronomiczną, skąd odebrać go mieli znajomi Charliego. Harry i Hermiona przy pomocy peleryny-niewidki umieścili smoka w ustalonym miejscu. Niestety, ze względu na swą nieostrożność podczas powrotu zostali nakryci przez Dracona Malfoya.

Harry i Malfoy po zobaczeniu profesora Quirrella, ssącego krew jednorożca.

Minerwa McGonagall za wędrówki o zakazanej porze po zamku wymierzyła uczniom karę: odjęła pięćdziesiąt punktów za osobę od domu, który był zamieszkiwany przez winowajców. Posłała ich także wraz z Hagridem do Zakazanego Lasu. Ich zadaniem było odnaleźć zmarłego lub rannego jednorożca. Aby usprawnić poszukiwania zostali podzieleni na grupy: pierwsza Hagrid, Harry i Hermiona oraz druga Neville, Draco i Kieł. Ostatecznie jednak podział uległ zmianie i ku niezadowoleniu Harry'ego to on towarzyszył Malfoyowi w wyprawie. Harry i Draco doszli do miejsca, gdzie zobaczyli ciało jednorożca i osobę pijącą jego krew. Malfoy tchórzliwie uciekł. Tą osobą okazał się Quirrell, odwrócony tyłem, tak aby Voldemort mógł wypić trochę tej życiodajnej krwi. Harry'ego uratował centaur Firenzo, przepędzając czarnoksiężnika.

Puszek, uśpiony przez Harry'ego, Rona i Hermionę

Pod koniec roku Harry, Ron i Hermiona domyślali się, że Severus Snape chce ukraść dla Voldemorta Kamień Filozoficzny. Kiedy Hagrid przez przypadek wyjawił, jak ujarzmić Puszka − trójgłowego psa, przyjaciele od razu popędzili na trzecie piętro. Zatrzymał ich jednak Neville Longbottom, który uważał, że Gryffindor stracił już wystarczająco dużo punktów. Hermiona zmuszona została do użycia Zaklęcia Pełnego Porażenia Ciała, aby chłopak nie przeszkodził im w misji. Gdy dotarli już na trzecie piętro, pies spał za sprawą melodii granej przez zaczarowaną harfę. Szybko wskoczyli do otworu w podłodze, aby zapobiec odszukaniu kamienia przez Snape'a. Trójka przyjaciół wiedziała, że każdy nauczyciel ochronił Kamień w najlepszy dla siebie sposób, dlatego też byli przygotowani na różnego rodzaju przeszkody.

Partia szachów

Pierwszą pułapką były Diabelskie Sidła. Aby pokonać roślinę należało wyczarować światło lub wyluzować się, o czym wiedziała Hermiona. Drugie zadanie okazało się bardziej skomplikowane. Należało odnaleźć i złapać odpowiedni klucz wśród wielu innych latających po komnacie. Klucz ten miał posłużyć do otworzenia kolejnych drzwi. Zadania podjął się Harry i po krótkim czasie trójka przyjaciół znalazła się już w następnej sali, gdzie ustawiona została ogromna szachownica. Tam wykazać miał szansę się Ron, który potrafił znakomicie grać w szachy. Przyjaciele zastępowali figury szachowe. Aby wygrać, Ron doprowadził do matu poświęcając się. Dalej Harry i Hermiona pobiegli bez niego. Minęli zabitego trolla. W następnym wyzwaniu należało rozwiązać zagadkę. Po krótkim namyśle Hermiona rozwiązała zagadkę. Eliksiru pozwalającego przejść przez ostatnie drzwi wystarczyło tylko dla jednej osoby, dlatego do kolejnej komnaty przeszedł Harry.

Harry z kamieniem filozoficznym

W ostatniej sali Harry stoczył walkę z Quirrellem i jego drugą twarzą − Voldemortem. W środku komnaty zostało postawione znane już Harry'emu zwierciadło Ein Eingarp. Tym razem jednak chłopiec ujrzał siebie jako posiadacza kamienia. Jego największym pragnieniem było bowiem zdobycie Kamienia Filozoficznego, ale nie po to, aby być nieśmiertelnym − chciał uchronić go przed siłami zła. Postać w lustrze włożyła kamień do kieszeni i Harry poczuł, że kamień spoczywa w jego kieszeni, a Voldemortowi skłamał, że w lustrze widzi zupełnie co innego. Voldemort wyczuł, że chłopiec go oszukuje i nakazał Quirrellowi go dopaść. W momencie, w którym profesor dotknął twarzy Harry'ego stało się jednak coś niespodziewanego − Quirrell dosłownie się rozpadł. Przyczyną tego zdarzenia była ochrona, jaką dała Harry'emu jego matka.

Po tych wydarzeniach, Harry obudził się w szpitalu, a przy jego łóżku oprócz wielu słodyczy zostawionych przez przyjaciół znajdował się dyrektor – Albus Dumbledore. Ten wyjaśnił mu, że Kamień Filozoficzny został zniszczony, a Nicolas Flamel i jego żona umrą. Przyjaciele powitali Harry'ego bardzo serdecznie. Dumbledore nagrodził punktami kilku uczniów Gryffindoru:

  • Harry Potter + 60 punktów, za heroiczną walkę z siłami ciemności
  • Hermiona Granger + 50 punktów, za rozwiązywanie zagadek
  • Ronald Weasley + 50 punktów, za pięknie rozegraną partię szachów
  • Neville Longbottom + 10 punktów, za przyjacielską postawę

W ten sposób Gryffindor przesunął się z ostatniego miejsca na pierwsze i po raz pierwszy od wielu lat wygrał Puchar Domów.


Drugi rok (1992–1993)

Wizyta Państwa Mason

Wakacje rozpoczęły się dla Harry'ego wyjątkowo niekorzystnie i było coraz gorzej. Dursleyowie traktowali go jak zwykle fatalnie, nie dostawał żadnych listów od przyjaciół: Rona, Hermiony ani Hagrida. Nie miał też żadnej łączności z czarodziejskim światem, bo nie mógł wypuszczać Hedwigi z klatki. Na domiar złego pewnego dnia zdarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego. Vernon Dursley – wuj Harry'ego wrócił z pracy bardzo zadowolony, ponieważ mógł doprowadzić do bardzo dużej sprzedaży świdrów ze swojej fabryki Panu Masonowi. Przedsiębiorca miał zawitać do Dursleyów wraz z żoną, aby to przedyskutować. Vernon postarał się, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik: Dudley miał odbierać gościom płaszcze, Petunia ugotowała świetne potrawy, a Harry po prostu udawał, że go nie ma.

Właśnie tego ważnego dnia do pokoju Harry'ego wszedł nieoczekiwany gość – skrzat domowy Malfoyów – Zgredek. Ku zdziwieniu chłopca to skrzat konfiskował całą pocztę od przyjaciół, aby dzięki temu Harry postanowił nie wracać do Hogwartu. Zgredek za wszelką cenę chciał, aby Harry nie wrócił do szkoły ze względu na spisek, o jakim się dowiedział. Nie chciał jednak zdradzić, o co dokładnie chodzi. Skrzat był niepocieszony faktem, że Harry absolutnie nie bierze pod uwagę rzucenia szkoły. Zgredek robił dużo hałasu podczas swojej wizyty: co chwila karał się za to, że coś źle powiedział albo miał wybuchy płaczu. Na koniec, gdy Harry powiedział definitywnie, że nie opuści Hogwartu, ten poszedł na dół i używając zaklęcia swobodnego zwisu spuścił na panią Mason leguminę. Masonowie szybko opuścili dom Dursleyów, a Vernon kipiał z gniewu. Zamontował kraty w pokoju Harry'ego. Na domiar złego Harry dostał list z ostrzeżeniem, że jeśli jeszcze raz użyje czarów poza szkołą, zostanie wydalony z Hogwartu.

Harry Potter i Gilderoy Lockhart w Esach i Floresach

Harry po ostatnich wydarzeniach prawie utracił nadzieję, że uda mu się dotrzeć do szkoły. Pewnej nocy jednak pod okno Harry'ego przyleciał samochód ford anglia Artura Weasleya. W środku auta znajdowali się bliźniacy Fred i George oraz Ron. Za pomocą auta wyrwali kraty, aby Harry i jego w pośpiechu spakowany kufer byli w stanie się przez nie przedostać. Zaniepokojeni hałasem Dursleyowie obudzili się i przybiegli do sypialni, ale Harry zdążył opuścić dom wujostwa na kolejny rok szkolny i odleciał do Nory.

W domu Weasleyów Harry był po raz pierwszy. Bardzo spodobał mu się dom czarodziejów, w którym w każdym kącie roiło się wręcz od magii. Ku niezadowoleniu Weasleyów ich matka szybko odkryła, że polecieli po Harry'ego i nie kryła swej złości na synów. Do Harry'ego jednak cały czas odnosiła się łagodnie.

Po pewnym czasie Molly, Artur, Ginny, Ron, Fred, George, Percy oraz Harry wybrali się na ulicę Pokątną w celu zakupienia podręczników i przyborów do Hogwartu. Dotrzeć na miejsce mieli za pomocą magicznego proszku Fiuu. Harry, który pierwszy raz podróżował w ten sposób, nieumiejętnie wypowiedział nazwę ulicy i trafił na pobliską ulicę Śmiertelnego Nokturnu. Znalazł się w sklepie Borgina i Burkesa, gdzie podsłuchał ciekawą rozmowę Lucjusza z Borginem, w której to ojciec Malfoya mówił, że chce sprzedać mu różne przedmioty czarnomagiczne. Kiedy Harry przy pomocy Hagrida znalazł się znów na Pokątnej spotkał Hermionę, która również udała się na zakupy. W księgarni odbywała się mała uroczystość – zawitał Gilderoy Lockhart, autor wielu autobiograficznych pozycji. Pisarz zainteresował się Harrym i postanowił podarować mu swoje książki. Fotografowie zrobili im serię zdjęć.

W księgarni Esy i Floresy doszło do jeszcze jednego zdarzenia – bójki Artura Weasleya z Lucjuszem Malfoyem. Motywem była kłótnia o to, co tak naprawdę hańbi czarodzieja. Molly była później bardzo zła na męża, że wszedł w taką prymitywną, mugolską walkę przy dzieciach.

Lot do Hogwartu

Jak co roku czarodzieje dotarli na dworzec. Cała rodzina Weasleyów weszła przez barierkę między peronami dziewiątym i dziesiątym. Harry i Ron również rozpędzili się, aby szybko i niezauważenie dostać się na peron, jednak zamiast przejść na magiczny peron, zderzyli się z barierką, zwracając na siebie uwagę mugoli. Ron spostrzegł, że zegary wybiły godzinę 11.00. Pociąg odjechał. Aby dostać się do szkoły chłopcy wpadli na pomysł wykorzystania latającego auta. Auto prowadził Ron, który bardziej od Harry'ego potrafił opanować maszynę. Zanim jednak włączył niewidzialność ujrzało ich kilku mugoli. Po bardzo nieudanym locie i lądowaniu (uderzyli w Wierzbę Bijącą, która zniszczyła samochód, różdżkę Rona i trochę ich poobijała) Ron i Harry dotarli do Hogwartu. Ford Anglia odjechał do Zakazanego Lasu. W zamku czekały na przyjaciół nieprzyjemności: Minerwa McGonagall wyznaczyła im kary. Jak się później okazało, całe zajście było wyłączną winą skrzata domowego Zgredka, który zaczarował przejście między peronami.

Napis na ścianie

Wbrew swojej woli, Harry stał się ulubieńcem Gilderoya Lockharta, który często udzielał mu „mądrych” rad na temat popularności. Podczas szlabanu profesor kazał chłopcu odpisywać na listy swoich fanów.

Życie Pottera było znów normalne. Chodził do Hogwartu, znów spotkał się z kolegami. Jego spokój został jednak zakłócony przez dziwne wydarzenia: Harry zaczął słyszeć głosy. Pierwszy raz sytuacja ta miała miejsce podczas szlabanu z Lockhartem, następnie gdy przechodził korytarzami szkoły. Przyzwyczajony jednak do wielu niespodziewanych i dotąd dziwnych zdarzeń w świecie czarodziejów chłopiec początkowo nie przejął się tym faktem.

W Noc Duchów Potter wybrał się wraz z Ronem i Hermioną na przyjęcie z okazji pięćsetnej rocznicy śmierci Prawie Bezgłowego Nicka. Na przyjęciu byli jedynymi żywymi gośćmi – reszta zaproszonych to duchy. Organizacja przyjęcia była zdecydowanie bardziej przystosowana do zmarłych uczestników (zepsute jedzenie, zimno), dlatego też trójka przyjaciół wymknęła się po jakimś czasie nie mogąc znieść już głodu i atmosfery przyjęcia. Kiedy przechodzili jednym z korytarzy zobaczyli spetryfikowaną kotkę Panią Norris, a na ścianie złowieszczy napis: „KOMNATA TAJEMNIC ZOSTAŁA OTWARTA – STRZEŻCIE SIĘ WROGOWIE DZIEDZICA”.

Na nieszczęście dla Harry'ego Pottera akurat wtedy, gdy stał obok napisu i nie dającej oznak życia kotce przyszedł woźny Filch, personel Hogwartu i sporo uczniów. Filch wywnioskował, że to Harry zabił jego kotkę. Dumbledore wyjaśnił zdenerwowanemu pracownikowi, że Potter jest niewinny w tej sprawie, ponieważ żaden drugoklasista nie mógł spetryfikować stworzenia.

Złośliwy tłuczek goniący Harry'ego

Zgredkowi nadal bardzo zależało, aby uratować Harry'ego przed spiskiem, dlatego podjął kolejną próbę, aby chłopiec opuścił Hogwart. Tym razem zaczarował tłuczka, który w meczu quidditcha atakował tylko szukającego Gryfonów, czyli właśnie Harry'ego. Na koniec dramatycznej walki z piłką zawodnik złapał znicza, ale tłuczek trafił go w rękę, łamiąc kość. Do rannego od razu przybiegł Lockhart, który przekonany o swoich genialnych umiejętnościach leczniczych rzucił na rękę chłopca zaklęcie. Niestety, zamiast pomocy wyrządził Harry'emu jeszcze większą krzywdę – jego ręka została pozbawiona kości. Harry musiał przeżyć bolesną noc w skrzydle szpitalnym, podczas której odrastały mu kości ramienia za sprawą wypitego eliksiru Szkiele-Wzro. W tę noc z wizytą przyszedł Zgredek zdradzając, że to on zaczarował tłuczka oraz wcześniej barierkę na dworcu. Wspomniał też przez przypadek, że Komnata Tajemnic została otwarta już 50 lat temu. W tę noc do szpitala trafił także inny uczeń – Colin Creevey. Chłopiec, podobnie jak Pani Norris, został spetryfikowany.

Klub Pojedynków

Gilderoy Lockhart otworzył w szkole Klub Pojedynków, w którym uczniowie mieli uzyskać wiedzę, jak walczyć z ciemnymi mocami. Zajęcia miały charakter praktyczny, a do klubu zgłosiło się wielu chętnych. Na pierwszych zajęciach Lockhart poprosił o pomoc Severusa Snape'a i wspólnie podzielili uczniów na pary. Ku niezadowoleniu Harry'ego został mu przydzielony Draco Malfoy. Pojedynek był bardzo interesujący i wyrównany, dopóki Malfoy nie użył zaklęcia Serpensortia, po którym na arenie pojawił się wąż. Sunął w stronę przerażonego Justyna Finch-Fletchleya, więc Harry spontanicznie odezwał się do węża, każąc mu odejść. Po jego słowach wszyscy byli zaskoczeni, że Potter zna język wężów, jednak sam zainteresowany nie wiedział o tym do tej pory. W odczuciu uczniów wydarzenie wyglądało inaczej niż w odczuciu Harry'ego: myśleli, że Potter napuszcza węża na Justyna. Po tym wydarzeniu wszyscy w szkole byli przekonani, że to Harry jest dziedzicem Slytherina, ponieważ umiejętność rozmowy z wężami była cechą samego Salazara. Uczniowie utwierdzili się w przekonaniu, gdy Harry znalazł się przy spetryfikowanych Justynie Finch-Fletchleyu i Prawie Bezgłowym Nicku.

Niemal wszyscy w zamku byli przekonani o winie Harry'ego. Wyjątkiem był sam zainteresowany i jego przyjaciele, którzy typowali Dracona. Żeby mieć pewność, iż to Malfoy jest dziedzicem Slytherina Hermiona wpadła na pomysł, aby zamienić się w uczniów z jego najbliższego otoczenia. W tym celu uwarzyła eliksir Wielosokowy, do którego na koniec dorzuciła włosy Milicenty Bulstrode, Gregory'ego Goyle'a i Vincenta Crabbe'a. Do pokoju wspólnego Ślizgonów Harry i Ron udali się jednak bez Hermiony, która przez niefortunny przypadek zamieniła się w kota Millicenty. Po godzinie działania eliksiru przyjaciele wiedzieli już, że to nie Malfoy jest dziedzicem Slytherina.

Harry podczas jednej z wizyt w damskiej toalecie dostał od Jęczącej Marty dziennik, który rzuciła w nią jakaś dziewczyna. Była to Ginny Weasley, którą opętał Voldemort. Potter wziął książeczkę. Dzięki niej dowiedział się, że o otworzenie komnaty 50 lat temu oskarżono Hagrida.

Harry trzyma dziennik

W szkole panował niepokój. Z powodu dwóch następnych napaści na Penelopę Clearwater i Hermionę Granger odwołano mecz quidditcha. Z powodu spetryfikowania najlepszej przyjaciółki Harry'ego cała szkoła stwierdziła, że Potter nie mógł być odpowiedzialny za napaście. Ron i Harry cały czas próbują dociec prawdy. W tym celu udają się do Hagrida, aby wprost spytać go o sytuację sprzed lat. Rubeus wyjaśnił, że to kłamstwo, jednak przyjaciele nie dowiedzieli się więcej z powodu niespodziewanej wizyty, którą Korneliusz Knot wraz z Lucjuszem Malfoyem i Dumbledore'em złożył gajowemu. Ukryci pod peleryną-niewidką Harry i Rok byli świadkami zatrzymania Hagrida i zawieszenia dyrektora.

Rozmowa z Aragogiem

Zanim Hagrid został zatrzymany, zdążył przekazać Harry'emu i Ronowi dziwną wiadomość, aby szli za pająkami. Chłopcy, przekonani, że doprowadzi to ich w ten sposób do rozwiązania zagadki podążali za pająkami, które zaprowadziły ich w głąb lasu. Tam napotkali akromantulę – Aragoga. Okazało się, że pająk jest wielkim przyjacielem Hagrida od wielu lat i potwierdził, że to nie gajowy otworzył komnatę. Przyjaciel Hagrida nie okazał się jednak zbyt przyjazny dla jego przyjaciół – bez większego zastanowienia pozwolił swojej rodzinie zjeść chłopców. Uczniom udało się jednak uciec, a pomógł im w tym Ford Anglia, który niespodziewanie pojawił się w środku lasu.

Z powodu licznych petryfikacji w zamku panował nieprzyjemny nastrój. Harry i Ron nadal starali się rozwikłać zagadkę, jednak bez pomocy Hermiony było to o wiele trudniejsze. Ginny była ciągle zmartwiona i przestraszona, co wszyscy tłumaczyli wydarzeniami w zamku. Siostra Rona zachowywała się nieswojo z innego jednak powodu – została opętana przez dziennik, którym zawładnął Voldemort. Chciała wyjawić swój sekret Ronowi oraz Harry'emu, jednak przeszkodził jej w tym Percy.

Tymczasem Harry i Ron często odwiedzali przyjaciółkę w skrzydle szpitalnym. Podczas jednej z takich wizyt zobaczyli, że dziewczyna ściskała coś w ręku. Okazało się, że Hermiona odkryła tajemnicę ataków, a odpowiedzialny za nie był bazyliszek.

Colin zobaczył go w wizjerze swojego aparatu. Bazyliszek spalił film w kamerze, ale Colin został tylko spetryfikowany. Justyn... Justyn musiał zobaczyć bazyliszka przez Prawie Bezgłowego Nicka! Nick przyjął najgorsze uderzenie morderczego spojrzenia, ale nie mógł umrzeć po raz drugi... A przy Hermionie i tej Krukonce znaleziono lusterko. Hermiona dopiero co odkryła, że ten potwór to bazyliszek. Założę się, o co chcesz, że ostrzegła pierwszą osobę, którą spotkała, żeby zanim minie róg korytarza, obejrzała dalszą drogę w lusterku. (...) Pani Norris zobaczyła tylko odbicie w kałuży...
— Harry rozprawiający o spetryfikowanych[źródło]

Harry otwiera Komnatę Tajemnic

Tymczasem na jednej ze ścian zamku pojawił się napis o porwaniu. Okazało się, że porwaną jest Ginny Weasley. Zarówno Harry, jak i Ron bardzo przejęli się tą sytuacją. Podsłuchali, jak nauczyciele organizują pomoc, oraz że ich przywódcą ma być Gilderoy. Profesor wiele razy przechwalał się, że wie, gdzie leży komnata i bez problemu do niej trafi. Inni nauczyciele zdawali sobie sprawę,iż są to jedynie puste słowa, i że nakazanie Lockhartowi działania sprawi, że ten usunie się w cień i nie będzie przeszkadzał w akcji. Harry i Ron jednak, przekonani, iż to Lockhart będzie starał się uratować Ginny, pobiegli do niego, aby zdradzić mu wszystko, czego zdołali się dowiedzieć. Niestety zastali profesora nie na sporządzaniu planu, a na pakowaniu się w pośpiechu w celu szybkiej ucieczki. Aby temu zapobiec oboje zagrozili Lockhartowi, i ten, pozbawiony różdżki, musiał godzić się na ich rozkazy.

Harry w Komnacie Tajemnic

Niestety nadal nikt nie wiedział, gdzie znajduje się wejście do komnaty. Harry, kojarząc fakty i łącząc je w całość wpadł na pewien pomysł. Spytał się Jęczącej Marty, jak umarła. Okazało się, że zabił ją bazyliszek 50 lat temu, a potwór wyszedł z łazienki. Na kranie jednej z umywalek został wyryty symbol węża. Harry skupił się na nim i znowu przemówił w mowie węży – tym razem nakazując komnacie, aby się otwarła. Po chwili wszyscy ujrzeli, jak łazienka zmienia się, a w miejscu umywalek pojawia się wejście do komnaty tajemnic.

Potter i Weasley pchnęli tchórzliwego nauczyciela, aby pierwszy wszedł do nowo otwartej bramy, a następnie podążyli za nim. W wyniku zamieszania profesor zdołał jednak odebrać Ronowi różdżkę i próbował wyczyścić chłopcom pamięć, podobnie, jak czynił to już wiele razy innym czarodziejom. Różdżka Rona była jednak uszkodzona i odbiła zaklęcie w stronę profesora, który stracił pamięć na zawsze.

Harry i Ginny w Komnacie Tajemnic

W wyniku odbitego zaklęcia o wielkiej sile komnata nieco zapadła się. W dalszą drogę ruszył więc sam Potter. W dalszej części komnaty spotkał się oko w oko z Tomem Riddle'em. Ten powiedział mu, że jest młodym Voldemortem oraz, że leżącej obok Ginny nie można odratować. Celem Voldemorta było odrodzenie się i zabicie Harry'ego, do czego posłużył się bazyliszkiem. Harry stoczył walkę z bestią i przy pomocy Fawkesa oraz miecza Gryffindora ukrytego w tiarze przydziału, którą feniks przyniósł, Potterowi udało się pokonać bestię. Następnie Harry za pomocą kła bazyliszka zniszczył dziennik Riddle'a. Ginny Weasley odzyskała przytomność. Wszyscy wydostali się z komnaty dzięki feniksowi.

Po wydarzeniach, które miały miejsce w Hogwarcie Harry znalazł się w pokoju dyrektora, gdzie razem przeanalizowali działanie dziennika. Nagle do gabinetu wszedł Lucjusz Malfoy wraz ze Zgredkiem. Harry dopiero wówczas przekonał się, kto jest panem skrzata.

Zgredek i Harry

Harry zrozumiał, czemu miały służyć próby podjęte przez skrzata w ciągu roku. Zrobiło mu się żal Zgredka, który był okrutnie traktowany przez swojego pana. Postanowił więc, że tym razem to on pomoże skrzatowi. Umieścił w zniszczonym dzienniku skarpetkę, a dziennik wcisnął w ręce Lucjusza. Ten odruchowo rzucił dziennik Zgredkowi. Skrzat otworzył zeszyt i z wielką ulgą odkrył, że znajduje się w nim część ubrania. Oznaczało to, że Malfoy uwolnił skrzata nic o tym nie wiedząc. Od tej pory Zgredek zasilił kadrę skrzatów w Hogwarcie, ale w przeciwieństwie od nich otrzymywał zapłatę za pracę.

Trzeci rok (1993–1994)

Latem 1993 roku do domu Dursleyów z wizytą przyjechała ciotka Marge. Harry nie darzył sympatią ani jej, ani jej psów, które zwykłe były uprzykrzać mu życie. Obiecał jednak wujowi, że nie zdradzi swojego pochodzenia ani faktu, do jakiej chodzi szkoły. W zamian za poprawne sprawowanie miał otrzymać podpis na formularzu zgody na wyjścia poza teren zamku, które każdy uczeń musiał przynieść, jeśli w kolejnym roku chciał uczestniczyć w wycieczkach do Hogsmeade.

Zadanie nie było łatwe – ciotka od początku swojej wizyty nie szczędziła pod adresem Harry'ego różnego rodzaju uszczypliwości i docinków. Na każdym kroku także porównywała go z Dudleyem, oczywiście na korzyść syna Vernona. W ostatni wieczór pobytu ciotki Marge rodzina Dursleyów przygotowała ucztę. W jej trakcie ciotka jak zwykle narzekała na Harry'ego. Tym razem jednak obok uszczypliwości pod jego adresem Marge zaczęła także wspominać rodziców Pottera, wyrażając się o nich w bardzo niepochlebny sposób. Harry, mimo wielkich starań, tym razem nie potrafił się opanować, i mimo woli spowodował, że ciotka nadęła się jak balon i wyleciała przez otwarte okno.

Zdenerwowany Harry nie zważając na nic spakował swoje rzeczy i opuścił dom wujostwa. Po chwili jednak, kiedy emocje opadły, zaczął zastanawiać się, czy postąpił słusznie – nie miał dokąd pójść. Usiadł na pobliskiej ławce i wtedy ujrzał w krzakach nieopodal wielkiego czarnego psa. Zanim jednak zdążył bardziej mu się przyjrzeć nadjechał Błędny Rycerz, autobus czarodziejski, który zabrał go na Pokątną.

Harry wsiada do Błędnego Rycerza

Harry pojechał magicznym autobusem – Błędnym Rycerzem, aż do Londynu. Zamieszkał w Dziurawym Kotle. Na miejscu spotkał Korneliusza Knota, Ministra Magii. Ku zdziwieniu Pottera nie zareagował on na nielegalne użycie magii przez Harry'ego, a był nadzwyczaj miły i troskliwy. Potterowi dobrze żyło się na Ulicy Pokątnej – kupił sobie wszystkie potrzebne podręczniki i przedmioty do Hogwartu, oglądał wystawy sklepowe. Bardzo lubił przebywać w lodziarni Floriana Fortescue, gdzie odrabiał trudne zadania z historii magii. Okazało się, że lodziarz bardzo dużo wie o głównym temacie, który potrzebował Harry – o paleniu czarownic. W przerwach od robienia zadań Harry dostawał darmowe lody, które bardzo mu smakowały.

Harry ucieszył się jeszcze bardziej, kiedy przyjechali Weasleyowie. Wynajęli pokój na Ulicy Pokątnej, aby szybciej dostać się na dworzec. W pewnym momencie Harry niechcący podsłuchał rozmowę Artura i Molly, z której jasno wynikało, że Syriusz Black uciekł z Azkabanu, aby dopaść jego. Na peronie dziewięć i trzy czwarte Artur Weasley przestrzegł Harry'ego przed szukaniem Syriusza, ponieważ zbieg jest bardzo groźny.

Harry chwilę po ataku dementora

W pociągu było wyjątkowo tłoczno, i ciężko było znaleźć wolny przedział. Dlatego też Harry, Ron i Hermiona wybrali przedział, w którym znajdował się jedynie śpiący mężczyzna w średnim wieku. Okazało się, że jest to nowy nauczyciel obrony przed czarną magią. W pociągu przyjaciele rozmawiali o wielu sprawach, między innymi o zbiegłym z Azkabanu Syriuszu Blacku. Ich rozmowę przeszkodziło jednak nagłe zamieszanie – pociąg stanął, zrobiło się ciemno, zimno i ponuro. Harry usłyszał także krzyk kobiety i zemdlał. Okazało się, że to dementorzy wprowadzili tę atmosferę przeszukując pociąg w poszukiwaniu Syriusza Blacka. Harry był bardzo zawstydzony, kiedy okazało się, że tylko on stracił przytomność. Nowy nauczyciel, profesor Lupin, dał wszystkim czekoladę, aby doszli do siebie po wizycie strażników Azkabanu, a następnie opuścił przedział.

Wybrana lekcja wróżbiarstwa – kryształowa kula

Harry, jako uczeń trzeciej klasy, mógł wybrać sobie nowe przedmioty spośród listy wskazanych. Potter wraz z Ronem dokonali wyboru tych samych zajęć - uczęszczali na wróżbiarstwo i opiekę nad magicznymi stworzeniami. Hermiona, która nie mogła się zdecydować, wybrała wszystkie możliwe przedmioty, czyli dodatkowo numerologię, mugoloznalstwo oraz starożytne runy.

Wróżbiarstwo nie okazało się ulubionym przedmiotem dla całej trójki przyjaciół. Profesor Trelawney charakteryzowała się specyficznym sposobem bycia, a nauka proponowana przez nią nie przypadła do gustu wielu uczniom – kazała wróżyć z fusów i prowadzić senniki.

Harry nie darzył sympatią zajęć z wróżbiarstwa również z innej przyczyny. Nauczycielka upodobała go sobie jako obiekt przepowiedni. Na każdej lekcji Potter musiał się więc zmagać z insynuacjami na temat swojej śmierci.

Mimo swej średniej reputacji jako jasnowidz nauczycielka zapowiedziała, że ktoś odejdzie w kwietniu z jej zajęć. Tak też się stało – rozwścieczona Hermiona wybiegła z Wieży Astronomicznej, niekontynuując tego przedmiotu.

Harry i Hardodziob

Wszyscy bardzo lubili obronę przed czarna magią i jej nauczyciela Remusa Lupina. Prowadził on bardzo ciekawe lekcje. Pokazywał uczniom druzgotki, czerwone kapturki, zwodniki itd. Kiedyś nawet studenci mieli do czynienia z boginem. Musieli go pokonać zaklęciem Riddiculus. Boginem Harry'ego był dementor.

Lupin spotykał się często z Harrym, aby nauczyć go zaklęcia Patronusa. Treningi były trudne i wyczerpujące, na efekty chłopiec musiał długo czekać. Z czasem Harry opanował to bardzo zaawansowane zaklęcie..

Opiekę nad magicznymi stworzeniami prowadził Rubeus Hagrid. Jako osoba znana z zamiłowania do dziwnych i często niebezpiecznych stworzeń budziła niepokój wśród wielu uczniów.

Hagrid bardzo denerwował się swoim debiutem, jednak wszystko wskazywało na to, że bardzo skrupulatnie przemyślał plan pierwszej lekcji. Pokazał uczniom hipogryfa, ucząc ich, jaki stworzenia mają charakter oraz jak się w ich obecności zachować. Jako atrakcję przewidział lot na hipogryfie, w którym uczestniczył Harry. Mimo swoich obaw chłopak poradził sobie z zadaniem, głównie dzięki uwadze i radom Hagrida. Niestety, rad tych nie posłuchał Draco Malfoy, który rozwścieczył zwierzę.

Harry rozmawia z Lupinem

Reakcja Hagrida była natychmiastowa, jednak mimo to Draco został lekko ranny. Udawał jednak, że odniósł większe obrażenia, aby zaszkodzić nauczycielowi. Skierował protest do Ministerstwa Magii za pośrednictwem swojego ojca Lucjusza, czego skutkiem były przesłuchania Hagrida. Lekcje przedmiotu zaczęły być bardzo nudne – uczniowie karmili tylko gumochłony/ Rubeus był bardzo załamany.

Podczas trzeciego roku uczniowie mogli także odwiedzać pobliską wioskę – Hogsmeade. Niestety, Harry nie uzyskał zgody opiekuna, wobec czego podczas wycieczki został w zamku.

W świecie czarodziejów nieustannie jednym z głównych wydarzeń była ucieczka z Azkabanu Syriusza Blacka. Zbieg jako animag dostał się do zamku i próbował wejść do dormitorium Gryffindoru. Nie znał jednak hasła, wobec czego próbował dostać się do środka za pomocą innych metod – włamać się. Przestraszona Gruba Dama uciekła na inny obraz i nie powróciła na stanowisko. Miejsce uciekinierki zajął odważny i mężny Sir Cadogan.

Nastał dzień pierwszego w sezonie meczu quidditcha Gryffindor – Slytherin. Ze względu jednak na kontuzję szukającego Ślizgonów, Malfoya, Gryfoni zagrali z Puchonami.

Mecz nie przebiegł spokojnie. Na stadionie w pewnym momencie pojawili się dementorzy. Harry, którego reakcją na niszczący wpływ tych stworzeń było omdlenie, spadł z miotły. Harry trafia do skrzydła szpitalnego, gdzie dochodzi do siebie. Niestety, miotła chłopaka – Nimbus 2000, została doszczętnie zniszczona przez Wierzbę Bijącą. Dumbledore, który bardzo zdenerwował się całą sytuacją, zakazał dementorom wstępu do zamku.

Podczas kolejnej wycieczki do Hogsmeade Harry nie miał najlepszego nastroju. Samotny pobyt w zamku nie był najlepszą metodą spędzania czasu, dlatego próbował wymknąć się do wioski niezauważony. Niespodziewanie sposób przedostania się do Hogsmeade podsuneli mu bliźniacy Fred i George. Ofiarowali oni Harry'emu Mapę Huncwotów przedstawiającą dokładny plan Hogwartu. Dzięki niej można było sprawdzić lokalizację każdego mieszkańca oraz odnaleźć tajne przejścia. Korzystając z tej okazji Harry wymknął się nielegalnie do Hogsmeade pod peleryną niewidką jednym z tajnych przejść. Początkowo wycieczka bardzo mu się podoba. Gryfon dołączył do swoich zaskoczonych przyjaciół i razem zwiedzali wioskę. Będąc w Trzech Miotłach Harry dowiedział się jednak, że Syriusz Black był jego ojcem chrzestnym i zdradził jego rodziców. Harry poprzysiągł zemstę.

W natłoku obowiązków i międzyczasie różnych innych zajęć trójce przyjaciół głowę zaprzątał jeszcze jeden temat – Hardodziob. Wszyscy martwili się o Hagrida, który ciężko znosił tę całą sytuację.

Niestety, Hagrid otrzymał list, w którym było napisane, że ponosi pełną odpowiedzialność za atak hipogryfa na bezbronnego chłopaka Dracona Malfoya. Rubeus musiał się stawić w Ministerstwie Magii na przesłuchaniu w tej sprawie.

Harry otrzymuje Błyskawicę

Nadeszło Boże Narodzenie, a wraz z nim wielka niespodzianka: Harry otrzymał wspaniały prezent – najlepszą miotłę świata – Błyskawicę. Darczyńca nie zdradził jednak swojej tożsamości, co zaniepokoiło Hermionę. Dziewczyna wezwała profesor Minerwę McGonagall, która uznała za słuszne, by grono pedagogiczne zbadało miotłę pod względem bezpieczeństwa i ewentualności rzucenia na nią czarnomagicznych zaklęć. Harry i Ron byli źli na przyjaciółkę, jednak niezbyt długo, ponieważ miotła wróciła o rąk ofiarowanego dość szybko – nauczyciele nie dopatrzyli się żadnych odchyleń. Z tego faktu cieszył się także kapitan Gryfonów, Oliver Wood, który uznał, że od tej pory na pewno wygrają wszystkie mecze.

Hermiona myślała, że miotłę przysłał Syriusz Black. Miała rację, ale została jednak przysłana w dobrych intencjach.

Trio na trzecim roku

Pewnego dnia Ron znajduje na prześcieradle krew Parszywka i oskarża kota Hermiony, Krzywołapa o atak na jego szczura. Hermiona niezbyt przejęła się sytuacją, co wywołało wielkie oburzenie Rona. Przyjaciele nie odzywali się do siebie, co bardzo irytowało Harry'ego.

Podczas kolejnych rozgrywek, w meczu z Krukonami, Harry zauważył trzech dementorów. Bez trudu rzucił zaklęcie Patronusa, którego nauczył go Remus Lupin i zapewnił Gryffindorowi zwycięstwo łapiąc znicza. Po meczu okazało się, że to nie dementorzy zawitali na stadion, ale przebrani Malfoy, Crabbe i Goyle próbowali wystraszyć Harry'ego. Minerwa McGonagall była na nich tak zła, że odjęła Slytherinowi łącznie 150 punktów oraz szybko dała im szlaban.

Neville od zawsze miał problemy z zapamiętaniem haseł do dormitorium. Odkąd na straży stanął Sir Cadogan, hasła zmieniały się jeszcze częściej, więc chłopak zapisał je więc na kartce. Niestety, kartka ta weszła w posiadanie Syriusza Blacka. Black wszedł do sypialni chłopców i zaatakował Rona. Analizując to zdarzenie wszyscy myśleli, że zbir po prostu się pomylił, a tak na prawdę chciał zabić Harry'ego. Syriusz natomiast szukał szczura Rona – Parszywka. Dużą burę dostał Sir Cadogan, że wpuścił Blacka. Miał tylko jedno usprawiedliwienie – Black znał hasło.

Podczas kolejnej wycieczki do Hogsmeade Harry znów skorzystał z jednego z tajnych przejść i udał się do wioski ukryty pod peleryną-niewidką. Niestety, został zdemaskowany przez Malfoya, który szybko pobiegł naskarżyć na Pottera Severusowi Snape'owi. Nauczyciel eliksirów zabrał Mapę Huncwotów Harry'emu, jednak nie potrafił się nią posługiwać, a zamiast mapy zamku profesor ujrzał kilka obraźliwych zdań na swój temat. Uznając przedmiot za czarnomagiczny, zawołał Remusa Lupina. Ten przekazał Snape'owi, że jest to nieszkodliwy dowcip, zatrzymując jednak mapę dla siebie jako jednego z jej założycieli.

Koniec roku szkolnego owocuje w wiele nieprzewidzianych wydarzeń. Hermiona rezygnuje z zajęć wróżbiarstwa, które od początku nie przypadły jej do gustu, dając przy tym upust emocjom i wdając się w dyskusję z nauczycielką. Hagrid dowiaduje się o wyroku, jaki zapadł w sprawie Hardodzioba – hipogryf został skazany na śmierć. Rubeus nie poddaje się jednak i walczy przez wniosek apelacyjny. Odbywa się także ostatni w sezonie mecz quidditcha. Dzięki przemyślanej taktyce (Gryfoni zdobywają 50 punktów, a dopiero wówczas Harry łapie znicza) Gryffindor wygrywa Puchar quidditcha.

Nadszedł czas egzaminów i wszyscy uczniowie byli skupieni przede wszystkim na nauce. Harry, Ron i Hermiona po kolei zaliczali odrębne przedmioty. Niektóre okazały się trudniejsze, inne zdecydowanie przyjemniejsze, tak jak egzamin z obrony przed czarną magią, gdzie profesor przygotował praktyczny sprawdzian w postaci toru przeszkód. Najwięcej nauki podczas tegorocznych egzaminów miała Hermiona, która uczęszczała na kilka przedmiotów dodatkowych. Podczas egzaminu z wróżbiarstwa profesor Trelawney niespodziewanie zapadła w trans i wypowiedziała następujące słowa:

Czarny Pan spoczywa samotny, bez przyjaciół, porzucony przez swoich wyznawców. Jego sługa był uwięziony przez dwanaście lat. Dzisiaj, przed północą, sługa rozerwie łańcuchy i wyruszy w drogę, by połączyć się ze swoim panem. Czarny Pan powstanie z jego pomocą, jeszcze bardziej potężny i straszny niż przedtem. Dziś... przed północą... sługa... wyruszy... by połączyć się... ze swoim... panem..
— Sybilla Trelawney głosząca przepowiednię[źródło]

Świadkiem tej sytuacji był jedynie Harry Potter, którego słowa nauczycielki bardzo zaniepokoiły. Sybilla nie pamiętała o tym, że je wypowiedziała.

Mimo starań Hagrid przegrywa apelację. Harry, Ron i Hermiona wspierają gajowego, jednak nie mogą pomóc w uwolnieniu zwierzęcia. W godzinę umykają tylnymi drzwiami chaty, aby nie spotkać przybywającego Korneliusza Knota, kata Macnaira oraz Albusa Dumbledore'a, który postanowił towarzyszyć Rubeusowi podczas tego trudnego dla niego wieczoru.

Trio we Wrzeszczącej Chacie

Słysząc uderzenie topora o pieniek Harry, Ron i Hermiona byli pewni, że tym razem nie udało się pomóc i zwierzę zostało zabite. Szli przygnębieni przez błonia, aż nagle szczur Rona, Parszywek, wyrwał się z rąk chłopca i zaczął uciekać. Weasley zdołał go złapać, jednak niespodziewanie stał się celem innego zwierzęcia – wielkiego, czarnego psa.

Pies pociągnął Rona za sobą aż pod Wierzbę Bijącą, gdzie razem zniknęli z pola widzenia. Harry i Hermiona od razu rzucili się na pomoc przyjacielowi. Po krótkiej, jednak dość intensywnej walce z Wierzbą Bijącą udało im się dostać do tajemnego tunelu prowadzącego do Wrzeszczącej Chaty.

W jednej z izb ku swej uldze ujrzeli Rona, któremu nie stało się nic groźnego. Niestety jednak okazało się, że wpadli w pułapkę – pies, który, jak sądzili, był ponurakiem, okazał się animagiem, w którego zmieniał się poszukiwany od miesięcy Syriusz Black.

Harry, który od dawna tłumił swą złość na Blacka od razu rzucił się na niego. W tym momencie zjawił się jednak kolejny gość – Remus Lupin. Harry, Ron i Hermiona, pewni, że nauczyciel przyszedł im na ratunek, nie mogli uwierzyć, gdy ten życzliwie przywitał się z Syriuszem Blackiem. Potok słów, które padały od nich obu niewiele wyjaśniały, dlatego Lupin postanowił wyłożyć wszystko Harry'emu.

Niespodziewanie do Wrzeszczącej Chaty zakradł się ktoś jeszcze – Severus Snape, pragnący schwytać Blacka. Harry, który powoli zaczął wierzyć w historię Remusa, rozbroił Snape'a i nakazał Lupinowi wszystko wyjaśnić. Remus opowiedział, że to Peter Pettigrew zdradził rodziców Harry'ego, nie Syriusz. Udowadniając swoją teorię, zmusił animaga do ukazania swojej prawdziwej postaci, rzucając wraz z Syriuszem odpowiednie zaklęcie na szczura. Tak oto przed wszystkimi zebranymi stanął Peter Pettigrew.

Przerażenie przed wilkołakiem

Mimo zdrady i tchórzostwa Harry uznał, że Pettigrew nie zasługuje na śmierć, a jego ojciec na pewno nie chciałby, aby jego przyjaciele zostali mordercami. Postanowiono więc przetransportować Petera do zamku, aby prawda została wyjawiona przed wszystkimi. Niestety, kiedy tylko wyłonili się z tunelu, Remus Lupin zaczął przemieniać się w wilkołaka. Wszyscy skupieni na tym wydarzeniu nie spostrzegli, że Pettigrew chwycił różdżkę, przemienił się w szczura i uciekł. Dementorzy, cały czas obecni w okolicach zamku, zaatakowali Syriusza nad jeziorem. Harry, który uczył się obrony przed nimi próbował wyczarować patronusa, jednak bez powodzenia. Ostatkiem sił ujrzał, jak na drugim brzegu ktoś wyczarowuje patronusa – jelenia, i zemdlał. Ucieczka Petera Pettigrew pozbawiła jakiegokolwiek dowodu w sprawie niewinności Blacka. Syriusz został zamknięty w jednej z wież, gdzie oczekiwał na wykonanie wyroku – pocałunku dementora.

Zmieniacz czasu Hermiony

Harry obudził się w skrzydle szpitalnym i z przykrością przyjął wieści o Syriuszu Blacku. Niespodziewanie do szpitala wkroczył dyrektor, który, zagadkowo, przekazał przyjaciołom pewne instrukcje. Hermiona, która jako jedyna od razu zrozumiała, co ma na myśli Dumbledore, przeniosła się w czasie razem z Harrym. Ron, ranny w nogę, pozostał w szpitalnym łóżku.

Dzięki zmieniaczowi czasu Harry i Hermiona cofnęli się do momentu, w którym Hardodziob spokojnie siedział przed chatką Hagrida. Korzystając ze wskazówki udzielonej przez dyrektora, zakradli się do chaty gajowego i uwolnili hipogryfa. Następnie czekali na dalszy przebieg wydarzeń. Kiedy Harry ujrzał, że na drugim brzegu jeziora leży jego nieprzytomny ojciec chrzestny, a dookoła zbiera się coraz więcej dementorów, nie waha się i wyczarowuje patronusa – jelenia, ratując życie Syriuszowi i sobie z przeszłości. Harry i Hermiona uwalniają Syriusza, który obiecuje utrzymywać kontakt z Harrym i odlatuje na hipogryfie.

Czwarty rok (1994–1995)

Akcja rozpoczyna się pewnego poranka, kiedy Harry obudził się z piekącą blizną. Chłopiec miał dziwny sen, z którego wynikało, że Voldemort ma zamiar powrócić i odzyskać swą moc. Harry zaniepokojony tym snem postanowił napisać o nim do ojca chrzestnego – Syriusza. Tego samego dnia podczas śniadania Harry otrzymał list od Molly Weasley. Koperta była zaklejona w całości znaczkami, co nie uszło uwadze wuja Vernona. Molly zaprosiła Harry'ego do Nory, żeby razem z rodziną Weasleyów pojechał na Mistrzostwa Świata w Quidditchu. Wuj Vernon po krótkiej namowie zgodził się na wyjazd Harry'ego, głównie po to, aby nie musieć spędzać z nim reszty wakacji. Szczęśliwy Harry pobiegł do swojego pokoju, gdzie czekała na niego Świstoświnka − sówka Rona, która także przyniosła list. Harry dowiedział się, że nazajutrz o piątej Weasleyowie przybędą, aby zabrać go do Nory.

Następnego dnia Harry długo wyczekiwał przyjazdu Weasleyów. Zaczął się niepokoić, kiedy ci się spóźniają. Ron, bliźniacy i ich ojciec wybrali iście czarodziejską komunikację – postanowili dostać się do domu Dursleyów przez kominek. Niestety, Artur nie przewidział, że kominek w salonie wujostwa Harry'ego będzie zamurowany i posiada elektryczny wkład. Cała sytuacja wymagała wyjścia awaryjnego – Artur, ku wielkiemu niezadowoleniu Vernona, był zmuszony zburzyć na chwilę ścianę. Czarodzieje najszybciej jak to możliwe chcieli opuścić dom mugoli, jednak wybuchło kolejne zamieszanie – Dudley zjadł gigantojęzyczne toffi upuszczone "niechcący" przez bliźniaków. Pan Weasley zareagował natychmiast i udało mu się opanować sytuację, jednak po dotarciu do Nory nie krył swojego niezadowolenia z zachowania synów.

Harry, Hermiona i Weasleyowie na mistrzostwach świata

Gdy nadszedł przez wszystkich oczekiwany dzień rozgrywek, wszyscy musieli wstać bardzo wcześnie rano, aby zdążyć na świstoklik Oprócz Weasleyów i ich gości na ten sam świstoklik podążali mieszkający niedaleko Cedrik Diggory i jego ojciec, co nie spodobało się bliźniakom, którzy cały czas mieli żal o przegrany z Puchonami mecz quidditcha w zeszłym roku. Harry i Hermiona pierwszy raz podróżowali świstoklikiem i nie uznali tej formy podróżowania za najwygodniejszą. Po dotarciu na miejsce wszyscy udali się na pole namiotowe, gdzie pan Weasley miał niemałe problemy z posługiwaniem się mugolskimi pieniędzmi. Weasleyowie następnie rozbili namiot, który z zewnątrz wyglądał bardzo zwyczajnie, jednak po wejściu do środka okazywał się sporym pomieszczeniem mieszkalnym.

Harry, Ron i Hermiona jeszcze przed meczem udali się na zakupy, podczas których kupili wiele pamiątek i przydatnych do oglądania gadżetów. Następnie wszyscy udali się na stadion. Weasleyowie mieli miejsca w loży honorowej, gdzie widok na mecz był najlepszy. Stadion quidditcha był bardzo okazały i nowoczesny. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu widzowie mogli podziwiać prezentację obu drużyn. Wynik meczu był bardzo nieprzewidywalny. Irlandia wygrała, chociaż to Wiktor Krum złapał znicza.

Atak śmierciożerców na Mistrzostwach Świata w Quidditchu.

Wśród radosnych śpiewów i okrzyków, czarodzieje wracają do namiotów i kładą się spać. Jednakże w środku nocy, Harry i inni zostają raptownie wybudzeni. Słychać wrzaski i tupot nóg. Pan Weasley nakazuje najmłodszym czarodziejom ukryć się w lesie, a wraz z nim zostają Bill, Charlie i Percy.

Po drodze Harry dostrzegł tłum zamaskowanych i zakapturzonych czarodziejów sunących przed siebie z wyciągniętymi różdżkami. przewracają napotkane po drodze namioty, a nad nimi unoszą się cztery postacie – rodzina mugola Robertsa, właściciela pola kempingowego – ośmieszane i poniżane przez swoich oprawców. Ministerstwo wkracza do akcji, ale boi się użyć zaklęć, które sprawiłyby, że Robertsowie spadną na ziemię.

Atak śmierciożerców

W lesie Harry zdaje sobie sprawę z tego, że zgubił różdżkę. Młodzi czarodzieje docierają na małą polankę i tam siadają. Nagle pośród drzew słyszą czyjeś kroki, rozglądają się wokół siebie, lecz nikogo nie spostrzegają. Do ich uszu dociera głos wypowiadający zaklęcie i na niebie pojawia się czaszka, jakby utkana z gwiazd, a spomiędzy jej szczęk wysuwa się wąż. Wszędzie wokół słychać wrzaski paniki. Hermiona podrywa się do ucieczki, tłumacząc, że to co zobaczyli, to Mroczny Znak, znak Voldemorta.

W tym momencie wokół nich pojawiają się czarodzieje z Ministerstwa miotając zaklęciami oszałamiającymi. Jednym z nich jest Bartemiusz Crouch, który oskarża trójkę młodych czarodziejów o wyczarowanie Znaku. W tym czasie Amos Diggory znajduje za drzewami bezwładną Mrużkę, skrzatkę pana Croucha. Twierdzi, że stworzenie miało w ręku różdżkę. Postanawia więc przywrócić jej świadomość i zapytać o przebieg wydarzeń. Skrzatka zaprzecza jakoby miała cokolwiek wspólnego z wyczarowaniem Znaku. Bartemiusz Crouch idzie jeszcze raz przeczesać las, ale niczego nie znajduje.

Panika na mistrzostwach

W różdżce trzymanej przez pana Diggory'ego, Harry rozpoznaje swoją własność. Pan Diggory próbuje jednak wymusić na Mrużce przyznanie się do winy. Pan Crouch odbiera to jako atak na swoją osobę, gdyż takie insynuacje sugerują, że to on nauczył skrzata czarnomagicznego zaklęcia. Mimo wszystko postanawia ukarać Mrużkę za nieposłuszeństwo i zwalnia ją ze służby.

Czarodzieje zaczynają się rozchodzić. W namiocie Harry, Hermiona, Ron i pan Weasley streszczają przebieg zdarzeń pozostałym, a z relacji Billa wynika, że wszyscy z zamaskowanego tłumu zdeportowali się zaraz po pojawieniu się Mrocznego Znaku. Pada podejrzenie, że byli to zwolennicy Voldemorta, nazywający siebie śmierciożercami. Po zakończeniu rozmowy wszyscy kładą się spać, a Harry znów myśli o swojej bolącej bliźnie.

W 1994 roku, Hogwart gościł Turniej Trójmagiczny, międzyszkolne zawody, które próbowano reaktywować po latach przerwy. W Turnieju brały udział trzy szkoły: Hogwart, Akademia Beauxbatons i Durmstrang, znany ze swojej tolerancji dla nauczania czarnej magii. Zawodnicy mieli zostać wybrani przez niezależnego sędziego – Czarę Ognia. Profesor Dumbledore nakreślił wokół Czary linię wieku, aby osoby nie mające siedemnastu lat, nie mogły się zgłosić do zawodów. Każda szkoła miała mieć jednego reprezentanta, lecz ku zdumieniu wszystkich, Czara wyrzuciła cztery kartki z nazwiskami. Oprócz tej głównej informacji Hogwart poznał nowego nauczyciela obrony przed czarną magią – Alastora Moody'ego. Był to emerytowany auror, przeczulony na punkcie zła. Szalonooki – tak go nazywano z powodu jego wielkiego oka, które widziało np. przez ściany wypełnił połowę cel w Azkabanie.

Alastor Moody był nauczycielem twardych reguł. Trio przekonało się o tym fakcie, kiedy Draco Malfoy zdenerwowany rzucił zaklęcie w Harry'ego. Strumień światła chybił, ale przy incydencie był Moody. Zamienił on Malfoya we fretkę i byłoby z nim źle, gdyby nie przybyła w samą porę Minerwa McGonagall. Alastor na pierwszej lekcji demonstrował uczniom czwartej klasy Zaklęcia Niewybaczalne, a potem rzucał na studentów klątwę Imperius. Oparł się mu tylko jeden uczeń – Harry Potter. Moody wydawałoby się, że troszczy się o studentów, dając im książki, które mogą się przydać. Tak było w przypadku Neville'a Longbottom, który zaczytywał się w tomie pożyczonym od Alastora. Z późniejszych wydarzeń wynikało, że to była część ogromnego spisku.

Syriusz odpisuje Harry'emu, że informacja, o bolącej bliźnie jest bardzo ważna i postanawia powrócić na północ. Trapi to bardzo bohatera, ponieważ boi się, że ojciec chrzestny może wpaść w ręce aurorów. Wysłał, więc kolejny list z informacją, że nie musi wracać, ponieważ ból blizny musiał być tylko złudzeniem.

Delegacja Beauxbatons

Syriusz wysyła do Harry'ego list, w którym mówi, że dobrze się ukrył i żeby na bieżąco informował go co się dzieje w Hogwarcie.

Wszyscy uczniowie byli pod wrażeniem, kiedy do Hogwartu przybyły delegacje z innych szkół – Beauxbatons i Durmstrang. Ku zdziwieniu Harry'ego i wielu studentów w reprezentacji Durmstrangu pojawił się bułgarski szukający Wiktor Krum. Delegacja z Beauxbatons wkroczyła dumnie. Wszyscy odziani byli w niebieskie szaty. Durmstrang przybył w podwodnym statku, a francuska akademia Beauxbatons wybrała karocę zaprzężoną w abraksany.

Nastał pamiętny dzień wyboru reprezentantów szkół w Turnieju Trójmagiczny. Harry siedział na swoim miejscu, z ciekawością patrząc na wybranych uczestników: Cedrika Diggory'ego z Hogwartu, Fleur Delacour z Beauxbatons oraz Wiktora Kruma z Durmstrangu. Jednak niespodziewanie Czara Ognia buchnęła jeszcze raz i z płomienia wydobyło się jeszcze jedno nazwisko – Harry Potter. Wiele głosów było za niedopuszczeniem Pottera do zmagań z powodu wieku oraz pytania: Czemu Hogwart może wystawiać dwóch reprezentantów. Główne sprzeciwy należały do Maxime i Karkarowa. Po długich naradach komisja rozstrzygnęła, że Harry będzie uczestniczyć w Turnieju, co dla chłopca nie było takim miłym zadaniem jak innych.

Wrzucanie kartek do Czary Ognia

Kiedy Harry wraca do pokoju wspólnego Gryfoni, są wniebowzięci oraz zaskoczeni sposobem pokonania przez Pottera linii wieku. Nikt nie podejrzewał, że Harry wcale tego nie zrobił. Jeszcze większym zaskoczeniem dla Pottera była obraza Rona, który stwierdził, że jemu o takim wydarzeniu mógłby się dowiedzieć. Na próżno były próby wyjaśnienia całego zajścia, ponieważ Ron nie wierzył Harry'emu.

Większość szkoły obraziła się na Pottera. Nie tylko Puchoni i jak zawsze Ślizgoni, ale nie mający żadnych powodów do tego Krukoni. Ron nie rozmawiał z Harrym, a on sam spędzał czas prawie tylko z Hermioną. Jeszcze jedną osób po Hermionie, w której Harry widział osobę, do której mógł się zwierzyć był Syriusz. Napisał do niego list informujący o całym zajściu. Black powiedział, aby Harry nie spał w nocy 22 listopada.

Wymuszony wywiad Rity z Harrym

Jednym z wielu problemów Pottera było zachowanie Rity Skeeter, która zmusiła go do wywiadu do Proroka Codziennego. Jest w nim wiele fałszywych informacji, które wypisywało samopiszące pióro Skeeter. Było to niezmiernie dołujące, ponieważ artykuł w gazecie ujawnił, że Harry dalej płacze za swoimi rodzicami i różne inne brednie. Dało to możliwość licznych złośliwości ze strony Ślizgonów oraz Severusa Snape'a. W ten sam dzień miało miejsce sprawdzanie różdżek przez Ollivandera.

Harry i Czara Ognia

Hagrid powiedział, aby o północy Harry zjawił się pod jego chatką pod peleryną – niewidką. Wspomniał iż chce mu pokazać coś wspaniałego. Tak więc Potter przyszedł na wyznaczone miejsce. Rubeus na początku poszedł po Madame Olimpię Maximę, a potem szedł do pewnego miejsca. Harry poznał z czym będą się mierzyć uczestnicy Turnieju Trójmagicznego – były to smoki. Potter spieszył się do pokoju wspólnego, tam też kazał mu być Syriusz w tym dniu o północy. Harry nie musi długo czekać, gdy przybiega głowa Syriusza już jest w kominku. Ktoś idzie, dlatego Black pospiesznie przerywa połączenie. Okazuje się, że to Ron. Między chłopcami jeszcze bardziej się pogorszą, ponieważ znowu się pokłócili.

Pierwsze zadanie

Harry powiedział Cedrikowi o smokach. Alastor Moody podpowiedział Potterowi, aby wykorzystał do zadania swój największy talent. W dzień zadania Harry musiał walczyć z rogogonem węgierskim. Był jednak dobrze przygotowany do tego starcia. Długo ćwiczył z Hermioną zaklęcie przywołujące, aż wreszcie umiał je do perfekcji. Kiedy stanął oko w oko ze smokiem przywołał swoją miotłę Błyskawicę. Chodziło mu o to, żeby zdobyć Złote Jajo. Po pięknych wyczynach w powietrzu Harry wylądował ze Jajem na ziemi.

Harry podczas pierwszego zadania

Ludo Bagman podczas komentowania występu powiedział o Harrym, że lata lepiej niż Krum. Każdy z sędziów ocenił odpowiednio występ, czyli dał bardzo wysokie noty, lecz Harry nie przeskoczył Wiktora Kruma (zremisował) – z powodu za niskiej oceny Igora Karkarowa, który dał 10 Krumowi, którego występ nie należał do dobrych. Następnie do namiotu wpadł Ron i Hermiona. Weasley zachowywał się jak gdyby nigdy nic i tych dwoje chłopców pogodziło się. Harry, po zrobieniu zadania, napisał do Syriusza list, że dobrze przeszedł Turniejowe Zadanie.

Przed balem

Na czym polegało następne zadanie, mieli odnaleźć odpowiedź sami zawodnicy na podstawie złotego jaja. Tymczasem Hermiona założyła WESZ – stowarzyszenie, które miało wyzwolić skrzaty domowe. Było to dla Rona i Harry'ego głupim pomysłem, ale dla świętego spokoju zapisali się do projektu. Na opiece nad magicznymi stworzeniami większość uczniów przeklinało Hagrida, który wprowadził sklątki tylnowybuchowe. Tradycją Turnieju Trójmagicznego był Bal Bożonarodzeniowy. Harry miał zamiar zaprosić swoją nową miłość Cho Chang, lecz ona oznajmiło mu, że już jest zajęta. Zaprosił ją bowiem Cedrik Diggory. Kiedy wrócił raczej w ponurym nastroju zobaczył Rona, który nie mógł dojść do siebie po próbie zaproszenia Fleur Delecour. W końcu Weasley odkrył, że Hermiona jest dziewczyną i powiedział, aby poszła na bal z Harrym. Ta jednak oznajmiła, że już kogoś ma, ale nie zdradzała kogo. Ostatecznie Harry zaprosił Parvati Patil, a ta powiedziała, że jej siostra bliźniaczka nie ma partnera i może pójść na zabawę z Ronem.

Na balu

Kiedy nastał dzień balu. Harry dostał list od Syriusza z gratulacjami po walce z rogogonem.

Na balu Harry musi wyjść pierwszy razem z pozostałymi reprezentantami. Niespodziewanie okazuje się, że Hermiona tańczy z zakochanym w niej Wiktorze Krumie. Cedrik Diggory przyszedł na bal z piękną Cho, a Fleur wybrała szalenie szczęśliwego Rogera Daviesa. Na początek tańczyli na parkiecie tylko reprezentanci, lecz potem wyszły pozostałe pary. Ron był lekko naburmuszony z powodu, że Hermiona tańczy z Krumem, ostatecznie on i Harry postanawiają się przejść. Podczas przechadzki słyszą głosy Karkarowa i Snape'a, pierwszy mówi, że wyraźnie się coś święci, a drugi radzi mu, żeby wyjechał. Chłopcy podsłuchują potem rozmowę Olimpii Maxime i Rubeusa Hagrida, którzy stanowili parę podczas balu. Hagrid powiedział, że nigdy jeszcze nie spotkał kogoś takiego jak on – półolbrzyma. Na koniec balu Cedrik rzekł do Harry'ego, aby poszedł wykąpać się w łazience prefektów i wziął jajo. {C}Rita Skeeter w najnowszym wydaniu Proroka Codziennego ujawnia, że Hagrid jest niebezpieczny i nieprzewidywalny na podstawie wywiadu z nim. Zamieszcza też notatkę, że Rubeus jest półolbrzymem. Gajowy całkowicie się załamuje i rezygnuje z posady. Trio odwiedziło Hagrida, lecz nikt nie otworzył drzwi, następnej soboty Harry, Ron i Hermiona poszli do Hogsmeade, mając nadzieję na pogawędkę z Hagridem. Potter spotkał Ludo Bagmana, który oferował pomoc w zagadce złotego jaja. W końcu przy kolejnej próbie trio weszło do chatki Hagrida. Otworzył im Albus Dumbledore, który także stwierdził, że Rubeus powinien wrócić na stanowisko nauczyciela opieki nad magicznymi stworzeniami. Od Molly Weasley dostał Ciasteczka miętowe.

Złote jajo.jpeg

Harry trochę się lękał, że nie znajdzie odpowiedzi na zagadkę złotego jaja. Spróbował sposobu, który podpowiedział mu Cedrik Diggory – poszedł do łazienki prefektów pod peleryną niewidką uzbrojony w Mapę Huncwotów. Tam otworzył jajo, ale efekt był taki sam, jak zawsze – jajo zaczęło potwornie hałasować. Zjawiła się Jęcząca Marta i kazała Potterowi otworzyć jajko pod wodą – powiedziała, że tak zrobił Cedrik. Okazało się, że to słuszna decyzja – Harry zanurkował i usłyszał piękny głos trytonów. Z treści piosenki wywnioskował, że musi uratować coś cennego z hogwarckiego jeziora.

Harry, kiedy wracał do dormitorium, zauważył na Mapie Huncwotów kropkę z napisem Barty Crouch, zdziwiło to Pottera, ponieważ słyszał o tajemniczej chorobie Croucha. Na tyle zapatrzył się w mapę, że zapomniał o stopniu – pułapce. Potknął się i wyleciało mu jajo, hałasując na cały zamek. Przybył Filch przekonany, że to sprawka Irytka, ale się zawiódł. Następną osobą, która przyszła był Severus Snape, który zauważając jajo, stwierdził, że musi tu być Harry Potter, nie podejrzewając innych reprezentantów. Wyrzucony ze swoich zajęć przyszedł Alastor Moody i uratował Harry'ego z opresji przy okazji pożyczając Mapę Huncwotów.

Harry w wodzie

Harry wysłał list do Syriusza, a ten w odpowiedzi pisze tylko, żeby mu podał datę najbliższej wycieczki do Hogsmeade. Podczas obmyślania przez trio co mają zrobić przyszli Fred i George i kazali Ronowi i Hermionie udać się do McGonagall. Potter zostaje sam. Pogodził się z myślą, że nie wystąpi w drugim zadaniu. W środku nocy Harry'ego budzi Zgredek, podsuwając mu skrzeloziele, ukradzione z gabinetu Snape'a. Harry odkrywa też, że zaspał.

W drugim zadaniu chodziło o wyłowienie z wody swoich przyjaciół i bliskich. Reprezentanci mieli na to godzinę. Harry połknął skrzeloziele i ku jemu zdziwieniu miał skrzele i płetwy. Popłynął szybko, walcząc z druzgotkami. W końcu trafił do stada trytonów, z których miał wziąć jedną osobę, był pierwszy. Jednak Potter za bardzo się bał, że ofiary pozostaną tu na zawsze, dlatego poczekał, aż Krum zabierze Hermionę, Cedrik Cho Chang. Wreszcie Harry zabrał Rona oraz Gabrielle Delacour, ponieważ widział, że Fleur już nie nadpłynie. Z trudnością wypłynął z jeziora. Za szlachetność jury podwyższyli Potterowi noty, a Fleur była mu bardzo wdzięczna za wydostanie z jeziora siostry. Trzecie zadanie odbyło się 24 czerwca.

Harry, Hermiona i Rita

Rita Skeeter napisała w tygodniku Czarownica, że Hermiona zdradza Pottera z Wiktorem Krumem, dlatego też zaczęła dostawać listy od swoich antyfanek. Harry po kolejnej niemiłej lekcji eliksirów podsłuchuje rozmowę Karkarowa i Snape'a. Dyrektor Durmstrangu wpada przestraszony pokazując Severusowi Mroczny Znak na swoim przedramieniu.

Po tym, jak Harry dostał list od Syriusza odwiedza go w grocie w Hogsmeade. Rozmawiają na wiele tematów. Trio dowiaduje się, że Barty Crouch Senior wpakował swojego własnego syna do Azkabanu. Syriusz był bardzo zdziwiony, kiedy się dowiedział, że Karkarow pokazywał coś Snape'owi na ramieniu. Ponadto Harry opowiada Blackowi o nocnych wędrówkach Croucha jakie zauważył na Mapie Huncwotów. Tymczasem jeszcze nie znaleziono zaginionej Berty Jorkins.

Minerwa McGonagall kazała Harry'emu przyjść wieczorem pewnego dnia na stadion quidditcha, gdzie miał się dowiedzieć, na czym będzie polegało ostatnie zadanie – był to labirynt. W środku był umieszczony Puchar Turnieju Trójmagicznego, ale na początku trzeba było przejść wszystkie pułapki. W powrotnej drodze do Pottera przychodzi Krum z pytaniem, jak wyglądają jego stosunki z Hermioną. Harry powiedział, że właściwie się tylko przyjaźnią. Nagle z krzaków wyłania się Barty Crouch Senior i mówi, że zrobił coś bardzo głupiego. Ignorował Harry'ego i Kruma mówiąc jakby do siebie, czasem do Percy'ego Weasleya, którego wcale tam nie było. Na końcu Potter po prośbach Croucha wzywa Albusa Dumbledore'a. Po przybyciu stwierdzono, że Wiktor Krum został napadnięty, a Crouch zbiegł.

Po pewnym czasie Harry dostaje list od Syriusza z ostrzeżeniem przed wychodzeniem wieczorami z zamku. Potem zasypia na wróżbiarstwie. Śni mu się, że Voldemort mówi do Glizdogona, że jego błąd jeszcze wszystkiego nie zepsuł, ale musi zostać ukarany. Kiedy się budzi, profesor Trelawney pozwala wyjść Potterowi, który skierował się do gabinetu Dumbledore'a. Czeka chwilę przed drzwiami, słysząc rozmowę Albusa, Szalonookiego oraz Knota na temat Croucha. Gdy czarodzieje wyszli, Dumbledore każe Harry'emu poczekać, a sam wychodzi zbadać równe miejsca, gdzie był Crouch. Tknięty pokusą Potter wchodzi do myślodsiewni. Szybko uświadamia sobie, że sytuacja, w której się znalazł, jest czyimś wspomnieniem. W starej sali Wizengamotu, gdzie Dumbledore był sędzią, Harry zobaczył, jak zostają wprowadzeni do pomieszczenia czterej czarodziej oskarżeni o bycie śmierciożercami i o torturowanie Franka i Alicji Longbottomów. Crouch skazuje na Azkaban swojego syna. Następnie wspomnienie zmienia się i widać Karkarowa, który przysięga, że Snape jest śmierciożercą, jednak wstaje Dumbledore i mówi, że ufa Severusowi. Następnie przybywa realistyczny Albus i zabiera Harry'ego. Mówi, że każdego by ciekawość przemogła i zajrzałby do misy. Potter opowiedział profesorowi o swoim śnie, a on stwierdził, że Harry i Voldemort są w jakiś sposób powiązani.

Trzecie i ostatnie zadanie Turnieju Trójmagicznego polegało na byciu pierwszym przy pucharze. Po drodze na uczestników czyhały rozmaite pułapki. Harry natknął się na sfinksa, dziwaczną mgięłkę, sklątkę tylnowybuchową oraz wielkiego pająka. On i Cedrik jednocześnie wbiegli do labiryntu, bo mieli tyle samo punktów. Razem przetrwali także do końca. W środku labiryntu czekał puchar. Diggory i Potter dotknęli drogocennej nagrody. Okazało się, że to świstoklik.

Harry na cmentarzu

Harry i Cedrik przenieśli się na cmentarz w Little Hagleton. Znajdował tam się już Peter Pettigrew z zawiniątkiem, którym okazał się Voldemort oraz wielkim kotłem. Na początku Pettigrew zabił Cedrika. Potem zaczął dodawać do wywaru różnych składników – kawałek swojego wiernego sługi, kości ojca, krew wroga oraz oczywiście pokaleczoną duszę Riddle'a. Tak więc Harry był świadkiem jak Lord Voldemort odzyskał swoje ciało. Przybyli śmierciożercy – ci, którzy nie byli w Azkabanie.

Chuda postać wystąpiła z kotła, wpatrując się w Harry’ego... a Harry wpatrywał się w tę twarz, która od trzech lat nawiedzała go w sennych koszmarach. Bielsza od nagiej czaszki, z wielkimi, szkarłatnymi oczami i nosem płaskim jak u węża, ze szparkami zamiast nozdrzy... Lord Voldemort odrodził się na nowo.
— Narrator

Priori Incantatem

Voldemort stanął do pojedynku z Harrym Potterem, w którym doszło do bardzo rzadko spotykanego efektu Prior Incantatem – było to połączenie się dwóch różdżek o tych samych rdzeniach. Na promieniu zaklęć tworzyły się paciorki, a Harry słyszał śpiew feniksa, który dodawał mu otuchy. Potter rzucił zaklęcie Expelliarmus, które dosłownie siłowało się z klątwą Avada Kedavra. Lord Voldemort wyraźnie się przestraszył, kiedy z jego różdżki wyłaniały się jego najnowsze ofiary – Cedrik, Frank Bryce, oraz Potterowie. W końcu zaklęcie przestało działać, a Harry uciekł szybko do świstoklika, ciągnąc ciało Diggory'ego.

Po trzecim zadaniu Harry i Crouch

Od razu po przybyciu cała szkoła zobaczyła, że Cedrik nie żyje. Alastor Moody zabiera chłopca do swojego gabinetu. Po drodze Harry relacjonuje mu wydarzenia z cmentarza, zaznaczając, że w zamku jest śmierciożerca, który wrzucił jego nazwisko do Czary Ognia.

Moody stwierdza, że to on jest tym śmierciożercą. On też nakłonił Hagrida, by pokazał Harry'emu smoki, powstrzymał innych od zdobycia pucharu przed Harrym. Moody chce zamordować czarodzieja, ale do akcji wkraczają Dumbledore, McGonagall i Snape, którzy oszałamiają śmierciożercę. Dyrektor przekazuje nauczycielom instrukcje i otwiera kufer Szalonookiego. Wewnątrz znajduje się prawdziwy Alastor Moody, uśpiony i wynędzniały. Wracają Minerwa i Severus wraz z Mrużką. Oszołomiony śmierciożerca zaczyna się przemieniać – ustaje działanie Eliksiru Wielosokowego, który nieustannie zażywał – i oczom zgromadzonych ukazuje się syn Bartemiusza Croucha, noszący zresztą to samo imię, co ojciec. Dumbledore podaje Barty'emu eliksir o nazwie Veritaserum, otrzeźwia go i przeprowadza z nim rozmowę.

Przesłuchanie Barty'ego

Gdy Barty trafił do Azkabanu, jego matka była umierająca. Jej ostatnim życzeniem było, aby Crouch Sr uwolnił ich syna. Wypiła więc Eliksir Wielosokowy i dała się zamknąć w więzieniu jako jej syn, podczas gdy Barty Jr wyszedł na wolność przyjmując w ten sam sposób jej postać. Ojciec podporządkował sobie syna zaklęciem Imperius, z czasem jednak Barty zaczął mu się opierać i planować powrót do Czarnego Pana. Opiekowała się nim Mrużka, która namówiła Croucha seniora, by pozwolił synowi obejrzeć finał mistrzostw świata w quidditchu. Siedząc pod peleryną-niewidką w loży honorowej, Barty ukradł Harry'emu różdżkę. Gdy śmierciożercy zaczęli znęcać się nad mugolami, pobiegł do lasu i wyczarował Mroczny Znak. Mrużka użyła jednak własnych czarów i przywiązała Barty'ego do siebie, dlatego gdy na polanie zjawili się czarodzieje miotający zaklęciami oszałamiającymi, któryś z uroków trafił ich obojga. Gdy Crouch senior usłyszał, że znaleziono Mrużkę, poszedł przeszukać krzaki i tam wymacał syna. Rzucił na niego zaklęcie Imperius i sprowadził do domu. Któregoś razu przybył do niego Glizdogon wraz z Lordem Voldemortem.

Harry pod koniec roku

Podporządkowali sobie Croucha seniora i wtajemniczyli Barty'ego w swój plan. Miał bezpiecznie przeprowadzić Harry'ego przez turniej i dopilnować by on pierwszy dotknął pucharu, który przedtem Barty miał zamienić w świstoklik. Potem napadli Moody'ego i zamknęli go w kufrze, wciąż utrzymując przy go życiu, by móc tworzyć Eliksir Wielosokowy. To Barty włamał się w nocy do gabinetu Snape'a, by wykraść potrzebny mu składnik. Jednakże Crouch senior po jakimś czasie zaczął opierać się zaklęciu i wyruszył go Hogwartu. Barty widział go na Mapie Huncwotów i gdy Harry pobiegł po Dumbledore'a, Barty oszołomił Kruma, zabił ojca, przetransmutował ciało w kość i zakopał w grządce Hagrida.

Crouch został skazany na pocałunek dementora. Harry oddał całą nagrodę (1000 galeonów) Fredowi i George'owi Weasleyom na rozkręcenie biznesu swoimi produktami.

Piąty rok (1995–1996)

Zobacz więcej: Atak dementorów w Little Whinging

Atak dementora

Powrót Voldemorta został zatuszowany przez Ministerstwo. Harry spędził wakacje u wujostwa, z niecierpliwością wypatrując śladów działalności Voldemorta i czekając na reakcję Ministerstwa. Pewnego wieczora, gdy wracał ze swoim kuzynem Dudleyem do domu, zaatakowali ich dementorzy. Harry ocalił siebie i Dudleya, używając zaklęcia patronusa, którego nauczył się na trzecim roku nauki w Hogwarcie. Następnie przybyła pani Figg i powiedziała Potterowi, by jeszcze nie chował różdżki. Okazało się, że staruszka jest charłaczką. Kiedy Harry wrócił z kuzynem do domu otrzymał list z informacją, że został wyrzucony ze szkoły. Następnie dostaje jeszcze więcej listów, z których wynika, że Potter ma stawić się na przesłuchanie w Ministerstwie Magii pod koniec wakacji, w związku z użyciem czarów w obecności mugola, poza terenem szkoły. Po Harry'ego do Dursleyów przybyli członkowie Zakonu Feniksa – nowo reaktywowanego stowarzyszenia do walki z Lordem Voldemortem. W kwaterze głównej Zakonu Feniksa czekali na Harry'ego już Weasleyowie oraz Hermiona Granger, na których Potter nakrzyczał, kiedy mu powiedzieli, że dla Harry'ego by było najlepiej zostać w domu, tak będzie bezpieczniej. Potter spotkał się z Syriuszem Blackiem, swoim ojcem chrzestnym.

Harry i Artur jadą do Ministerstwa

Musiał spędzać tam czas głównie na sprzątaniu, aby przywrócić dom do stanu używalności. Była to bowiem dawna siedziba rodu Blacków, którzy uważali, że liczy się tylko czystą krew. W dzień przesłuchania Harry pojawił się w Ministerstwie odpowiednio wcześniej. Razem z Arturem Weasleyem udał się do Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, gdzie w oczekiwaniu na przesłuchanie zobaczył, jak pracują pracownicy Urzędu Niewłaściwego Użycia Produktów Mugoli. Chwilę przed godziną ósmą otrzymali informację, że przesłuchanie zostało przeniesione do Sali Sądowej nr 10. Oboje pospiesznie udali się do windy i wkrótce znaleźli się w Departamencie Tajemnic. Pan Weasley wskazał Harry'emu drogę do sali sądowej, gdyż sam nie miał pozwolenia na przyglądanie się rozprawie. Po wejściu na salę, Harry natychmiast rozpoznał owo miejsce. Przypomniało mu się jak razem z Dumbledore'em obserwowali w myślodsiewni proces Lestrange'ów, którzy zostali skazani na dożywocie w Azkabanie. Wszedł głębiej. Amelia Bones oraz Dolores Umbridge siedziały wśród pięćdziesięciu członków Wizengamotu. Sędziowie byli ubrani w fioletowe szaty z ozdobną literą W wyhaftowaną na szacie, po lewej stronie. Sędziowie rozmawiali cicho między sobą, do momentu, aż ciężkie drzwi nie zatrzasnęły się za Harrym. Zapadło milczenie, które po chwili przerwał zimny głos mężczyzny z najwyższej ławy. Był zaskoczony spóźnieniem Harry'ego, gdyż twierdził, że rano ministerstwo wysłało mu sowę o zmianie terminu przesłuchania. Kazał mu też zająć miejsce pośrodku sali. Harry usiadł i rozejrzał się po ławach. Madame Bones siedziała na lewo od ministra magii Korneliusza Knota. Zachowywała poważną minę, odpowiednią do pełnionej przez nią funkcji. Na prawo od ministra siedziała Starsza Podsekretarz Ministra Magii, Dolores Umbridge. W pustych ławach siedział Młodszy Asystent Ministra MagiiPercy Weasley, który zaraz po rozpoczęciu przesłuchania, notował i opisywał cały przebieg procesu.

Minister magii Korneliusz Knot

Korneliusz Knot rozpoczął przesłuchanie. Przedstawił wysokiej izbie Harry'ego Pottera oraz popełnione przez niego wykroczenie. W skład oskarżycieli wchodzili: minister magii Korneliusz Oswald Knot, kierownik Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów Amelia Suzann Bones oraz starszy podsekretarz ministra Dolores Jane Umbridge. W chwili przedstawiania protokolanta, Percy'ego Weasleya na salę wszedł świadek obrony, Albus Dumbledore. Sędziowie Wizengamotu ponownie zaczęli szeptać. Dokładnie przyglądali się dyrektorowi Hogwartu. Część sędziów, włącznie z ministrem była oburzona pojawieniem się Dumbledore'a. Inni byli wyraźnie przestraszeni. Minister nie ukrywał, że był zaskoczony pojawieniem się Albusa na czas w ministerstwie. Wśród członków Wizengamotu nadal panowało nerwowe ożywienie, które przerwała przemowa Knota. Przedstawił on zarzuty kierowane w stronę Harry'ego oraz potwierdził jego tożsamość. Następnie zaczął zadawać pytania, nie dopuszczając oskarżonego do głosu. W końcu jego pytania przerwała Amelia Bones, pytając czy Harry wyczarował w pełni zdatnego do użytku cielesnego patronusa. Oskarżony potwierdził jej pytanie, a Amelia nie ukrywała swojego zdziwienia. Była pełna podziwu, że piętnastoletni chłopiec potrafi wyczarować cielesnego patronusa. Część sędziów ponownie zaczęła szeptać, a niektórzy potakiwali lub kręcili głowami.

Świadek Arabella Figg

Minister przerwał podziw kierowany w stronę Harry'ego, chcąc wrócić do sprawy, lecz oskarżony wytłumaczył, że użył zaklęcia z powodu pojawienia się dementorów. Tym razem cała sala zamilkła. Milczenie przerwała równie co wcześniej zdumiona madame Bones. Zaczęła dopytywać się o szczegóły, lecz Korneliusz nie chcąc, aby Harry został uniewinniony, uznał jego tłumaczenie za wymyśloną wymówkę. Albus Dumbledore wstał, powołując na świadka Arabellę Doren Figg. Knot nie chciał dopuścić kolejnego świadka, lecz Amelia Bones stwierdziła, że jest to zgodne z linią postępowania Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów. Percy Weasley przyprowadził świadka na środek sali, po czym Dumbledore wyczarował dla niej krzesło. Minister chcąc potwierdzić jej tożsamość, zaczął zadawać jej pytania. Z niedowierzaniem spojrzał po członkach Wizengamotu, pytając, czy charłak może widzieć dementorów. Pani Figg oburzyła się i dokładnie zaczęła opowiadać o zdarzeniach. W chwili mówienia o dementorach, przerwała jej pani Bones, poprawiając szczegół, że dementorzy nie biegają, a szybują nad ziemią. Nastepnie szefowa departamentu zapytała się o wygląd dementorów. Udało jej się szczegółowo opisać dementorów oraz ich zachowanie podczas ataku na chłopców. Pani Bones patrzyła na nią w milczeniu, natomiast Knot poszukiwał czegoś w swoich dokumentach. W końcu podziękował świadkowi i pozwolił mu odejść. Minister nie uważał jej za przekonującego świadka, lecz Bones broniła ją, twierdząc, że opisała skutek ataku dementora bardzo dokładnie.

Świadek obrony Albus Dumbledore

Nastąpiła krótka wymiana zdań między Dumbledore'em a Knotem, na temat niespodziewanego pojawienia się dementorów w Little Whinging. Dyrektor Hogwartu zaczął bronić Harry'ego Pottera, przywołując paragraf siódmy Dekretu o Uzasadnionych Restrykcjach wobec Niepełnoletnich Czarodziejów. Mówił on o tym, że niepełnoletni czarodziej może użyć magii w obecności mugoli, jeżeli jego życie zagrożone jest niebezpieczeństwem. Doszło do kolejnej dyskusji między Korneliuszem a dyrektorem, która dotyczyła wszystkich dotychczasowych wykroczeń Harry'ego Pottera. Dumbledore z klasą potrafił usprawiedliwić każde jego złamanie prawa czarodziejów. Na koniec dodał, że Wizengamot, po jego odejściu zajmuje się błahymi sprawami, którymi nazwał zwykłe nadużycie czarów przez niepełnoletnich czarodziejów. Poinformował również, że czeka na werdykt Wizengamotu w sprawie odbywającego się przesłuchania. Po tych słowach sędziowie Wizengamotu rozpoczęli między sobą cichą dyskusję. Po kilku minutach nastała cisza.

Wizengamot

Madame Amelia Bones zapytała grona sędziowskiego, kto jest za oczyszczeniem młodego czarodzieja ze wszystkich zarzutów. Rękę podniosła większość sędziów obecnych na sali. Następnie zapytała o to, kto jest za postawieniem oskarżonemu kary. Rękę natychmiast podniósł Korneliusz Knot, Dolores Jane Umbidge oraz tuzin innych sędziów. Minister rozejrzał się po sali i ze smutkiem oczyścił Harry'ego ze wszystkich zarzutów. Uradowany Albus Dumbledore wstał i szybko udał się do wyjścia, natomiast Harry wciąż siedział na środku sali. Sędziowie Wizengamotu wstali z ław, rozmawiając i zbierając swoje pergaminy. Harry również wstał i spojrzał na panią Bones oraz ministra Knota, chcąc dowiedzieć się, czy wolno mu odejść. Madame Bones była jednak zajęta swoją teczką, a Korneliusz prowadził rozmowy z sędziami. Harry postanowił spokojnym krokiem się do wyjścia. Tam czekał na niego Artur Weasley[32]. Opuszczając ministerstwo, na znak swojego triumfu wrzucił złotego galeona do Fontanny Magicznego Braterstwa w Atrium ministerstwa magii. Pozostała w nim niechęć do Dolores Umbridge, Korneliusza Knota oraz Percy'ego Weasleya, który uległ manipulacji ministerstwa.

Były prefekt obraził swojego ojca, kiedy ten powiedział mu, że Knot awansował go na pomocnika Ministra tylko dlatego, żeby mieć szpiega w rodzinie. Węszył on i wiedział, że Weasleyowie wierzą Potterowi i Dumbledore'owi. Kiedy Harry wrócił na Grimmauld Place 12 – do kwatery głównej Zakonu Feniksa, jego przyjaciele – Ron i Hermiona byli bardzo szczęśliwy, a bliźniacy z Ginny śpiewali doprowadzając do szału Molly. Kiedy przyszły listy z Hogwartu okazało się, że Hermiona i Ron zostali prefektami, co ten drugi nie przyjął tak dobrze. Harry był trochę przybity, ponieważ myślał, że jeśli ktoś dostanie odznakę to na pewno on.

Przesłuchanie

W pociągu do Hogwartu Harry poznał Lunę Lovegood. Zobaczył też, że powozy do zamku są ciągnięte, przez testrale, czarne skrzydlate konie. Luna powiedziała mu, że ciągną wóz od samego początku, ale zwierzęta może zobaczyć tylko ten, co widział czyjąś śmierć.

Tiara Przydziału jak zawsze pisała nową piosenkę, tym razem pieśń wyraźnie ostrzegała o niebezpieczeństwach czyhających na każdego człowieka. Podczas rozpoczęcia roku szkolnego okazuje się, że Ministerstwo umieściło w szkole swojego człowieka. Tą osobą była Dolores Umbridge, która miała nauczać obrony przed czarną magią. Wprowadziła ona w nauczaniu swojego przedmiotu nową zasadę, polegającą na nauczaniu teorii i całkowitemu odrzuceniu zajęć praktycznych.

Szlaban u Dolores Umbridge

Właśnie dlatego, Harry zasłużył sobie pierwszy szlaban. Kłócił się z Umbridge, że Voldemort powrócił i, że obrona przed czarną magią, nie powinna tak wyglądać. Szlaban był wyjątkowo okrutny. Potter musiał przez cały tydzień przepisywać zdania swoją krwią. Hermiona była zszokowana okrutnością Dolores. Umbridge stała się potem wielkim Inkwizytorem Hogwartu. Miała prawo zwalniać nauczycieli, lub umieszczać ich na warunkowym. Przy każdym profesorze składała wizytę na lekcji. Percy napisał do Rona list gratulacyjny, że został prefektem. Napisał w nim także, żeby lepiej przestał zadawać się z Potterem. Ron zupełnie się nie przejął słowami brata. Dolores zabezpieczyła też wszystkie kominki w Hogwarcie oprócz swojego własnego i przechwytywała sowy. Głównym celem było nadal schwytanie Syriusza Blacka. Black pojawił się kiedyś w kominku Gryffindoru jeszcze przed jego zablokowaniem. Wyśledziła go Dolores i prawie schwytała. Istotnym powodem do zmartwień było, dla trio, że Hagrida nie było w chatce i nie wracał.

Gwardia Dumbledore'a

Za namowami Hermiony Harry stworzył Gwardię Dumbledore'a. Członków sam uczył różnych zaklęć. Pierwsze spotkanie miało miejsce w Gospodzie pod Świńskim Łbem, gdzie wymyślono nazwę i podpisano listę. Pierwsze spotkanie, na którym uczestnicy ćwiczyli odbyło się w Pokoju Życzeń. Pomysł ten podsunął Potterowi Zgredek. Także Hermiona mocno przyczyniła się do organizacji. Skonstruowała magiczne galeony, za pomocą których członkowie GD mogli się porozumiewać. Jedną z rzeczy, dla których organizacja musiała być tajna, było to, że nie można było zakładać stowarzyszeń i nie powiedzieć o tym Wielkiemu Inkwizytorowi, który by na takie spotkania na pewno nie zezwolił. Członkowie bardzo lubili przychodzić na spotkania, uczyli się nowych zaklęć. Dodatkowo Dolores rozważała, czy nie skasować drużyny Gryffindoru w quidditchu.

— A zatem... uznałam za stosowne podjąć decyzję o dożywotniej dyskwalifikacji tych dwóch uczniów z rozgrywek quidditcha — oświadczyła, spoglądając na Harry’ego, potem na George’a, a potem znowu na Harry’ego. Harry poczuł, jak znicz szamoce mu się rozpaczliwie w dłoni. — Dyskwalifikacji?... — powtórzył, a własny głos wydał mu się dziwnie odległy. — Dożywotniej? — Tak, Potter, dożywotniej, czyli do końca życia. Myślę, że dopiero to da spodziewany efekt — powiedziała profesor Umbridge, uśmiechając się coraz szerzej na widok jego miny. – To dotyczy ciebie i obecnego tu Weasleya. I myślę też, że bezpieczniej będzie, jak dyskwalifikacja obejmie również bliźniaczego brata tego młodego człowieka, bo jestem pewna, że i on rzuciłby się na pana Malfoya, gdyby go koleżanki nie powstrzymały. Ich miotły mają zostać skonfiskowane i przekazane mnie, będę je trzymać w moim gabinecie, żeby zapobiec próbom obejścia mojej decyzji. Nie jestem jednak nierozsądna, pani profesor — dodała, odwracając się do McGonagall, która wpatrywała się w nią, stojąc jak posąg wyrzeźbiony z bryły lodu. — Reszta drużyny może grać dalej. U żadnego z pozostałych jej członków nie dostrzegłam skłonności do gwałtownych zachowań. No, to chyba wszystko. Do widzenia. I z wyrazem głębokiej satysfakcji na twarzy opuściła gabinet, w którym zapadła głucha cisza.
— moment dyskwalifikacji bliźniaków i Harry'ego po bójce z Malfoyem

W pierwszym meczu sezonu Gryffindor wygrywa nad Slytherinem, ale po meczu Draco Malfoy obraża Weasleyów. Malfoy oraz Harry, Fred i George zaczęli bójkę. Jednak Wielki Inkwizytor ją skończył oraz ukarał. Całą trójkę Gryfonów zdyskwalifikował i dał dożywotni zakaz grania w quidditcha. Dolores również zabrała miotły i ukryła w lochach. Nowym szukającym Gryfonów została Ginny Weasley.

Harry na piątym roku

Trio było bardzo uszczęśliwione, kiedy dowiedziało się, że Hagrid wrócił. Opowieść Rubeusa była bardzo ciekawa. Sam Hagrid wyglądał okropnie. Powiedział, że poszedł z Olimpią Maxime do olbrzymów, żeby przekabacić ich na dobrą stronę. Pierwszego gurga, już nawrócił, lecz drugiego dnia szef olbrzymów był już martwy. Drugi był mało ufny, a wcześniej przybyli do niego śmierciożercy. Hagrid musiał uciekać znów do Anglii, ponieważ wycieczka odbyła się aż do Uralu.

Lord Voldemort poszukiwał „tajnej broni”, która pozwoliłaby mu zwyciężyć tym razem. Według doniesień Zakonu, ukryta była w Departamencie Tajemnic, mieszczącym się w siedzibie Ministerstwa w Londynie. Harry od dłuższego czasu śnił, jak nocą wędruje przez jakiś korytarz. W czasie jednego z takich snów zobaczył, jak Nagini atakuje pana Weasleya. Dzięki szybkiemu powiadomieniu Dumbledore'a, udało się go uratować. To wydarzenie nie obyło się jednak bez negatywnych skutków. Voldemort zrozumiał bowiem, że może wykorzystać to, że Harry może widzieć jego myśli. Artur został zaatakowany przed Departamentem Tajemnic. Ciekawe było to, że Harry widział to wszystko we śnie oczami węża. Weasley został przewieziony do Szpitala Świętego Munga. Niedługo potem rodzina postanowiła go tam odwiedzić. Molly zrobiła wielką awanturę swojemu mężowi, kiedy dowiedziała się, że o wykorzystał do leczenia metody mugoli – szwy. Podczas rozważań dorosłych, trio poszło na wyższe piętro do kawiarenki. Po drodze spotkało Gilderoya Lockharta, który mówił swoim dawnym uczniom, że nauczył się pisać. Tymczasem uwagę trio pochłonęli rodzice Neville'a Longbottoma. Tylko Harry wiedział co tak naprawdę przydarzyło się Longbottomom. Obok łóżek był Neville ze swoją babcią, która twierdziła, że jeśli nie powiedział przyjaciołom o tym, to zrobił źle. I wyjaśniła, że to śmierciożercy skasowali tak mocno pamieć Alicji i Frankowi, a byli to Lestrangowie razem z Crouchem Juniorem. Neville był bardzo zawstydzony. Babcia Longbottom mówiła, że Neville powinien być dumny z takich rodziców. Na Boże Narodzenie na Grimmauld Place Artur był już w domu i rodzinnie obchodził święto.

Harry na lekcji oklumencji

Dumbledore nakazał Snape'owi, żeby spotykał się z Harrym na lekcjach oklumencjii. Były to dla Pottera bardzo męczące chwile. Severus Snape włamywał się do jego umysłu, a on Harry musiał temu w jakiś sposób zapobiec. Harry nienawidził zajęć ze Snape'em zupełnie nie radząc sobie z oklumecją. Były to lekcje przeprowadzane po to, aby udaremnić Voldemortowi włamywanie się do jego głowy. Na domiar złego, gdyby ktoś pytał Harry musiał powiedzieć, że ma z eliksirów korepetycje, ponieważ na przedmiocie bardzo źle sobie radzi.

Pocałunek Cho z Harrym

Harry umówił się z Cho do Hogsmeade na pierwszą randkę. Był w niej bardzo zakochany. Ku jego zdziwieniu bardzo łatwo nawiązał z dziewczyną kontakt. Poszli do bardzo romantycznej herbaciarni, gdzie stolik przed nimi ściskali się Roger Davies z jakąś panną. Potter czuł się bardzo niekomfortowo, brakowało mu tematów do rozmów. Po jakimś czasie, przypomniał sobie, że Hermiona mówiła mu, żeby koniecznie był w Pubie pod Trzema Miotłami. Harry pokłócił się z Cho, która była zazdrosna i zerwali ze sobą. Potter w złym humorze poszedł do pubu, gdzie zastał Hermionę z Ritą Skeeter i Luną Lovegood. Rita zaszantażowana, przez Hermionę, że wyjawi jej sekret zgodziła się przeprowadzić wywiad z Harrym o powrocie Voldemorta. Opublikować miało go czasopismo Żongler prowadzone przez Ksenofiliusa Lovegooda. W tym czasie pismo to osiągnęło rekordową sprzedawalność. Każdy chciał przeczytać wywiad. Dolores Umbridge wprowadziła zakaz kupowania ani posiadania Żonglera, ale studenci i tak za pomocą czarów ukrywali kartkę z wywiadem. Hermiona dała Harry'emu radę miłosną, powiedziała, że nie powinien walić prosto z mostu, że musi iść do Hermiony. Gryffindor bez Pottera jako szukającego ma słabą reprezentację. Oklumencja sprawia chłopakowi bardzo duże problemy, ponieważ jakoś nie potrafi oczyścić swojego umysłu. Wielki Inkwizytor zwolnił Sybillę Trelawney. Dolores chciała dać kogoś kogo preferuje Ministerstwo Magii, jednak Dumbledore wyszukuje nowego profesora – centaura Firenzo. Nowy nauczyciel jeszcze bardziej nie przypada do gustu Umbridge. Lekcje z centaurem były bardzo ciekawe, zwłaszcza, że lekcje były w klasie przypominającej naturalne środowisko centaurów – las.

Marietta Edgecombe zdradza Gwardię Dumbledore'a, przez co Harry o mało nie wylatuje z Hogwartu. Jednak Kingsley Shacklebolt niepostrzeżenie skasował pamięć Marieccie. Dziewczyna była bardzo zawstydzona, ponieważ na twarzy wyrosły jej krosty z napisem „donosiciel”. Powołana przez Umbridge Brygada Inkwizycyjna znajduje w Pokoju Życzeń listę członków GD i wszyscy dostają szlaban. Dumbledore wziął winę na siebie i powiedział, że to on stworzył gwardię. Ministerstwo chciało go aresztować, ale nastraszył ministra twierdząc, że stworzył sobie tajemną grupę, czego obawiał się Knot. Następnie Albus pokonał jednocześnie czterech czarodziejów i zniknął.

Nowym dyrektorem Hogwartu ku uciesze Ślizgonów została Dolores Umbridge. Kiedy objęła stanowisko Gryffindor nie miał ani jednego punktu w klasyfikacji Pucharu Domów.

Oklumencja

Podczas jednej z lekcjii oklumencji Harry nie opanowując ciekawości wszedł do myślodsiewni stojącej w gabinecie Snape'a. Nauczyciel akurat wyszedł, co umożliwiło Harry'emu zagłębienie się w jego wcześniej odsiane wspomnienia. Harry ujrzał młodego Snape'a, a także swojego ojca i jego nieodłącznych przyjaciół: Syriusza, Glizdogona i Lupina. Młody ojciec Harry'ego wyśmiewał się z Severusa, dręczył go używając różnych zaklęć. Swój udział we wspomnieniu miała także matka Harry'ego, która chciała obronić Snape'a. Ten jednak nie był jej wdzięczny i nazwał ją szlamą. Lily odeszła urażona. Chwilę później Snape wyciągnął Harry'ego z myślodsiewni. Był wściekły: wyrzucił Pottera z gabinetu i odmówił prowadzenia kolejnych lekcji. Zakazał także wyjawienia komukolwiek tego, co zobaczył. Harry doznał bolesnego rozczarowania widząc zachowanie ojca. Myślał bowiem, że James chociaż lubił łamać szkolne przepisy, to jednak był chłopcem porządnym i w miarę miłym.

Urywek wspomnienia Snape'a

Hermiona była oburzona zachowaniem Snape'a. Według niej powinien dalej ćwiczyć oklumencję z Harrym. Oprócz tego Potter porozumiewa się z Syriuszem i Lupinem przez kominek w gabinecie Umbridge. Dawni przyjaciele Jamesa mówią Harry'emu, że nie powinien posądzać ojca za jeden wybryk. Fred i George w Hogwarcie robią bagno, a potem z hukiem kradną swoje miotły i wylatują w bardzo efektowny sposób ze szkoły. Wypuszczają tysiące sztucznych ogni. Odbyły się w Hogwarcie porady zawodowe. Harry powiedział profesor McGonagall, że chciałby zostać aurorem. Profesorka daje mu kilka cennych rad. Ron dostał się do drużyny Gryfonów jako obrońca. Chociaż bardzo mocno się stresował zdołał wygrać mecz i zarobić wiele nowych fanów. Tymczasem w trakcie sportowych zmagań Harry i Hermiona zostają wzięci przez Hagrida. Półolbrzym pokazuje im swojego brata przyrodniego będącego olbrzymem. Nazywa się Graup, a Hagrid przytaszczył go do Zakazanego Lasu spod Uralu. Chodziło mu o to, aby ktoś się nim zaopiekował kiedy już go zwolnią ze stanowiska nauczyciela. (miał przeczucie, że go zwolnią).

W trakcie SUMów z astronomii wszyscy piątoroczniacy są świadkami walki kilku Aurorów z Ministerstwa Magii oraz Hagrida i profesor McGonagall, którą przewieziono do Szpitala Świętego Munga. Podczas SUMów historii magii Harry miał wizję o Syriuszu, w której ojciec chrzestny jest torturowany w Departamencie Tajemnic.

Harry pobiegł do gabinetu Umbridge, aby sprawdzić czy Syriusz jest w domu przy Grimmauld Place 12, ale Stworek powiedział, że pana w posiadłości nie ma. W rzeczywistości kłamał, ale chłopak dowiedział się o tym potem. Kiedy już miał sprowadzać misję ratunkową Dolores nakryła jego i kilku ludzi, którzy chcieli mu pomóc. Umbridge bardzo chciała dowiedzieć się prawdy, lecz Snape stwierdził, że nie ma już veritaserum. Hermiona powiedziała, że pokaże Wielkiemu Inkwizytorowi tajną broń Dumbledore'a. Dziewczyna poszła do Zakazanego Lasu i wciąż kłamała Umbridge (musi być dobrze ukryte, tylko niektórzy są wtajemniczeni). Harry szedł z nimi. Doszli do momentu, gdy centaury ich zaczepiły. Dolores nazwała je mieszańcami, dlatego ją wzięli.

Zobacz więcej: Bitwa w Departamencie Tajemnic

Członkowie akcji ratunkowej

Harry, Ron, Hermiona, Neville, Ginny oraz Luna wsiedli na testrale i popędzili do Ministerstwa Magii do Departamentu Tajemnic. Tam zrozpaczony Harry zobaczył, że nikogo tam nie ma, lecz po jakimś czasie zobaczyli tam śmierciożerców, którzy czekali tylko aż Potter weźmie przepowiednie, która zaczęła nawet coś mówić, ale tego Potter nie usłyszał.

Walka w Departamencie Tajemnic

Słudzy Voldemorta natarli na kulę – przepowiednie, po którą niewątpliwie przyjechali. Okazało się, że męczeństwo Syriusza było tylko wszczepionym wspomnieniem. Rozpętała się walka. Na Rona napadł Mózg, który go zdecydowanie znokautował, Neville stracił różdżkę. Nieznane zaklęcie Antonina Dołohowa wycelowane w Hermionę kompletnie ją załatwiło, ale na szczęście nie zabiło.

Przybył na miejsce Zakon Feniksa. Najbardziej widowiskowy był pojedynek Syriusza z Bellatriks Lestrange, która ostatecznie go zabiła. Harry mocno to przeżył. Neville zniszczył przepowiednie. Tymczasem nikt nie zdołał powstrzymać Harry'ego i pobiegł do Bellatriks chcąc pomścić Syriusza – mało skutecznie próbował rzucić zaklęcie Crucio. Następnie pojawił się Voldemort, ale Harry się tylko krył, dopóki nie przyszedł kolejny czarodziej Albus Dumbledore. Pojedynek stał na bardzo wysokim poziomie. Wspaniałe widowisko zakończył Korneliusz Knot, który uwierzył w wersję powrócenia Voldemorta. Dumbledore zabrał po wszystkim Harry'ego do swojego gabinetu i tam pokazał we wspomnieniu przepowiednię, z której chłopiec dowiedział się czemu Voldemort chciał go zabić i że jest wybrańcem. Świat czarodziejski dowiedział się, że Harry był niewinny, Knot przestał być ministrem magii.

Szósty rok (1996–1997)

W miasteczku Slughorna

Harry spędza wakacje u Dursleyów. Tym razem przybywa po niego sam Dumbledore. Dyrektor postanawia przeprowadzić rozmowę z ciotką Petunią i wujem Vernonem. Stwierdza, że już za rok Harry osiągnie pełnoletność (17 lat). Harry dowiaduje się, że Syriusz zostawił mu w testamencie wszystko, nawet Stworka oraz posiadłość Grimmauld Place 12. Potter zgadza się, aby dom ten nadal był kwaterą Zakonu Feniksa. Jednak skrzat domowy, Stworek bardzo nie chce służyć nowemu panu. Lecz niestety nie ma wyboru. Harry twierdzi, że sługa nie jest mu potrzebny i wysyła go do Hogwartu. Ma odstawić Harry'ego do Nory, ale wcześniej chce, by Harry pomógł mu namówić do powrotu dawnego nauczyciela eliksirów, Slughorna. Horacy Slughorn miał być namówiony, dlatego, że ujrzał Harry'ego Pottera. Nauczyciel w czasach kiedy pracował tworzył zgromadzenia dla ludzi, których krewni czegoś dokonali. Profesor rzeczywistości zgadza się na powrót do szkoły. Harry wciąż myśli, że ten staruszek ma objąć stanowisko obrony przed czarną magią.

Harry Potter dowiedział się o swoim wynikach sumów, które go zadowoliły[33]:

  • Astronomia: zadowalający (Z)
  • Opieka nad magicznymi stworzeniami: powyżej oczekiwań (P)
  • Zaklęcia: powyżej oczekiwań (P)
  • Obrona przed czarną magią: wybitny (W)
  • Wróżbiarstwo: nędzny (N)
  • Zielarstwo: powyżej oczekiwań (P)
  • Historia magii: okropny (O)
  • Eliksiry: powyżej oczekiwań (P)
  • Transmutacja: powyżej oczekiwań (P)

Potter dowiaduje się również, że został kapitanem drużyny Gryfonów w quidditcha oraz, że Bill oraz Fleur Delacour zamierzają się pobrać. W czasie zakupów na Pokątnej materiałów na nowy rok szkolny trio zwiedziło nowo powstały sklep Freda i George'a na który dał bliźniakom pieniądze Harry po wygranej w Turnieju Trójmagicznym. Biznes kręcił się bardzo dobrze. Trio zauważyło samotną postać Dracona Malfoya i natychmiast wyszło ze sklepu. Zaczęli go śledzić. Malfoy wszedł do sklepu Borgin&Burkes. Chciał coś zamówić i pokazał sprzedawcy coś na swoim ramieniu, ale trio nie mogło zobaczyć co to było, oraz co zamawiał. Nastraszył też właściciela Fenrirem Greybackiem.

Spotkanie Klubu Ślimaka

W pociągu do Hogwartu Harry pod nieobecność Rona i Hermiony (poszli do wagonu prefektów) udał się na przyjęcie do Klubu Ślimaka. Prowadził je Horacy Slughorn dla najpopularniejszych uczniów i dla ludzi, którzy mieli sławnych krewnych. Po spotkaniu Harry podsłuchał rozmowę Dracona Malfoya o jego planach na przyszłość, pod peleryną – niewidką. Ten zauważywszy tenisówki Pottera, kopnął go w nos, oraz rzucił zaklęcie Pełnego Porażenia Ciała, i kiedy Harry myślał że nie ma ratunku i odjedzie do Londynu, Tonks patrolując wagon, wyjęła go z opresji.

Po powrocie do szkoły, dowiadują się, że Severus Snape będzie od tej pory nauczał obrony przed czarną magią. Oznaczało to, że Harry będzie mógł kontynuować naukę eliksirów, czego się nie spodziewał, gdyż nie otrzymał z tego przedmiotu oceny wybitnej, której Snape wymagał.

Harry odbiera nagrodę za najlepiej zrobiony eliksir – Felix Felicis

Harry nie zakupił książek i ingrediencji potrzebnych w nauce eliksirów. Podczas pierwszych zajęć Slughorn pozwolił Harry'emu pożyczyć jedną ze szkolnych książek. Okazało się, że jej poprzedni właściciel, który tytułował siebie Księciem Półkrwi, zapisał na większości stron, swoje własne sposoby na warzenie eliksirów. Były one znacznie bardziej skuteczne od standardowych przepisów. Książka okazała się bardzo przydatna, gdy Slughorn zorganizował mały konkurs na ciekawy eliksir, które miał go zaskoczyć. Harry za wszelką cenę chciał pokonać Malfoya, co udało mu się osiągnąć. W nagrodę otrzymał flakonik eliksiru szczęścia.

Harry na szóstym roku zaczął się podkochiwać w Ginny Weasley, lecz ona była bardzo popularną dziewczyną i chodziła z wieloma chłopcami.

Dumbledore udzielał Harry'emu prywatnych lekcji. Polegały one na oglądaniu w myślodsiewni wspomnień dotyczących młodego Voldemorta. Harry miał zrozumieć, jakie miejsca były ważne dla czarnoksiężnika, oraz w jaki sposób udało mu się przeżyć atak na Harry'ego. Były w różnych odstępach czasowych. Na pierwszej lekcji Harry dowiadywał się o zupełnych początkach Voldemorta, jeszcze przed jego urodzeniem, kiedy to matka Riddle'a Meropa wychowywała się w czystej krwi rodzinie Gauntów. Rodzina ta porozumiewała się językiem węży. Samą Meropę uważano za charłaka, ale tak naprawdę nim nie była. Zakochała się w mugolu, który nie odwzajemnił uczuć. Podała mu więc Eliksir Miłości, mając nadzieję, że później pokocha ją naprawdę. Tak się nie stało, Riddle opuścił ciężarną Meropę, która zmarła potem przy porodzie. Przyszły Lord Voldemort wychowywał się w sierocińcu.

Wybór nowej drużyny Gryfonów

Harry był kapitanem qudditcha, a więc zrobił przesłuchania. Szukającym był on Harry, ścigającymi zostali: Katie Bell, Demelza Robins oraz Ginny Weasley. Najbardziej emocjonujące wybory były na obrońcę, Cormac MacLaggen oraz Ron Weasley rywalizowali o to stanowisko. Weasley obronił pięć strzałów, ale gdy McLaggen próbował wykonać swój też piąty trafny rzut Hermiona rzuciła zaklęcie Confundus, i Cormac odpadł.

Trio wyjaśnia co się stało nauczycielom

Harry odkrył w książce Księcia Półkrwi nowe zaklęcie Levicorpus. Rzucił je na Rona, który obudził się z przerażeniem i wisiał w powietrzu zanim Harry nie odnalazł przeciwzaklęcia. W ten dzień mieli ruszać do Hogsmeade. Trio spotkało Mundungusa Fletchera, który rozkradał majątek Syriusza, który ojciec chrzestny Pottera zostawił swojemu chrześniakowi. Harry próbował udusić łotra. Później wydarzyło się coś co bardzo przeraziło wszystkich uczniów w szkole. Katie Bell wracała ze swoją przyjaciółką Leanne do zamku. Trio dosłyszało rozmowę dwóch dziewczyn. Leanne mówiła, żeby Katie nie ruszała zawiniątka, które dostała w toalecie. Bell musnęła jednak pakunek i znalazła się w powietrzu, a potem spadła z hukiem na ziemię. Hagrid szybko przyszedł na miejsce i zabrał Katie i jej zawiniątko. Był to przeklęty naszyjnik z opali, który Harry widział kiedyś u Borgina i Burkesa, ale na ten moment jeszcze sobie tego nie przypomniał, jednak od razu oskarżył Dracona Malfoya, który jak się okazało był ciągle w zamku. Tymczasem Katie Bell została przewieziona do szpitala św. Munga.

Harry poznał dalsze losy Voldemorta. Nie kto inny, ale Albus Dumbledore, przyszedł wiele lat temu do nieufnego i skrytego Toma Riddle'a, obok którego zawsze działy się dziwne rzeczy. Mieszkał w sierocińcu. Przez wiele lat przychodzili do niego lekarze. Riddle nie tak szybko, ale z czasem uwierzył w magię. Dumbledore pouczył go, że w Hogwarcie nie toleruje się kradzieży. Już wtedy był osobą raczej okrutną z na pewno złymi ambicjami, które potem przerodziły się w plany zawładnięcia nad światem.

Przed meczem

Harry na zielarstwie opowiedział Ronowi i Hermionie o lekcji u Dumbledore'a. Ron zaczął nabijać się z Hermiony, by na przyjęcie bożonarodzeniowe poszła z McLaggenem, okazało się, że Hermiona chciała zaprosić Rona. Harry był zmuszony kimś zastąpić Katie Bell, zdecydował się na Deana Thomasa. Na jego pierwszym treningu Dean i cała drużyna z wyjątkiem Rona grali świetnie. Kiedy Harry wracał z nim do pokoju wspólnego, natknęli się na Ginny i Deana, którzy się całowali. Ron był wściekły, a Harry'emu zaczynała podobać się Ginny, lecz nie chciał z nią chodzić, bojąc się że Ron tego nie zaakceptuje. Następnego dnia Ron traktował Ginny, Deana i Hermionę obojętnie i agresywnie. Na ostatnim treningu przed meczem nie obronił żadnego strzału i doprowadził do płaczu Demelzę Robins. Harry postanowił udać, że wlewa mu Felix Felicis do szklanki. Ron, myśląc, że wypił eliksir szczęścia, grał świetnie, u Ślizgonów nie grał Malfoy, a Gryfoni wygrali. Wszyscy zaczęli śpiewać piosenkę o Ronie jako królu. Nie przepuścił żadnej bramki. Weasley dowiedział się, że Harry wcale nie wlał mu nic do szklanki i zaczął trochę bardziej wierzyć w siebie. Hermiona była zła na Rona, gdy dowiedziała się, że Ron zaczął chodzić z Lavender Brown, wybiegła z płaczem i nasłała wyczarowane ptaszki na Rona.

Zbliżało się przyjęcie bożonarodzeniowe u Horacego Slughorna. Harry zaprosił Lunę, a Hermiona Cormaca McLaggena, chociaż tak naprawdę nie mogła z nim wytrzymać. Zrobiła to tylko po to, aby zdenerwować Rona. Potter bardzo dobrze się bawił do czasu kiedy nie podjął decyzji o śledzeniu Dracona Malfoya i Severusa Snape'a. Dowiedział się, że Snape złożył matce Malfoya, Narcyzie, Przysięgę Wieczystą o to, aby troszczył się o syna i pomógł mu w misji od Voldemorta. Draco nie chciał słyszeć o żadnej pomocy.

Harry opowiedział Lupinowi i panu Weasleyowi o rozmowie Malfoya i Snape'a. Ci uważali, że to tylko i wyłącznie sprawa Snape'a i Dumbledore'a. Przyjechał jednak minister magii z Percym pod pretekstem, że dawny prefekt naczelny chciał spotkać się z rodziną. Jednak sam minister, Rufus Scrimgeour, zajął się Harrym Potterem. Zaczął go namawiać do bycia maskotką Ministerstwa. Jednak Potter otwarcie powiedział, że nigdy nie będzie popierał tego Ministerstwa, uważał, że źle zrobili zamykając w Azkabanie Stana Shunpike'a.

Próby zmiękczenia Slughorna

Harry zapisał się na kurs teleportacji, na początku bardzo mu to nie wychodziło. Na kolejnej lekcji prywatnej u Dumbledore'a chłopak obejrzał wspomnienie, z którego dowiedział się, że Voldemort zabił trójkę Riddle'ów oraz że wszczepił fałszywe wspomnienie Morfinowi Gauntowi. Drugie wspomnienie było od Horacego Slughorna, Riddle zapytał go, czym są horkruksy. Lecz sam właściciel wspomnienia majstrował przy nim i były tam wyraźne luki. Albus Dumbledore polecił Harry'emu jako zadanie domowe wydobyć prawdziwe wspomnienie od Slughorna.

Harry, Ron i Slughorn po uratowaniu Rona

Harry pierwszy raz próbował zapytać Horacego o horkruksy, ale ten nic nie mówił i zaczął unikać Harry'ego. Lekcje teleportacji szły dość słabo Potterowi. Na urodziny Rona Harry dał swojemu przyjacielowi rękawice bramkarza. Wypadły mu z kufra nasączone Eliksirem Miłości czekoladki od Romildy Vane. Weasley zjadł je i zaczął mówić, że kocha Romildę. Harry szybko poszedł z Ronem do Horacego Slughorna, która dał mu antidotum. Podczas picia miodu, pierwszy łyk wykonał Ron i padł na podłogę, a z jego ust leciała piana. Slughorn mówił, że dostał miód od Madame Rosmerty, i miał go dać Dumbledore'owi. Harry uratował przyjacielowi życie podając mu bezoar. Wskazówkę podsunął mu Książę Półkrwi. Ron trafił do skrzydła szpitalnego. Odwiedzali go Harry, Hermiona, Ginny, bliźniacy i Hagrid.

Tymczasem w następnym meczu quidditcha na pozycji obrońcy zagrał Cormac McLaggen. Odkąd się o tym dowiedział zamęczał Pottera ciągłymi pytaniami i krytykowaniem innych graczy drużyny. Harry'ego nie odstępowała też Lavender Brown ciągle dopytując się o stan zdrowia swojego chłopaka. Podczas meczu Cormac zamiast bronić zaczął pouczać pałkarza jak odbijać tłuczka. Harry krzyknął do niego, żeby zaczął grać na swoim stanowisku, ale Cormac wycelował tłuczkiem prosto w Pottera zwalając go z miotły. Gryffindor przegrał. Potter trafił do skrzydła szpitalnego obok Rona, który oprócz oburzenia śmiał się z komentatora. Była nim bowiem Luna Lovegood, która zajmowała się głównie chmurami, a nie samą grą. W nocy Harry nakazał zjawić się Stworkowi i jeżeli chce Zgredkowi, i dał im misję śledzenia Malfoya, ponieważ myślał, że knuje coś podejrzanego. Od dawna znikał z Mapy Huncwotów i był jakiś bardziej skryty.

Kolejne wspomnienie u Dumbledore'a przedstawiało Lorda Voldemorta. Był na wizycie u Chefsiby Smith, która pokazała mu swoje skarby: czarkę Hufflepuff i medalion Slytherina. Dwa dni później znaleziono ją martwą bez jej cennych przedmiotów. Był to Riddle, ale wszczepił fałszywe wspomnienie skrzatce Smith, Bujdce. W drugim wspomnieniu Voldemort prosił Dumbledore'a o posadę nauczyciela. Dyrektor nie zgodził się.

Harry z Hagridem na pogrzebie Aragoga

Z zebranych informacji Harry ustalił, że Malfoy wciąż znika w Pokoju Życzeń, ale nie udało mu się tam wejść. Hermiona i Ron wracali z Tonks z lekcji teleportacji, na którą Harry był jeszcze za młody. Wszyscy dowiedzieli się o aresztowaniu Mundungusa Fletchera. Nastał dzień egzaminu z teleportacji. Harry nie był pełnoletni, więc nie mógł jeszcze go zdawać, ale pocieszał lekko załamanego Rona. Harry znów próbował zmiękczyć Slughorna. Następnie dostał list od Hagrida. Zmarł Aragog. Poszedł na pogrzeb wypijając wcześniej Felix Felicis. Pod działaniem eliksiru drzwi frontowe były otwarte, a dodatkowo natknął się o Horacego Slughorna i razem poszli do Hagrida. Dwóch mężczyzn upiło się, co też Harry wykorzystał do otwartej rozmowy z profesorem Slughornem i uzyskał wspomnienie.

Jedna uczennica dała mi Frankę. Któregoś dnia wiosną znalazłem na biurku szklaną kulę, wypełnioną do połowy czystą wodą. Na powierzchni unosił się płatek z kwiatów. I nagle zaczął tonąć. Zanim jednak opadł na dno, zaczął się zmieniać. W maleńką rybkę. To były piękne czary. Warte zapamiętania. Ten śliczny prezent dostałem od Lily, twojej matki. Wtedy gdy wszedłem do salonu, gdy zniknęła moja rybka, zginęła twoja mama...
— fragment rozmowy profesora Slughorna z Harrym w szóstym filmie z serii o Harrym Potterze[źródło]

Wspomnienie wyjaśniło, że horkruksy, to bardzo czarnomagiczne przedmioty, w których czarodziej umieszczał kawałek swojej duszy rozszczepionej pod wpływem zabicia osoby. Dopóki wszystkie horkruksy nie zostały zniszczone czarnoksiężnik był nieśmiertelny. Harry dowiedział się też że miał moc, której nie posiadał Czarny Pan – miłość. Dwa horkruksy były już zniszczone: dziennik Toma Riddle'a oraz pierścień Ignotusa Peverella. Dyrektor powiedział Potterowi, iż przypuszcza, że horkruksami mogły zostać również skradzione medalion Slytherina i czarka Helgi. Albus Dumbledore obiecał Harry'emu, że chłopak weźmie udział w niszczeniu następnego horkruksa.

Draco uderzony zaklęciem Sectusempra przez Harry'ego, potem użyte zaklęcie Volnera Samantum

Harry zastał płaczącego Malfoya w łazience na szóstym piętrze. Ten próbował go trafić zaklęciem Cruciatus, ale Potter był szybszy i rzucił nieznane w skutkach zaklęcie Księcia Półkrwi, Sectumsempra. Czar pociął Malfoyowi całe ciało i Harry dostał szlaban u Snape'a w każdą sobotę do końca roku. Tymczasem był mecz quidditcha. Wróciła Katie Bell. Harry miał szlaban właśnie o tej samej godzinie co mecz i dlatego szukającym została Ginny Weasley, a ścigającym Dean Thomas. Gryfoni pokonali Krukonów i zdobyli Puchar Quidditcha.

Atak inferiusów

Dumbledore obiecał Harry'emu, że zabierze go ze sobą, gdy odnajdzie następnego horkruksa. Harry miał pomóc mu w zniszczeniu przedmiotu. Gdy nadszedł odpowiedni moment, Harry oddał swoim przyjaciołom resztę eliksiru szczęścia i udał się z Dumbledore'em do tajemniczej, nadmorskiej jaskini. Po ominięciu kilku sprytnych pułapek mężczyźni dotarli do jeziora. Była na nim mała wysepka z dziwną miską. W środku pod warstwą Eliksiru Rozpaczy ukryty był horkruks. Dumbledore postanowił wypić tajemniczy eliksir. Odebrało mu to siły, Albus zaczął sobie przypominać najgorsze wspomnienia z całego, długiego życia. W pewnym momencie dyrektorowi zachciało się pić. Harry szybko popędził do wody, z której w chwili wetknięcia do niej czary wyskoczyły inferiusy i próbowały zabrać Harry'ego do siebie. Albus wyczerpany zebrał ostatki energii i użył potężnego zaklęcia Firestorm. Następnie wziął Harry'ego, który wziął horkruks-medalion do kieszeni i razem wrócili do Hogsmeade, pod wspływem udanej teleportacji Pottera. Dumbledore był u skraju wyczerpania. a potem serca im zamarły. Nad Hogwartem był Mroczny Znak. Wzięli miotły i czym prędzej polecieli do zamku.

Zobacz więcej: Bitwa na Wieży Astronomicznej

Nad Wieżą Astronomiczną rozpościerał się Mroczny Znak. Tam też dolecieli. Albus zażyczył sobie Severusa Snape'a. Potter miał na sobie pelerynę niewidkę i już chciał biec po pomoc, ale wszedł Draco Malfoy i czuł, że coś go unieruchomiło. Było to zaklęcie skierowane przez Dumbledore'a. Malfoy wyjaśnił dyrektorowi, że śmierciożercy są w zamku, dostali się przez Szafkę Zniknięć w Pokoju Życzeń i że musi go zabić. Draco jednak nie był na tyle silny, aby wykonać zadanie skierowane przez Voldemorta, którym było zabicie Dumbledore'a. W porę przybył Snape, dokończył pracę Malfoya i zabił swojego dyrektora. Okazało się jednak, iż była to śmierć zaplanowana i, że Snape jest dobry. Ciało zabitego spadło z hukiem na błonia.

Śmierć Dumbledore'a

Z momentem śmierci dyrektora, unieruchamiające Harry'ego zaklęcie przestało działać. Ruszył on w pościg za zabójcą i innymi śmierciożercami. Po drodze mijał nauczycieli, członków GD i Zakonu Feniksa, walczących ze napastnikami. Na szkolnych błoniach dogonił Snape'a i próbował z nim walczyć, używając zaklęć Księcia. Wtedy Snape wyjawił mu, że to on jest Księciem Półkrwi, po czym zabrał Dracona poza teren zamku i deportował się.

Z ciała dyrektora Harry zabrał medalion, który zabrali z jaskini. Okazało się, że prawdziwego horkruksa ukradła wiele lat wcześniej osoba, o inicjałach R.A.B. Harry podjął decyzje, że nie wraca na następny rok do Hogwartu, będzie szukał horkruksów. Ron i Hermiona również powiedzieli, że pójdą, nie zostawią Harry'ego samego.

Poszukiwanie horkruksów (1997–1998)

Zobacz więcej: Bitwa nad Little Whinging

W 1997 roku Harry wie na pewno, że opuści Hogwart. Dursleyów ewakuują z zagrożonego domu Hestia Jones i Dedalus Diggle. Niedługo potem po Pottera przybywają prawie wszyscy członkowie Zakonu Feniksa. Celem było przewiezienie bezpiecznie Harry'ego do Nory. Zakon zastosował taktykę siedmiu Potterów. Sześć członków zamieniło się za pomocą eliksiru wielosokowego w Harry'ego.

Remus Lupin przepytuje Harry'ego

Każdy miał swojego bardziej doświadczonego opiekuna. Harry'ego chronił Rubeus Hagrid. Nieoczekiwanie zaatakowali śmierciożercy. Przez tchórzostwo Fletchera zginął Alastor Moody, a za pomyłkę Snape'a celującego w śmierciożercę ucho stracił George Weasley. Harry miał dotrzeć do domu Tonks, obolały rzeczywiście tam się dostał. Oprócz tego zaliczył ciekawą przygodę. Różdżka w bezpośredniej potyczce z Voldemortem zaczęła rzucać sama zaklęcia, których jej właściciel nawet nie znał.

W dzień siedemnastych urodzin Harry'ego, do Nory przybywa Minister Magii Rufus Scrimgeour z testamentem Dumbledore'a. Dyrektor pozostawił Ronowi swój wygaszacz. Hermiona otrzymała zapisany runami egzemplarz Baśni Barda Beedle'a, natomiast Harry'emu pozostawił złotego znicza, którego złapał w swoim pierwszym meczu, oraz miecz Godryka Gryffindora. Tego ostatniego nie chciał im oddać ze względu na historyczną wartość, oraz dlatego, że miecz przebywał w Hogwarcie. Podczas pobytu w Norze Ginny pocałowała Harry'ego.

Ginny całuje Harry'ego

1 sierpnia miało się odbyć wesele Billa i Fleur. Harry ukrywał się pod postacią Barry'ego Weasleya, rudego kuzyna Weasleyów. Na imprezie pojawia się Wiktor Krum, który twierdzi, że Ksenofilius Lovegood nosi znak Grindelwalda. O Dumbledorze Harry rozmawia z Elfiasem Doge – przyjacielem wielkiego dyrektora, który twierdzi, że nowe dzieło Rity Skeeter „Życie i kłamstwa Albusa Dumbledore'a” to stek bzdur. Za to Muriel jest święcie przekonana, że to prawda. Nagle pojawia się patronus Kingsleya Shacklebolta – ryś i oznajmia wszystkim przybyłym, że śmierciożercy nadchodzą. Hermiona szybko bierze za rękę Harry'ego i Rona i deportuje się na ulicę Tottenham Court Road w Londynie. W kafejce napadają na nich Antonin Dołohow i Thorfinn Rowle. Śmierciożercy zostają pokonani. Trio dziwiło się skąd to śmierciożercy wiedzieli, gdzie przebywają przyjaciele. Rozwiązaniem zagadki jest to, że imię Voldemorta jest Tabu to znaczy można wykryć wszystkich, którzy je wymawiają.

Trio wyniosło się na Grimmauld Place 12 do domu Harry'ego Pottera. Podczas ukrywania się odkryli, że tajemniczy R.A.B. to Regulus Arkturus Black, brat Syriusza. Zrozumieli, że na pierwszego horkruksa trafili już dwa lata wcześniej, sprzątając ten dom. Medalion Slytherina był ukryty w jednym z kredensów i przepadł razem z innymi rzeczami skradzionymi przez Mundungusa Fletchera. Na ich prośbę Stworek sprowadził złodzieja do domu. Dowiedzieli się, że medalion został zarekwirowany przez niską kobietę, przypominającą ropuchę – Dolores Umbridge. Harry w pokoju Syriusza znajduje pierwszą część listu Lily do Syriusza.

Od tej pory planowali oni odbicie prawdziwego horkruksa. Po paru miesiącach przygotowywań wdarli się do Ministerstwa Magii, za pomocą eliksiru wielosokowego Harry zamienił się w Alberta Runcorna, Ron w Reginalda Cattermole, a Hermiona w Mafaldę Hopkirk. Gdy już weszli do gmachu Ministerstwa trudno im było się odnaleźć. Wreszcie spotkali się w Medalion wywierał zły wpływ na każdego, kto nosił go zbyt długo, więc postanowili nosić go na zmianę. Gdy zapomnieli zabrać go od Rona, oddał im medalion i odszedł od nich. Harry i Hermiona udali się do Doliny Godryka, gdyż przypuszczali, że Dumbledore mógł zostawić miecz u Bathildy Bagshot. Po odwiedzeniu cmentarza, gdzie spoczywali rodzice Harry'ego, Bathilda odnalazła ich i zaprowadziła do swego domu. W pewnym momencie okazało się, że kobieta już od dawna nie żyje, a w jej ciele przebywa Nagini. Wyjaśniało to więc, dlaczego tylko Harry słyszał jej słowa. W czasie ucieczki przed Voldemortem, Hermiona przypadkowo złamała różdżkę Harry'ego.

Od tej pory, gdy Harry trzymał wartę, używał różdżki Hermiony. Podczas jednej z nocnych wart, zobaczył srebrzystą łanię, która chciała, by za nią poszedł. Zaprowadziła go nad jezioro, gdzie ukryty pod lodem, leżał miecz Gryffindora. Harry zniszczył część lodu i popłynął po miecz. Nie zdjął jednak medalionu i ten, jakby wyczuwając bliskość miecza, zaczął go dusić. Harry'ego uratował Ron, który już od dawna próbował ich odnaleźć, korzystając z jednej z właściwości wygaszacza. Harry otworzył medalion, a Ron przebił go mieczem.

Tajemniczy symbol Perevell

W Baśniach Barda Beedle'a Hermiona zauważyła symbol, który ojciec Luny miał na weselu Billa i Fleur. Harry dowiedział się wtedy od Kruma, że to symbol Grindelwalda. Postanowili więc odwiedzić Ksenofiliusa i zapytać o to, jako że identyczny znak Hermiona znalazła na bardzo starym grobie w Dolinie Godryka. Starszym niż Grindelwald.

Ksenofilius opowiedział im o Insygniach Śmierci: Czarnej Różdżce, Kamień Wskrzeszenia oraz o Pelerynie Niewidce, która, w odróżnieniu od zwykłych peleryn, nigdy nie traciła swej mocy i nie pozwalała się zrzucić zaklęciem. Identyczne właściwości miała peleryna Harry'ego.

Ksenofilius zapytany o Lunę stwierdził, że jest nad potokiem i łowi plumpki. W pokoju Luny Harry zauważył jednak kilkutygodniowy kurz. Okazało się, że Lunę uprowadzili śmierciożercy, za to, że Żongler popierał Harry'ego. Wtedy do domu Lovegooda przybyli śmierciożercy, wezwani przez Ksenofiliusa. Hermiona zwlekała z ucieczką do czasu, aż śmierciożercy zauważyli Harry'ego. Chodziło o to, by nie oskarżyli ojca Luny o okłamywanie ich.

Harry Potter

Drugiego horkruksa namierzyli, gdy dostali się do niewoli, po tym, jak Harry użył imienia Voldemorta, na które rzucono zaklęcie, łamiące wszelkie zaklęcia ochronne. Szmalcownicy, wśród których był Fenrir Greyback, odstawili ich do domu Malfoyów. Voldemorta nie było tam, gdyż wyruszył do Nurmengardu, w którym uwięziony był Grindelwald. Bellatriks bardzo się przestraszyła, gdy zobaczyła u nich miecz Gryffindora, gdyż Snape, będący dyrektorem szkoły, wysłał go do niej, by ukryła go w swojej skrytce u Gringotta. Była przekonana, że ją okradli i wyraźnie bała się, że zabrali coś jeszcze. Z tego powodu torturowała Hermionę. Z pomocą Zgredka udało im się uciec, uwalniając przy okazji Ollivandera, Lunę i Deana, oraz goblina Gryfka. W czasie ucieczki do domu Billa i Fleur, Bellatriks wbiła Zgredkowi sztylet w pierś.

Po pochowaniu Zgredka, Harry postanowił porozmawiać najpierw z Gryfkiem, później z Ollivanderem. Gryfka poprosił o pomoc we włamaniu się do skrytki Bellatriks w banku Gringotta. Zgodził się, w zamian za miecz Gryffindora. Od Ollivandera chciał się dowiedzieć, do kogo należą różdżki, które zdobyli (nie udało im się odzyskać swoich). Jedna z nich należała do Bellatriks Lestrange, druga, którą Harry postanowił używać od tej pory, do Dracona Malfoya. Trzecia, była własnością Petera Pettigrew, który zginął, gdy przyłapał ich na próbie ucieczki z celi. Okazał wtedy chwilę litości i jego srebrna ręka zwróciła się przeciw niemu. Harry zapytał Ollivandera, o szanse na istnienie Czarnej Różdżki. Ku zdumieniu Hermiony, która uważała Insygnia Śmierci za bzdurę, Ollivander potwierdził, że historia zna wiele przypadków świadczących za jej istnieniem. Za każdym razem wymieniana jest pod inną nazwą, ale to zawsze jest ta sama różdżka.

Bank Gringotta

Gdy byli gotowi do napadu na bank Gringotta, dodali włos Bellatriks, który został na szacie Hermiony, do swoich zapasów eliksiru wielosokowego. Hermiona magią zmodyfikowała wygląd twarzy Rona, a Harry i Gryfek schowali się pod peleryną niewidką. Na ulicy pokątnej spotkali śmierciożercę Traversa. Przyczepił się do nich i ze zdziwieniem zauważył, że Bellatriks-Hermiona używa swojej własnej różdżki, by dostać się do skrytki. Harry został zmuszony użyć na nim zaklęcia Imperius. To samo zrobił ze strażnikami, sprawdzającymi ludzi wchodzących do banku, oraz ze starym goblinem, który zażądał od Hermiony różdżkę Bellatriks.

Po dostaniu się do skarbca, strzeżonego przez niemal ślepego smoka, udało im się zdobyć czarkę Helgi Hufflepuff, jednak wszystkie przedmioty były zabezpieczone przed kradzieżą. Raz dotknięte, stawały się gorące i zaczynały się mnożyć. Gryfek, korzystając z zamieszania, zabrał im miecz Gryffindora. Udało im się wydostać ze skarbca, ale ich podstęp został odkryty przez gobliny. Zdołali jednak uciec na grzbiecie smoka którego zostawili na wolności gdy oddalili się od Banku Gringotta.

Bitwa o Hogwart ( 2 maja 1998 roku)

Przycisnął złoty metal do ust i szepnął:
— Zaraz umrę.
Metalowa muszla otworzyła się.Sięgnął drżącą ręką po różdżkę Malfoya i mruknął:
— Lumos
Wewnątrz znicza tkwił czarny kamień, pękniety w środku. Kamień Wskrzeszenia pękł wzdłuż pionowej linii przedstawiającej Czarną Różdżkę. Mimo poszarpanego pęknięcia można było wciąż rozpoznać trójkąt i kółko:symbole Peleryny-Niewidki i Kamienia.
Nie musiał myśleć, zrozumienie znowu przyszło samo. To nie oni mieli do niego powrócić, to on miał się z nimi połączyć. To nie on ściągał ich do siebie, to oni mieli go ze sobą unięść.
Zamknął oczy i obrócił kamień w dłoni. Trzy razy.
Poznał, że to się stało, bo usłyszał wokół siebie ciche odgłosy lekich stóp kroczących po pasie zasłanej gałązkami i suchymi liścmi ziemi na zewnętrznym skraju Zakazanego Lasu. Otworzył oczy i rozejrzał się.
Nie byli ani duchami, ani w pełni cielesnymi istotami. Najbardziej przypominali Riddle'a, który tak dawno, dawno temu uciekł ze swojego dziennika, a który był prawie w pełni namacalnym wspomnieniem. Mniej materialni od żywych ciał, lecz bardziej materialni od duchów, sunęli ku niemu, a na wszystkich twarzach gościł ten sam uśmiech pełen miłości.
James był dokładnie tego samego wzrostu co Harry. Miał na sobie ubranie, w którym umarł, włosy rozczochrane, okulary trochę przekrzywione, jak pan Weasley.
Syriusz był wysoki, przystojny, o wiele młodszy od tego Syriusza, którego Harry pamiętał. Szedł lekko, z niedbałym wdziękiem, z rękami w kieszeniach, szczerząc zęby w uśmiechu.
Lupin też był młodszy i jakby nieco bardziej niż za życia elegancki, a włosy miał gęstsze i ciemniejsze. Sprawiał wrażenie, jakby cieszył się z powrotu do tak dobrze znanego mu miejsca, do krainy swoich młodzieńczych włóczeg.
Lily uśmiechała się najbardziej promiennie. Kiedy podeszła bliżej, odgarnęła długie włosy do tyłu, a spojrzenie jej zielonych oczu, tak podobnych do jego oczu, błądziło tęsknie po jego twarzy, jakby nie mogła się na niego napatrzyć.
— Byłeś taki dzielny.
Nie mógł mówić. Pochłaniał ją wzrokiem, myśląc, że mógłby tak stać i patrzyć na nią wiecznie. Tylko patrzyć, nic więcej.
— Jesteś już blisko. — powiedział James. — Bardzo blisko. Jesteśmy z ciebie tacy dumni.
— Czy to boli?
To dziecinne pytanie wymknęło mu się z ust, zanim zdołał się powstrzymać.
— Umieranie? Nie, w ogóle nie boli. — odrzekł Syriusz. — To coś takiego jak zaśnięcie, tylko jest szybsze i łatwiejsze.
— A on będzie chciał zrobić to szybko. Żeby już było po wszystkim. — odezwał się Lupin.
— Nie chciałem, żebyście umarli. — powiedział Harry, a te słowa też wyrwały mu się bez udziału woli. — Żadne z was. Przepraszam...
To ostatnie słowo było chyba najbardziej skierowane do Lupina. To jego chciał przebłagać.
— ...tuż po tym, jak zostałeś ojcem... Remusie, tak mi przykro...
— Mnie też jest przykro. — rzekł Lupin. — Przykro mi, że nigdy go nie poznam... Ale dowie się,, dlaczego umarłem, i mam nadzieję, że zrozumie. Próbowałem zbudować świat, w którym byłby szczęśliwszy.
Lodowaty powiem z serca Zakazanego Lasu odgarnął Harry'emu włosy z czoła. Wiedział, że nie powiedzą mu, by już tam poszedł, że to musi być jego decyzja.
— Zostaniecie ze mną?
— Do samego końca. — odrzekł James.
— Nie zobaczą was?
— Jesteśmy częścią ciebie. — powiedział Syriusz. — Nikt inny nie może nas zobaczyć.
Harry spojrzał na swoją matkę.
— Bądź blisko mnie. — szepnął.
— Rozmowa ze zmarłymi bliskimi przed spotkaniem się ze śmiercią Harry'ego w Zakazanym Lesie[źródło]
Zobacz więcej: Bitwa o Hogwart

Harry był przekonany, że jedyne miejsce, w którym Voldemort mógł ukryć kolejnego horkruksa, to Hogwart. Uważał, że mógł to zrobić, gdy starał się o posadę nauczyciela. Udali się do Hogsmeade. Gdy tylko pojawili się na ulicy tego miasteczka, śmierciożercy zostali zaalarmowani, przez stosowne zaklęcie, gdyż naruszona została godzina policyjna. Próba przywołania peleryny niewidki spełzła na niczym, gdyż zaklęcia na nią nie działały. Gdy nadeszli dementorzy, Harry musiał użyć patronusa. Schowali się w gospodzie Pod Świńskim Łbem. Barman wmówił śmierciożercom, że wypuszczał kota, oraz że patronus, którego widzieli, to koza, a nie jeleń. Po rozmowie z nim okazało się, że barmanem jest Aberforth Dumbledore. Wskazał im tajne przejście, które prowadziło z jego gospody do Pokoju Życzeń. Na miejscu spotkali Neville'a i Gwardię Dumbledore'a, którą reaktywował[34].

Neville w momencie ich przybycia, za pomocą magicznego galeona wezwał dawnych członków GD, oraz Zakon Feniksa do walki o Hogwart. Gdy przybywało coraz więcej osób, wyznał, że poszukuje czegoś należącego do Ravenclaw. Dowiedział się, że takim przedmiotem może być jej diadem. W pokoju wspólnym Krukonów można było zobaczyć, jak ten diadem wygląda na popiersiu opiekunki domu. Cho Chang zaproponowała, że zaprowadzi tam Harry'ego, ale Ginny zaprotestowała, mówiąc, że zrobi to Luna.

W pokoju wspólnym Krukonów zostali zaskoczeni przez Alecto Carrow. Zdołała ona jednak dotknąć Mrocznego Znaku na swym ramieniu, zanim została obezwładniona. Zaalarmowało to wszystkich śmierciożerców, łącznie z Voldemortem. Do pokoju wspólnego Ravenclawu przybył Amycus Carrow z prof. McGonagall. Amycus, widząc jedynie tłum uczniów i swoją nieprzytomną siostrę, postanowił zrzucić winę za fałszywy alarm na uczniów, co nie spodobało się prof. McGonagall. Amycus splunął jej w twarz, co rozzłościło Harry'ego do tego stopnia, że zaatakował Amycusa zaklęciem Cruciatus, które natychmiast zwaliło śmierciożercę z nóg.

Hogwart szykował się do walki. Harry wrócił do pokoju życzeń, który wypełnił się już ludźmi. Przybył nawet Percy Weasley, który wykorzystał ten moment, by pogodzić się z rodziną. Harry nie zastał tam jednak Rona i Hermiony. Później okazało się, że udali się do łazienki Jęczącej Marty. Ron zdołał otworzyć Komnatę, naśladując Harry'ego, otwierającego medalion. Zabrali stamtąd kły bazyliszka i zniszczyli horkruksa – czarkę.

W międzyczasie Harry odbył rozmowę z Szarą Damą, która okazała się być córką Roweny Ravenclaw. To ona ukradła swojej matce diadem i nie miała pojęcia, gdzie jest, gdyż wiele lat wcześniej opowiedziała o tym pewnemu bardzo miłemu młodzieńcowi, którym okazał się być Tom Riddle. Harry przypomniał sobie zupełnie przez przypadek, że chowając podręcznik Księcia w Pokoju Życzeń, włożył na głowę posągu starego maga perukę, oraz jakiś diadem. Po drodze do Pokoju Życzeń spotkał Rona i Hermionę, wracających z Komnaty Tajemnic.

Będąc w Pokoju, zostali zaatakowani przez Malfoya, Crabbe'a i Goyle'a. Crabbe podpalił Pokój Życzeń za pomocą Szatańskiej Pożogi. Harry znalazł gdzieś dwie stare miotły. Wciągnął na swoją Malfoya, a Ron i Hermiona Goyle'a. Zamiast uciekać, Harry zdążył jeszcze w ostatniej chwili zabrać diadem. Jak się okazało, horkruks został zniszczony przez ogień. Crabbe nie zdołał się uratować i zginął w płomieniach.

Ostatnie spojrzenie Harry'ego na Snape'a

Chwilę później życie stracił Fred Weasley. Na prośbę Rona, Harry spróbował zajrzeć w myśli Voldemorta. Dzięki temu dowiedzieli się, że Voldemort nie bierze bezpośredniego udziału w walce, ale przebywa we Wrzeszczącej Chacie. Mijając walczących ludzi, przemieszczali się w stronę Wierzby Bijącej. Dostali się do chronionego przez nią przejścia, prowadzącego do Wrzeszczącej Chaty. Schowani pod peleryną, siedzieli przy wejściu do budynku i podsłuchiwali rozmowę Voldemorta i Snape'a. Czarnoksiężnik doszedł do wniosku, że Czarna Różdżka, którą wykradł z grobu jej ostatniego właściciela, Albusa Dumbledore'a, nie słucha go jak należy. Uznał, że to się zmieni, gdy zabije Snape'a. Voldemort sprawił, że świetlista kula, w której dla bezpieczeństwa zamknął Nagini, uniosła się w górę i wchłonęła głowę i ramiona Snape'a. Na polecenie swojego pana, Nagini wbiła kły w kark Snape'a.

Snape upadł na podłogę, a Voldemort opuścił chatkę ze swoim wężem. Harry zdjął pelerynę i wszedł do pomieszczenia. Umierający Snape oddał mu swoje wspomnienia, po czym skonał.

Wrócili do zamku. Ron i Hermiona udali się do Wielkiej Sali, gdzie opłakiwano śmierć Freda. Harry natomiast, udał się do gabinetu dyrektora, gdzie w myślodsiewni obejrzał wspomnienia Snape'a. Dowiedział się kilku istotnych rzeczy. Snape zabił Dumbledore'a na jego prośbę, gdyż wiedział, że zostało mu niewiele życia. Voldemort nieświadomie stworzył jednego horkruksa więcej. Cząstka jego duszy była uwięziona w ciele Harry'ego. Oznaczało to, że Harry musi dać się zabić.

Ubrał pelerynę i samotnie ruszył w stronę Zakazanego Lasu, gdzie do północy oczekiwał na niego Czarny Pan. Po drodze spotkał Neville'a i poprosił go, o to, by ktoś spróbował zabić węża Voldemorta. W pobliżu lasu, przypomniał sobie o zniczu, który miał wygrawerowany napis Otwieram się na sam koniec. Przyłożył znicza do ust i powiedział: Zaraz umrę. Znicz otworzył się i wypadł z niego czarny kamień z symbolem Insygnów Śmierci, Kamień Wskrzeszenia. Harry obrócił kamień trzy razy, a obok niego pojawili się jego rodzice, Syriusz i Lupin, który, razem z Tonks zginął w czasie bitwy.

Razem z nimi udał się na spotkanie ze śmiercią. Gdy Voldemort ujrzał Harry'ego, rzucił tylko krótkie, ironiczne Harry Potter – chłopiec, który przeżył i spróbował zabić Harry'ego zaklęciem Avada Kedavra. Zaklęcie ugodziło Harry'ego, ale spowodowało też, że Voldemorta odrzuciło do tyłu. Obaj stracili przytomność, jednakże nie umarł, co powinno się zdarzyć w wypadku śmiertelnej klątwy. Otóż w momencie, kiedy Voldemort użył krwi Harry'ego, by ponownie odrodzić się w roku 1995, stworzył tym samym głęboką więź między nimi, która ochroniła chłopca przed zaklęciem. Jego gotowość na śmierć, by ocalić ludzi z Hogwartu, również wpłynęła na odbicie zaklęcia, ponieważ wytworzyła ona podobną barierę do tej, która powstała przy poświęceniu jego matki.

Harry i lord.gif

Harry trafił do limbo, czyli miejsca (otchłani) na granicy życia i śmierci. Tam odbył rozmowę z Dumbledore'em. Dowiedział się, że właśnie Voldemort zniszczył swojego horkruksa.

Zarówno Harry, jak i Voldemort, niemal w tym samym czasie odzyskali przytomność. Czarny Pan nakazał Narcyzie Malfoy sprawdzenie, czy Harry żyje. Matka Dracona, gdy wyczuła tętno, zapytała Harry'ego, czy jej syn żyje. Uzyskawszy odpowiedź twierdzącą, oznajmiła Voldemortowi, że Potter jest martwy. Musiała dobrze znać oklumencję ponieważ Czarny Pan był mistrzem legilimencji.

Ostateczne starcia Voldemorta z Harrym

Voldemort nakazał uwolnić związanego Hagrida, by mógł nieść zwłoki do zamku, tak by każdy je widział. Powiadomił obrońców zamku, że zabił Harry'ego podczas próby ucieczki. Ludzie zaczęli wychodzić na zewnątrz. Neville spróbował zaatakować Voldemorta, ale został rozbrojony. Voldemort kazał założyć mu na głowę tiarę przydziału, a następnie ją podpalił. W pewnym momencie z tiary wypadł Miecz Gryffindora. Neville wziął go i zabił nim Nagini – ostatniego horkruksa. Korzystając z zamieszania, Harry schował się pod pelerynę. Obrońcy zaczęli wycofywać się do zamku, a Harry szedł za nimi. Walka przeniosła się do Wielkiej Sali. Gdy Bellatriks została zabita przez Molly Weasley, Voldemort spróbował ją pomścić. Wtedy Harry ujawnił, że wciąż żyje, wyczarowując między panią Weasley a Czarnym Panem zaklęcie tarczy.

Walka ucichła, a Harry i Voldemort zaczęli krążyć po sali, nie spuszczając z siebie wzroku. Harry wyjaśnił mu, że jego horkruksy są zniszczone, oraz że to on jest prawdziwym panem Czarnej Różdżki, gdyż pokonał w walce Dracona Malfoya, który rozbroił Dumbledore'a, zanim Snape go zabił. Gdy Harry zapytał Czarnego Pana, czy wyraża skruchę za grzechy swojego życia, miarka się przebrała. Voldemort wystrzelił w jego kierunku Zaklęcie Uśmiercające, a Harry użył Zaklęcia Rozbrajającego. Promienie zderzyły się, po czym zielony promień wrócił do Voldemorta, zabijając go. Czarna Różdżka poszybowała w kierunku Harry'ego, który złapał ją w locie.

Harry postanowił, że nie zatrzyma różdżki Dumbledore'a. Użył jej tylko do naprawienia swojej starej, złamanej różdżki, której części nosił przy sobie. W filmie po zabiciu Voldemorta Harry mówił po kolei, kto jest panem Czarnej Różdżki i złamał Czarną Różdżkę na pół i jej części wyrzucił w przepaść. O tym, że zreperował swoją starą różdżkę nie zostało nic wspomniane. Zdecydował też, że nie będzie szukał Kamienia Wskrzeszenia, który zgubił gdzieś w Zakazanym Lesie.

Dalsze życie (1998–2020)

Harry − w przeciwieństwie do swojej przyjaciółki, Hermiony − nie wrócił do Hogwartu po zakończeniu wojny i nie ukończył szkoły, co nie przeszkodziło mu jednak w zostaniu aurorem. Już w wieku 27 lat został szefem całego Departamentu Aurorów. W nieznanym roku poślubił siostrę swojego przyjaciela Rona – Ginny Weasley. W ciągu kolejnych lat urodziło im się troje dzieci:

  • James Syriusz, który swoje imiona odziedziczył po ojcu Harry'ego i ojcu chrzestnym;
  • Albus Severus, który został nazwany imionami dwóch dyrektorów Hogwartu, których Harry darzył wyjątkowym szacunkiem;
  • Lily Luna, której imiona pochodziły od matki Harry'ego oraz jego przyjaciółki.

Harry nie kontaktował się z Draconem Malfoyem po zakończeniu wojny, ale wiadomo, że nie byli wobec siebie więcej wrogo nastawieni. Podczas akcji "Przeklętego dziecka " Harry nawiązuje przyjaźń z Draconem poprzez ich synów - Scorpiusa Malfoya i Albusa Severusa Pottera

W 2014 roku razem z przyjaciółmi z GD przybył oglądać finał Mistrzostw Świata w Quidditchu razem z Jamesem i Albusem. Przedstawił im Wiktora Kruma. Rita Skeeter donosiła o tajemniczej szramie, która pojawiła się na policzku Harry'ego, ale Potter uparcie mówił, że nie może mówić o tajnych sprawach związanych z pracą aurora.

Harry z rodziną na King's Cross w 2017 roku

Podczas odprowadzania swoich synów na King's Cross między Harrym a Ronem wywiązuje się rozmowa, z której wynika, że obaj czarodzieje posiadali mugolskie samochody tj. mieli prawa jazdy. W 2017 roku Harry wraz z Ginny odprowadzał dzieci na pociąg do Hogwartu. Jechali tam pierwszy raz więc bali się co stanie się w szkole. Harry upewniał syna że nie będzie w Slytherinie, a nawet jeśli to będzie z niego dumny i że gdy poprosi się Tiarę Przydziału może ona wyznaczyć upragniony dom.

Razem z Ronem i Hermioną został umieszczony za swoje osiągnięcia na kartach dołączonych do czekoladowych żab, które zbierają młodzi czarodzieje. On jednak najbardziej zasłużył na takie wynagrodzenie, ponieważ zabił najpotężniejszego czarnoksiężnika w historii, Lorda Voldemorta.

Jakiś czas po zakończeniu Drugiej Bitwy o Hogwart Rita Skeeter napisała jego biografie, która, znając jej styl pisania, zawierającą wiele fałszywych informacji.

W Przeklętym Dziecku

Dwadzieścia jeden lat po klęsce Voldemorta w bitwie o Hogwart, Harry zostaje Szefem Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, a jego relacje z synem Albusem od trzech lat są napięte. Chłopak trafił do Slytherinu, a jego jedynym przyjacielem został Scorpius Malfoy. Albus nie może sobie poradzić z presją, jaką społeczeństwo wywiera na nim patrząc na jego sławnego ojca. Na trzecim roku ku oburzeniu Harry'ego pali zgodę na wyjście do Hogsmeade i w odróżnieniu od niego nienawidzi Hogwartu.

W czasie wakacji Ministerstwo Magii konfiskuje Teodorowi Nottowi zmieniacz czasu. Harry i Hermiona rozmawiają na temat działalności byłych sojuszników Czarnego Pana. Harry, który sam miał duże zasługi w przechwyceniu niebezpiecznego zmieniacza czasu rwie się do działania. Nudzi go papierkowa praca w Ministerstwie. Hermiona stara się to zrozumieć, jednak przypomina mu o jego obowiązkach. Ponadto Harry żali się Hermionie ze swoich niepowodzeń z wychowaniem syna.

Ojciec Cedrika Diggory'ego dowiaduje się o istnieniu Zmieniacza Czasu i prosi, wręcz błaga Harry'ego o pomoc w uratowaniu jego syna, na co ten nie zgadza się stwierdzając, że będzie to zbytnia ingerencja w przeszłość.

Harry Potter w sztuce

Albus poznaje Delphi Diggory – siostrzenicę i opiekunkę Amosa i podsłuchuje rozmowę ojca ze stryjem dziewczyny. Harry ofiarowuje synowi jako dar, swój koc, który dostał od swojej matki, jednakże młody Potter odrzuca prezent od ojca, co powoduje kłótnię. W pociągu do szkoły dowiaduje się od Rose o istnieniu Zmieniacza czasu. Postanawia razem z Scorpiusem zabrać Zmieniacz i cofnąć się w czasie aby uratować Cedrika Diggory'ego.

Harry kłóci się z Albusem. W przeddzień jego wyjazdu do Hogwartu na czwarty rok wręczył mu kocyk, w którym został przyniesiony na Privet Drive. Albus daje wtedy upust rosnącej irytacji i krzyczy na ojca, aż finalnie stwierdza, że żałuje, że to właśnie on jest jego ojcem. Harry natomiast odpowiedział, że on także czasami żałuje, że to Albus jest jego synem, na co chłopak się obraził – mimo że sam powiedział dokładnie to samo wcześniej.

Tymczasem Harry’ego nawiedzają koszmary i ponownie zaczyna go boleć blizna, czego nie doświadczył od czasu zabicia Voldemorta. Ginny próbuje go pocieszyć i zaczyna go pytać co się dzieje. Harry i Hermiona organizują spotkanie w czasie którego wspominają o możliwym zagrożeniu społeczeństwo czarodziejów. Draco Malfoy oskarża wtedy Harry'ego, że robi wszystko by znaleźć się w gazetach.

Harry, Ginny, Hermiona i Ron siedzą następnie na wspólnym posiłku po zupełnie nieudanej konferencji i rozmawiają o Draco. Hermiona stwierdza, że nie zamierza wzorem Knota siedzieć ze spuszczonymi rękami. Wkrótce jednak Potterowie i Draco odkrywają, że nie ma ich synów. Ginny domyśla się że Albus uciekł po kłótni z ojcem, co rozwściecza Draco, który mówi, że Scorpius został wciągnięty do nie swoich spraw rodzinnych. Ministerstwo prowadzi całą akcję poszukiwawczą. Wkrótce Harry ma kolejny sen, w którym widzi Albusa w szatach Durmstrangu.

Delphi, Albus i Scorpius przy pomocy Eliksiru Wielosokowego dostają się do Ministerstwa i wykradają Zmieniacz Czasu. Albus i Scorpius cofają się w czasie i doprowadzają do niepowodzenia Cedrika w drugim zadaniu Turnieju. Po powrocie po przyszłości Albus zostaje znaleziony przez ojca, Rona i Ginny i zaprowadzony do Skrzydła Szpitalnego. Harry rozmawia z portretem Dumbledore’a, który radzi mu, by spojrzał na Albusa jak na siebie samego. Dyrektor twierdził, że Harry'ego zaślepia miłość, a powinien ujrzeć kim tak naprawdę Albus jest. Harry żąda, aby Albus zerwał kontakty ze Scorpiusem, namawiając do pomocy Minerwę McGonagall oraz używając Mapy Huncwotów.

Harry i Ginny w sztuce

Ponadto Albus odkrywa, że ​​rzeczywistość się zmieniła: teraz jest Gryfonem; Ron ożenił się Padma Patil i mają syna, Panju, a Rose nie istnieje; Hermiona jest nauczycielką OPCM oraz poszła na Bal Bożonarodzeniowy w 1994 roku z Ronem, a nie z Wiktorem. Albus przekonuje Scorpiusa, że ​​powinni spróbować ponownie cofnąć się w czasie i uratować Cedrika, któremu ponownie przeszkodzili w drugim zadaniu Turnieju.

W tym samym czasie w 2020 roku, Harry i Draco kłócą się o swoich synów, a w wyniku ich pojedynku Draco przyznaje, że w czasach szkolnych zazdrościł mu takich przyjaciół jakimi byli: Hermiona i Ron. Harry natomiast zdaje sobie sprawę, że nie powinien izolować Albusa od przyjaciela. Wracają do Hogwartu, gdzie Harry przeprasza profesor McGonagall i próbuje zlokalizować chłopców, ostatecznie odkrywając, że ​​mają oni Zmieniacz Czasu.

Kiedy Scorpius powraca do teraźniejszości, Albus nie istnieje, a Voldemort nie przegrał. Dyrektorką szkoły jest Dolores Umbridge, a szkoła używa i naucza czarnej magii. Harry Potter zginął wraz ze swoimi sojusznikami w czasie bitwy o Hogwart. Ku swemu przerażeniu Scorpius dowiaduje się, że Cedrik Diggory stał się gorzkim i okrutnym młodym mężczyzną, który dołączył do śmierciożerców, a Neville Longbottom został zabity. Skoro Neville nie żyje, nie została zniszczona Nagini, przez co Czarny Pan mógł przetrwać i objąć władzę nad światem czarodziejów.

Rozmowa Harry'ego z synem

Harry odwiedza Albusa w swoim dormitorium, jednocześnie starając się powstrzymać swój gniew na syna. Scorpius mówi później przyjacielowi, że okłamał rodziców na temat Zmieniacza Czasu, którego nie stracił.

Później Harry i jego przyjaciele odkrywają, że Albus i Scorpius byli widziani z Dephi Diggory, wiec przesłuchują Amosa i dowiadują się, że został on skonfundowany, ponieważ ani on ani jego żona nie mają rodzeństwa. Przeszukując miejsce odkryli przepowiednię, która głosiła, że jeśli zostanie spełniona Czarny Pan powróci. Aby to się jednak stało, Delphi musi odkryć swoją tożsamość, jako córkę Voldemorta. Jednak, ponieważ nikt nie wie, gdzie ona przebywa, pozostaje im czekać.

Delphi, Albus i Scorpius podróżują ponownie do 1981 roku, a według informacji uzyskanych na dworcu dowiadują się, że jest 30 października 1981 – dzień przed Halloween, dniem w którym Voldemort zabił Potterów. Albus odkrywa, że koc po jego babci ma możliwość przekazywania wiadomości oraz, że można na nim pisać, a to co zostanie zapisane pojawi się na kocu z 2020 roku. Wkradli się do domu Bathildy Bagshot, autorki Historii Magii, która nie wierzyła w znaczenie zabezpieczenia własnego drzwi, a Albus zaczął pisać wiadomość na kocu. Harry i Ginny rozszyfrowali wiadomość, określając lokalizację chłopców w czasie i przestrzeni, i ostrzegli Rona i Hermionę. Draco do nich dołącza przyznając, że jego rodzina posiada Zmieniacz Czasu znacznie silniejszy niż ten, skonfiskowany przez Ministerstwo.

Ron, Draco i Harry w podróży do 1981 roku

Dorośli cofają się w czasie, a Ginny uświadamia im, że Delphi nie chce zabić Harry’ego, ale uniemożliwić Voldemortowi uczynienia tego, co się wtedy wydarzyło i doprowadziło do jego upadku. Chciała mu dać miłość, której nie zaznał i której brak uniemożliwił mu pokonanie Harry’ego. Wpadają wtedy na pomysł, by przetransmutować Harry’ego w Czarnego Pana, bo tylko on zna mowę węży i rozumiał działania Toma Riddle’a jak nikt inny. Harry dowiaduje się, że Delphi jest córką Voldemorta i Bellatriks Lestrange, urodzona w Dworze Malfoya w 1997 lub 1998 roku, podczas gdy jej ojciec traktował Dwór jako swoją kwaterę. Ona błaga swego „ojca”, aby ją rozpoznał, co robi Harry, zanim czar przemiany zaczyna się cofać. Gdy Delhini odkrywa mistyfikację atakuje Harry’ego i doprowadza do krótkiego pojedynku. Udaje mu się ją uspokoić i pokonać, jednakże ona twierdzi, że chce tylko spotkać swojego ojca. Zaskoczony Harry wyjaśnia, że nie jest to możliwe; nie można zmienić przeszłości.

Po zobaczeniu prawdziwego Voldemorta próbującego dotrzeć do zabicia rodziców Harry'ego, Delphi próbuje wołać do niego, ale Hermiona i Malfoy uciszają ją i wysyłają do 2020 roku. Harry postanawia obserwować scenę morderstwa swoich rodziców po raz kolejny, z Albusem u jego boku. Po morderstwie dokonanym przez Czarnego Pana, wracają do chwili obecnej. Zdruzgotany Hagrid przybywa na miejsce, aby dostarczyć Harry'ego do Dursleyów, wywołując wydarzenia z pierwszej książki. Wracając do teraźniejszości, Harry odkrywa, że przyprowadził syna po krótkim spacerze na grób Cedrika, który regularnie odwiedza i „przeprasza” zmarłego kolegę, za to, że zginął.

Wygląd

(...) Powiódł wzrokiem po twarzach innych ludzi w zwierciadle i ujrzał inne pary takich samych zielonych oczu, inne nosy, tak podobne do jego nosa, a jeden staruszek miał nawet takie same jak on kościste kolana. Patrzył na swoją rodzinę, patrzył na nią po raz pierwszy w życiu. Potterowie uśmiechali się i machali do niego rękami, a Harry pochłaniał ich wzrokiem, przyciskając dłonie do lustra, jakby miał nadzieję, że przeniknie przez zimne szkło i znajdzie się między nimi. A w sercu czuł przedziwną mieszaninę radości i dojmującego smutku.
— fragment rozdziału trzynastego "Zwierciadło Ain Eingarp" — Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Daniel Radcliffe jako Harry Potter

Harry z wyglądu był niesamowicie podobny do swoich rodziców. Zarówno on, jak i James mieli równie zmierzwione i niesforne kruczoczarne włosy. Oczy natomiast, zielone o kształcie migdałów odziedziczył po matce, Lily. Harry był małym i chudym chłopcem o cienkiej twarzy i wystających kolanach, na co mógł mieć wpływ jego styl życia i wychowywanie przez Dursleyów. Pomimo zaniedbań z dzieciństwa rozwijał się dosyć szybko i dobrze, w wieku siedemnastu lat osiągnął podobny wzrost jak jego ojciec w tym wieku.

Harry miał wadę wzroku, przez co nosił okulary w okrągłych oprawkach, niezwykle podobne do okularów jego ojca. Skóra Harry’ego była niezwykle czysta i pozbawiona problemów skórnych związanych z okresem dorastania.

Na czole Harry’ego znajdowała się blizna w kształcie błyskawicy. Blizna ta była jedynym śladem i skutkiem rzucenia na niego morderczego zaklęcia przez Lorda Voldemorta, kiedy był niemowlęciem. Paliła go boleśnie, gdy w pobliżu znajdował się lub odczuwał silne emocje Lorda Voldemorta. Ból zniknął wraz ze śmiercią Czarnego Pana. Oprócz blizny na czole, Harry posiadał ślad na prawej ręce. Blizna ta jest efektem szlabanu u Dolores Umbridge w czasie swojego piątego roku, gdy ta kazała mu pisać: „Nie będę opowiadać kłamstw.” własną krwią. Kolejną z blizn, była ta na klatce piersiowej od medalionu Slytherina, który zranił jego skórę w czasie konfrontacji Pottera z Nagini w domu Bathildy Bagshot w Dolinie Godryka.

W wieku 33 lat Harry posiadał już kilka siwych pasm na włosach, zgodnie z plotkami doniesionymi przez Proroka Codziennego. W lecie 2014 roku pojawił się na 427 finale Mistrzostw Świata w Quidditchu wraz z rodziną. Na jego policzku można było zauważyć paskudne rozcięcie, które było skutkiem tajnych działań Biura Aurorów. W wieku 40 lat, Harry wg Jęczącej Marty, jest bardziej przystojny niż w czasie swojej nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Osobowość

Twoja matka oddała za ciebie życie. Jedyną rzeczą, której Voldemort nie potrafi zrozumieć, jest miłość. Nie wiedział, że tak wielka miłość pozostawia wieczny ślad. Nie bliznę, nie znak widzialny... Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić. Ta miłość jest w twojej skórze. Quirrell, pełen nienawiści, żądzy i ambicji, dzielący ciało i duszę z Voldemortem, nie mógł ciebie dotknąć właśnie dlatego. Mękę sprawiało mu samo dotknięcie kogoś naznaczonego czymś tak dobrym.
— Albus Dumbledore w rozmowie z Harrym

Harry był niezwykle odważnym, wiernym i bezinteresownym człowiekiem o ogromnej sile charakteru. Nie bał się stawić czoła nawet śmierci, która według niego była jedynym sposobem na pokonanie Czarnego Pana. Dokładał ogromnych starań, aby pomóc swoim bliskim. Ta cecha charakteru została wykorzystana przez Czarnego Pana w 1996 roku, kiedy zwabił Harry’ego do Departamentu Tajemnic pokazując mu fałszywą wizję z porwanym Syriuszem.

Harry miał również niezwykle silną wolę. Posiadał zdolność do odpierania zaklęcia Imperiusa. Potter posiadał również moce potomka Salazara Slytherina, jednakże nie korzystał z nich mimo ich posiadania.

Harry Potter

Harry w trosce o swoich najbliższych nie zawahał się nawet zerwać ze swoją ówczesną dziewczyną w obawie o jej życie. Bywał mściwy w stosunku do swoich oprawców i osób, które wyrządziły krzywdę jego najbliższym. Posiadał ogromne pokłady zaufania do swoich najbliższych przyjaciół, wiedział że go nie zdradzą. Był również bardzo odważnym człowiekiem, o czym świadczy np. fakt iż nie bał się rzucić zaklęcia Cruciatus na tak zdolną czarownicę jaką była Bellatriks Lestrange, po tym jak zabiła jego ojca chrzestnego. Odważył się również zaatakować Severusa Snape’a po zamordowaniu Albusa Dumbledore’a oraz rzucił zaklęcie Cruciatus na Amycusa Carrow po tym jak ten splunął w twarz profesor McGonagall. Mimo tego nie był okrutnym człowiekiem i nigdy nie chciał nikogo skrzywdzić.

Młody czarodziej uważany był również przez Severusa Snape'a za niezwykle aroganckiego, co nie było do końca prawdą, ponieważ Snape był bardzo stronniczy. Bywał czasami porywczy i impulsywny, co widać w relacjach z nauczycielem eliksirów, czy Rufusem Scrimgeourem. Można również zauważyć u niego zmienność nastrojów, która wynikała w wielkiego ciężaru i odpowiedzialności spoczywającej na nim. Nie omieszkał powiedzieć Lupinowi co o nim myśli, gdy ten chciał zostawić żonę i dziecko by wyruszyć z nim na poszukiwanie horkruksów. Albus Dumbledore uważał natomiast, że wielu nauczycieli ocenia go jako skromnego i sympatycznego.

Harry posiadał instynkt i intuicję, w odróżnieniu od logicznej inteligencji Hermiony. Na przykład, to Harry domyślił się prawdy o Insygniach Śmierci na długo przed zaakceptowaniem tego faktu przez Hermionę. Pomimo posiadania inteligencji, nie posiadał ciekawości do wiedzy i rzadko wysilał się w szkole. Przykładem może być postępowanie z instrukcjami w książce Księcia Półkrwi na szóstym roku nauki podczas lekcji eliksirów. Zdecydowanie lepiej odnajdywał się w praktyce magicznej niż jej teorii. Zdał sobie również sprawę, że to właśnie Ron powinien zniszczyć medalion Slytherina w czasie ich wyprawy na poszukiwanie horkruksów.

Barty Crouch Jr, pod postacią Alastora Moody’ego zauważył, że Harry był dumny i niezależny. Nie prosił o pomoc i podpowiedź w zadaniach Turnieju Trójmagicznego. Lubił rozwiązywać swoje problemy i przeszkody na własną rękę, co często komentowali jego przyjaciele mówiąc że ich potrzebuje i nie może robić wszystkiego sam. Harry wykazywał również obsesyjne zainteresowanie niektórymi sprawami. Można to zauważyć w czasie szóstego roku, gdy śledził działania Draco Malfoya, czy też gdy poszukiwał Insygniów Śmierci.

Największą siłą i zdolnością Harry’ego było odczuwanie miłości, pomimo nieszczęśliwego dzieciństwa. Harry był bardzo lojalny i opiekuńczy w stosunku do bliskich. Również miłość pomogła mu pokonać Czarnego Pana. Dumbledore zauważył również u Harry’ego umiejętność opierania się pokusom czarnej magii, która była możliwa właśnie dzięki miłości. Młody czarodziej wykazał również żal w stosunku do Voldemorta, który nigdy nie potrafił kochać. Ginny, jego żona, powiedziała, że był najmilszym i najbardziej kochającym człowiekiem jakiego kiedykolwiek spotkała.

"Nadmuchanie" ciotki Marge przez Harry'ego

Harry potrafił okazać współczucie wobec innych, co można zauważyć na podstawie jego postępowania w celu uwolnienia Zgredka ze służby u Malfoyów oraz obronie mugolaków i innych „mieszańców”. Było to prawdopodobnie spowodowane brakiem współczucia i dyskryminacją jego osoby przez Dursleyów. Jego współczucie można również poznać, gdy daruje życie Delphini, córce Voldemorta pomimo jego relacji z jej ojcem. Nie pozwolił zabić Petera Pettigrew przez Syriusza i Remusa, ze względu na pamięć swojego ojca oraz świadomość, że ten nie chciałby aby jego przyjaciele stali się mordercami. Mimo swojego dobrego usposobienia, Harry potrafił również zastraszyć innych w razie konieczności. Było tak w przypadku Gilderoya Lockharta, Mundungusa Fletchera, Hermiony czy Rona. Gdy Harry wpadał w zły nastrój bywał przerażający, a znajomi go omijali lub mówili uspokajającym tonem. Jedyną osobą, która nie bała się jego gniewu (nie licząc nauczycieli i innych autorytetów w życiu Harry’ego) była Ginny Weasley.

Harry musiał mieć dobrą pamięć, ponieważ pamiętał przebłyski z pierwszego roku swojego życia. Miał doskonały wzrok (pomimo wady), był zwinny i szybki co umożliwiało mu złapanie złotego znicza na polu do gry w Quidditcha. Harry bardzo mocno kochał swoje dzieci. Pocieszał swoją córkę, gdy ta denerwowała się idąc do Hogwartu. Obawiał się również, czy starszy brat nie będzie dokuczał Albusowi.

Harry bywał również sarkastyczny, chociaż nie w takim stopniu jak jego przyjaciel Ron, czy bliźniacy Weasley. Widoczne jest to m.in. w czasie rozmowy z Hermioną, gdy po usłyszeli liczby przedmiotów spytał czy planuje w tym roku jeść i spać. Oraz w czasie pierwszej lekcji eliksirów, gdy nauczyciel zadawał mu pytania, a on nie znał odpowiedzi.

Chociaż nigdy nie pragnął władzy, wykazywał doskonałe umiejętności nauczycielskie i przywódcze, do tego stopnia, że otrzymał za to pochwałę od swojego mentora, Albusa Dumbledore’a, który stwierdził, że młody czarodziej nie szukał płaszcza przywództwa, ale zakładał go gdy była taka potrzeba.

Harry Potter w sztuce teatralnej

W młodości dostrzegał różne sprawy bardzo wyraźnie zwłaszcza w relacjach między domami. Większość jego wrogów była w Slytherinie, a sojusznicy w Gryffindorze, Hufflepuffie i Ravenclawie. W późniejszym czasie jego myślenie zmieniło się. Dostrzegł, że również w Slytherinie miał sojuszników (Slughorn, Snape, Andromeda Tonks), których nie dostrzegał, a i w Gryffindorze i w Ravenclawie znaleźli się wrogowie tj. Peter Pettigrew, czy też Kwiryniusz Quirrell.

W 2017 roku miał bardziej umiarkowaną postawę wobec przynależności do Domów Hogwartu, co potwierdza jego rozmowa z obawiającym się ceremonii przydziału Albusem. W następstwie Drugiej Wojny Czarodziejów Harry cierpiał na Syndrom KZ, a także na Zespół Stresu Pourazowego, który ciągnął się przez całe jego dzieciństwo i naukę w Hogwarcie. Twierdził on również, że miał umrzeć i każdy o tym wiedział, ale mimo to przeżył, chociaż zbyt wiele osób umarło za niego i nie było to jego warte. Depresja i trauma Harry’ego spowodowały, że nie usunął on całkowicie ze swojego życia i obawiał się kontroli emocjonalnej i psychicznej przez jego wspomnienie[35].

Umiejętności

Harry był niezwykle utalentowanym i potężnym czarodziejem. Jego moc była zauważalna praktycznie od urodzenia: wielokrotne zwycięstwo w starciach z Czarnym Panem, „usłuchanie” przez miotłę na pierwszej lekcji latania, czy wyczarowanie cielesnego Patronusa w wieku 13 lat. Umiał również zapanować nad różdżką wykonaną z głogu, która była wyjątkowo trudna w prowadzenia. Był również utalentowanym zawodnikiem w quidditcha będąc jednocześnie najmłodszym szukającym w ostatnim tysiącleciu.

  • Miłość: Największą i najważniejszą ze zdolności Harry’ego była i jest miłość. Mimo braku rodziny i sposobu wychowywania przez wujostwo nie utracił zdolności do kochania. W imię uczuć potrafił poświęcić się za najbliższych, gotów był w każdej chwili im pomóc i stanąć w ich obronie. Czuł odpowiedzialność, za ludzi, którzy byli mu oddani i byli dla niego wsparciem. Umiejętność i magia miłości pomogła Harry’emu wielokrotnie m.in. w czasie walki z profesorem Quirrellem, w wyczarowaniu Patronusa by uratować ojca chrzestnego, czy zamknąć połączenie między nim a Voldemortem. Jego miłość najsilniej była skierowana w stronę Ginny, która była jego siłą do walki z Czarnym Panem i jego ostatecznym pokonaniem.
  • Umiejętności aurora: Harry był niezwykle skuteczny, sumiennym i zdolnym aurorem, który już w wieku lat 26 stał na czele Biura Aurorów. Posiadał wszystkie umiejętności przydatne Aurorom w czasie ich pracy na wysokim poziomie. Potter miał również intelekt i inteligencję, które były przydatne w stresujących i wymagających sytuacjach.

Harry w czasie drugiego zadania Turnieju Trójmagicznego

  • OPCM: Harry był bardzo biegły w kwestii obrony przed czarną magią, szczególnie znany był z silnego zaklęcia Expeliarmus, które doprowadzało bardzo często do utraty przytomności przez ofiary zaklęcia. Posiadał również zdolność do obrony przed różnymi stworzeniami tj. Boginy, czy Dementorzy. Na swoim trzecim roku jako jedyny z uczniów przeszedł bezbłędnie tor przeszkód stworzony w ramach egzaminu końcowego. Na piątym roku był ogromnie chwalony przez Profesor McGonagall za swoje wyniki z tego przedmiotu, chociaż ze trzech odbytych egzaminów tylko na dwóch pobił Hermionę Granger. Pod wrażeniem jego zdolności był również profesor Tofty w czasie SUMów, które tenże nadzorował z ramienia Ministerstwa Magii. W 1996 roku Ron stwierdził, że najwyższy stopień Harry’ego z OPCM był do przewidzenia. Rzeczywiście Harry był tak doskonały w tej dziedzinie, że założył własny „klub” nazwany na cześć dyrektora szkoły – Gwardią Dumbledore’a. Tuż po Drugiej Wojnie Czarodziejów od razu został aurorem, co wymaga znacznych umiejętności zaawansowanej magii. Posiadał wysoki stopień odporności na zaklęcie Imperiusa, co można było zauważyć w 1994 roku, kiedy rzucał na niego je Barty Crouch Jr jako Alastor Moody oraz Lord Voldemort w 1995 r.

Pojedynek na cmentarzu w Little Hangleton

  • Pojedynki: Pomimo młodego wieku Harry wykazywał znakomite zdolności do pojedynkowania się. Był w stanie w pojedynkę pokonać śmierciożercę oraz wyjść cało ze starć z Lordem Voldemortem. W końcu pokonał samego Czarnego Pana i stał się prawowitym właścicielem Czarnej Różdżki. W czasie różnych potyczek był w stanie rozbroić i pokonać wielu bardzo doświadczonych śmierciożerców. W czasie bitwy w Departamencie Tajemnic był jedynym członkiem GD, który wyszedł bez szwanku oraz jednym z trojga stojących po stronie dobra czarodziejów, którzy nie odnieśli ran (oprócz niego: Remus Lupin i Albus Dumbledore). W tej samej bitwie starł się i pokonał Lucjusza Malfoya i Antonina Dołohowa, dwóch potężnych śmierciożerców. W tej samej bitwie walczył i odparł atak Bellatriks Lestrange. W 1997 roku pokonał Yaxleya, Greybacka oraz jednego z Carrowów. W czasie potyczki w Dworze Malfoya obezwładnił Lucjusza i Draco Malfoyów oraz Fenrira Greybacka. Nie otrzymał również żadnych urazów w czasie całej Bitwy o Hogwart. W czasie pojedynku w czasie ogromnego gniewu potrafił rzucić zaklęcie niewybaczalne. Znany był z wyśmiewania przeciwników, z którymi rozmawiał i wytrącał z równowagi, dając sobie tym samym czas na wymyślenie strategii do dalszej walki. Był szczególnie znany z umiejętności szybkiego rzucania zaklęcia rozbrajającego. Zaklęcie rzucał tak często, że stało się ono formą jego „podpisu”. Był również zdolny do używania miecza Gryffindora, który słuchał tylko prawdziwego Gryfona i którym zabił Bazyliszka w 1993 roku.
  • Czarna magia: Harry jest jednym z niewielu dobrych czarodziejów, którzy biegle posługują się czarną magią. Znał kilka prostych czarno magicznych zaklęć, jak również był w stanie rzucić zaklęcia wymyślone przez Księcia Półkrwi. Potrafił używać również zaklęć niewybaczalnych tj. Cruciatus, czy Imperius, które rzucił na goblina w Banku Gringotta w 1998 roku. Jego pierwsza udana próba rzucenia zaklęcia Cruciatus nastąpiła w 1998 roku na Amycusie Carrow, jednakże nie doprowadziło ono do długiego, rozdzierającego bólu, ale do krzyku i ubezwłasnowolnienia. Nigdy natomiast nie użył zaklęcia Avada Kedavra, nawet w czasie walki z samym Lordem Voldemortem.

Harry na swojej pierwszej miotle – Nimbusie 2000

  • Latanie: Harry talent do latania i gry w quidditcha odziedziczył po swoim ojcu, Jamesie. Miotła w czasie pierwszej lekcji latania już po pierwszej komendzie wykonała jego polecenie. Lecąc na miotle był szybki i potrafił bez problemu złapać niewielki przedmiot. Okazał się być najmłodszym szukających w ostatnim stuleciu. Latanie i bycie doskonałym szukającym to pierwsze umiejętności magiczne, które w sobie odkrył. Jego zdolności pomogły mu pokonać przeszkodę na drodze do Kamienia Filozoficznego w postaci zaczarowanych kluczy, a także zdobyć jajo smoka w pierwszym zadaniu Turnieju Trójmagicznego i uciec przed Szatańską Pożogą z Pokoju Życzeń w czasie Bitwy o Hogwart.
  • Wężoustość: Ponieważ sam był horkruksem i posiadał w sobie cząstkę duszy Lorda Voldemorta, Harry był w stanie mówić i rozumiał mowę węży od 1981 do 1998 roku. Po wydarzeniach w Zakazanym Lesie, cząstka duszy Voldemorta została zniszczona, a sam Harry stracił tą umiejętność. W 2020 roku odzyskał tę możliwość.
  • Wgląd w umysł Voldemorta: Również ze względu na znajdujący się w Harrym kawałek duszy Lorda Voldemorta, miał on możliwość zajrzenia do jego umysłu i odczuwania jego emocji. Czasami wykorzystywał tę możliwość, by dowiedzieć się co robi Czarny Pan. Umiejętność ta ma jednak też i negatywną stronę. Tom Marvolo Riddle świadomy połączenia ukazał Harry’emu fałszywą wizję porwania i przetrzymywania Syriusza Blacka, by ściągnąć młodego Pottera do Departamentu Tajemnic. Dodatkowo ze względu na to połączenie Harry odczuwał pieczenie blizny za każdym razem, gdy Voldemort był w pobliżu lub, gdy ten odczuwał silne emocje. Utracił tą możliwość wraz ze zniszczeniem cząstki duszy Czarnego Pana.
  • Pan śmierci: Harry posiadał w pewnym okresie swojego życia wszystkie Insygnia Śmierci, co uczyniło go Panem Śmierci. Pierwszym Insygnium, które posiadał to Peleryna Niewidka, odziedziczona po ojcu, Jamesie Potterze, która była w rodzinie Potterów przekazywana z pokolenia na pokolenie. Następnym Insygnium, które odziedziczył był Kamień Wskrzeszenia ukryty w Złotym Zniczu zapisanym w testamencie przez Dumbledore’a. Wreszcie został prawowitym panem Czarnej Różdżki, kiedy to rozbroił Draco Malfoya w Dworze jego rodziny. W czasie drogi "na śmierć” przy pomocy różdżki, której był prawowitym panem towarzyszyła mu Peleryna Niewidka oraz Kamień, dzięki któremu przywołał dusze bliskich. Jedynym Insygnium, które zachował była dziedziczona w rodzinie Peleryna. Kamień Wskrzeszenia zaginął w lesie, a Czarna Różdżka wróciła do grobu Dumbledore’a(w filmie Harry przełamał ją i wyrzucił).

Harry na lekcji eliksirów na szóstym roku

  • Eliksiry: Zdolności Harry’ego do eliksirów były lepsze niż wyglądało to na lekcjach. Na SUMach osiągnął ocenę „Powyżej Oczekiwań”, co świadczy o posiadanej wiedzy. Jego wiedza na ten temat zdecydowanie się poprawiła, gdy wszedł w posiadacze książki należącej do niejakiego Księcia Półkrwi (którym okazał się Severus Snape). Według Hermiony i Snape’a Harry oszukiwał na zajęciach używając tą książkę, jednakże nawet bez niej potrafił wykonać zadania nauczyciela bez większych problemów. Może to świadczyć o tym, że Harry miał problemy z eliksirami tylko i wyłącznie wtedy, gdy wykładał je nie przepadający za nim – Severus Snape.
  • Transmutacja: Harry na SUMach osiągnął ocenę „Powyżej oczekiwań” z tego przedmiotu, co świadczy o biegłości w tym zakresie wiedzy. Wykazał to na szóstym roku wywarzając linę i wodę. Mógł również wywoływać znikanie przedmiotów, co było niezwykle trudnym zaklęciem. Potrafił przemieniać jedne przedmioty w inne, jak również dokonywać ludzkiej transmutacji. O jego zdolnościach może najlepiej świadczyć pochwała od Minerwy McGonagall, która było niezwykle zdolną w tej dziedzinie wiedzy czarownicą.
  • Zaklęcia: Również z tego przedmiotu Harry osiągał ponadprzeciętne wyniki. Bardzo często Harry wykorzystywał zaklęcie Accio, jak również wiele zaklęć ochronnych, nawet tych wykraczających poza naukę w szkole. Potrafił też z powodzeniem rzucić zaklęcie Confundus. Znany był z sinego zaklęcia tarczy, które pokonało samego Czarnego Pana. Wielokrotnie rzucał wiele prostych zaklęć tj. Expeliarmus, Lumos, czy Wingardium Leviosa. Był najmłodszym znanym czarodziejem, który potrafił wyczarować cielesnego Patronusa (13 lat – Jeleń). Jest to o tyle zadziwiający fakt, podkreślający jego zdolności, ponieważ niewielu dorosłych czarodziejów potrafi go wyczarować.

Harry i Hardodziób

  • ONMS: Kolejny przedmiot znany Harry’emu na poziomie Powyżej oczekiwań. Jako pierwszy z klasy w czasie zajęć z Rubeusem Hagridem oswoił hipogryfa, do tego stopnia, że zwierzę obroniło go w niebezpieczeństwie. W serii Harry stanął oko w oko ze smokiem trzy razy. Na pierwszym roku, poznał smoka kupionego przez Hagrida – Norbertę, na czwartym roku w czasie Turnieju zmierzył się z Rogogonem Węgierskim oraz oswoił na wpół ślepego smoka pilnującego Banku Gringotta. Jako jeden z nielicznych widział Testrale, które ciągnęły powozy ze stacji Hogsmeade do Hogwartu. Nie miał również większych problemów w kontaktach ze skrzatami. Zaprzyjaźnił się z uratowanym ze służby u Malfoyów na drugim roku, Zgredkiem. Po jego śmierci odczuwał wielki smutek i żal, ponieważ skrzat zginął go ratując. Zdobył również szacunek i lojalność Stworka, skrzata służącego w rodzinie Blacków, co ze względu na jego usposobienie było niezwykle trudnym zadaniem.
  • Zielarstwo: Również i z zielarstwa Harry otrzymywał wysokie stopnie. W 1998 roku rozpoznał Wnykopieńki w domu Lovegoodów. Miał również wiedzę o takich roślinach jak Diabelskie Sidła, Skrzeloziele, Jadowita Tentakula, Zębate Geranium i Mandragory. Potrafił rzucać zaklęcia związane z roślinami.
  • Astronomia: Chociaż nie był doskonały w tej dziedzinie, bez problemu osiągał poziom oceny „Zadowalający”. Nie dokończył jednakże egzaminu, ponieważ został rozproszony przez atak Dolores Umbridge i ludzi z Ministerstwa na Hagrida i starcie z McGonagall. Nie wiadomo, czy kontynuował jej naukę na szóstym roku.
  • Uzdrawianie: Harry był w stanie rzucać zaklęcia lecznicze. Wyleczył w 1996 roku rozciętą wargę Demelzy Robins. Użył również zaklęcia oczyszczającego z zaschniętej krwi ranę.
  • Teleportacja: Nie otrzymał oficjalnej licencji na aportacji, jednakże dokonywał jej z powodzeniem w 1997 i 1998 roku, również w chwilach nie pozwalających na spokój i wysokie skupienie. Potrafił dokonać aportacji ze słabym Dumbledore’em pomimo braku doświadczenia.
  • Magia niewerbalna: W 1995 roku w czasie ataku dementorów, Harry nie miał różdżki w ręce, a pomimo tego rzucił z powiedzeniem zaklęcie Lumos. W latach 1997 i 1998, Harry zaczął używać niewerbalnych czarów w sposób biegły, kiedy nie przeszkadzał mu Severus Snape. Używał magii niewerbalnej już w 1991 jednakże, nie miał jej świadomości. W 1993 roku za pomocą niewerbalnego zaklęcia „napompował” ciotkę Marge. Wielu potężnych czarodziejów tj. Voldemort i Dumbledore potrafiło się nią posługiwać, więc posiadanie takiej umiejętności przez Harry’ego potężną umiejętnością. Jako dorosły czarodziej udoskonalił swoją magię niewerbalną wykorzystując do tego prawą rękę.
  • Różdźki: Harry był w stanie użyć różdżki Hermiony, gdy jego własna została złamana po ataku w Dolinie Godryka w 1997 i mógł rzucać nią nawet bardziej skomplikowane zaklęcia. Zdobył również lojalność różdżki odebranej Malfoyowi oraz co najważniejsze – Czarnej Różdżki.
  • Umiejętności detektywistyczne: Harry był niezwykle utalentowanym detektywem. Rozwiązywał szkolne zagadki wraz ze swoimi przyjaciółki. Hermiona zwykle odnajdywała podstawowe informacje przy pomocy wiedzy teoretycznej, a Harry składał elementy układanki w całość tak, był dała ona spójny obraz. W pierwszym roku odkrył prawdę o Kamieniu Filozoficznym i dostał się do niego pokonując Czarnego Pana. W kolejnych latach rozwiązał zagadkę Komnaty Tajemnic oraz zniszczył ukryte horkruksy Lorda Voldemorta. Jego umiejętności pomogły mu również odkryć prawdę o Insygniach Śmierci, pomimo tego, iż jego przyjaciele w to nie wierzyli. Harry był bystry, potrafił dostrzegać szczegóły jak chociażby to, że Luny nie było od jakiegoś czasu w domu. I był podejrzliwy w stosunku do Zgredka, który powiedział, że chłopiec nie dostał żadnych listów od przyjaciół. Jego intuicja nie zawiodła go w kwestii dołączenia Draco Malfoya do śmierciożerców oraz jego dziwnych zniknięć w Pokoju Życzeń.
  • Bystrość: Harry był niezwykle zaradnym chłopcem co pokazał w wielu różnych sytuacjach. Potrafił udać Krwawego Barona, by wystraszyć i poskromić Irytka. Na drugim roku, gdy McGonagall spotkała go i Rona w łazience dziewcząt powiedzieli, że weszli tam w drodze do skrzydła szpitalnego. W tym samym roku wykorzystał kieł Bazyliszka, aby zniszczyć Dziennik Toma Riddle'a. Na piątym roku przekazał zakodowaną wiadomość do Snape’a o porwaniu Syriusza. W tym samym roku wpadł na pomysł rozbicia półek z przepowiedniami, który pomógłby im w ucieczce. Podczas poszukiwań horkruksów wykorzystał Miecz Gryffindora w celu złapania Czarki Helgi Hufflepuff w morzu bezwartościowych kopii oraz wykorzystał smoka jako sposoby ucieczki z Banku Gringotta. Harry był również przebiegły, co jest cechą Ślizgonów, przez co Tiara Przydziału nie myliła się rozważając przydzielenie go do Slytherinu.

Gwardia Dumbledore'a w 1995 roku

  • Zdolności przywódcze: Harry nigdy nie odczuwał pragnienia bycia liderem, jednakże często podejmował taką rolę, gdy sytuacja tego wymagała. Jedną z nich była sytuacja już na pierwszym roku, gdy postanowił ostrzec Hermionę przed trollem w 1991 roku. Był również liderem GD, chociaż większość jego „uczniów” była starsza od niego. Nawet Dumbledore docenił jego zdolności przywódcze stwierdzając, że jest doskonałym przywódcą, jednakże nie szuka władzy tak jak to robił dyrektor Hogwartu w młodości.
  • Silna wola: Harry nigdy nie zrezygnował z powierzonej mu misji. Miał wzloty i upadki, jednakże zawsze dążył do celu. Stracił wielu bliskich, jednakże nie poddawał się i dążył do przodu z jeszcze większą siłą. Jego silna wola pomaga mu nie poddać się zaklęciu Imperius oraz nie pozwala mu nigdy prosić o litość, nawet w sytuacji życia lub śmierci. Nie potrafił poddać się oklumencji, ze względu na problem z utrzymaniem emocji na wodzy. Udało mu się to raz, wykorzystując do tego Legilimencję. Kolejna próba natomiast się znowu nie udała.
  • Zdolności dydaktyczne: Wykazywał ogromne umiejętności w nauczaniu innych. Po opanowaniu w młodym wieku wielu trudnych czarów, mógł je przekazywać innym, często starszym od siebie czarodziejom. Swoje nauczanie dostosowywał od prostych, podstawowych zaklęć, po te bardziej skomplikowane jak Zaklęcie Patronusa. Skuteczność jego metod dydaktycznych doprowadziła do tego, że w czasie pracy w Ministerstwie wracał do Hogwartu dając tam okolicznościowe wykłady i zajęcia.

Własności

  • Krypta 687: Krypta w Banku Gringotta należąca do rodziny Potterów. Była umiarkowanej wielkości i znajdowała się głęboko pod ziemią kryjąc małą fortunę zbudowaną przez wieki, przez kolejnych potomków Linfreda. Po śmierci Lily i Jamesa należała do Harry’ego i jego rodziny.

Różdżka Harry'ego

  • Różdżka: Podobnie jak w przypadku większości czarodziejów i czarownic, różdżka Harry’ego była jego najważniejszą i najcenniejszą magiczną własnością. Różdżka Harry była wyjątkowa, ponieważ posiadała rdzeń z pióra feniksa, taki sam jak rdzeń różdżki Lorda Voldemorta. Oba pióra pochodziły z tego samego feniksa – Fawkesa. Różdżka została zniszczona w czasie starcia z Nagini w Dolinie Godryka przez Hermionę, która źle wycelowała własnym zaklęciem. Po bitwie o Hogwart Harry użył Czarnej Różdżki i dzięki zaklęciu Reparo, naprawił swoją z ostrokrzewu.
  • Hedwiga: sowa śnieżna należąca do Harry’ego Pottera. Niezwykle przydatne zwierzę i wierna towarzyszka, którą otrzymał w prezencie urodzinowym od Hagrida w 1991 roku. Był z nią bardzo związany ponieważ była jego jedyną pociechą i towarzyszką w czasie wakacji u Dursleyów. Zginęła od morderczego zaklęcia w 1997 roku.
  • Peleryna−niewidka: Kolejnym ważnym dla Harry’ego przedmiotem była Peleryna Niewidka, należąca do jego ojca a otrzymana od anonimowego darczyńcy(którym okazał się Albus Dumbledore). W późniejszych latach okazuje się, że peleryna ta była jednym z Insygniów Śmierci, a Harry był bezpośrednim potomkiem Ignotusa Peverella, jednego z trzech braci, bohaterów „Baśni o Trzech Braciach”. Później płaszcz ten zgodnie z tradycją rodzinną otrzymał najstarszy syn Harry’ego i Ginny – James Syriusz.
  • Album ze zdjęciami: W czerwcu 1992 roku Harry dostał ten album od Hagrida. W albumie znajdowały się zdobyte przez gajowego zdjęcia rodziców Harry’ego, oraz jego z rodzicami i przyjaciółmi.
  • Notes: zeszyt ten był własnością Harry’ego od co najmniej 1997 roku. Harry zapisywał w nim wszystko to, co chciał zapamiętać i było ważne.
  • Zabawkowa miotła: Prezent ten otrzymał od swojego ojca chrzestnego, Syriusza Blacka z okazji pierwszych urodzin. Nie wiadomo co się z nią stało po ataku na Potterów.
  • Złoty Znicz: Znicz ten został złapany przez Harry'ego w roku szkolnym 1991-1992. Został on później przekazany mu w testamencie przez Albusa Dumbledore’a w którym ukrył jeden z trzech Insygniów, Kamień Wskrzeszenia.
  • Budzik: W lecie 1991 roku Harry znalazł i naprawił budzik, a w 1996 roku budzik stał na parapecie, gdy przyszedł po niego Albus Dumbledore.
  • Zegarek: Zegarek używany przez Harry’ego dopóki nie został on zniszczony w maju, w drugim zadaniu Turnieju Trójmagicznego,ponieważ nie był wodoodporny.
  • Szata wyjściowa: Harry posiadał szatę wyjściową w kolorze butelkowej zieleni, podkreślającej jego oczy, którą założył po raz pierwszy w 1994 roku, a następnie na świątecznym przyjęciu u Slughorna w 1996 roku oraz na weselu Billa i Fleur w 1997 roku.
  • Fałszoskop: Urządzenie było prezentem od Hermiony Granger na siedemnaste urodziny, który został wykorzystany później w czasie poszukiwań horkruksów.
  • Auto: Samochód używany przez Harry'ego Pottera w dniu 1 września 2017 roku, o którym rozmawia z Ronem Weasleyem na Peronie 9¾, kiedy to ten pyta mu się czy udało mu się zaparkować[36].
  • Woreczek ze skóry wsiąkiewki: Prezent urodzinowy od Hagrida w którym trzymał swoje „skarby” tj. złoty znicz, rozbite lusterko dwukierunkowe, złamaną różdżkę, list matki i fałszywy horkruks.
  • Brązowa futrzana sakiewka: Prezent bożonarodzeniowy od Hagrida. Była uzbrojona w prawdziwe kły, które próbowały odgryźć Harry'emu palce, dlatego nie udało mu się do niej nic schować.

Miecz Godryka Gryffindora

  • Miecz Gryffindora: Przedmiot wykonany przez gobliny na zlecenie Godryka Gryffindora, otrzymany od Albusa Dumbledore’a w testamencie. Pomimo tego Ministerstwo nie uznało tego zapisu twierdząc, że miecz jest własnością szkoły. Ministerstwo skonfiskowało replikę miecza, dzięki kłamstwom Severusa Snape’a. Dzięki niemu również oryginalny miecz znalazł się w rękach Harry’ego. Ron Weasley zniszczył mieczem medalion Slytherina. Harry utracił miecz na rzecz Gryfka, który pomógł mu ukraść Czarkę Helgi Hufflepuff z krypty rodziny Lestrange. Miecz pojawił się w rękach Neville’a Longbottoma, który zabił ostatni horkruks Czarnego Pana – Nagini. Po walce Neville siedział obok miecza, ale prawdopodobne jest to, że wrócił on do szkoły jako pamiątka po jednym z założycieli.

Mapa Huncwotów

  • Mapa Huncwotów: Najcenniejsza własność Harry’ego kolejna z pamiątek po jego ojcu. Na trzecim roku, otrzymał ją od bliźniaków Freda i George’a Weasleyów, by mógł dostać się do Hogsmeade. Została skonfiskowana przez Remusa Lupina(jednego z jej założycieli) i oddana mu po zwolnieniu się z pracy przez nauczyciela. Harry trzymał ją w sakiewce ze skóry wsiąkiewki, którą dostał od Hagrida. Ostatecznie trafiła do rąk Jamesa Pottera, który ukradł ją z biurka ojca.

Insygnia Śmierci

  • Insygnia Śmierci: Przez krótki czas Harry był właścicielem wszystkich Insygniów (Peleryna Niewidka, Kamień Wskrzeszenia i Czarna Różdżka), a dzięki temu był również Panem Śmierci. Przedmioty te były najbardziej pożądanymi przedmiotami, jednocześnie uznawanymi za bajkę. Po zgubieniu Kamienia Wskrzeszenia, nie szukał go. Czarną Różdżkę zwrócił Albusowi Dumbledore’owi i włożył ją do jego grobu. Po śmierci Harry’ego jej moc wygaśnie. Jedynym przedmiotem, który zachował to Peleryna Niewidka, pamiątka po jego ojcu.
  • Scyzoryk Syriusza Blacka: magiczny nóż umożliwiający otwarcie praktycznie wszystkich zamków, prezent bożonarodzeniowy dla młodego Pottera od Syriusza Blacka. Zniszczony w czasie próby otwarcia drzwi w Departamencie Tajemnic, których ochrona była silniejsza niż ta, zawarta w magicznym scyzoryku.
  • Lusterko dwukierunkowe: Harry posiada również jedno z pary dwukierunkowych lusterek, które otrzymał od Syriusza, swego ojca chrzestnego. Rozbił je w gniewie i żalu po śmierci Łapy. Nie zdawał sobie sprawy, że przedmiot nadal działa, a największy kawałek trzymał z sentymentu w sakiewce ze skóry wsiąkiewki. Dzięki lusterku, które użył w desperacji został uratowany wraz z innymi więźniami przez Zgredka, skrzata wysłanego przez Aberfortha Dumbledore’a.

Harry w swetrze Weasleyów

  • Sweter Weasleyów: Harry na każde święta otrzymywał charakterystyczny dla rodziny Weasley, sweter. Przy wykonywaniu swetra dla Harry’ego pani Weasley wkładała o wiele więcej wysiłku niż na swetry dla reszty rodziny. Młody czarodziej dostał sweter w kolorze szmaragdowym, szkarłatnym, zielony z rogogonem węgierskim na piersi oraz ze złotym zniczem.
  • Błyskawica: Miotła, którą otrzymał z prezencie na trzecim roku od Syriusza Blacka, po utracie ulubionej miotły Nimbusa 2000. Została zniszczona w czasie bitwy nad Little Whinging. Nie wiadomo, czy Harry kupił sobie nową miotłę po bitwie o Hogwart.
  • Nimbus 2000: Miotła, którą otrzymał od Minerwy McGonagall w ramach prezentu dla nowego szukającego Gryfonów w 1991 roku. Służyła mu przez trzy lata, by na trzecim roku zostać zniszczoną przez Bijącą Wierzbę.
  • Tornister: Torba, która służyła Harry’emu do noszenia książek i podręczników potrzebnych w czasie nauki w szkole. Możliwe, że była ona używana przez niego jeszcze za czasów mugolskiej edukacji.
  • Plecak: Przedmiot będący własnością Harry’ego w 19971998 roku. Był wykorzystany w czasie wyprawy na poszukiwanie horkruksów. Omal nie został stracony w czasie bitwy siedmiu Potterów. Nie wiadomo, co działo się z nim w dalszym życiu Harry’ego.
  • Zegarek Fabiana Prewetta: Zegarek otrzymany od Molly Weasley z okazji siedemnastych urodzin. Miał wgniecenie z tyłu, co było wynikiem małej dbałości o przedmioty przez Fabiana. Harry używał ten zegarek co najmniej do 2017 roku.
  • Magiczna brzytwa: Prezent z okazji siedemnastych urodzin otrzymany od Billa i Fleur Weasleyów. Zapewniała bardzo dobrą jakość golenia. Nie wiadomo, czy użył jej oraz czy nadal jest jej właścicielem.
  • Grimmauld Place 12: Dom rodowy rodziny Black, który Harry odziedziczył po śmierci Syriusza Blacka. Jego własnością stał się nie tylko dom, ale również skrzat Stworek oraz inne wartościowe rzeczy (rozkradzione przez Mundungusa Fletchera).
  • Krypta 711:Harry oprócz domu odziedziczył złoto znajdujące się w Banku Gringotta. Po ucieczce Syriusza z domu możliwe, że złoto to zostało ograniczone do odziedziczonego przez Alfarda Blacka. Możliwe jednak, że w związku z posiadaniem przez niego domu przy Grimmauld Place, odziedziczył również i fortunę pozostawioną przez rodziców. Nie zostało to jednak nigdzie potwierdzone.
  • Motocykl Syriusza Blacka: Przedmiot odziedziczony przez Harry’ego po Syriuszu Blacku. Został mocno zniszczony w czasie bitwy siedmiu Potterów, jednakże udało się go naprawić Arturowi Weasleyowi. Nie wiadomo, czy Harry go używał, jednakże jest to bardzo prawdopodobnym, że nauczył się nim jeździć po wojnie czarodziejów.
  • Fragment listu Lily Potter do Syriusza Blacka: Wiadomość, którą Lily wysłała do Syriusza wkrótce po pierwszych urodzinach swojego syna. Harry znalazł fragment listu w pokoju Syriusza na Grimmauld Place 12 i zachował, ponieważ stanowił dla niego jedyną pamiątkę po jego mamie oraz źródło informacji na temat ich życia w Dolinie Godryka. Zwrócił między innymi uwagę, że Lily w liście zapisuje literę „g” w podobny sposób co on.
  • Różdżka Dracona Malfoya: W 1998 roku po rozbrojeniu Malfoya w Dworze, zyskał wierność jego różdżki z głogu, która znana była jako kapryśna różdżka. Różdżka ta była wykorzystywana przez niego przez resztę wojny, jak również w czasie ostatecznego starcia z Czarnym Panem. Nie wiadomo co stało się z różdżką po naprawie tej z ostrokrzewu.
  • Praktyczna magia obronna i jej zastosowanie w walce z czarną magią: Podręcznik, pokazujący jak skutecznie się bronić i walczyć z czarną magią. Zawierał piękne, kolorowe i ruchome ilustracje wszystkich opisanych w tej książce przeciwzaklęć i przeciwuroków. W 1995 roku, Syriusz i Lupin na Boże Narodzenie podarowali Harry'emu komplet tych książek. Później Harry korzystał z niego do planowania zajęć Gwardii Dumbledore'a. W 1997 roku w pierwszym tomie ukrył nekrolog Elfiasa Doge dotyczący Albusa Dumbledore’a.
  • W powietrzu z Armatami: Książka o Armatach z Chudley otrzymana jako prezent pod choinkę w 1992 od Rona Weasleya.
  • Brytyjskie i irlandzkie drużyny quidditcha: Prezent świąteczny od Hermiony Granger z 1994 roku.
  • Dwanaście niezawodnych sposobów oczarowania czarownic: Poradnik zawierający dwanaście sposobów na oczarowanie dziewczyn/kobiet. Harry otrzymał tą książkę jako prezent na siedemnaste urodziny od swojego najlepszego przyjaciela – Rona Weasleya.

Etymologia

HarryPotter.jpg

Imię Harry jest angielskim odpowiednikiem imienia Henryk, męskiego imienia pochodzenia germańskiego. Wywodzi się od słowa oznaczającego „potężny”, „możny” lub „bogaty”[37]. Imię Harry bywa też zdrobnieniem od imienia Harold. Imienia Harry można również użyć, mówiąc o Henrym (też angielski odpowiednik imienia Henryk).

W języku angielskim w formie czasownikowej słowo harry znaczy tyle co „zadręczać, ciągle atakować”.

Nazwisko Potter oznacza natomiast „garncarza” lub "obijać się", "krzątać się".

Relacje

Hedwiga

Harry i Hedwiga

Hedwiga była sową śnieżną, którą Harry otrzymał w prezencie urodzinowym od Hagrida. Sowa jako jedyna towarzyszka Harry’ego w czasie samotnych wakacji u Dursleyów stała się młodemu czarodziejowi bardzo bliska oraz rozwinęła się między nimi szczególna więź. Sowa okazywała swojemu panu czułość delikatnie szczypiąc go w palec lub ucho. Potrafiła mu również jednak okazać złość lub zazdrość. Hedwiga była wyjątkowo inteligentnym stworzeniem, całkowicie oddanym swemu panu. Zauważyć to można w wielu sytuacjach, tj. dziobanie Rona i Hermiony do czasu aż nie odpisali na list Harry’ego, czy wyruszenie w drogę powrotną z Francji w celu upewnienia się, że jej pan otrzyma prezent urodzinowy z okazji 13 urodzin. W 1997 roku Harry był niezwykle rozżalony po tym, jak sowa zginęła od zaklęcia Avada Kedavra w czasie bitwy Siedmiu Potterów.

Rodzice

Lily i James Potter, rodzice Harry'ego

Z powodu tego, że jego rodzice zmarli, gdy miał zaledwie rok i trzy miesiące, nie miał możliwości ich pamiętania. Mimo to zawsze traktował ich z wielką czcią oraz bronił, gdy ktoś źle o nich mówił. W 1995 roku uderzył Draco Malfoya za obrazę jego matki. Wściekał się również często na profesora Snape'a za urąganie jego ojcu. Niestety okazała się, że część opinii o Jamesie była prawdą, o czym przekonał się wiosną 1996 roku, gdy zajrzał do wspomnień nauczyciela eliksirów. Dowiedział się później od Lupina i Syriusza, że ojciec zmienił swoje postępowanie i już więcej nie czynił źle. Dzięki magii i wspomnieniom, pomimo ich śmierci miał możliwość „spotkania się” z nimi. Umożliwił mu to album, który Harry otrzymał od Rubeusa Hagrida, wizja w zwierciadle Ain Eingarp, zaklęcie Priori Incantatem, wspomnienia z myślodsiewni, czy duchy, które wróciły po użyciu przez Harry’ego Kamienia Wskrzeszenia. Duchy Lily i Jamesa zawsze były uśmiechnięte i wspierały syna mówiąc mu jak bardzo są z niego dumni oraz jaki jest odważny. Albus Dumbledore utrzymywał, że największą siłą Harry’ego, siłą, która pokonała Czarnego Pana jest miłość rodziców i ich poświęcenie. Harry swoją dwójkę dzieci nazwał na cześć swoich rodziców, co podkreśla szacunek jakim ich darzył.

Rodzina

Rodzina Dursleyów

Petunia Dursley

Po zamordowaniu Lily i Jamesa Potterów, Harry został przygarnięty przez jedyną siostrę Lily, a zarazem najbliższą rodzinę Harry’ego. Petunia nie przepadała za swoją siostrą, której zazdrościła nazywając ją szaloną, przez znajomość magii. Swoją niechęć podkreślała traktując Harry’ego źle i bez uczuć. Ukrywała również przed nim prawdę o jego pochodzeniu. Gdy Harry dowiedział się prawdy usłyszał, że ukrywała ją w obawie o to, że okaże się tak samo szalony. Chociaż przez lata ciotka go traktowała źle sam Potter wykazał o nią i jej rodzinę troskę, prosząc o ukrycie się przed Lordem Voldemortem. Tuż przed wyjazdem zgryźliwa i oschła Petunia chciała oprócz zwykłego do widzenia powiedzieć, coś więcej, jednakże w ostateczności nie uczyniła tego kręcąc głową. W czasie Bitwy o Hogwart Harry poprzez wspomnienia Snape’a odkrył prawdziwe powody niechęci jego ciotki, która była tak zazdrosna i zdesperowana, że nie omieszkała się napisać do samego Albusa Dumbledore’a z prośbą o przyjęcie do szkoły. Gdy otrzymała odpowiedź odmowną postanowiła znienawidzić wszystko, co jest związane z magią. Również własną siostrę i jej rodzinę. Nie wiadomo, czy Harry po wojnie miał możliwość porozmawiania o tym z ciotką.

Dudley Dursley

Harry nie dogadywał się ze swoim kuzynem od początku swojego życia. W czasie dorastania Harry był traktowany słabo, a Dudley rósł rozpieszczany przez wszystkich wokół. Dudley przez swoją posturę zastraszał znacznie od niego wątlejszego kuzyna, zmieniło się to nieznacznie po tym, gdy okazało się, że Harry jest czarodziejem. Ich relacje ociepliły się minimalnie po ataku dementorów na kuzynów latem 1995 roku. W czasie swojej ewakuacji podczas Drugiej Wojny Czarodziejów, jako jedyny z rodziny wyraził swoją troskę o bezpieczeństwo kuzyna oraz przeprosił go za swoje zachowanie i uścisnął mu rękę. Po wojnie kuzyni utrzymywali ze sobą sporadyczny kontakt, wysyłając sobie kartki na święta i odwiedzając się. W czasie spotkań dzieci Dudleya i Harry’ego bawiły się wspólnie, podczas gdy ich ojcowie siedzieli cicho.

Vernon Dursley

Vernon stał się wujem Harry’ego przez swoje małżeństwo z Petunią Evans, siostrą Lily Potter. Harry zamieszkał u Dursleyów dzięki listowi od Albusa Dumbledore, w którym została wyjaśniona sytuacja siostrzeńca jego żony. Zgodzili się go wychowywać, jednakże nie ułatwili mu życia w najmniejszym stopniu. Po odkryciu magicznych zdolności u Harry’ego Vernon zabronił używania mu magicznych słów w jego domu. Rzadko też zwracał się do Harry’ego po imieniu, preferował mówić do niego per „ty”. Czerpał również przyjemność z rozpieszczania swojego syna Dudleya na oczach Harry’ego. W 1995 roku, po ataku dementorów nakazał Harry’emu opuścić swój dom, myśląc, że w ten sposób uchroni swoją rodzinę przed Lordem Voldemortem. Na wyprowadzkę nie zgodziła się Petunia po otrzymaniu od Dumbledore’a wyjca „Pamiętaj o moim ostatnim”[38]. W 1997 roku drogi Harry’ego i jego wujostwa ostatecznie się rozeszły, zrywając magiczną ochronę matki Harry’ego, która trwała dopóki Harry nazywał dom przy Privet Drive 4 „swoim” domem. Rodzina Dursleyów została ukryta przez członków Zakonu Feniksa, podczas gdy Harry miał być przetransportowany do Nory przed swoim wyruszeniem na poszukiwanie horkruksów. Wuj Vernon niemal uścisnął Harry’emu dłoń, jednakże w ostatniej chwili się rozmyślił i wyszedł z domu. Nie wiadomo jak wyglądały ich stosunki po wojnie.

Marjorie Dursley

Marge i Dudley

Marge była siostrą wuja Vernona, do której Harry musiał się zwracać „ciociu”. Pomimo rodzinnych koligacji Marjorie nienawidziła Harry’ego. Na każdym kroku wypowiadała uszczypliwe uwagi pod adresem Harry’ego i jego zmarłych rodziców sugerując, że Dursleyowie powinni oddać go do sierocińca i, że jest dla nich ciężarem. Również i ona doprowadziła do zepsucia Dudleya dając mu nowe prezenty i pieniądze, podczas gdy Harry otrzymywał herbatniki dla psów. Bardzo ucieszyła się, gdy usłyszała do jakiej placówki oddaje go Vernon. W 1993 roku Harry stracił nad sobą panowanie, gdy Marge wspomniała, że ojciec Harry’ego musiał prowadzić po alkoholu i dlatego doprowadził do wypadku. W wyniku ogromnej złości, Harry bezwiednie użył magii i napompował swoją ciotkę. Po jej znalezieniu pracownicy Ministerstwa odpowiednio zmodyfikowali jej pamięć. Nie wiadomo, jak po tym wydarzeniu wyglądały spotkania Harry’ego z ciotką.

Ginny Potter z d. Weasley

Ginny z mamą, Molly Weasley

Krótko mówiąc, Ginny była miłością życia Harry’ego. W wieku jedenastu lat zobaczył Ginny po raz pierwszy na stacji Kings Cross w 1991 roku, kiedy ta odprowadzała z rodzicami swoich braci. Nie spotkali się ponownie, aż do lata 1992 roku, kiedy Harry ucieka z bliźniakami i Ronem do Nory. Chociaż znali się, była ona zbyt nieśmiała i nerwowa w jego obecności. Stała się jeszcze bardziej nerwowa, gdy młody czarodziej uratował ją w Komnacie Tajemnic w 1993 roku, gdy ta została opętana przez duszę Toma Marvolo Riddle’a. Hermiona doradziła jej, by starała się być mniej nerwowa w jego obecności, a może Harry ją wtedy dostrzeże. Panna Weasley wzięła sobie rady do serca i stała się silniejsza, dowcipna i współczująca. Dobrymi przyjaciółmi stali się na piątym roku Harry’ego. W tym samym roku Harry zaczął cieszyć się z jej obecności jako przyjaciółki obok Rona i Hermiony, a ona pomagała mu się rozweselić i wspierała go w trudnych chwilach. Stanęła w jego obronie w 1992 roku w księgarni Esy i Floresy oraz w 1996, kiedy Blaise Zabini go obraził. W 1997 roku pokłóciła się ze swoim ówczesnym chłopakiem o zranienie Harry’ego przez Cormaca McLaggena podczas meczu quidditcha. Była również zaborcza w stosunku do komentarzy Gabrielle na jego temat oraz kiedy Cho Chang, była dziewczyna Harry’ego zgłosiła się na ochotnika by pomóc mu szukać diademu Roweny. Po rozpadzie związku z Cho, Harry spędził sporo czasu z Ginny w Norze w czasie letnich wakacji w 1996 roku.

Ginny i Dean Thomas

Wtedy też, jego uczucia do Ginny zaczęły się zdecydowanie pogłębiać. W zapachu wydzielanym przez Amortencję wyczuł kwiatowy zapach włosów Ginny. Gdy spotykał ją i Deana Thomasa jak się całowali, czuł zazdrość i wyobrażał sobie, że to on ją całuje. Odpędzał jednakże te myśli, tłumacząc sobie, że to co czuje to tylko uczucia braterskie i przyjacielskie. Cieszył się, że Ron nie zna się na legilimencji, ponieważ zdarzały mu się sny o Ginny. Jednym z powodów, na postawie których poczuł coś więcej do Ginny była jej twardość, oraz to, że rzadko płakała w odróżnieniu od Cho. Krótko po rozpadzie związku Ginny i Deana, ona i Harry spontanicznie pocałowali się po zdobyciu pucharu quidditcha. Zaczęli się ze sobą spotykać, a czas ten Harry określał jako najszczęśliwszy w jego życiu. Po śmierci Dumbledore’a z obawy o życie Ginny zerwał z nią, nie chcąc jej narażać. Ginny ta decyzja zdenerwowała, jednakże uszanowała ją i wierzyła, że Harry do niej wróci. Oboje zobaczyli się w czasie letnich wakacji w Norze. Z okazji urodzin Harry’ego Ginny pocałowała Harry’ego tak jak nigdy dotąd, jednakże chwila ta została przerwana przez Rona i Hermionę. Ron jako starszy brat ostrzegał Harry’ego, jednakże Hermiona była wobec nich bardziej pozytywnie nastawiona.

Ginny Weasley

Po wyruszeniu na poszukiwanie horkruksów często patrzył na Mapie Huncwotów na kropkę z imieniem Ginny i był zaniepokojony słysząc o jej kłopotach w szkole. Przygotowując się „do śmierci” Ginny była ostatnią osobą o której pomyślał młody Potter. Po podaniu informacji o jego śmierci Ginny ze złości rzuciła się do walki z Bellatriks Lestrange. Po tym, jak Bellatriks prawie zabiła Ginny rzucił się na nią zamiast na Voldemorta chociaż to pani Weasley w ostateczności ją zabiła. Po zwycięstwie Harry’ego Ginny rzuciła się Harry’emu w ramiona jako jedna z pierwszych. Po Drugiej Wojnie Czarodziejów Harry i Ginny ponownie stali się parą. Pomiędzy 1999, a 2002 rokiem wzięli ślub i doczekali się trójki dzieci: Jamesa Syriusza, Albusa Severusa i Lily Lunę. Ich dzieci zostały nazwane na cześć przyjaciół i ważnych członków rodziny Harry’ego. Ginny nazywana jest przez Harry’ego pieszczotliwie Gin. Po wydarzeniach z Komnaty Tajemnic Harry jako jeden z nielicznych podszedł do Ginny i zagrał z nią w Eksplodującego Durnia. Ginny twierdziła, że właśnie od tego dnia jej miłość do niego stała się silniejsza. Razem z mężem odprowadzała dzieci na Ekspress do Hogwartu w 2017.

Ron Weasley

Ronald Weasley, stał się najlepszym przyjacielem Harry’ego w czasie ich wspólnego pierwszego roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Po raz pierwszy spotkali się na stacji Kings Cross w 1991 roku.

Ron i Harry w latającym Fordzie Anglia

Potem Ron usiadł z Harrym w jednym przedziale w Ekspresie do Hogwartu. Harry podzielił się z nim zakupionym jedzeniem z wózka ze słodyczami. Ich przyjaźń pogłębiła się po sprzeczce i sposobie w jaki potraktował go Draco Malfoy. Obaj zostali przydzieleni do Gryffindoru i dzielili wspólne dormitorium. Do ich dwójki po wydarzeniach z Nocy Duchów dołączyła Hermiona Granger, która początkowo wydała im się bardzo zarozumiała i wyniosła. Ron, jako czarodziej od pokoleń często wyjaśniał Harry’emu i Hermionie, którzy wychowali się lub urodzili w rodzinie mugoli, kwestie i zwyczaje czarodziejskie. W lecie 1992 roku pomógł w ucieczce Harry’emu wraz ze swoimi braćmi Fredem i George'em i zabrał przyjaciela do Nory. Po spędzeniu reszty wakacji mieli wrócić do szkoły wraz z resztą rodziny Rona. Nie stało się tak w wyniku działań Zgredka pragnącego uratować Harry’ego. Skrzat zablokował przejście na peron, przez co Harry i Ron spóźnili się na pociąg. W panice chłopcy postanowili polecieć do szkoły latającym Fordem Anglia należącym do Artura Weasleya. Dotarli do szkoły, jednakże zniszczyli Bijącą Wierzbę, złamali różdżkę Rona i stracili samochód, który pojechał do Zakazanego Lasu. W tym samym roku po ataku Bazyliszka na Hermionę poszedł z Harry do Zakazanego Lasu, aby porozmawiać z Aragogiem, akromantulą należącą do Hagrida. Ron również towarzyszył Harry’emu w drodze do Komnaty Tajemnic, by ratować swoją siostrę, Ginny. Pierwsza poważna kłótnia między przyjaciółmi nastąpiła na czwartym roku, kiedy Harry wziął udział w Turnieju Trójmagicznym. Ron, był zazdrosny i zły ponieważ uważał, że Harry go oszukał i pragnął jeszcze większej chwały i uwagi dla swojej osoby. Chłopak szybko zrozumiał swój błąd i przeprosił przyjaciela. W czasie drugiego zadania był osobą znaczącą, którą Harry musiał uratować.

Ron, Harry i Hermiona po ucieczce z wesela Billa i Fleur

Ron wraz z Hermioną postanowił zostawić szkołę i wyruszyć z przyjacielem na poszukiwanie horkruksów. Negatywna energia płynąca z Medalionu Salazara Slytherina spowodowała ogromną złość Ronalda, przez co ten ich opuścił i wrócił do Nory. Czarna magia płynąca z medalionu ukazała Ronowi nieprawdziwy obraz domniemanej miłości Hermiony i Harry’ego. Po dłuższej nieobecności, Ronald wrócił w 1998 roku do przyjaciół, przeprosił ich i starał się odbudować relację z Hermioną, która odczuwała wobec niego ogromny żal. Gdy wrócił zauważył Harry’ego śledzącego Patronusa łani i uratował mu życie, wskakując za nim do jeziora. To on został poproszony przez Harry’ego aby zniszczył Medalion Slytherina. Zanim to zrobił ujrzał wizję całującego się Harry’ego i Hermiony. Wizja ta miała odwieść go od zniszczenia horkruksa, jednakże Ron wbił miecz, przezwyciężając swoje lęki i obawy. Trudności z jakimi przyszło się zmierzyć, tylko pogłębiło jego przyjaźń z Harrym Potterem, która przetrwała również w latach pozaszkolnych. Lojalność i poczucie humoru Rona, dawały Harry’emu ukojenie nawet w trudnych momentach jego życia. Byli jak bracia, jednakże dopiero po ślubie Harry’ego z Ginny stali się prawdziwą rodziną. Ron był wujkiem trójki dzieci szwagra i siostry i ojcem chrzestnym Jamesa Syriusza. Harry miał również poprzez Rona siostrzenicę i siostrzeńca z jego małżeństwa z Hermioną Granger. Prawdopodobne jest, że był ojcem chrzestnym jednego z nich lub obojga.

Hermiona Granger

Hermiona i Gilderoy Lockhart

Harry początkowo uważał Hermionę za osobę przemądrzałą i arogancką. W końcu, po wydarzeniach z Nocy Duchów w 1991 roku, cała trójka zaprzyjaźniła się. Jej bystrość i inteligencja, były często niezwykle pomocne i nieocenione w czasie ich przygód w latach nauki szkolnej i ich przyjaźni. W trosce o przyjaciela, Hermiona często beształa Harry’ego za jego lekkomyślność, doprowadzając między nimi do napięć. Pomimo tego zawsze stała po stronie Harry’ego i zaciekle go broniła, jak chociażby wtedy gdy Lavender Brown wątpiła w powrót Czarnego Pana, oraz gdy Dolores Umbridge stosowała na nim zaklęcie Cruciatus.

Hermiona Granger

Była przy Harrym nawet, gdy odwrócił się od niego Ron Weasley, wierząc mu bezgranicznie i wspierając go. Została przy nim, gdy pokłócił się z Ronem w 1997 roku i ten ich opuścił na jakiś czas. Harry natomiast bronił Hermionę przed Cho Chang, Draco Malfoyem i za każdym razem gdy ktokolwiek ją obraził. Chronił ją instynktownie w wielu sytuacjach. Uratowała mu dwukrotnie życie w 1997 roku, najpierw w czasie starcia w Dolinie Godryka, a następnie w domu Lovegoodów. Chociaż traktowali się jak rodzeństwo, ich relacja była odbierana czasami w sposób zupełnie odmienny. Przykładem może być Cho Chang, Wiktor Krum, a nawet Ron Weasley. Między Ronem, a Harry doszło nawet w tej kwestii do spięcia w czasie poszukiwania horkruksów. Pojawiały się opinie, że Harry i Hermiona są bardziej do siebie dopasowani niż ona i Ron za którego wyszła po wojnie. Jak sam Harry mówił, Hermiona była dla niego jak siostra. Byli ze sobą bardzo blisko, dzieląc się swoimi myślami i troskami, nawet w kwestiach rozterek miłosnych. Martwili się o siebie wzajemnie, o czym świadczy przyniesienie Hermionie jej rzeczy z klasy transmutacji. Hermiona potrafiła również uspokoić swojego przyjaciela. Po śmierci Syriusza uważnie obserwowała Harry’ego szukając oznak cierpienia.

Poprzez małżeństwo z Ronaldem stała się szwagierką Harry’ego. Była również ciotką jego dzieci i matką chrzestną Jamesa Syriusza. Ze swoim mężem miała dwójkę dzieci: Rose i Hugo. Odprowadziła swoje dzieci w 2017 roku razem z mężem, Ginny i Harrym.

Weasleyowie

Rodzina Weasleyów

Rodzinę Weasleyów poznał 1 września 1991 roku na stacji Kings Cross w Londynie. Od tego czasu spędzał z nią bardzo dużo czasu, szczególności poprzez jego przyjaźń z Ronem. Ciepłe uczucia jej członków wobec niego sprawiły, że czuł się z nimi bliżej niż z rodziną Dursleyów.

Najcieplej traktowała Harry’ego Molly Weasley. Która kochała go tak samo, jak wszystkie swoje dzieci, a może nawet i troszeczkę bardziej, co można zauważyć nawet w tak drobnych kwestiach jak pieczołowite wykonanie swetra Weasleyów dla Harry’ego. Boginem Molly była martwa rodzina i martwy Harry, co może świadczyć o matczynej miłości jaką go obdarzyła, martwiąc się o niego. Jej opiekuńczość bywała jednak czasami nadopiekuńcza, co nie uchodziło uwadze jej męża. Sprzeciwiła się temu, by Harry uzyskał informacje o Voldemorcie. Na siedemnaste urodziny podarowała mu zegarek, pamiątkę po swoim zamordowanym bracie Fabianie.

Artur Weasley, po ślubie Harry’ego z Ginny stał się jego teściem i podobnie jak żona od samego początku traktował go jako jednego ze swoich dzieci. W przeciwieństwie do Molly, Artur uważał, że Harry powinien wiedzieć wiele istotnych faktów. Harry uratował życie Panu Weasleyowi, na którego atak przez Nagini zobaczył w wizji przed świętami Bożego Narodzenia w 1995 roku. Artur powiedział kiedyś, że to był dobry dzień dla Weasleyów, kiedy Ron usiadł z Harrym z przedziale Ekspressu Hogwart w 1991 roku.

Bliźniacy Weasley (Fred i George) pomogli Harry’emu wielokrotnie w czasie ich znajomości. W 1992 roku wyruszyli ze swoim bratem, aby uratować Harry’ego z domu Dursleyów, dali mu Mapę Huncwotów w 1993 i dołączyli do GD w 1995 roku. W tym samym roku odciągnęli Dolores Umbridge od jej gabinetu, by Harry mógł się skontaktować z Syriuszem, o którego się martwił. Harry podarował im również swoją wygraną z Turnieju Trójmagicznego, dzięki której mogli otworzyć swój własny o doskonale prosperujący biznes. Śmierć jednego z bliźniaków – Freda, w czasie Bitwy o Hogwart mocno wstrząsnęła Harrym.

Najmniej z rodzeństwa Weasley Harry przepadał za Percym, który był sztywny i pompatyczny. Mimo tego, był w ogromnym szoku, gdy Percy odsunął się od rodziny w 1995 roku. Na szczęście Percy opamiętał się i walczył w Bitwie o Hogwart.

Znał również Billa Weasleya, który był wyjątkowym osobnikiem. Nosił w uchu kolczyk i miał długie włosy, które Molly mu obcięła po długich namowach. Harry Potter wziął również udział w jego ślubie z Fleur Delacour i spędził miesiąc w ich domku, Muszelce.

Lubił Charliego, którego niestety rzadko spotykał. Charlie pomógł mu podczas Turnieju Trójmagicznego, jak również pomógł rozwiązać problem z Norbertą, smoczycą Hagrida. Młody Potter wielokrotnie słyszał o tym, jak dobrym graczem był Charlie i był bardzo szczęśliwy, kiedy on i jego zespół osiągnęli poziom czasów Charliego. Po Drugiej Wojnie Czarodziejów, Harry stał się oficjalnie częścią rodziny Weasleyów, poprzez swoje małżeństwo z Ginny.

Dzieci

Harry z Ginny Weasley miał trójkę dzieci: Jamesa Syriusza, Albusa Severusa i Lily Lunę.

Rodzina Harry'ego Pottera

Najstarszy z trójki dzieci został nazwany po dziadku Jamesie Potterze i ojcu chrzestnym Harry’ego – Syriuszu Blacku. Był on rozrabiaką i uwielbiał drażnić swojego młodszego brata. Albus był spokojniejszy, dokonywał przemyślanych decyzji. Lily natomiast, była podobna z charakteru do matki. Harry miał bardzo silną więź z Jamesem Syriuszem, pomimo tego iż młody Potter nie chciał tego pokazać przed znajomymi. Mimo to pozwolił uścisnąć się ojcu przed odjazdem. Drugi z synów Albus, lubił prosić ojca o radę w istotnych dla niego kwestiach. Przykładem może być sytuacja ze stacji Kings Cross, kiedy to powiedział ojcu o swoich obawach dotyczących przyjęcia do Slytherinu. Harry powiedział wtedy synowi, że jedno z imion odziedziczył po Ślizgonie i najodważniejszym człowieku jakiego znał. Podpowiedział również synowi, że Tiara wysłucha jego prośby o przydział. Informacja ta była jedną z tych, którymi nie dzielił się z dziećmi.

Albus bardzo przypominał Harry’ego z wyglądu i bardzo kochał ojca. Wyraził również zainteresowanie przeszłością Harry'ego, pytając, dlaczego ludzie na peronie 9¾ patrzyli na Harry'ego. Relacje między Albusem, a ojcem stawały się bardziej napięte w czasie jego nauki w szkole. Nie chciał widywać się ani rozmawiać z ojcem. Albus w złości powiedział mu, że ten nie jest jego ojcem, a Harry powiedział, że czasami nie chciałby aby Albus był jego synem, czego natychmiast pożałował. Po tym oboje utrzymywali chłodne relacje, mimo prób pogodzenia się. Harry nalegał, ponieważ chciał być lepszym ojcem, a Albus synem. Harry kochał mocno swoją jedyną córkę, która trzymała go mocno za rękę. Była zazdrosna o braci, którzy szli do Hogwartu, dokładnie jak Ginny w 1991 roku. Harry pocieszał ją, że niedługo i ona tam pójdzie. Harry jest dobrym ojcem, kochającym swoje dzieci, a jego trudności mogą wynikać z braku stabilnej postaci ojca w jego własnym dzieciństwie.

Siostrzenice i siostrzeńcy

Harry miał wiele siostrzenic i siostrzeńców poprzez rodzinę Weasley. Bill i Fleur mieli syna Louisa oraz dwie córki: Dominique i Victorie, która była w związku Teddym Lupinem. Percy i jego żona Audrey mieli dwie córki: Moly i Lucy. Dziećmi George’a i Angeliny Johnson byli syn Fred i córka Roxanne. Ron i Hermiona mieli dwójkę dzieci: córkę Rose i syna Hugo. I możliwe, że to z nimi był najbliżej z racji bycia przez nich rodzicami chrzestnymi Jamesa.

Fleur Weasley z d. Delacour

Ślub Billa i Fleur

Harry po raz pierwszy spotkał Fleur w październiku 1994 roku na początku Turnieju Trójmagicznego. Jego pierwszą opinią o niej było to, że jest piękną dziewczyną wyglądającą jak wila. Fleur początkowo nie wykazywała mu uwagi, była protekcjonalna i wierzyła jak większość, że oszukał Czarę Ognia. Jej stosunek do niego zmienił się po drugim zadaniu, gdy uratował jej siostrę Gabrielle. Pocałowała go w oba policzki. Wydarzenie to zbliżyło ich do siebie. Opłakiwała razem w przyjaciółmi zamordowanego Cedrika Diggory. W lecie 1996 roku Fleur spotyka się z Harrym w Norze, gdzie dowiaduje się od niej, że zaręczyła się z Billem Weasleyem. W czasie jej obecności w Norze, Harry wydawał się być jedynym mężczyzną na którego jej wdzięki ćwierć wili nie robiły wrażenia. Było to zapewne spowodowane nicią przyjaźni jaka się narodziła między nimi w czasie turnieju. Podobnie jak Ron i Artur, bronił Fleur ku konsternacji: Molly, Ginny i Hermiony. Ostatecznie wstąpiła do Zakonu Feniksa i brała udział w bitwie siedmiu Potterów. Była bardzo lojalną przyjaciółką. Kiedy na jej ślubie pojawili się śmierciożercy, nie powiedziała, że był tam Harry. Po potyczce w Dworze Malfoya pozwoliła Harry’emu i jego przyjaciołom zatrzymać się w Muszelce na tak długo jak tego potrzebują. W końcu, gdy Harry poślubił Ginny stała się jego szwagierką. Jej córka, Victoire była w związku z jego chrześniakiem – Teddym Lupinem. Oprócz niej miał jeszcze jedną siostrzenicę i siostrzeńca.

Przyjaciele

Luna Skamander z d. Lovegood

Harry i Luna na piątym roku

Harry spotkał po raz pierwszy Lunę w pociągu w dniu 1 września 1995 roku. Chociaż początkowo wydawała mu się dziwna, zrobiło mu się miło gdy powiedziała, że mu wierzy. Harry i Luna zaprzyjaźnili się bardziej przez GD oraz wspólną walkę w Departamencie Tajemnic. Luna pocieszała również Harry’ego po śmierci Syriusza. W kolejnym roku zaprosił on Lunę na spotkanie świąteczne u Slughorna. W 1997 roku, w czasie poszukiwań horkruksów Harry, Ron i Hermiona odwiedzili jej dom. W jej pokoju było ich obrazy z napisem „przyjaciele”. Bardzo go to wzruszyło, zmartwił się gdy usłyszał o porwaniu Luny od Ksenofiliusa. Zmartwiło go to do tego stopnia, że był wstanie wybaczyć jej ojcu próbę doniesienia na Harry’ego. W czasie bitwy o Hogwart cała i zdrowa Luna, uwolniona z Dworu Malfoya pomogła Harry’emu odnaleźć diadem Roweny Ravenclaw i oszołomiła Alecto Carrow. Później, gdy Harry wyruszył do Zakazanego Lasu, na spotkanie ze śmiercią była jedną z osób, które chciałby zobaczyć przed śmiercią. Po bitwie jako jedyna osoba zauważyła, że Harry chciałby porozmawiać z Ronem i Hermioną bardziej prywatnie. Harry na cześć przyjaciółki dał córce na drugie imię Luna. Bardzo możliwe jest również, że przyjaźnił się on z jej mężem Rolfem.

Zgredek

Zgredek, wolny skrzat

Zgredek kochał i szanował Harry’ego nazywając go swoim przyjacielem. Stał się niezwykle ważną postacią w życiu młodego czarodzieja odegrał też kluczową rolę w pokonaniu Czarnego Pana. Po raz pierwszy spotkali się w niezbyt przyjaznych warunkach. W 1992 roku Zgredek chcąc uratować Harry’ego doprowadził do jeszcze większych kłopotów w jego życiu. Zrobił to ponieważ w tym roku w Hogwarcie miały się wydarzyć „okropne rzeczy”. Pod koniec roku szkolnego 1992/1993 Harry uwolnił Zgredka ze służby u Malfoyów używając skutecznego fortelu. Rozwścieczyło to Lucjusza, który zamierzał rzucić na Harry’ego zaklęcie, jednakże Zgredek je zablokował. Zdał on sobie również sprawę, że nie docenił Harry’ego i obiecał, że nie będzie go już nigdy ratował. Po zwolnieniu ze służby u Malfoyów rozpoczął płatną służbę w szkolnej kuchni. Chociaż był wolnym skrzatem, był niezmiernie oddany Harry’emu. Gdy Harry odwiedzał kuchnię, przytulał go bardzo mocno i cieszył się na jego widok. Skrzat popłakał się, gdy Harry założył skarpety od niego. W 1994 roku pomógł Harry’emu w drugim zadaniu Turnieju. W 1995 roku Zgredek powiedział Harry’emu o Pokoju Życzeń, dzięki czemu GD miało możliwość bezpiecznego spotykania się. Gdy Marietta Edgecombe zdradziła GD profesor Umbridge, Zgredek natychmiast poinformował o tym Harry’ego. Harry zakazał Zgredkowi karać się, ponieważ robił to wielokrotnie, gdy powiedział jakąś tajemnicę. W 1996 roku wdał się w bójkę ze Stworkiem, który obraził Harry’ego. W 1998 roku uwolnił Harry’ego i jego przyjaciół z Dworu Malfoya przypłacając to życiem. Skrzat został ugodzony sztyletem rzuconym przez Bellatriks Lestrange. Harry odkrył ranę Zgredka i wołał o pomoc, jednakże Zgredek zmarł w ramionach Harry'ego. Harry wykopał grób bez użycia magii i wyprawił mały pogrzeb dzielnego przyjacielowi. Na epitafium wyrył: „Tu spoczywa Zgredek, wolny skrzat". Harry czuł ogromny żal po śmierci Zgredka, skrzata który był jego przyjacielem. Jego śmierć pomogła mu ponownie wyruszyć na poszukiwanie horkruksów, a nie tak jak myślał Insygniów Śmierci.

Neville Longbottom

Neville Longbottom został współlokatorem Harry’ego w 1991 roku. W 1996 roku Harry dowiedział się, że przepowiednia równie dobrze mogła dotyczyć Neville’a. Pomimo całej sympatii do Neville’a na szóstym roku zastanawiał się, jak mogłoby wyglądać jego życie gdyby to Neville, a nie on został wybrany.

Neville i Luna po bitwie o Hogwart

W początkowych latach nauki przyjaźnił się z Neville'em jednak nie tak bardzo, jak z Ronem i Hermioną. Harry pomógł Neville’owi w wielu sytuacjach, głownie związanych z atakami ze strony Malfoya. Poradził mu również, by się mu postawił. Stali się bliskimi przyjaciółmi dopiero na piątym roku w czasie zajęć GD. Zajęcia te pomogły Neville’owi nie tylko poprawić swoje zdolności magiczne, ale również zwiększyć pewność siebie i odwagę. Walczył u boku Harry’ego w Departamencie Tajemnic. Był jednym z trzech członków GD, którzy nadal mieli fałszywe galeony i odpowiedzieli na wezwanie do bitwy o Wieżę Astronomiczną. W czasie poszukiwań horkruksów przez Rona, Harry’ego i Hermionę w 1997/1998 to Neville wznowił działanie GD w szkole, jako sprzeciw wobec rodzeństwa Carrow. Kiedy Harry pojawił się w szkole, Neville zawołał resztę GD do walki o Hogwart. Gdy Harry postanowił pójść na pewną śmierć do Zakazanego Lasu powiedział Neville’owi, że ma zabić Nagini. Gdy wszyscy wierzyli, że Harry Potter nie żyje, to Neville miał odwagę stanąć przed Voldemortem, który zapalił na jego głowie Tiarę Przydziału. W tym samym momencie Harry przestał udawać martwego, a Neville korzystając z zamieszania zabił węża Voldemorta. To pozwoliło ostatecznie zabić Czarnego Pana. Dziewiętnaście lat po wojnie, Neville jest nauczycielem zielarstwa w Hogwarcie oraz chrzestnym Albusa Severusa, syna Harry’ego i Ginny.

Seamus Finnigan i Dean Thomas

Seamus(u góry po lewej) i Dean ( na dole po prawej)

Oprócz Rona i Neville'a, Harry'ego współlokatorami w Hogwarcie byli Dean Thomas i Seamus Finnigan. Mimo że nie byli ze sobą blisko, to jednak przyjaźnili się. Dean wykonał transparent na cześć Harry’ego na pierwszym meczu quidditcha oraz uwierzył mu bezsprzecznie w powrót Czarnego Pana w odróżnieniu od Seamusa. Dean należał również do GD. Po pewnym czasie Seamus uwierzył Harry’emu i również dołączył do Gwardii i naprawił ich relację. W czasie szóstego roku Harry miał pretensję do Deana z zazdrości o jego związek z Ginny. Kiedy ci rozstali się, wrogość jeszcze bardziej wzrosła. Dean miał również pretensje do Harry’ego, że ten pocałował Ginny pomimo rozpadu ich związku.

Dean jak również i trio opuścił ostatni rok nauki w szkole, ponieważ nie był pewien jak uzna go Ministerstwo. Został złapany przez grupę Szmalcowników wraz z Ronem, Hermioną i Harrym. Uciekł z Dworu Malfoya i ukrył się wraz z resztą przyjaciół w Muszelce na kilka dni. Po regeneracji sił wraz z Seamusem walczył w bitwie o Hogwart.

Cho Chang

Cho Chang była pierwszą miłością Harry’ego. Na jej widok, jego żołądek wykonywał „koziołki”. W 1994 roku zdobył się na odwagę, by zaprosić ją na Bal Bożonarodzeniowy, jednakże ona zgodziła się już iść z Cedrikiem Diggorym z czego było jej przykro.

Cho Chang

W następnym roku po śmierci Cedrika, Harry i Cho stali się sobie bliżsi, aż do pocałunku pod jemiołą. Jednakże Cho ciągle opłakiwała Cedrika i była irracjonalnie nastawiona do relacji Harry’ego z Hermioną. Jej zachowanie i brak doświadczenia z kobietami doprowadziły do kłótni i w związku z tym rozluźnienia ich relacji. Chociaż Cho ciągle pociągała Harry’ego, to jego żołądek reagował już mniej gwałtownie na jej widok. Ostatecznym „gwoździem” w ich relacji była kłótnia Harry’ego i Cho o jej przyjaciółkę Mariettę Edgecombe, która zdradziła GD. Wkrótce po tym Cho zaczęła umawiać się z Michaelem Cornerem. Wszystkie animozje zniknęły po tym jak Cho wróciła w 1998 roku, aby walczyć w bitwie o Hogwart. Chciała również pokazać Harry’emu pokój wspólny Ravenclawu, jednakże ze względu na nalegania Ginny poszła z nim Luna. Jednym z wielu powodów, dla których Harry zakochał się w Ginny, była jej twardość i mała płaczliwość w odróżnieniu od Cho.

Nauczyciele

Albus Dumbledore

Albus Dumbledore w 1991 roku

Albus Dumbledore był mentorem Harry’ego praktycznie od samego początku jego magicznej nauki w szkole. To on umożliwił Harry’emu zamieszkanie z wujostwem, po ataku na rodzinę Harry’ego w Dolinie Godryka.

Na piątym roku Harry’ego przyznał, że nie powiedział mu prawdy o przepowiedni, chcąc mu ograniczyć bólu i odpowiedzialności na tak długo jak to było możliwe. Chociaż początkowo Harry był na niego o to wściekły, później zrozumiał jego motywy. W czasie szóstego roku Dumbledore miał z Harrym prywatne lekcje, które miały na celu pomóc mu w poznaniu Czarnego Pana, wroga, z którym przyjdzie mu się zmierzyć. Powierzył Harry’emu zadanie zdobycia prawdziwego wspomnienia o Voldemorcie, od Horacy’ego Slughorna.

Albus Dumbledore

Śmierć Albusa Dumbledore’a była ogromnym ciosem dla Harry’ego, jednakże ten wytrwał w powierzonym mu przez dyrektora zadaniu. Harry żałował, bo było wiele pytań, na które chciałby usłyszeć odpowiedzi, a które pozostały tylko w jego głowie. Gdy usłyszał w czasie bitwy o Hogwart, że Dumbledore cały czas planował jego śmierć, przyjął tą wiadomość z ufnością i spokojem do swojego mentora.

Kiedy został zabity przez Voldemorta w Zakazanym Lesie, jego dusza trafiła do limba w którym spotkał się ze zmarłym dyrektorem. Fakt, że Dumbledore czekał tam na Harry’ego może świadczyć o wielkiej przyjaźni i sile relacji jaka ich łączyła. Rozmawiali o wszystkim, co wydarzyło się od śmierci Albusa, jak również o tym, co nie padło w czasie ich spotkań. Dumbledore wątpił w niektóre sprawy, które powierzył Harry’emu w czasie swojego życia. Harry natomiast uzyskał odpowiedz, na pytania na które nikt inny nie znał odpowiedzi.

Harry miał również wyjątkową relację z feniksem Dumbledore’a. Nie tylko ze względu na to, że pióro Fawkesa było rdzeniem jego różdżki, ale również przez wydarzenia z jego drugiego roku, gdy ten wyleczył ugryzienia Bazyliszka i pomógł mu go zabić. Śpiew zwierzęcia koił skołatane nerwy Harry’ego za każdym razem, aż do śmierci jego pana. Harry na cześć dyrektora Hogwartu dał na imię drugiemu synowi – Albus.

Minerwa McGonagall

Minerwa McGonagall

Harry cenił bardzo i żył w przyjacielskich relacjach z nauczycielką transmutacji, opiekunką Gryffindoru oraz przyszłą dyrektorką szkoły Minerwą McGonagall. Minerwa od samego początku ich znajomości wykazywała troskę o młodego czarodzieja. Wykazała wątpliwość w 1981 roku, gdy mały Harry miał trafić do domu przy Privet Drive. Uznając rodzinę, za okropną. Nie była również przekonana do tego, że przetransportowaniem Harry’ego miał się zająć Rubeus Hagrid. Poświęciła wiele godzin na szczpiegowaniu rodziny Dursleyów w trosce o Harry’ego chociaż nikt jej o to nie prosił.

Minerwa w 1998 roku, w trakcie bitwy o Hogwart

Kiedy Harry w 1991 roku został przydzielony do Gryffindoru, ucieszyła się, jednakże dopiero gdy zobaczyła go na miotle doznała szoku i olśnienia. Zamiast ukarania go postanowiła uczynić go nowym szukającym Gryfonów, licząc, że w końcu wygra ze Slytherinem. Z okazji przyjęcia do drużyny kupiła Harry’emu miotłę, Nimbusa 2000. Pomimo całej sympatii była wobec niego surowa i sprawiedliwa, traktując go tak samo jak innych uczniów. Nie omieszkała się odjąć mu punktów, czy nawet dać szlaban jeśli sytuacja tego wymagała.

Pomimo relacji uczeń-nauczyciel byli ze sobą blisko. Martwiła się o niego w czasie Turnieju Trójmagicznego, jak również prosiła, by starał się nie podpaść Dolores Umgridge. Obiecała również pomóc Harry’emu zostać aurorem, chociażby miała być to ostatnia rzecz jaką zrobi. Harry niezwykle zmartwił się po ataku na swoją nauczycielkę przez Dolores. Sama McGonagall była niezwykle dumna z Harry’ego oraz z tego, że należał właśnie do jej domu.

Pojedynek Minerwy i Snape'a

Kiedy Harry potajemnie dostał się przez Pokój Życzeń do Hogwartu, na krótko przed rozpoczęciem bitwy o Hogwart, Harry stanął w obronie honoru pani profesor. Amycus Carrow splunął w twarz McGonagall, co rozwścieczyło Harry’ego do tego stopnia, że rzucił na niego zaklęcie Cruciatus. Pomimo szoku, McGonagall była wyraźnie poruszona na widok Harry’ego. Chociaż początkowo prosiła, by Harry uciekł, to pomogła mu przygotować szkołę do obrony. Była zdruzgotana, gdy zobaczyła ciało Harry’ego niesione przez Hagrida. Po zwycięskim starciu z Czarnym Panem, jako pierwsza przytuliła Harry’ego.

Rubeus Hagrid

Hagrid i Harry w 1991 roku

Był pierwszym przyjacielem Harry’ego z magicznego świata. Uratował go dwukrotnie: pierwszy raz jako niemowlę wyciągnął ze zniszczonego domu oraz drugi raz poinformował go o jego prawdziwej tożsamości. Oboje byli sierotami, których połączyła szczególna więź. Harry nieustannie bronił Hagrida, przed szyderstwami i wyzwiskami, pomimo dezaprobaty na temat niektórych jego działań.

Na pierwszym roku pomógł Hagridowi przetransportować Norbertę(smoka) do Rumunii, do smoczej kolonii. Nie chciał wierzyć również w to, że to pół-olbrzym jest odpowiedzialny za otwarcie Komnaty Tajemnic. Na trzecim roku razem z Hermioną zrobił wszystko, by uratować Hardodzioba od śmierci. Był również wściekły na wypisywane o nim brednie przez Ritę Skeeter. Podczas bitwy o Hogwart, Hagrid był zmuszony do zaniesienia do zamku „martwego” Harry’ego, co wykonał całkowicie załamany. Krzyczał również na niego, by uciekał tuż przed tym zdarzeniem. Po bitwie obaj przytulili się serdecznie, ciesząc się, że są cali i zdrowi. W 2017 roku synowie Harry’ego planowali spotkać się z Hagridem na herbatę, co wskazuje na bliskie relacje również w dorosłym życiu Harry’ego.

Severus Snape

Severus Snape – Mistrz Eliksirów

W czasach nauki szkolnej Harry’ego relacje między nim, a Severusem Snape’em były bardzo złe. Już od pierwszej chwili, gdy Harry ujrzał go za stołem nauczycielskim podejrzewał, że go nie lubi, jednakże po pierwszych z nim zajęciach wiedział, że go nienawidzi. Było to spowodowane, jego wyglądem przypominającym mu Jamesa Pottera, z którym się nie znosili.

W 1994 roku był wściekły, że Harry pomógł uciec Syriuszowi, którego obwiniał o zdradzenie tajemnicy Potterów. W 1995 roku, po tym jak Harry ujrzał atak na Artura Weasleya, Dumbledore nakazał Snape’owi nauczać oklumencji, młodego Pottera. Podczas jednych z zajęć, Harry'emu udało się odepchnąć Snape’a i tym samym wdarł się do jego wspomnień. Później zajrzał do myślodsiewni, gdzie ujrzał inne wspomnienia Severusa dotyczące ojca Harry’ego oraz tego w jaki sposób James go traktował. Wywołało to wielkie cierpienie u Harry'ego, który nigdy wcześniej nie wierzył w ani jedno słowo krytyki Snape'a. Pomimo tego ich stosunki nadal pozostały napięte.

W tym samym roku szkolnym(1995/1996) Harry zaufał Severusowi i przekazał mu zaszyfrowaną wiadomość dla Zakonu o porwaniu Syriusza. W tym samym roku odczuwał ogromny gniew w jego kierunku, obwiniając go za śmierć Blacka, z którego drwił przy każdej nadarzającej się okazji. Nienawiść między Severusem, a Harrym osiągnęła szczyt w momencie, gdy Harry usłyszał, że to właśnie on przekazał treść przepowiedni Czarnemu Panu. Harry wściekał się na Dumbledore’a o to, że zaufał zdrajcy, za jakiego go miał. Nienawiść ta wzrosła zdecydowanie po zabiciu przez Snape’a dyrektora Hogwartu i jego ucieczce.

Wspomnienie Severusa Snape'a

W 1998 roku Harry był świadkiem zabójstwa Snape’a przez Voldemorta, który pragnął odzyskać pełną władzę nad Czarną Różdżką. Pomimo nienawiści, odczuł żal ze sposobu w jaki zginął Snape. Śmiertelnie ranny Severus dał Harry’emu jego wspomnienia, by mógł dowiedzieć się o nim całej prawdy. Dowiedział się również o jego miłości do Lily, matki Harry’ego. Ostatnią rzeczą o jaką prosił, było to, aby Harry na niego patrzył. Chciał przed śmiercią po raz ostatni zobaczyć oczy Lily.

Severus Snape

W 2017 roku na stacji Kings Cross tłumaczy swojemu młodszemu synowi pochodzenie jego drugiego imienia, które odziedziczył, po najdzielniejszym człowieku jakiego znał. Zadbał również, by portret Snape’a zawisł pośród innych byłych dyrektorów w Hogwarcie.

Pomimo niesnasek byli do siebie bardzo podobni. Nie fizycznie, ale wiele aspektów z życia tej dwójki łączyło ich ze sobą. Obaj byli czarodziejami półkrwi, obaj byli zmuszeni do noszenia starych ubrań. Oboje stanęli oko w oko ze śmiercią w czasie szkolnej nauki(Snape przez żart Huncwotów, a Harry poprzez starcia z Voldemortem). Oboje także kochali kobiety o rudych włosach(Snape – Lily, a Harry – Ginny).

Gilderoy Lockhart

Gilderoy Lockhart był nauczycielem OPCM w czasie drugiego roku Harry’ego Pottera. Lockhart był niezwykle przystojnym autorem poczytnych publikacji na temat swoich przygód. Był bardzo próżny, obsesyjnie dbał o swój wygląd. Bardzo chętnie robił sobie zdjęcia z Harrym, często mówiąc, że młody czarodziej ma nadzieję być tak sławny jak on, co doprowadzało Harry’ego do wściekłości. Poza tym Gilderoy był kompletnie niekompetentnym nauczycielem, przypisującym sobie zasługi innych czarodziejów.

Gilderoy Lockhart

Jedyną zdolnością nauczyciela było rzucanie zaklęcia zapomnienia, dzięki czemu mógł przypisać sobie zasługi innych czarodziejów. Był tak kiepskim czarodziejem, że zamiast naprawić Harry’emu kość, usunął ją. Przez ten czyn Harry musiał spędzić całą noc na piciu Szkiele-Wzro. Gdy Ginny została porwana do Komnaty Tajemnic, Lockhart chwalił się, że wie jak dostać się do Komnaty i jak uratować dziewczynkę. Niestety, gdy Harry i Ron do niego przyszli po pomoc, zobaczyli jak ten pakuje się i chce uciec ze szkoły. Usłyszeli wtedy od niego prawdę o jego osiągnięciach. Harry i Ron zagrozili nauczycielowi i zabrali go do Komnaty, gdzie ten próbował wymazać im pamięć zepsutą różdżką Rona. Zaklęcie odbiło się i trafiło samego Lockharta, który trafił do Szpitala św. Munga, gdzie spędził resztę życia.

Sybilla Trelawney

Padma Patil i Sybilla Trelawney

Sybilla Trelawney miała tendencję do przepowiadania śmierci uczniom swojej nowej klasy. Harry niezbyt szczególnie lubił nauczycielkę wróżbiarstwa, uważając jej wróżby za przekłamane.

W 1994 roku dowiedział się z prawdziwej przepowiedni, o której wypowiedzeniu sama nauczycielka nie miała wiedzy, że Peter Pettigrew ponownie będzie służył Czarnemu Panu. W 1996 roku od Albusa Dumbledore’a dowiedział się, że on właśnie Profesor Trelawney wypowiedziała przepowiednię dotyczącą jego i Voldemorta.

Harry zdecydowanie bardziej lubił centaura Firenzo, który uczył wróżbiarstwa w jej zastępstwie. Podczas bitwy o Hogwart widział jak Sybilla zrzuca kryształowe kule na głowy śmierciożerców.

Pomimo niechęci, Harry był zdegustowany sposobem wyrzucenia nauczycielki ze szkoły, który był okrutny i bezceremonialny.

Dolores Umbridge

Harry zdecydowanie nie polubił Starszego Podsekretarza Ministra Magii, Dolores Umbridge już od pierwszej chwili, gdy ją zobaczył w czasie procesu dotyczącego wyrzucenia ze szkoły w 1995 roku. W lecie 1995 roku, Umbridge nasłała dwóch dementorów na Harry'ego i jego kuzyna, Dudley‘a Dursleya, próbując uciszyć Harry'ego, który twierdził, że Ministerstwo nie chce uznać powrotu Voldemorta.

Harry był zmuszony do użycia zaklęcia Patronusa poza szkołą i w obecności mugola, co spowodowało proces w Ministerstwie. Chociaż mimo wszystko wyrok to było uniewinnienie, to jednak Umbridge nadal go winiła za ten czyn.

We wrześniu Harry spotkał się z Dolores ponownie, ponieważ została mianowana nauczycielką OPCM z ramienia Ministerstwa. Miała również za zadanie sprawdzić, czy działania szkoły są poprawne i zgodne z zaleceniami Ministerstwa. Wydawała dekrety zabraniające wszystkiego, a nauka na jej lekcjach wyglądała w ten sposób, że uczniowie uczyli się tylko magicznej teorii. Harry dał się sprowokować nauczycielce, przez co dostał szlaban w czasie którego musiał pisać własną krwią: „Nie będę opowiadać kłamstw.”

Wyraźnie uprzywilejowała uczniów Slytherinu, pozwalając im na grę w quidditcha, jak również wydalając bliźniaków Weasley i Harry’ego z drużyny po tym, jak zaatakowali Draco Malfoya. Monitorowała przychodzącą pocztę, oraz uniemożliwiła wizyt trio u Hagrida. Kiedy Harry zabrał głos w sprawie powrotu Voldemorta, zabroniła mu wyjść do Hogsmeade. Krok po kroku zabierała mu wszystko, co trzymało młodego Pottera w szkole.

W ramach sprzeciwu wobec działaniom Umbridge Harry wraz z Hermioną założył tajną organizację Gwardia Dumbledore’a, której spotkania odbywały się w Pokoju Życzeń. Kiedy zostali zdradzeni przez przyjaciółkę Cho Chang, Mariettę Edgecombe, Harry omal nie został wyrzucony, jednakże Dumbledore wziął całą winę na siebie i uciekł. Po tych wydarzeniach Hagrid został prawie aresztowany przez Umbridge po kilku niuchaczach, które zdewastowały gabinet Dolores. W czasie tego wydarzenia, ranna została McGonagall, która stanęła w obronie Hagrida i trafiła do Szpitala Św. Munga.

Dolores Umbridge – Wielki Inkwizytor Hogwartu

Po wizji o porwaniu Syriusza wykorzystał jedyny kominek nie sprawdzany przez Ministerstwo, którym był kominek w jej gabinecie. Został na tym przyłapany, jednakże zdołał podać Snape’owi zaszyfrowaną wiadomość, którą on zrozumiał i przekazał dalej. W tym samym czasie Hermiona ją okłamała mówiąc, że tworzyli z Dumbledore’em tajną broń w Zakazanym Lesie. Udali się z nią do lasu, gdzie została zaatakowała i porwana przez rozwścieczone centaury.

Po wydarzeniach w Departamencie Tajemnic, Umbridge została usunięta ze szkoły. Harry był jednak wściekły, gdy dowiedział się, że „Ropucha” nadal pracuje w Ministerstwie. Gdy Pius Thicknesse został Ministrem Magii, świadomie lub nie, wzięła udział w polowaniu na Harry’ego Pottera jako „Niepożądanego Nr 1”.

Kiedy Harry przebrany za Alberta Runcorna, spotkał się ponownie z Umbridge jako Szefową Komisji Rejestracji Mugolaków, która przesłuchuje czarodziejów mugolskiego pochodzenia i skazując ich na odebranie różdżki i na odsiadkę w Azkabanie. Zobaczył również, w jaki sposób obserwuje i podgląda swoich pracowników – w drzwiach jej gabinetu było magiczne oko Alastora Moody’ego. W czasie przesłuchania zobaczył na jej szyi medalion Slytherina, o którym powiedziała, że jest on pamiątką rodzinną, a „S” oznacza „Selwyn”, rodzinę, z której pochodzi.

Po Drugiej Wojnie Czarodziejów została skazana na dożywocie w Azkabanie za jej zbrodnie na osobach pochodzenia mugolskiego.

Remus Lupin

Prosta relacja między uczniem, a nauczycielem przerodziła się bardzo szybko w silną i bliską przyjaźń. Harry po raz pierwszy spotkał Remusa, gdy był niemowlęciem.

Remus Lupin

Ponownie spotkali się w 1993 roku, kiedy to Remus uratował go od dementorów w Hogwarcie Express. Remus został mianowany nauczycielem OPCM w Hogwarcie na rok szkolny 1993-1994. Wkrótce stał się ulubionym nauczycielem młodego Pottera oraz jego mentorem. Jako pierwszy odkrył talent Harry’ego do swojego przedmiotu. Jako że Dementorzy źle wpływają na Harry’ego postanowił nauczyć go zaklęcia Patronusa, które jest na nich jedynym sposobem. Chociaż Lupin starał się nie wykraczać poza relację nauczyciel-uczeń, dbał o niego jak dobry wujek, częstując piwem kremowym, czy pomagając mu uniknąć szlabanu u Snape’a. Harry był zły po zwolnieniu się Lupina, po tym, jak Severusowi wymsknęła się informacja o jego przypadłości, jakim jest likantropia.

Ponownie spotkali się w lecie 1995 roku, kiedy przybył z Przednią Strażą do kwatery głównej Zakonu Feniksa, domu przy Grimmauld Place 12. Podczas bitwy w Departamencie Tajemnic ochronił Neville’a przed Lucjuszem Malfoyem i uniemożliwił Harry’emu wejście za zasłonę śmierci, gdy chciał ruszyć za Syriuszem i go uratować.

Po śmierci Syriusza spotkali się dopiero w czasie szóstego roku, kiedy Harry zauważył, jak schudł jego przyjaciel, kiedy się nie widzieli i wyraził żal dotyczący traktowania wilkołaków. W 1997 roku był zaskoczony informacją o ślubie Tonks i Remusa. Również wtedy pierwszy raz się na niego rozgniewał, gdy dowiedział się, że opuścił on żonę i nienarodzone dziecko. Nazwał go tchórzem i rozstali się w gniewie. Parę miesięcy później na świecie pojawił się Teddy Lupin, a Harry został jego ojcem chrzestnym. Ucieszył się, gdy usłyszał od Rona, że Remus wrócił do rodziny.

To śmierć jego i jego żony, Tonks oraz Freda Weasleya, była dla Harry’ego najtrudniejsza do zaakceptowania. Remus był jednym z duchów wezwanych poprzez Kamień Wskrzeszenia przez Harry’ego. Chłopakowi idącemu na śmierć dał jak zawsze dobrą radę i okazał wsparcie. Po wojnie zaopiekował się swoim chrześniakiem, który spędzał z nim cztery wieczory w tygodniu, a sam Teddy związał się z córką Billa i Fleur – Victoire, co może być zapowiedzą prawdziwej więzi rodzinnej między Teddym a Harrym.

Horacy Slughorn

Harry po raz pierwszy spotkał Horacy’ego Slughorna w 1996 roku, kiedy towarzyszył Albusowi Dumbledore’owi w podróży, próbując go przekonać, aby wrócił na stanowisko nauczyciela eliksirów.

Horacy Slughorn

Slughorn wydał się Harry’emu dosyć powierzchownym i próżnym człowiekiem, „zbierającym” uczniów, dzięki którym może osiągnąć jakieś korzyści. Później dowiedział się od niego, że Lily była jego ulubioną i najzdolniejszą uczennicą. Horacy w swojej kolekcji „ważnych” uczniów musiał mieć również i Harry’ego jako Wybrańca i Chłopca, który przeżył, dlatego też po swoim powrocie do szkoły ponownie założył Klub Ślimaka.

W odpowiednim czasie Harry zrozumiał, co było prawdziwym powodem przyjęcia Slughorna z powrotem do Hogwartu. Profesor Slughorn posiadał bardzo ważne wspomnienie dotyczące horkruksów i Voldemorta. Wspomnienie, które dał Dumbledore’owi było przez niego zmodyfikowane.

Dumbledore dał Harry’emu zadanie, które było niezwykle trudne pomimo tego, iż nauczyciel go lubił. W końcu, po wypiciu wygranego na lekcji eliksirów Felix Felicitis, po pogrzebie Aragoga ulubionego pająka Hagrida, Harry zdobył prawdziwe wspomnienie i poznał prawdę.

Harry był najlepszym uczniem Horacy’ego z eliksirów, dzięki podręcznikowi do eliksirów należącemu do tajemniczego Księcia Półkrwi, którym pod koniec szóstego roku okazał się Severus Snape. Slughorn walczył w czasie bitwy o Hogwart, wraz z innymi nauczycielami i ją przeżył.

Lord Voldemort

Tom Marvolo Riddle, znany jako Lord Voldemort starał się zabić Harry’ego już od czasu gdy był niemowlęciem, ponieważ był osobą, która go pokona. Drogi obu czarodziejów połączyły się poprzez przepowiednie, którą wypowiedziała Sybilla Trelawney w 1979 roku.

Od tego czasu Lord Voldemort i Harry Potter starali się wzajemnie zabić. Chociaż do opisu z przepowiedni pasowało dwóch chłopców, Czarny Pan wybrał syna Potterów, ponieważ podobnie jak on, był półkrwi. Aby zmienić przepowiednie i związane z nią proroctwo, poszedł do Doliny Godryka by zabić Harry’ego. Gdy jego matka nie chciała się odsunąć i tym samym dać zabić własne dziecko, Voldemort bez wahania zabił również i ją, jak wcześniej jej męża. Voldemort wycelował różdżkę i bez wahania rzucił mordercze zaklęcie czując zbliżający się tryumf. Stało się jednak inaczej starożytna magia obudzona przez Lily Potter odbiła zaklęcie i uderzyła w Czarnego Pana.

Ciało Voldemorta zostało zniszczone, a fragment duszy zamieszkującej w nim został zmuszony do ucieczki i istniejąc w słabej formie. Próbując zabić Harry'ego, Voldemort nieświadomie umieścił w nim, kawałek swojej duszy, tworząc kolejny horkruks. Po tym zdarzeniu Harry otrzymał kilka nowych zdolności: wężoustość, jak również możliwość wglądu w umysł Czarnego Pana.

W 1998 roku w Zakazanym Lesie, gdy próbował zabić Harry’ego po raz kolejny, nie był w stanie tego dokonać, ponieważ w 1995 roku w czasie swojego odrodzenia, użył krwi Harry’ego, która jeszcze bardziej ich połączyła. Zaklęcie uśmiercające doprowadziło tylko do zniszczenia będącego w Harrym horkruksa, a sam Harry przeżył.

Tom Marvolo Riddle, później znany jako Lord Voldemort

Wiele aspektów z życiorysów obu czarodziejów łączy ich i ukazuje ich podobieństwo. Obaj byli czarodziejami półkrwi i sierotami, wychowywanymi przez mugoli (Harry u wujostwa, Tom Riddle w sierocińcu), obaj wierzyli w nieprawdziwe informacje o rodzicach przekazane w dzieciństwie. Obaj nosili ubrania z drugiej ręki i żyli w ubóstwie oraz nie mieli w dzieciństwie przyjaciół. Zarówno on jak i Harry byli wężouści, a czarodziejów posiadających tę zdolność jest niewielu. Harry jednakże nie urodził się z tą zdolnością, ale ją nabył w czasie ataku Voldemorta. Czarny Pan był w Slytherinie i sam Harry prawie do tego domu trafił, jednakże poprosił Tiarę, aby tego nie robiła. Obaj chłopcy mieli naśladowców, osoby, które ich „wielbiły” i stały po ich stronie. Obaj czarodzieje posiadali różdżki o tym samym rdzeniu – piórze z ogona Feniksa.

Zarówno dla Toma Riddle’a jak i Harry’ego to Hogwart był jedynym i prawdziwym domem. Obaj byli stworzeni do wielkich rzeczy, jednakże Harry czynił to, ponieważ służył większemu celowi. Tom natomiast wszystkie swoje działania wykonywał z egoistycznych pobudek. Tom w odróżnieniu od Harry’ego nie miał prawdziwych przyjaciół, a jego relacje z innymi opierały się na władzy lub na osiągnięciu własnych korzyści. Harry w odróżnieniu od Voldemorta dbał o ludzi wokół niego, będąc nawet litościwym dla Draco Malfoya. Harry miał możliwość kochania i bycia współczującym w odróżnieniu od poczętego przez eliksir miłosny Voldemorta. Voldemort uważał uczucia miłości, wierności i współczucia za niepożądane i nieznane. Domagał się lojalności i szacunku od swoich popleczników, nie dając im tego samego w zamian. Często karał lub po prostu zabijał tych, którzy zrobili coś nie po jego myśli.

Mimo historii, jaka ich łączyła i tego jak wiele krzywd wyrządził Voldemort, było mu żal jego córki – Delphini, która chciała być z ojcem. Jego zachowanie pokazuje, jak dojrzałym i dobrym człowiekiem był dla wszystkich otaczających go ludzi. Harry był w stanie wczuć się w jej uczucia ze względu na ich status sierot wojennych. Harry prawdopodobnie widział Delphini jako wersję ojca, którym mógłby być, gdyby poczuł miłość i współczucie.

Śmierciożercy

Draco Malfoy

Harry nie polubił Draco już od samego początku ich znajomości, kiedy spotkali się u Madame Malkin, na ulicy Pokątnej. Draco pochodził z rodziny, która wierzyła zdecydowanie w znaczenie czystości krwi, przez co uważał się za lepszego od większości ludzi. Zastraszał i obrażał mugolaków i Gryfonów. Był zazdrosny o popularność Harry’ego Pottera.

Draco Malfoy na szóstym roku

Pomimo nienawiści, Harry był powściągliwy w stosunku do Draco i jego drwin. Harry od czasu do czasu musiał powstrzymywać Rona, przed atakami na zaczepiającego go Ślizgona. Draco na swoim szóstym roku stał się śmierciożercą na miejsce swojego ojca, który trafił do Azkabanu. Dodatkowo otrzymał zadanie zabicia Albusa Dumbledore’a. Chociaż pomógł dostać się śmierciożercom do szkoły, nie potrafił zabić dyrektora nawet gdy miał ku temu sposobność.

Draco Malfoy

W 1998 roku Harry trafił do Dworu Malfoya, by zostać przekazanym Czarnemu Panu. Podczas walki, która rozgorzała po pojawieniu się Zgredka rozbroił go zdobywając jego różdżkę oraz nieświadomie zyskując lojalność Czarnej Różdżki. Podczas bitwy o Hogwart, Draco został uratowany przez Harry’ego z Pokoju Życzeń w którym szalała Szatańska Pożoga.

Po wojnie Draco nie trafił do Azkabanu za swoje zbrodnie. W 2017 roku miał żonę i syna, Scorpiusa. Widząc Harry’ego na stacji z rodziną skinął mu głową. Chociaż obaj się pogodzili, nigdy nie żyli ze sobą w wielkiej przyjaźni. Nie wiadomo, czy Harry oddał Malfoyowi jego różdżkę.

W ciągu następnych lat ich stosunki uległy ociepleniu za sprawą przyjaźni ich synów: Scorpiusa i Albusa. Po śmierci żony Draco, Malfoy był wdzięczny Albusowi za staranie się w wyciągnięciu jego syna ze smutku. W czasie pojawienia się Delphini, Draco i Harry mieli możliwość szczerej rozmowy. Draco powiedział Harry’emu jak bardzo zazdrościł mu przyjaźni z Ronem i Hermioną oraz podał szczegóły śmierci jego żony. Dzięki tej rozmowie obaj czarodzieje zyskali względem siebie szacunek.

Lucjusz Malfoy

Lucjusz Malfoy

Harry po raz pierwszy zobaczył Lucjusza Malfoya w sklepie Borgina i Burkesa, chociaż do oficjalnego zapoznania się nastąpiło w księgarni Esy i Floresy, gdzie czarodziej wdał się w bójkę z Arturem Weasleyem. Harry nie miał świadomości, że cała bójka była ukartowana, by niepostrzeżenie dać Ginny Weasley Dziennik Toma Riddle’a.

Harry i Lucjusz spotkali się ponownie pod koniec tego samego roku szkolnego, kiedy to Harry podstępnie zwolnił ze służby u Malfoyów Zgredka, domowego skrzata. Sytuacja ta wywołała w śmierciożercy gniew w którym chciał rzucić na młodego Pottera zaklęcie. Skrzat w podzięce za odzyskaną wolność ochronił młodego Gryfona, rzucając na Malfoya zaklęcie.

Ponownie spotkali się w 1994 roku na Mistrzostwach Świata w Quidditchu, kiedy to przechwalał się doskonałymi miejscami siedzącymi do oglądania meczu. Kolejne spotkanie miało miejsce w 1995 roku, kiedy Lucjusz jako aktywny śmierciożerca pragnął zdobyć przepowiednię o Harrym i Voldemorcie, jednakże został aresztowany i osadzony w Azkabanie.

Po porażce Ministerstwa Voldemort ukarał go, każąc jego synowi dołączyć do śmierciożerców i zabić Albusa Dumbledore’a. Podczas ostatecznej bitwy, Lucjusz i jego żona nie walczyli,kładąc większy nacisk na bezpieczeństwo ich syna. Żona Lucjusza, Narcyza okłamała Voldemorta, mówić mu, że Harry nie żyje. Po wojnie nie został zesłany do Azkabanu.

Kwiryniusz Quirell

Kwiryniusz Quirrell

Pierwszym sługą Czarnego Pana, który chciał zabić Harry’ego był Kwiryniusz Quirrell. Chociaż nie był śmierciożercą od samego początku, poznał Voldemorta w lasach Albanii i został przez niego oszołomiony obietnicami bogactwa i władzy. Młody czarodziej mu uwierzył i oddał swoje ciało jako miejsce, w którym Voldemort mógł się ukryć.

Harry poznał prawdę o lojalności Quirrella Czarnemu Panu pod koniec pierwszego roku, gdy starał się uchronić Kamień Filozoficzny przez Lordem Voldemortem. Gdy Quirrell próbował dotknąć młodego Pottera, czuł niewyobrażalny i potworny ból, wywołany magiczną osłoną miłości jego matki, Lily. Voldemort opuści