FANDOM


Okladka27

SpisTresci27


Ogłoszenia27
Witajcie

Oto przyszedł listopad, więc (jakże by inaczej) pojawić się musiał też listopadowy numer „Czarownicy”. Mam nadzieję, że wyczekiwaliście go chociaż w połowie tak bardzo, jak ja czekam na drugą część „Fantastycznych Zwierząt”.

  • Na wstępie chciałbym powitać w redakcji Natalię, która od tego numeru objęła „Temat Numeru”. Gorąco zapraszam do zapoznania się z jej działem!
  • Na początku listopada administracja naszej wiki zapowiedziała kolejny projekt. Polega on na tym, że na koncie HPW na Wattpadzie będą publikowane opowiadania ze świata „Harry'ego Pottera”, tworzone przez użytkowników wiki. Jeśli więc interesuje Cię pisanie one-shotów, to po więcej informacji odsyłam do tego wątku.

Nie przynudzając dłużej zapraszam do dalszej lektury. Nie zapomnijcie też ocenić tego numeru w wątku na forum.

Mattibu
Harry Hardodziob lot


Współpraca

Współpraca (1) Wiedźminwiki Współpraca (2)
Baner 5
Wspolpraca3 Winsfordbutton Czarodzieje net

Magicznezabawy27

Mamy już listopad, co oznacza, że jesień jest już w pełni. Niestety skutkuje to nieraz nieprzyjemną pogodą, jednak ten miesiąc na też swoje niewątpliwe dobre strony. Dla fanów "Harry'ego Pottera" na pewno takim jaśniejszym światełkiem jest zbliżająca się premiera drugiej części "Fantastycznych Zwierząt". Specjalnie z tej okazji przygotowałem trochę inną niż zwykle krzyżówkę. To jednak nie jedyna zabawa w tym numerze!

Większość poprzerabianych cytatów z poprzedniego numeru brzmiała dosyć dziwnie i groteskowo, jednak to nie przestraszyło Hani, która nawet w tej formie potrafiła rozpoznać większość z nich. Gratuluję znajomości serii! Zachęcam do pisania odpowiedzi do zagadek z tego numeru w tym wątku, przesyłania ich na maila „Czarownicy” (czarownica.gazeta@gmail.com) lub wiadomości prywatnej na Discordzie. A oto najnowsze zagadki:


Rozwiąż krzyżówkę!
Krzyzowka27


KrzyzowkaHasla27


Rozpoznaj imiona i nazwiska bohaterów „Fantastycznych Zwierząt”

W tej zabawie pomieszałem litery w imionach i nazwiskach bohaterów filmu „Fantastyczne Zwierzęta”. Waszym zadaniem jest poskładać te litery i rozpoznać o jaką postać chodziło. W części „łatwej” pierwsza i ostatnia litera jest na swoim miejscu, ale w części „trudnej” wszystkie litery mogły zostać przemieszane. Powodzenia!

Łatwe:
  1. Netown Saeacdnmr
  2. Pwacreil Gevras
  3. Joacb Ksoaklwi
  4. Ldgnaon Sahw
  5. Sirafnea Preuciqy


Trudne:
  1. lakgran
  2. eadettenrb
  3. ginain
  4. cttkpie
  5. knfar
  6. ereccedn bnebroae
  7. eqeeniu oielnsdgt
  8. trlgele dgllwndaire
  9. tael ernsetgal
  10. bslau ledubeomrd


Odpowiedzi do poprzedniego numeru:
Rozwiązana krzyżówka
Krzyzowka26 rozwiazanie

Oryginalne cytaty

  1. „Ludzie o wiele łatwiej wybaczają innym omyłki niż to, że mieli rację”
  2. „Świat wcale nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców, bo wszyscy mamy w sobie tyle samo dobra co zła. Tylko od nas zależy jaką drogą pójdziemy. Taka jest nasza natura.”
  3. „Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć…”
  4. „Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe.”
  5. „Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz,
    zawsze uczynni doradcy czarodziejskich psotników,
    mają zaszczyt przedstawić
    MAPĘ HUNCWOTÓW”
  6. „Nie płacz, Ginny, przyślemy ci sedes z Hogwartu.”


ZłoteJajo24
Golden egg

Cześć, witamy w kolejnej odsłonie Złotego Jaja. Ostatnio gościliśmy Izarotha. Jego walkę oceniło aż 21 osób, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem, a dokładniej: 1 osoba stwierdziła, że Iza walczył jak rogogon, 8 jak chiński ogniomiot, 3 szwedzki krótkopyski, 2 zielony walijski oraz 7, że posyczał się jak jaszczurka i schował za kamień. Jest nam miło ogłosić, że Izaroth poradził sobie z obroną swojego jaja.

W tym numerze naszym gościem został SarumamLestrange. Jak zawsze nasz gość zmagał się ciekawymi, jak i podchwytliwymi scenkami. Jak mu poszło? Przekonajcie się sami.


***

Mattibu

Złote jajko

Jesteś czwartorocznym Puchonem i właśnie bierzesz udział w jednym z przyjęć Horacego Slughorna. Na stole leży dużo jedzenia, w tle przygrywa muzyka i wszyscy dobrze się bawią. Postanawiasz zrobić dowcip swojemu kumplowi i kiedy widzisz, że idzie w twoim kierunku z wyraźnym zamiarem zjedzenia jakiegoś ciastka, dyskretnie podmieniasz jeden z łakoci na przyniesioną ze sobą Kanarkową Kremówkę. Z satysfakcję obserwujesz, jak kolega sięga po właśnie to ciastko, jednak ubiega go profesor Snape, który niespodziewanie wyłania się zza twojego ramienia i nakłada sobie kremówkę na talerzyk. Już otwierasz usta, żeby uprzedzić nauczyciela, jednak zanim wypowiadasz choć jedno słowo, Snape bierze kęs i zamienia się w niedużego, żółtego kanarka. Nie możesz się powstrzymać od śmiechu, który jednak błyskawicznie urywa się, kiedy orientujesz się, że patrzysz w czarne oczy odmienionego Snape'a. Czujesz się tak, jakby nauczyciel prześwietlał ci duszę i masz nieodparte wrażenie, że Snape doskonale wie kto podmienił to ciastko. Co robisz?
– Profesorze, ja... nie chciałem, żeby to było dla Pana. Chciałem zrobić dowcip koledze... bardzo przepraszam Profesorze.
– Zauważyłem, że nieźle cię to ubawiło – cedzi Snape. – I podmieniłeś akurat to ciastko, akurat w tym momencie. Nie uważasz, że to trochę zbyt duży zbieg okoliczności?
– Profesorze przysięgam, naprawdę Pana nie widziałem! Ciasto miało być dla kolegi, który w tym samym czasie zbliżał się do stołu. Gdybym Pana widział, na pewno taka sytuacja by się nie powtórzyła!
– Uważasz, że to zabawne zamieniać ludzi w ptaki, Lestrange? Wydaje mi się, że mały szlaban może tutaj tylko pomóc. – uśmiecha się paskudnie.
– Przepraszam... to był głupi żart i już nigdy więcej się nie powtórzy ani ten, ani żaden inny. Jeszcze raz przepraszam Panie Profesorze
– No myślę, że się więcej nie powtórzy. A szlaban cię nie minie. Wtorek o 18 w moim gabinecie. – odwraca się i odchodzi.

***

Letycja

Rogogon miniaturka

Jesteś trzeciorocznym Krukonem. Zrobiłeś dowcip koledze, polegający na podłożeniu zamiast jego szamponu, butelki z fioletową farbą. Wszedłeś do Wielkiej Sali, ale okazało się, że wspomniany kolega już tam jest. Podchodzi do ciebie wściekły, żądając wyjaśnień. Co robisz?
– Spokojnie, na żartach się nie znasz? śmiejąc się Mądry Krukon powinien nie brać żartów tak do siebie! Przynajmniej teraz możesz czuć się metamorfomagiem! – odpowiadam śmiejąc się.
– Do reszty oszalałeś? Czy ty widzisz jak ja wyglądam?!
– No mówię... jak metamorfomag! Czy ten kolor oznacza, że masz dziś zły nastrój. śmiech No dobrze, Panie poważny, spokojnie! Po kilku dniach Ci zejdzie.
– Po kilku dniach?! Coś ty za farby użył?
– Nawet nie wiem, Fred i George coś mi wcisnęli! Powiedzieli, że po tym będzie niezły ubaw. śmiech W efektach ubocznych było napisane, że może wystąpić bujne owłosienie! – zacząłem głośno się śmiać. – A co jeśli dali mi eliksir bujnego owłosienia z jakimś barwnikiem?
– I ty to uważasz za zabawne? Jak ja pójdę na zajęcia, taki fioletowy!
– Idź do Snape'a, może ci da eliksir przywracający. – odparłem, dalej się śmiejąc.
– Widzę że z tobą się nie da gadać normalnie. Cześć.

***

Damian102

Hebridean Black Fantastic Beasts

Jesteś piątorocznym Ślizgonem, który z całego serca nienawidzi Deana Thomasa, przez to, że kiedyś ukradł Ci dziewczynę. Pewnego dnia idziesz na zajęcia zaklęć, gdy nagle widzisz go ze swoją byłą. Nie wytrzymujesz i rzucasz silne czarnomagiczne zaklęcie, którego nauczyła Cię sama Bellatriks Lestrange, na Gryfona. Pech jednak chciał, że stało się to na oczach samej Minerwy McGonagall, która wnioskuje o natychmiastowe wyrzucenie Cię ze szkoły. Co robisz?
– Należało mu się Profesor McGonagall! Ten mieszaniec ukradł mi dziewczynę, a teraz bezczelnie chodzi z Nią po korytarzach!
Minerwa McGonagall: – Powód nie jest ważny. To potężne zaklęcie czarnomagiczne, które mogło go zabić! Ciesz się, że zostaję na samym wydaleniu, bo mógłbyś nawet trafić do Azkabanu.
– Nie możecie mnie wydalić ze szkoły! Wiem jak działa to zaklęcie i wiem także, że trzema go używać w umiejętny sposób, aby zabić!
Minerwa McGonagall: – Otóż możemy.
Przychodzi Severus Snape.
Severus Snape: – Może mi ktoś wytłumaczyć, co się tu dzieje?

– Profesorze! Profesor McGonagall twierdzi, że zostanę wydalony z Hogwartu, za użycie zwykłego zaklęcia na tym mieszań... Deanie Thomasie! To jego wina, specjalnie tu przyszedł, żeby mi zrobić na złość! Należało mu się za tą dziewczynę! – po czym dodał cicho. – Plugawy mieszaniec...
Severus patrzy na Deana
Severus Snape: – Nie wygląda, aby mocno oberwał. Moim zdaniem nikogo nie trzeba wyrzucać z Hogwartu.
Minerwa McGonagall: – Ale Severusie, to było mocne czarnomagiczne zaklęcie i uważam, że...
Severus Snape: Nie zapominaj, że pan Lestrange jest uczniem mojego domu, więc ja decyduję, o tym co się z nim stanie. Zabrać tego Gryfona do skrzydła szpitalnego, a Lestrange pójdzie ze mną. – Następnie mówi cicho do Lestrange'a – Nie rzucaj zaklęć czarnomagicznych na prawo i lewo, bo się zdekonspirujesz, a wtedy Czarny Pan z pewnością nie będzie zadowolony.

***

BlackAngel92

Dragon WB F4 WelshGreen V2 Illust 100615 Port

Jesteś świeżo upieczonym śmierciożercą, właśnie dostałeś swoją pierwszą misję zleconą przez samego Czarnego Pana. Musisz śledzić poczynania Nevilea'a Longbotoma. Właśnie trwają wakacje i dowiedziałeś się, że Gryfon wybiera się na ulicę Pokątną. Jednak od samego początku wszystko idzie ci źle, gdyż nie będąc tego świadom, zażyłeś Eliksir Fajtłapy, który dolał ci Draco Malfoy do soku dyniowego. Właśnie miałeś się schować za wystawą mioteł dla gospodyń domowych, ale wpadłeś wprost do beczki z kurzymi łapkami. Właściciel stoiska zaczyna robić ci aferę, a twój cel zbliża się do ciebie nieuchronnie. Co zrobisz w tej sytuacji?
Wyciągam różdżkę i celuję nią w właściciela beczek z kurzymi łapkami, a następnie rzucam zaklęcie Imperio, aby odwrócił uwagę Neville'a, co daje mi czas na realizację planu i schowanie się za wystawę mioteł.
Jesteś pod wpływem eliksiru i nic ci to nie daje.
– Panie, co pan nie masz łóżka. Proszą natychmiast wyjść z moich łapek.

– Nie wtrącaj się dziadku, to sprawa wyższej wagi! – Po czym staram się schować szybko w jedną z beczek.
Wywracasz się wychodząc z beczki.
– Zaraz zawołam kogoś z wymiaru sprawiedliwości. Ej, chłopaczku! – mężczyzna wola w stronę Neville'a. – Znasz tego dżentelmena? – pokazuje w stronę jegomościa z kurzą łapką we włosach.
– Tak, proszę pana, ale jest nieszkodliwy. – odparł Neville, po czym szybko oddalił się od stoiska.

Zdenerwowany wstaję, po czym pokazuje sprzedawcy lewe przedramię mówiąc:
– Nie wiesz z kim masz masz do czynienia starcze. – Po czym staram się jak najszybciej, lecz nadal w tajemnicy iść za Longbottomem.

***

Zasady głosowania pozostają niezmienne, czyli w ankiecie poniżej możecie ocenić nie tylko to, czy Smok obronił Jajo, ale także w jakim stylu. Nazwom smoków przyporządkowaliśmy wartości punktowe:

  • Rogogon to 4 punkty,
  • Ogniomiot to 3 punkty,
  • Krótkopyski to 2 punkty,
  • Walijski - 1 punkt.

Zaznaczając nazwę któregoś z tych smoków, głosujecie za tym, że Smok obronił Złote Jajo. Wybierając piątą opcję, głosujecie za uznaniem, że Smokowi nie udało się Jaja obronić. ;)

Czekamy na Wasze głosy!
Redakcja Czarownicy
Smok SarumamLestrange obronił Złote Jajo?
 
10
 
2
 
4
 
1
 
4
 

Ankieta stworzona dnia lis 10, 2018, o godzinie 12:14.
Oddanych głosów: 21


Tematnumeru27

Na samym wstępie, chciałabym Was wszystkich gorąco przywitać w moim debiutanckim numerze. Jestem Natalia i z wielką radością przedstawiam Wam Temat Numeru. Jeśli macie jakieś przemyślenia to zapraszam do dyskusji w tym wątku - z przyjemnością je przeczytam. Już nie przedłużając zapraszam Was do lektury ;)

LUNA LOVEGOOD
Lovegood luna

Krukonka, która przez większość uczniów jest uważana za wariatkę. Nazywana Pomyluną – należy przyznać, że przezwisko zostało trafnie dobrane – dziewczyna wiele razy nam udowadniała swoje „odchylenia od normalności”, choćby przez wierzenie w istnienie stworzeń, o których nikt nigdy nie słyszał (np. chrapak krętorogi, nargle, heliopaci), czy też przez noszenie awangardowych dodatków (np. kolczyki z samosterowalnych śliwek, naszyjnik z kapsli od piwa kremowego). Jednakże, czy Luna rzeczywiście była wariatką? A może, po prostu, nie bała się być sobą? Przekonajmy się!

Quibbler-Luna

Harry po raz pierwszy spotyka Lunę w pociągu do Hogwartu w 1995 roku. Wówczas to, wspólnie z Neville'em i Ginny, poszukuje wolnego przedziału. Chłopak, widząc jej rozczochrane i brudne włosy, wetkniętą za ucho różdżkę, naszyjnik z kapsli po piwie kremowym oraz odwrócony do góry nogami magazyn, który właśnie czytała, stwierdził, że wygląda na lekko zbzikowaną. Dodatkowo, w jego opinii utwierdzał go wzrok Luny – jej szare i wyłupiaste oczy sprawiały, iż wyglądała na bez przerwy zdziwioną. Jej marzycielski ton głosu również powodował, że wydawała się być wiecznie nieobecna.

Luna nie przejmowała się opinią innych na swój temat, nie przeszkadzały jej też za bardzo żarty, jakie robili jej inni uczniowie (np. chowanie po całym zamku części garderoby, jak buty, szalik, skarpety, szata). Traktowała to jako coś codziennego i dalej pozostawała przyjacielska w stosunkach z rówieśnikami. Moim zdaniem wykazywała się w ten sposób dość sporą dojrzałością.

Chcąc pocieszyć Harry'ego powiedziała, że również widzi stworzenia, które ciągną powozy do Hogwartu, nie tłumacząc dlaczego tylko nieliczni mogą je dostrzec. Zawsze mówiła dokładnie to, co myśli. Nie zważała na to, iż mogła w ten sposób kogoś urazić. Według mnie jedną z jej myśli przewodnich mogło być: „Prawda ponad wszystko”.

Luna-Ilustracja z Pottermore

W jej zwyczaju leży opowiadanie o magicznych stworzeniach, o których istnieniu pisze w „Żonglerze” jej ojciec i w które wierzy. Jest to bardzo częstym punktem sporu między nią, a Hermioną.
Chciałabym się na troszkę zatrzymać w tym miejscu: Hermiona i Luna to swoje zupełne przeciwieństwa. Gryfonka zachowywała się w stosunku do Krukonki ironicznie, co chwilę podważając jej zdanie. Z drugiej strony wyglądało to inaczej – Luna starała się bronić swoich przekonań, ale nie podważała opinii Hermiony i w dalszy sposób, pomimo takich sprzeczek, zachowywała się w stosunku do niej przyjacielsko. Ich relacje uległy zmianie po wydarzeniach w Departamencie Tajemnic, a w następnym roku szkolnym Luna pocieszała płaczącą Hermionę.

Oprócz dość częstych powtórzeń kontrowersyjnych teorii jej ojca, wykazywała się także wiedzą godną samego Dumbledore'a (przykładowo podczas poszukiwania Diademu Roweny, rozwiązanie zagadki kołatki).

250px-DH Luna Lovegood in yellow dress 01

Nie ma też wątpliwości, że Luna była osobą empatyczną. Potrafiła określić czyjś nastrój, a także umiała wczuć się w jego sytuacje i w odpowiedni sposób pocieszyć człowieka. Można znaleźć dość sporo przykładów do tej cechy, ale myślę, że dwa najważniejsze i warte do zapamiętania to moment, w którym pociesza Harry'ego po śmierci Syriusza (opowiadając mu historię o śmierci swojej matki oraz mówiąc, że ją kiedyś ponownie zobaczy) i scena pogrzebu Zgredka, na której wygłosiła mowę pożegnalną:
„Dziękuję ci bardzo, Zgredku, za to, że uwolniłeś mnie z tego lochu. To bardzo niesprawiedliwe, że musiałeś umrzeć. Byłeś taki dobry i taki dzielny. Na zawsze zapamiętam to, co dla nas zrobiłeś. Mam nadzieję, że jesteś już szczęśliwy.”

Warto także wspomnieć, iż nie każda osoba posiada zdolność empatii. Zdolność do odczuwania emocji innych osób wymaga dość wysokiego poziomu inteligencji emocjonalnej. Być może to właśnie dzięki tej cesze Luna mogła odkryć, że Barny Weasley jest w rzeczywistości przemienionym Harrym.

Na zakończenie powiem, że w mojej opinii Luna wcale nie jest wariatką, a inteligentną osobą, która naprawdę jest sobą. Owszem, jej wypowiedzi wydają się być śmieszne, ale mają również ukryte, drugie znaczenie. Dziewczyna ukazuje w sobie to, co czyni każdego człowieka wyjątkowym i się tego nie wstydzi. Ludzie przyzwyczaili się do tego, aby wpasowywać się w wszelkie wymagania świata, aby nie być odtrąconym. Właściwie to właśnie dzięki tej postaci zrozumiałam, że nie warto ukrywać swoich prawdziwych poglądów i przekonań, bo wtedy tylko udajemy kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy, a można przez to utracić prawdziwego siebie. A Wy co myślicie o tej postaci? Czy uważacie, że była prawdziwą wariatką? A może macie jakieś inne przemyślenia dotyczącej tej bohaterki? Raz jeszcze zachęcam do podzielenia się swoją opinią w tym wątku

Do zobaczenia,
Natalkolx


PioremRitySkeeter26
MINERWA MCGONAGALL

Witam was w nowym „Piórem” i nie przedłużając, zapraszam do czytania.

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czemu nowa dyrektor Szkoły Magii i Czarodziejstwa, profesor McGonagall, wychodzi tylko wtedy, gdy jest ciemno, a w swym gabinecie ma iście egipskie ciemności? Odpowiedź jest banalnie prosta. Bo jest wampirem. Logiczne, nie?

247362 1

Bo jak inaczej miałaby przeżyć tyle lat i cztery największe wojny? No właśnie. Po za tym jej maniery i oschłe (lub jak wolicie: chłodne) podejście, wskazują na to, iż Minerwa urodziła się w 15-16 wieku. A jak wiemy, żaden normalny człowiek nie jest w stanie żyć taki szmat czasu. Zresztą nie tylko jest wampirem. Jest krwiopijcą, z dużym upodobaniem mordującym ludzi… Bo pewnie wszyscy kojarzymy ten moment, w którym pomaga Irytkowi z odkręceniem żyrandola — „Irytku, odkręca się w drugą stronę”. Lub słynna scena, w której Harry wraca z martwym Cedrikiem. Wystarczy, że wtedy spojrzymy na panią profesor (bo wtedy jeszcze nią była), aby zobaczyć ten „przestrach”, pod którym czai się głód. No i oczywiście to jej powtarzane co jakiś czas w stronę golden trio: „Mogliście zginąć”. Cóż, teraz chociaż wiemy, że ona wcale się tym nie martwiła. Po prostu chciała zjeść obiad z ucznia, ewentualnie z trzech uczniów.

26990 1

Ale to źle wróży dla Hogwartu mieć za profesora nieumarłego, bo przecież oznacza to, że uaktywniła jej się żądza krwi lub mordu. A jeśli połasiła się na krew praktycznie najwyższego urzędnika naszego świata (Umbridge), to z każdym może zrobić to samo. Sami musicie przyznać, że to źle dla placówki mieć za dyrektora wampira. A więc zaopatrzmy się w czosnek czy coś srebrnego lub jakiś krzyżyk (może być ze srebra). No i strzeżmy się przed Minerwą McGonagall.

Do następnego
Leti



Dziejemugoli27
Witam w kolejnym numerze Czarownicy... Jeśli tu zaszedłeś czytelniku, to znaczy, że interesuje cię ten dział… Ale koniec pieszczenia słowem wstępu. Co u nas mugoli?
Komiks
Loony Nonby v.s. Cornish Pixie
Komiks «historyjka obrazkowa z tekstem ograniczonym do wypowiedzi bohaterów, umieszczonym w tzw. dymkach»[1], taką definicję można znaleźć w Słowniku Języka Polskiego. Na kartach powieści o HP oraz w adaptacjach filmowych, spotykamy się z tym pojęciem, wręcz nawet i z tymi dziełami. Jedynymi znanymi są: Przygody Martina Miggsa, szalonego mugola i Szalony Nonby kontra chochlik kornwalijski.


DM27.01

Niedawno miałam przyjemność pojechać na imprezę zwaną Comic Conem. Była to już czwarta edycja tego przedsięwzięcia, która odbywała się w dniach 16-18 października. Zanim przejdę do meritum mogę wam powiedzieć, że jednym z gości był pan Jimmy Vee, który wcielił się w postać goblina w „Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym”. Z innych ciekawostek mogę powiedzieć, że widziałam dużo Ślizgonów oraz Newta :D, a także na kiermaszu z książkami znalazłam Harry'ego Pottera po rosyjsku.

A teraz przechodzę do meritum. Pewnie zastanawiacie się dlaczego poruszam akurat temat komiksów. Od zawsze uwielbiałam je czytać, jak byłam młodsza to chłonęłam każdy tomik/zeszyt/pasek/powieści graficzne nałogowo. Byłam i dalej jestem zafascynowana tym jak jest to różnorodna forma przekazu pewnej opowieści. Na przestrzeni lat ta sztuka rozwinęła się niesamowicie i dalej się rozwija. Zawsze pociągało mnie w komiksach to, w jaki sposób można przedstawić fajną historię narracyjnie za pomocą kolorowych rysuneczków. Dlatego też wybrałam się do Warszawy aby móc obejrzeć dwie wystawy:

  1. Wystawa 100 – lecie komiksu w Polsce
    (...) objęta patronatem honorowym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na której zobaczycie oryginały Bogusława Polcha (min,. Wiedźmin), Grzegorza Rosińskiego (min. Thorgal), Tadeusza Baranowskiego (min,. Podróż Smokiem Diplodokiem) Jacka Skrzydlewskiego (Wyprawa na Ziemię i twórca okładek min. Ostatni Mohikanin), Papcia Chmiela (Tytus, Romek i A’Tomek) oraz Zbigniewa Kasprzaka (Yans). Spora część z tych prac nie była nigdy prezentowana. Czeka na Was także wielu polskich rysowników młodego pokolenia.[2],
  2. Wystawa 2000 AD oraz Glenn Fabry i Simon Bisley we własnej osobie!
    Jeszcze więcej niezwykłych plansz wyjątkowych brytyjskich twórców! Zobaczycie super rzadkie plansze Simona Bisleya (większość jego twórczości znajduje się w rękach prywatnych kolekcjonerów) prace Glenna Fabrego i rarytas – pełnokolorowe plansze do Slaine’a. Ciekawostka: wiedzieliście, że 2000 AD projektowało również okładki do Warhamera 40 000?[2].

To było dla mnie inspirujące doświadczenie. Mogłam zobaczyć oryginalne prace osób, które podziwiam. Mówię tu przede wszystkim o pracach Polaków. Do teraz jestem cały czas pod wrażeniem jak bardzo komiks w Polsce się rozwinął i jak dalej to trwa. Ciężko jest mi się wyrazić, przepełnia mnie teraz wiele emocji. Wręcz brakuje mi słów, aby opisać to co przeżywałam. Zapewne zastanawiacie się: Hey, to tylko obrazki z tekstem. Jedne ładniejsze, drugie mniej. Nie ma co przeżywać. Osobiście czułam się jak dziecko podczas Bożego Narodzenia.

Oprócz samych wystaw, w strefie komiksu można było spotkać znakomitych rysowników, z którymi można było porozmawiać oraz zobaczyć jak tworzą swoje prace. Jednymi z nich byli: Simon Bisley i Glenn Fabry, dwóch utalentowanych Brytyjczyków, którzy prywatnie są przyjaciółmi[2]. Sama z ciekawością obserwowałam jak powstawały piękne prace. Jeden z rysowników tuszował całość czarnym pisakiem, zaś inny malował za pomocą przenośnej palety akwareli. Słowem magia dla oczu, manna dla serca.

Na koniec podam wam kilka moich ulubionych pozycji:

  1. Thorgal - rys. Grzegorz Rosiński,
  2. Wiedźmin - rys. Bogusław Polch,
  3. Yans - rys. Grzegorz Rosiński i Zbigniew Kasprzak,
  4. Asteriks - rys. Albert Uderzo i Didier Conrad,
  5. Thor - Wikingowie - rys. Glenn Fabry,
  6. Lux in tenebris - rys. Hubert Czajkowski.

(Gratisowo polecę wam bloga Roberta Adlera: Boli blog, jednak wchodzicie tam na własną odpowiedzialność ;).)

***
Dzięki i do zobaczenia w kolejnym numerze,
Black.

Przypisy



Dziejeczarodziejow27

Już za kilkanaście dni odbędzie się premiera drugiego filmu z serii „Fantastyczne zwierzęta”, czyli „Fantastycznych Zwierząt: Zbrodni Grindelwalda”. Z tego powodu warto przypomnieć sobie głównego aktora pierwszej części, który wystąpi również w tym filmie, czyli… walizkę Newtona Skamandera.

WalizkaWnętrze

Walizka z zewnątrz wygląda niepozornie, ale skrywa wielką tajemnicę. Jej wnętrze zostało bowiem zaczarowane, tak by zmieścić w nim cały rezerwat pełen magicznych zwierząt. Składa się on z licznych wybiegów dla poszczególnych stworzeń, które są porozdzielane jedynie kotarami, ale za to zostały zaczarowane tak, aby z pozoru małe zagrody były w rzeczywistości ogromnymi polami, lasami, górami i innymi środowiskami, które idealnie imitują warunki, w których te zwierzęta żyją naturalnie. Moim zdaniem widać w tym, że Newton naprawdę dba o swoje magiczne stworzenia. Dodatkowo powiem, że sama scena prezentacji wnętrza walizki jest jedną z moich ulubionych. Poza tym w walizce znajduje się również drewniana szopa, która służy jako pracownia Newta. Jest ona pełna różnych przedmiotów potrzebnych do pracy, takich jak butelki, słoje, liny, siatki, rośliny doniczkowe, mapy, karma dla zwierząt oraz apteczka pełna pigułek, strzykawek i fiolek. Oprócz tego jest tam także polowe łóżko, biurko z maszyną do szycia oraz schody prowadzące do wyjścia z walizki. Muszę przyznać, że Skamander postarał się w wystroju szopy i naprawdę wziął do niej wszystko, co jest potrzebne w pracy magizoologa.

WalizkaWnętrzeDlaMugoli

Jak wyżej napisałem, zewnętrzny wygląd walizki jest tylko przykrywką. Nie mniej i tak pozostaje problem, co zrobić, jak jakiś mugol chce koniecznie zajrzeć do środka. Wydawałoby się, że w takiej sytuacji Newton byłby spalony, ale nie jest to prawda, bowiem przygotował się on również na taką ewentualność. Dokładniej rzecz biorąc, zamontował on w zamku mosiężne pokrętło, które po przekręceniu sprawia, że po otwarciu walizka wygląda normalnie i prezentuje zupełnie mugolską zawartość, taką jak piżama, mapy, dziennik, budzik, szkło powiększające i szalik Puchonów. Można by się tutaj kłócić, że w sumie ostatnia z rzeczy jest trochę czarodziejska, ale mimo wszystko nie wydaje się, aby mogłaby wzbudzać jakiekolwiek wątpliwości, więc test z zabezpieczeń antymugolskich Newt zdał na szóstkę z plusem.

Frank

Jak już wspominałem, walizka pełna jest magicznych stworzeń, więc teraz przyjrzyjmy się im bliżej. Według stanu na koniec filmu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" znajdowały się tam: żądlibak, kilkanaście nieśmiałków, wozak, demimoz, pikujące licho, bahanka, buchorożec, świergotnik, dirikrak, para garborogów, wodnik kappa, szczuroszczet, niuchacz, nundu, przynajmniej pięć żmijoptaków, dwa widłowęże oraz około dwudziestu lunaballi. Trzeba więc przyznać, że ta lista jest imponująca, a na dodatek nie dość, że prawdopodobnie nie widzieliśmy w pierwszej części wszystkich stworzeń zgromadzonych do 1926 roku, to jeszcze nie należy zapomnieć, że po jej zakończeniu Skamander nie porzucił swojej pracy, więc w drugiej i w następnych częściach zawartość walizki może był jeszcze większa. Poza tym do spisu trzeba również doliczyć wypuszczonego gromoptaka oraz oddzielonego od nosiciela obskurusa, który zasadniczo nie jest zaliczany do magicznych stworzeń, ale też należał do mieszkańców walizki.

Niuchacz

Po przedstawieniu walizki czas na przypomnienie sobie, co właściwie działo się z nią w Nowym Jorku. Na początek należy zauważyć, że pojawiła się ona tam tylko dlatego, że Newt chciał dostarczyć gromoptaka Franka do jego naturalnego środowiska, czyli do Arizony. Co prawda cel podróży był po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, ale widocznie nie było lepszych połączeń. Wracając, po przypłynięciu do nowojorskiego portu, jego bagaż został dokładnie sprawdzony przez niemagicznego celnika, którego udało się oszukać przy pomocy wyżej opisanej sztuczki z przełącznikiem, że zawartość jest jak najbardziej mugolska. Skamander, idąc z walizką przez miasto, nie zauważył, że z jej wnętrza udało się wyjść niuchaczowi, który następnie udał się do banku, gdzie okradał klientów. Newton po krótkich poszukiwaniach znalazł zwierzę, jednak przy okazji został oskarżony o próbę włamania, przez co musiał ratować się ucieczką. Na dodatek świadkiem dziwnych zjawisk był niemag, Jacob Kowalski, któremu magizoolog chciał wymazać pamięć, ale ten nie dość, że uderzył go, przez co udało mu się uciec, to jeszcze zabrał ze sobą walizkę Newta, myśląc że to jego własna, co miało kolosalne znaczenie dla późniejszych wydarzeń.

Newt Tina Gaves walizka Jacoba

Po otwarciu przez niemaga walizki uciekło bowiem z niej kilkanaście stworzeń, a na dodatek został on ugryziony przez szczuroszczeta, co jednak akurat miało nawet plusy, ponieważ w innym wypadku pamięć zostałaby mu wyczyszczona od razu przy następnym spotkaniu ze Skamanderem, a tak mógł on przeżyć z nim dużo ekscytujących przygód. W tym samym czasie na twarzach Newtona oraz próbującej udowodnić, że magizoolog ma dosyć niecodzienną zawartość walizki, Tiny, pojawiło się wielkie zdziwienie, gdy po otworzeniu torby zobaczyli wypieki. Na szczęście Newt szybko skojarzył fakty i udał się wraz z Goldstein do domu Jacoba, gdzie zastał go półprzytomnego. Zastanawia mnie przy tym jedna rzecz – skąd on w sumie wiedział, gdzie mieszka Kowalski, ale lepiej wróćmy do tematu. Na szczęście okazało się, że szczuroszczet dalej był w mieszkaniu, więc szybko wrócił do walizki, a następnie niemag został zaprowadzony do mieszkania sióstr Goldstein.

Newtwychodzi

Po kolacji Skamander wszedł do bagażu, po czym zaprosił tam Jacoba. Potem sprawdził jakie zwierzęta uciekły, a mugolowi przygotował lekarstwo na jego ugryzienie. Sam Kowalski był natomiast zachwycony magicznymi stworzeniami. Po wizycie w walizce dwójka przystąpiła do szukania zaginionych zwierząt. Na początek udało im się znaleźć już po raz drugi uciekającego niuchacza, po czym do walizki wrócił również buchorożec. Dalsze poszukiwania zostały jednak przerwane, gdy Jacob i Newt weszli do walizki, a przechodząca obok Tina, która ich szukała, domknęła torbę, po czym zaniosła ją do siedziby MACUSY, aby udowodnić, że w Nowym Jorku pojawił się magizoolog, któremu uciekły niebezpieczne stworzenia. Na miejscu kazała im wyjść, ale sprawy ostatecznie nie poszły zgodnie z jej myślami, ponieważ pani prezydent kazała aresztować nie tylko mężczyzn, ale też samą Porpentynę.

PerciwalNewtObskurus

Potem, podczas przesłuchania Newta przez Gravesa, okazało się, że Newton trzyma w swojej walizce niebezpieczną siłę zwaną obskurusem, co zostało wykorzystane by móc obarczyć magizoologa winą za ataki na Nowy Jork i skazać go oraz Goldstein na karę śmierci. W tym samym czasie Jacobowi miała zostać wymazana pamięć, ale przeszkodziła w tym Queenie, której udało się go przechwycić, po czym wspólnie ukradli walizkę z gabinetu Gravesa. Równocześnie pozostałej dwójce udało się uniknąć egzekucji, dzięki czemu cała czwórka była znowu na wolności. Gdy wszyscy bohaterowie się odnaleźli, Queenie kazała reszcie wejść do walizki, a następnie z powodzeniem wyprowadziła ich z budynku MACUSY. Po tych wszystkich wydarzeniach nadszedł czas na znalezienie jak Newt myślał ostatniego stworzenia, które uciekło z jego walizki, czyli demimoza. Nie było to łatwe, ponieważ to zwierzę potrafiło stawać się niewidzialne, ale przy pomocy Gnarlaka udało się je znaleźć. Nie było ono jednak same, ponieważ opiekowało się ono jeszcze innym uciekinierem, a dokładniej żmijoptakiem. Nie mniej oba stworzenia udało się złapać, dzięki czemu wszyscy uciekinierzy zostali schwytani, no może poza zaobserwowanym w okolicach domu Jacoba żądlibąkiem, o którym najwidoczniej każdy zapomniał. No ale kto by się przejmował lewitującymi mugolami.

Leta Lestrange

Wracając, po złapaniu cała czwórka weszła do walizki, gdzie to Quennie znalazła zdjęcie Lety, która była dawną miłością Newtona. Sam magizoolog nie chciał jednak zbytnio o niej rozmawiać, a niedługo potem Frank wzbił się w powietrze, a także zaczął wydawać inne sygnały, które miały informować, że wyczuł zagrożenie, co było wstępem do późniejszych wydarzeń dotyczących obskurusa, które nie miały jednak już zbytniego związku z walizką. Na zakończenie należy zauważyć, że Skamander najprawdopodobniej wyciągnął wnioski z wydarzeń w Nowym Jorku, ponieważ dokładnie obwiązał swój pakunek sznurkami. Co prawda wydaje mi się, że dużo łatwiej byłoby po prostu rzucić zaklęcie, aby tylko on mógł otworzyć walizkę, no ale takie zabezpieczenie też jest w sumie praktyczne.

Na koniec chciałbym osobiście podziękować Adamowi, ponieważ nie da się ukryć, że przy tworzeniu tego artykułu posiłkowałem się głównie jego artykułem, który w mojej ocenie został napisany w sposób mistrzowski.

Damian


HPodkuchni27

Świat „Harry’ego Pottera” jest bogaty i rozbudowany. Pojawiła się w nim duża liczba magicznych stworzeń, zaklęć, eliksirów. I chociaż sama koncepcja świata jest dosyć oryginalna, to jednak nie został on stworzony całkowicie od podstaw. W całej serii znajdziemy bardzo dużo inspiracji pochodzących z różnych źródeł. Jakich konkretnie?

Ponurak chmury

Na początek spójrzmy na imiona postaci pojawiających się w "Harrym Potterze". Nie da się ukryć, że wiele z nich brzmi dość niecodziennie i współcześnie nie występują one w takiej formie. Tutaj w dużej części możemy zauważyć inspirację antycznym Rzymem i Grecją, a konkretnie mitami pochodzącymi z tych kultur. Najlepiej zobrazują to konkretne przykłady. Minerwa – imię nauczycielki transmutacji – wywodzi się od rzymskiej bogini mądrość, odpowiedniczki greckiej Ateny. Biorąc pod uwagę nieprzeciętną inteligencję profesor McGonagall można się domyślać, że nadanie jej takiego imienia nie było przypadkowe. Z kolei Syriusz był według mitologii greckiej psem Oriona (to właśnie od niego pochodzi nazwa tzw. Psiej Gwiazdy). Tutaj oczywiste jest nawiązanie do animagicznej formy czarodzieja, czyli właśnie psa. Przykładów związanych z imionami można by wypisać jeszcze wiele, dlatego poprzestanę jeszcze na dwóch. Imię Sybilla nie bez przyczyny zostało nadane właśnie nauczycielce wróżbiarstwa. Mityczna Sybilla była wieszczką, która przepowiadała przyszłość. Inspiracje autorki nie kończyły się jednak na mitologii greckiej i rzymskiej. Imię Fenrir wywodzi się z mitów nordyckich i oznaczało tam ogromnego wilka, który był synem Lokiego. Oczywiście ma to nawiązywać do wilkołactwa Greybacka, ale także pokazuje jego niezbyt ciekawy charakter.

Madamhhooo

Dużo bardziej zabawne jest znaczenie niektórych nazwisk, w szczególności tych pochodzących z języka angielskiego. Tutaj warto wymienić chociażby samego dyrektora, którego nazwisko – Dumbledore – oznacza po prostu trzmiela, nauczycielkę zielarstwa, Sprout, której miano pochodzi od słowa „kiełek”, czy też profesor Hooch, której nazwisko można przetłumaczyć jako „gorzałka”. Nie mniej dziwnie brzmi tutaj nazwisko Longbottom czyli „Długozadek”. Na pewno czytając dokładnie serię możecie natrafić na dużo więcej ciekawych i zabawnych inspiracji dla imion i nazwisk bohaterów. Czas jednak przejść dalej.

ForbiddenCorridorFluffy pottermore

Magiczne stworzenia pojawiające się serii w dużej mierze zostały także zaczerpnięte z różnych mitologii. Oczywistym przykładem jest Sfinks. Był to stwór, który pojawił się w mitologii greckiej, ale najbardziej znany jest ze swojego posągu w Gizie wykonanego przez starożytnych Egipcjan. W serii o Harrym Potterze pojawił się dość epizodycznie, zadając zagadkę uczestnikom Turnieju Trójmagicznego. To jego zachowanie również jest inspirowane mitami, ponieważ według nich sfinks zadawał zagadkę napotkanym podróżnym, a w wypadku nieuzyskania poprawnej odpowiedzi zabijał takiego nieszczęśnika. Z mitologii greckiej pochodziły także gatunki takie jak centaury czy trytony, z kolei trzygłowy pies, Puszek, to nawiązanie do Cerbera. W mitach i legendach występowały też feniksy, smoki, krasnoludy i wiele innych stworzeń. Inspiracje związane z magicznymi stworzeniami w świecie „Harry’ego Pottera” to temat na tyle obszerny, że w zupełności nadawałby się na osobny artykuł.

Gellert Grindelwald school portrait

Dawne mity i podania to jednak nie jedyne źródło inspiracji. W „Harrym Potterze” można dość łatwo dostrzec nawiązania do historii i to tej niezbyt dawnej. Tym co zwróciło moją uwagę to chociażby data pojedynku między Albusem Dumbledore’em a Gellertem Grindelwaldem. Ponieważ to wydarzenie miało miejsce w 1945 roku, to połączenie tego faktu z zakończeniem Drugiej Wojny Światowej nasuwa się samo. Przecież dla czarodziejów ta walka była właśnie zakończeniem bardzo mrocznego okresu w ich historii i stanowiło początek okresu pokoju.

Przez pryzmat historii można także spojrzeć na ideę czystej krwi wyznawanej przez Voldemorta. On i jego śmierciożercy uważali, że czarodzieje pochodzenia mugolskiego powinni zostać wyeliminowani, a tylko ci mający czysta krew powinni rządzić mugolami i pozostałymi czarodziejami. Pojawia się tutaj skojarzenie z postacią Adolfa Hitlera, który uważał Niemców za „rasę panów” i z tego powodu doprowadził do masowego ludobójstwa i krwawej wojny. Także pewne wydarzenia z czasów wojny czarodziejów są podobne do tych istniejących w prawdziwym świecie podczas Drugiej Wojny Światowej i niedługo po niej.

Szmalcownicy-ministerstwo

Sam sposób walki czarodziejów i uczniów Hogwartu sprzeciwiających się Voldemortowi przypominał w pewnym stopniu działania partyzanckie, jakie naprawdę miały miejsce w okupowanych podczas wojny krajach. Również nieprzypadkowo Andrzej Polkowski przetłumaczył nazwę grupy, której członkowie wyszukiwali mugolaków dla uzyskania nagrody pieniężnej, jako szmalcowników. Tak właśnie w Polsce byli nazywani ludzie, którzy wydawali Niemcom Żydów i członków walczącego podziemia. Tłumacz zwrócił uwagę na tę właśnie analogię. Ostatnim przykładem, który przytoczę będzie Potterwarta – konspiracyjna rozgłośnia radiowa, która nadawała dla czarodziejów prawdziwe, nieocenzurowane informacje na temat sytuacji w kraju. Podobne zadanie pełniło po Drugiej Wojnie Światowej Radio Wolna Europa, które nadawało prawdziwe informacje do krajów tzw. „demokracji ludowej”.

Autorka serii o Harrym Potterze inspirowała się wieloma źródłami podczas tworzenia swojego dzieła. W przypadku imion i nazwisk bardzo często sięgała do mitologii różnych kultur aby jak lepiej oddać charakter takiej postaci, jednak czasami były to normalne słowa, które po przetłumaczeniu miały dość komiczny wydźwięk. Również wiele magicznych stworzeń pochodziło lub było inspirowanych mitami i legendami. Z kolei w przypadku niektórych zdarzeń autorka inspirowała się wydarzeniami z prawdziwej historii. Myślę, że to właśnie dzięki czerpaniu z tak dużej liczby źródeł autorka była w stanie stworzyć tak bogaty i rozbudowany świat.

Mattibu


CosięDziałoNaHPW24

Witam wszystkich w kolejnym podsumowaniu wydarzeń dziejących się na Harry Potter Wiki.

Śmierciozercy 11

Na przełomie miesięcy odbyło się głosowanie na 62. Artykuł Miesiąca. W edycji tej wzięły udział 3 artykuły, a dokładniej Edward Tonks rozbudowany przez CamiCamilę, Ideologia czystej krwi napisana od zera przez Isthealice oraz Krypta Lestrange’ów, do której treść dodawał SarumamLestrange. Wybór najlepszego dzieła jak zwykle nie był łatwy, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Został nim artykuł Alicji, czyli Ideologia czystej krwi. Gratuluję jej zwycięstwa i życzę dalszych sukcesów.

6 października na forum pojawiło się ogłoszenie informujące o tym, że fanpage HPW szuka nowych redaktorów. Jak się kilkanaście dni później okazało, zainteresowanie tym obwieszczeniem było tak duże, że nie wszyscy zgłaszający mogli zostać przyjęci do prowadzenia strony. Każdemu, któremu udało się dołączyć do redakcji fanpage’a gratuluję i życzę wielu ciekawych pomysłów na nowe posty.

W połowie miesiąca pojawiła się pewna zmiana dotycząca Użytkownika Miesiąca, a mianowicie dzięki pomysłowi Addamka ten comiesięczny ranking zaczął się pojawiać również na forum. Celem tego jest szybsze i sprawniejsze docieranie projektu do społeczności, ponieważ od teraz, aby dowiedzieć się o podsumowaniu kolejnego miesiąca pod względem edycji wystarczy tylko obserwować odpowiedni wątek.

Durmstrang-Natalkolx

W podobnym okresie odbywało się również głosowanie na LXVI Fan Art, którego tematyką była szkoła i nauka w świecie magii. W walce o zwycięstwo stanęły prace Natalkolx, Caairo, Isthealice, Hermijoniny oraz Niewitki. Wszystkie z nich stały na wysokim poziomie, przez co wybór najlepszej nie był prosty, ale niestety FA nie przewiduje możliwości, aby wygrywał każdy zgłoszony rysunek. Ostatecznie najlepsza okazało się dzieło Natalkolx, które przedstawiało budynek Durmstrangu. Gratuluję jej zwycięstwa i życzę kolejnych sukcesów.

27 października zakończył się okres próbny Hermijoniny, który został oceniony przez kadrę pozytywnie, dzięki czemu od tego dnia stała się ona pełnoprawnym członkiem kadry. Gratuluję jej tego i życzę udanej współpracy z resztą administracji.

Fawkes WB F2 FawkesCloseUpIllustration Illust 100615 Port

Ostatniego dnia miesiąca miało się rozpocząć głosowanie na 63. Artykuł Miesiąca. Do walki w nim miały stanąć Oceny rozbudowane przez Binsosa oraz Fawkes autorstwa Sarumama. Pierwszy z artykułów posiadał jednak bardzo dużo błędów, a także sam temat nie został wyczerpany, przez co został on zdyskwalifikowany. Z tego powodu jedynym zakwalifikowanym do głosowania artykułem został Fawkes, przez co po edycja AM zakończyła się walkowerem. Gratuluję Saru udanej rozbudowy, która w mojej ocenie mogłaby spokojnie wygrać również w normalnym głosowaniu, a także życzę dalszych triumfów.

Z okazji Nocy Duchów na Discordzie zorganizowano kilka zabaw. Jedną z nich był quiz halloweenowy przeprowadzony przez Saru i Krystiana, w którym najwięcej punktów udało się zdobyć mi. Poza tym Krystian przygotował również rozpoznanie różnic między obrazkami, w którym najlepsza okazała się Natalkolx. Ostatnią z zabaw był konkurs na najlepsze halloweenowe przebranie prowadzony przez Isthealice, gdzie to dodatkową atrakcją było podzielenie uczestników według płci. Celem takiego zabiegu było wyłonienie aż 2 zwycięzców, ale jak się okazało, ostateczne było ich aż 5, ponieważ w kategorii panów wygrali ex aequo Mattibu i Wojnx, a u pań Hermijonina, Kamcia i Natalkolx. Wszystkim zwycięzcom konkursów gratuluję i życzę kolejnych miejsc w czubie tabeli. Natomiast organizatorom gratuluję pomysłów na ciekawe zabawy.

W październiku w cyklu wywiadów „Magiczne rozmówki z bliźniakami Weasley” przeprowadzano aż 3 nowe wywiady, z kolejno Gwynbleidsem, Alice Villows oraz Anonimem. Zapraszam się do zapoznania z nimi, a także do zgłaszania osób, z którym jeszcze nie było wywiadu, o ile już nie są zgłoszeni tutaj.

Odkryciemiesiaca27
Avatar Jula

W tym miesiącu mam przyjemność ogłosić, że Odkryciem Miesiąca zostaje Julaamusicgirl. Ma ona talent pisarski, co udowadnia pisząc bardzo ciekawe opowiadania na Wattpadzie, które to można przeczytać tutaj. Poza tym jest także duszą towarzystwa, co udowadnia wielokrotnie na czacie, na którym można ją często spotkać. Niestety nie udziela się obecnie w edycjach i Fan Arcie, ale możliwe, że po tej nominacji zmieni zdanie, czego jej serdecznie życzę.

Dziękuję za przeczytanie działu, który piszę już po raz dwudziesty, a także zapraszam do jego ocenienia w odpowiednim wątku na forum.

Pozdrawiam serdecznie,
Damianek


Porady Sonji27
Здравствуйте, jestem Sonja.

Witajcie. Zastanawiacie się co dziś wam Sonja poradzi czy zaproponuje. Za oknem szaleje jesień, zaraz przyjdzie prędzej czy później zima. Można zaszyć się w domach, zapalić ogień w kominku i usiąść z kubkiem rozgrzewającego napoju.

Zbiten

Збитень (Zbiteń) – rozgrzewający i odżywczy napój na bazie miodu, w Rosji znany już od XII wieku. Obecnie jest już masowo produkowany, jednak najlepiej smakuje przygotowany według tradycyjnej receptury.

Sposób przygotowania:
Do przygotowania 6 porcji wywaru potrzeba
- pół szklanki miodu,
- 200 gramów dżemu jagodowego,
- półtorej łyżeczki goździków,
- półtorej laski cynamonu (sprawdzi się również mielony),
- pół łyżeczki mielonego imbiru,
- ćwierć łyżeczki gałki muszkatołowej,
- gałązkę mięty
- 5 szklanek wody.
Wszystkie składniki wrzucamy do garnka i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 15 minut. Odcedzamy gotowy wywar do dzbanka[1].

Ciekawostka: napój ten został w XIX wieku zastąpiony przez herbatę, jednak przetrwał do tej pory.

Zatem zapraszam was do spróbowania tego napoju. Trzymajcie się ciepło i zdrowo.
Pozdrawiam,
Sonja.

Przypisy


Majsterkowaniezmaja27

Witam was kolejny raz w dziale Majsterkowanie z Mają! Dzisiaj pokażę wam, jak w prosty sposób stworzyć magiczną, wytrzymałą, małą rzecz, która jest potrzebna zapalonym czytelnikom jak walizka Newtowi Skamanderowi czy magiczne oko Alastorowi Moody'emu – zakładkę do książki! Jest to dość niestandardowy sposób, który ostatecznie wygląda niesamowicie i wyjątkowo.

POTRZEBNE BĘDĄ:

  1. Przezroczysta, gruba folia
  2. Nożyczki
  3. Blok techniczny (najlepiej biały – zwiększa możliwości –- ale kolorowego też można użyć)
  4. Igła
  5. Nić lub mulina (sama polecam mulinę, dzięki niej jest lepszy efekt)
  6. Flamastry, kredki i ołówek (nie są obowiązkowe, ale zawsze mogą się przydać!)

KROK 1.
Wyrwijcie z bloku technicznego kartkę i wytnijcie pasek o rozmiarze mniej więcej 18cm x 4cm. Następnie wytnijcie z przezroczystej folii dwa identyczne paski o rozmiarze 19cm x 5cm.

KROK 2.
Udekorujcie pasek kartki z obu stron. To na to będziecie patrzeć za każdym razem gdy zwrócicie uwagę na swoją zakładkę, więc możecie zapełnić ją miłymi dla oka symbolami, może jakimś cytatem z ulubionej książki lub rysunkiem jakiejś postaci. To zależy już tylko od was!

KROK 3.
Utnijcie sobie nici lub muliny. Musi być to bardzo, baaardzo długi kawałek, bo następnie obszyjecie nią swoją zakładkę. Następnie nałóżcie ją na nić i zacznijcie zszywać dwa paski folii po brzegach od dowolnego rogu; róbcie to jednak jak najbliżej krawędzi (ok. 3mm), by zmieściła się potem kartka. Zszyjcie tak ze sobą najpierw dwa boki, następnie włóżcie między warstwy folii udekorowaną kartkę i szyjcie dalej.

KROK 4.
Kiedy już obszyjecie całą folię z kartką w środku i wrócicie do punktu wyjścia, zróbcie pętelkę - jakbyście chcieli zakończyć, zostawcie nieco nici/muliny (przynajmniej 5cm) i zróbcie kolejną pętelkę. Resztę nici/muliny utnijcie. Dzięki temu będzie widać z zewnątrz, gdzie skończyliście czytać.

I oto skończyliście swoją własną, niesamowitą zakładkę, która nie dość, że jest zrobiona w całości przez was, to jeszcze jest wytrzymalsza niż zakładki papierowe czy kartonowe, więc powinna służyć wam przez długi czas. Taki jest efekt końcowy:

Majsterkowanie zakładka
Dziękuję za waszą uwagę i do kolejnego numeru!
MaJAeNBracken


Podziekowania27

Dziękuję Wam za przeczytanie tego numeru. Mam nadzieję, że miło spędziliście czas z tym wydaniem „Czarownicy”. Dziękuję też za wszystkie komentarze zamieszczone w wątku na forum.

Pozdrawiam,
Mattibu
Ron Weasley bye


Cool Text - Redakcja 267105294444161
Mattibu
Mattibu

Mattibu, redaktor od czternastego numeru magazynu. Do dwudziestego piątego numeru pisał „Kartkę z Kalendarza”. Zajmuje się autorskim działem „HP od kuchni”, a od dwudziestego trzeciego numeru prowadzi także „Magiczne Zabawy”. Matti jest z nami od lipca 2017 roku, jednak dał się poznać jako Łamacz Łamigłówek, czy wytrawny edytor. Często go można spotkać na Discordzie HPW. Od dwudziestego czwartego numeru przejął pałeczkę Redaktora Czarownicy oraz zajmuje się redagowaniem: „Ogłoszeń” i „Podziękowań”, a w dwudziestym szóstym numerze odpowiadał również za oprawę graficzną.

BlackAngel92
SiriusBlack

Blacki to moderator treści i dyskusji na Wiki, a w gazecie jedna z pisarek i od trzynastego do dwudziestego trzeciego numeru redaktor naczelny. Odpowiada za „Dzieje Mugoli” i od dwudziestego szóstego numeru również za „Porady Sonji”. Od trzynastego do dwudziestego drugiego numeru zajmowała się także „Ogłoszeniami” i „Podziękowaniami”. Odpowiada za oprawę graficzną gazety, tworząc szablony. Aktywna w życiu HPW i zawsze skora do pomocy nowym użytkownikom. W dwudziestym trzecim numerze nie miała żadnego wkładu w gazetę, a w dwudziestym szóstym była autorką „Tematu Numeru”.

Damian102
240pxLucy Pevensie

Damian lub Łucja, jak kto woli, to redaktor od ósmego numeru, który relacjonuje nam w gazecie „Co się działo na HPW” oraz od czternastego numeru ukazuje nam „Dzieje Czarodziejów”. Chociaż konto ma od kilku lat, aktywniejszy w życiu na wiki stał się w okolicach grudnia 2016 roku, a pod koniec 2017 roku został moderatorem czatu. Damian jest bardzo aktywnym edytorem, często można go też spotkać na czacie i Discordzie.

Letycja
Avatar Letycji

Letycja, redaktor „Tematu Numeru” w dwudziestym drugim numerze. Od dwudziestego trzeciego odpowiedzialna za dział „Piórem Rity Skeeter”. Uśmiechnięta na co dzień dziewczyna, która na HPW zawitała w kwietniu 2018 roku. Często udziela się w zabawach na naszym forum.

Kamcia012
Kamcia-avatar

Kamcia jest administratorką na Harry Potter Wiki. Od dwudziestego trzeciego do dwudziestego piątego numeru zajmowała się „Tematem Numeru”, a od dwudziestego szóstego prowadzi „Ploteczki spod kapelusza”. Kamila jest bardzo sympatyczną osobą, która doradzi w razie problemów i wysłucha. Zawsze służy pomocą, a jej aktywność na Harry Potter Wiki może śmiało sklasyfikować ją do jedną z najbardziej aktywnych.

MaJAeNBracken
Maja-avatar

Maja to entuzjastka budyniu, związana z HPW od początku 2016 roku. Do redakcji dołączyła od dwudziestego piątego numeru, obejmując dział „One Shotów”, a od dwudziestego szóstego prowadzi także „Majsterkowanie z Mają”. Sympatyczna i zabawna osóbka, która lubi pisać opowiadania.

Natalkolx
Natalkolx-avatar

Natalia to bardzo miła i sympatyczna osoba, która na wiki dołączyła w połowie 2017 roku. Od dwudziestego siódmego numeru dołączyła do redakcji, pisząc „Temat Numeru”. Często można ją spotkać na czacie i Discordzie HPW.


Poprzednio
Numer 26

Numer 27
Następny
Numer 28
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.