FANDOM


Okładka29

Spis29


Ogłoszenia29
Witajcie

Święta się skończyły, kolejny rok się zaczął, więc czas też na wydanie kolejnego numeru "Czarownicy". Tym razem witamy Was z nieco mniejszą niż zwykle liczbą działów, jednak mam nadzieję, że będziecie się przy nich świetnie bawić. No i przechodząc już do ogłoszeń, chciałbym zaprosić Was do zabawy – czytajcie dalej :)

  • Jako że kolejny numer "Czarownicy" wyjdzie na początku lutego, to oczywiście nie może w nim zabraknąć działu nawiązującego do Walentynek. Pomyśleliśmy więc, że opublikujemy w gazecie Wasze walentynki, miłosne życzenia lub wyznania (oczywiście gwarantujemy pełną dyskrecję ;) ). Także gorąco zachęcam wszystkich do wysyłania do nas walentynek w formie obrazków lub zwyczajnych życzeń (mogą być też anonimowe) na maila (czarownica.gazeta@gmail.com) lub też do członków redakcji w wiadomości prywatnej na Discordzie. W ten sposób nie tylko możecie się sami dobrze bawić, ale także sprawić komuś trochę radości. Liczę na Was!
  • Koniec roku to czas podsumowań także na naszej wiki - wszystkich zainteresowanych tym co się działo na HPW przez ostatni rok zapraszam do zapoznania się z tym wątkiem. Zachęcam także do wypełnienia ankiety, która umożliwi Wam wyrażenie swojej opinii na temat działania administracji oraz ocenienie jej funkcjonowania.
  • Wszystkim lubiącym zabawy polecam sprawdzenie "Czarnej Owcy" w tym wątku oraz wzięcie udziału w Fan Arcie i Artykule Miesiąca. Wciąż można się też zapisywać do 2 edycji Pucharu Domów - tutaj link.

Pamiętajcie też, że macie możliwość komentowania każdego numeru w wątku na forum - wszystkie opinie są dla nas cenne i pozwalają nam ulepszać gazetę. Przyjemnej lektury.

Mattibu
Weasleyowie Egipt zdjęcie

Współpraca

Współpraca (1) Wiedźminwiki Współpraca (2)
Baner 5
Wspolpraca3 Winsfordbutton Czarodzieje net

Zabawy29

Styczeń nas nie rozpieszcza swoją pogodą. Kiedy za oknem pada śnieg nie ma nic lepszego od parującego kufla kremowego piwa wypitego w ciepłym i zacisznym miejscu. Prawie równie dobrym pomysłem może być zaszycie się pod ciepłym kocem z kolejnym numerem "Czarownicy" i rozwiązywanie zagadek. A o tym co Was czeka w tym numerze napiszę już za chwilę.

Z radością mogę oświadczyć, że Hania i tym razem stanęła na wysokości zadania i bezbłędnie wyłapała wszystkie różnice między obrazkami. Gratuluję bystrego oka! Was wszystkich zachęcam też do dzielenia się swoimi odpowiedziami do łamigłówek z tego numeru w wątku na forum, przesyłania ich na maila (czarownica.gazeta@gmail.com) lub też w wiadomości prywatnej na Discordzie.

Rozwiąż krzyżówkę!

Czy potrafisz rozpoznać bohaterów serii tylko po ich zaroście? Jeśli tak, to wpisz ich nazwiska w odpowiednie pola krzyżówki.

Krzyzowka29


KrzyzowkaHasla29


Znajdź jak najwięcej nazw związanych z magicznymi zabawami i sportami!
Hasła mogą być pionowo, poziomo lub na ukos.
Wykreślanka29
Odpowiedzi do poprzedniego numeru:
Rozwiązana krzyżówka
Roznice28 rozwiazanie

Prezenty i ich właściciele

  • 1. a) VI
  • 2. d) II
  • 3. b) I
  • 4. f) IV
  • 5. g) V
  • 6. h) VII
  • 7. c) VII
  • 8. e) III


Jajo29
Golden egg

Witamy w Nowym Roku. Mamy nadzieję, że Złote Jajo dalej was będzie wyśmienicie zabawiać. W grudniowym numerze naszym gościem była Hermijonina. Jej obronę oceniło 14 osób, spośród: 10 zdecydowało, że poradziła sobie jak rogogon węgierski, zaś po jednej osobie oddało głos na: chińskiego ogniomiota, szwedzkiego krótkopysiego, walijskiego zielonego oraz, że posyczała się jak jaszczurka i schowała za kamień. Hermijonina poradziła sobie śpiewająco, gratulujemy serdecznie.

Nowy rok, nowy numer, nowy gość. W tym numerze smokiem został nie kto inny jak 32Polak. Jak mu poszło? Oceńcie sami.

***

BlackAngel92

Dragon WB F4 WelshGreen V2 Illust 100615 Port

Od małego jesteś wielkim fanem Newtona. Wczoraj zaczął się twój pierwszy rok nauki w Hogwarcie. Dziś z samego rana stwierdziłeś, że już zaczniesz swoją przygodę z magicznymi stworzeniami. Wyszedłeś na błonia przed zamkiem i zacząłeś iść w stronę Zakazanego Lasu. Pod nim zauważyłeś czarne, kościste stworzenia, przestraszyłeś się i zacząłeś uciekać. Niestety nie zauważyłeś, że biegniesz przez przydomowy ogródek gajowego i wpadłeś w największą dynię. Za chwilę złapie cię Hagrid, jak wybrniesz z tej sytuacji?
– Oh, wybacz Hagrid. Spanikowałem, gdy zobaczyłem jakieś dziwne czarne, kościste stworzenie. O tam. Nawet nie zwróciłem uwagi na to, dokąd biegnę.
– Pirwszoroczny... nie poharatałeś się? Pierwszy dzień i mnie to spotyka. Aby na pewno to nie Irytek?
– Wątpię. Gdy wychodziłem z zamku Irytek dokuczał dwóm uczennicom na korytarzu. A poza tym, Hagridzie, Irytek nie był do tego czegoś podobny.
– A kto go wie. Dobra odprowadze się do skrzydła szpitalnego. Dyni mi szkoda, ale ciebie niech lepij zobaczy pani Pomfrey.
– Naprawdę mi przykro. Do skrzydła szpitalnego? Ale mi nic nie jest.
– Koniec dyskusji, idziemy.

***

Damian102

Rogogon miniaturka

Jesteś piątorocznym Gryfonem, który jutro ma ważny egzamin z eliksirów. Z tego powodu postanowiłeś ukraść parę składników z magazynu Snape'a, aby móc w dormitorium poćwiczyć warzenie. Pech jednak chciał, że wychodząc z pomieszczenia ze składnikami w ręku, wpadasz prosto na samego Severusa, który na twój widok uśmiecha się i mówi, że teraz na pewno Dumbledore wyrzuci Cię ze szkoły. Co robisz?
– O, witam pana, panie profesorze. Wiem, że wygląda to głupio, ale tak bardzo chcę być przygotowany na nadchodzący, egzamin, że postanowiłem poćwiczyć warzenie. Potrzebowałem do tego parę składników, jednak sam żadnych nie mam. Szukałem Pana w pokoju nauczycielskim, aby spytać, czy mogę pożyczyć kilka składników. Ale tam Pana nie było. Profesor McGonagall powiedziała, że wszystko Panu powie.
– Tak się składa, że spotkałem niedawno profesor McGonagall i jakoś nic mi nie przekazała.
– Ale to musi być jakieś nieporozumienie. Ja naprawdę z nią rozmawiałem. Dlaczego miałbym pana w takiej sytuacji okłamywać, skoro zostałem przyłapany na gorącym uczynku?
– Bo jesteś taki sam jak twój ojciec! Mogę się założyć, że chciałeś użyć tych składników, aby uprzykrzyć komuś życie.
– Ależ skąd? Jestem na piątym roku? Wkrótce piszę Sumy. Muszę się do tego jakoś przygotować. Proszę nie mieszać w to mojego ojca.
Przychodzi McGonagall
McGonagall: – Miałam Ci właśnie przekazać, że Cormac pytał o Ciebie w pokoju nauczycielskim, ale widzę, że chyba już nie muszę...
Snape: – No dobrze, widzę że McGonagall potwierdziła twoją wersję... Nie zmienia to jednak faktu, że wziąłeś te składniki, mimo tego, że nie wyraziłem zgody. Masz tutaj coś na swoją obronę?

– Niestety nie. Długo Pana szukałem, jest dość późno, a chciałem jeszcze poćwiczyć. Będę gotów siedzieć po lekcjach lub czyścić kociołki, których używamy na lekcjach. Profesorze, pozwólcie mi jednak użyć tych składników do ćwiczeń. Bardzo mi na tym zależy.
– Więc widzę, że nie masz nic na swoją obronę. Odejmuje Gryffindorowi 10 pkt, a dodatkowo od jutra do końca tygodnia przychodzisz do mojego gabinetu po lekcjach odbyć szlaban. A co do składników, to weź je już sobie i spadaj mi z oczu.

***

Brzytwiarz

Hebridean Black Fantastic Beasts

Idziesz sobie spokojnie ulicą w swojej miejscowości. Jest ciepły letni dzień. Planujesz zatem znaleźć jakąś ławeczkę w cieniu i po raz kolejny zatopić się w prozie G.R.R. Martina. Dookoła siebie słyszysz swojsko brzmiące "Guten Tag", "Wie geht es Ihnen?". Gdy już masz usiąść na swojej ławeczce, nagle dostrzegasz dziwną postać. Mimo ciepła i słońca postać ma na sobie pelerynę a na głowę naciągniętą dziwną szpiczastą czapkę. Postać przemyka się tak że nikt oprócz Ciebie jej nie widzi. W pewnym momencie zauważa Twoje spojrzenie i szybko chowa się w wąskiej bocznej uliczce. Ty wiesz że ta uliczka nie ma wyjścia z drugiej strony.
Co robisz?
Wybierz:

  • Postanawiasz śledzić postać?
  • Zostajesz na ławeczce i czytasz?

Zostaję na ławeczce i czytam.
Po chwili słyszysz hałas dobiegający z alejki. Widzisz także błyski świateł.
Co robisz teraz?
Wybierz:

  • Wchodzisz na pewniaka za postacią w pelerynie?
  • Próbujesz niezauważony sprawdzić co się dzieje?

Sprawdzam niezauważony co się dzieje.
Widzisz jak postać walczy z dwójką innych, miotają w siebie zaklęciami.
Wybierz:

  • Uciekasz?
  • Zostajesz w ukryciu czekając na rozwój wypadków?

Zostaję w ukryciu czekają na rozwój wypadków.
Widzisz jak postać oszałamia pozostałą dwójkę. Nagle kawałek tynku starej kamienicy o który się opierałeś odłamuje się i upada na ulicę. Zaś Ty tracisz równowagę i wypadasz z ukrycia. Postać, którą śledziłeś z niesamowitym refleksem odwraca się w Twoją stronę. Słyszysz tylko "Petrificus Totalus" po czym czujesz jak ciało odmawia Ci posłuszeństwa i lądujesz plecami na ulicy. Postać podchodzi do Ciebie, nadal nie widzisz dobrze skrytej twarzy.
– No, no, no. Co my tu mamy? Nie wiedziałem, że Ruch Przywrócenia Czarnego Pana rekrutuje tak młodych szpiegów... Co mi zatem powiesz szpiegu? Skąd wiedzieliście że Zakon będzie przeprowadzał operacje w Duisburgu?
Postać cofa zaklęcie, ale tylko z twojej głowy i czeka na to co mu odpowiesz...

– Ruch Przywrócenia Czarnego Pana? O czym ty mówisz? Lord Voldemort nigdy nie był aktywny w Niemczech i nie miał tutaj swoich ludzi. No i Zakon? Zaraz, masz na myśli ten sam Zakon co ja? Orden des Phönix?
– Oho! Odważny jesteś. Dawno nie spotkałem śmierciożercy, który tak nonszalancko wymawiał imię swojego pana. Mówisz, że nigdy nie miał ludzi w Niemczech? To co w takim razie robiła tu wasza trójka?
– Nasz trójka? Jeśli uważasz, że jestem śmierciożercą, proszę. Szukaj na moim ciele wytatuowanej trupiej czaszki. Tylko śmierciożercy je mają.
– Czyli jeszcze nie zdążyłeś się wykazać. Myślałeś, że jak zaatakujesz mnie zza pleców to w nagrodę dostaniesz swój własny Czarny Znak?
– Brednie. Nie jestem śmierciożercą. A jak ty chcesz mi udowodnić, że należysz do Zakonu? Twój ubiór mówi sam za siebie, że to raczej ty pracujesz w imieniu Czarnego Pana.
Słyszysz jak postać nie może opanować śmiechu...
– Masz coś jeszcze do powiedzenia na swoją obronę? Może mi jeszcze powiesz, że jesteś nieświadomym niczego mugolem, który akurat przechodził sobie obok?

– Udowodnij mi, że nie jesteś śmierciożercą, to będziemy rozmawiać.
– Nie wiem czy zauważyłeś, ale to Ty leżysz nieruchomy na ulicy. Więc nie muszę Ci ani niczego mówić, ani udowadniać. Poza tym gdybym dostawał knuta za każdym razem gdy słyszę takie bzdury, to byłbym teraz bogatszy od Malfoyów. Nie mam teraz niestety czasu na dalsze indagacje ani na legilimencję. Przesłuchamy Cię w ministerstwie, tutaj zaraz może się zjawić więcej Twoich "kolegów".
Postać przeciąga Cię w pobliże dwóch ofiar drętwoty, czujesz szarpnięcie w okolicy pępka. Wystarczyło mrugnięcie, a Ty spostrzegasz, że znajdujesz się na holu z wypolerowaną, lśniącą posadzką z ciemnego drewna. W ścianach znajdują się dziesiątki kominków. Na granatowym suficie widzisz złote symbole, zmieniające się jak tablica ogłoszeń. Widzisz inną postać, która podbiega do Was zaraz po pojawieniu się w holu. Ten, który Cię teleportował ściąga czapkę, widzisz zmierzwione, czarne włosy. Spod włosów na czole wystaje blizna w kształcie błyskawicy. Postać, która podbiegła odzywa się do niej:
– Dzień dobry panie Potter, co to za ludzie?
– Dzień dobry. Śmierciożercy których pojmałem w Duisburgu. Przyprowadź tu kogoś żeby przetransportować ich na przesłuchanie.
To Twoja ostatnia szansa żeby jakoś wyjaśnić sytuację... Co mówisz?

– Przysięgam na brodę Merlina, że nie jestem śmierciożercą. Nie będę mieć nic przeciwko temu, abyście użyli na mnie Veritaserum, skoro nie chcecie mi uwierzyć. Jestem zwykłym polskim czarodziejem mieszkającym w Niemczech. Z Lordem Voldemortem i jego ludźmi nie mam kompletnie nic wspólnego!
Potter odwraca się. Patrzy na Ciebie zza okularów.
– Teraz mamy już dużo czasu żeby sprawdzić to sami...
"A mogłem jednak zostać i czytać" przebiega Ci przez głowę...

***

Mattibu

Smok-kazanie-apokalipsa

Jesteś drugorocznym Puchonem. Wraz z rodzicami robiliście zakupy do Hogwartu, ale na chwilę się odłączyłeś, żeby obejrzeć nowy model miotły w sklepie ze sprzętem do quidditcha. Kiedy już szedłeś, żeby dołączyć do reszty rodziny, zobaczyłeś niedużą, ciemną uliczkę, którą rodzice zawsze zabraniali ci odwiedzać. Wiedząc, że taka okazja może się nie powtórzyć postanowiłeś szybko tam zajrzeć. Przeszedłeś kawałek, jednak miejsce niezbyt Ci się spodobało - było bardzo mroczne, a przy uliczce znajdowały się sklepy z dziwną i trochę przerażającą zawartością. Postanowiłeś szybko wrócić, jednak drogę zablokowała Ci jakaś starsza wiedźma, pytając: "Nie zgubiłeś się czasem, chłopczyku?"
– Niech mi pani wybaczy, ale rodzice zabronili mi rozmawiać ze nieznajomymi.
– Och, nie musimy wcale rozmawiać. Wyglądasz jednak na zagubionego, a jak uwielbiam takich chłopców jak ty. – uśmiecha się, choć wygląda to przerażająco. – Chętnie pokazałabym ci co ciekawego można tutaj znaleźć. – dodaje, nadal blokując ci przejście.
– Ratunku!!! – krzyczy modląc się w duchu, aby ktoś na ulicy Pokątnej go usłyszał.
– Oj, nie ma potrzeby tak krzyczeć. Na Śmiertelnym Nokturnie znajdą się tacy, którzy chętnie skrzywdziliby takie słodkie dziecko, na twoim miejscu nie zwracałbym na siebie ich uwagi... – wiedźma urywa nagle. Zaś ty, ku swojej uldze, widzisz opiekunkę swojego domu, profesor Sprout, nadbiegającą od strony ulicy Pokątnej. Szybko wyprowadza cię z ciemnej uliczki, jednak jej sroga mina sugeruje, że to nie jest koniec twoich problemów.
– Co ty tam robiłeś?! – nauczycielka jest ewidentnie rozgniewana. – A miałam cię za takiego porządnego ucznia!

– Pani Sprout, jak miło panią widzieć! W trakcie zakupów odłączyłem się od moich rodziców. Gdy zauważyłem, że stoję tuż obok wejścia na ulicę Śmiertelnego Nokturnu, ciekawość nade mną wygrała. A czy to prawda, że Harry Potter też tam kiedyś był?!
– Nawet jeśli Potter tam był, to nie jest powód, żeby to naśladować. To, że ten chłopak dożył końca szkoły, to jest prawdziwy cud. A wracając do ciebie - każdy wie, że wchodzenie na ulicę Śmiertelnego Nokturnu, to proszenie się o kłopoty. Gdyby to było w czasie szkoły, to sama dałabym ci szlaban, żebyś mógł się trochę zastanowić nad tym co zrobiłeś, ale możesz być pewny, że wszystko przekażę twoim rodzicom.
– Rozumiem. Pomoże mi pani profesor ich znaleźć?
– Myślę, że nie będzie potrzeby, to chyba oni. – nauczycielka pokazuje na dwójkę wyraźnie zaniepokojonych czarodziejów, idących w waszą stronę. – Ciekawe czy się ucieszą, jak się dowiedzą co zrobiłeś. – mówi, po czym rusza w ich kierunku, prowadząc cię za ramię.

***

Zasady głosowania pozostają niezmienne, czyli w ankiecie poniżej możecie ocenić nie tylko to, czy Smok obronił Jajo, ale także w jakim stylu. Nazwom smoków przyporządkowaliśmy wartości punktowe:

  • Rogogon to 4 punkty,
  • Ogniomiot to 3 punkty,
  • Krótkopyski to 2 punkty,
  • Walijski - 1 punkt.

Zaznaczając nazwę któregoś z tych smoków, głosujecie za tym, że Smok obronił Złote Jajo. Wybierając piątą opcję, głosujecie za uznaniem, że Smokowi nie udało się Jaja obronić. ;)

Czekamy na Wasze głosy!
Redakcja Czarownicy
Smok 32Polak obronił Złote Jajo?
 
6
 
2
 
3
 
7
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 8, 2019, o godzinie 19:10.
Oddanych głosów: 18


Temat29

Witam Was bardzo serdecznie. Za nami święta i Sylwester. Mam nadzieję, że przez ten czas wypoczęliście i zebraliście siły na nowe przygody, które szykuje dla Was Nowy Rok, ale już nie przedłużając przedstawiam Wam Temat Numeru, którym w tym miesiącu jest....

Zgredek — mały, wielki bohater
Zgredek.szpital

Myślę, że każdy Zgredka zna, bądź kojarzy. Miał on wielkie jak piłka tenisowa, zielone oczy, uszy jak u nietoperza i był domowym skrzatem należącym do rodziny Malfoyów. Nie był tam najlepiej traktowany. Mogłabym rzec, że nawet gorzej niż śmieci. Za każde nieposłuszeństwo, nawet takie najmniejsze, Zgredek musiał się ukarać. W akcie ukazania swojego zniewolenia zmuszony był do noszenia starej i brudnej poszewki na poduszkę.

Tam jest spisek. Spisek, który ma na celu coś strasznego […]
— Zgredek do Harry'ego
Zgar

Mimo takich warunków Zgredek zdobył się na to, aby ostrzec Harry'ego Pottera przed czyhającym w Hogwarcie niebezpieczeństwem. W tym celu aportował się do sypialni chłopca na Privet Drive. Domowy skrzat był zafascynowany uprzejmością chłopca oraz zaszczycony faktem, że traktuje go jak równego sobie. Zgredek kilkakrotnie próbował wyjawić całą prawdę, jednak przez magię skrzatów nie mógł źle wyrazić się o swoim panu, a każda próba skutkowała ukaraniem się w dość bolesny sposób. Pomimo jego ostrzeżeń Harry dalej chciał powrócić do szkoły, dlatego też Zgredek sięgnął po środki ostateczne. Wybiegł z sypialni do kuchni i za pomocą zaklęcia swobodnego zwisu uniósł leguminę pod sam sufit, a następnie spuścił ją na podłogę. Chwilę po tym, jak skrzat deportował się do domu Malfoyów, Potter otrzymał list z upomnieniem dotyczącym używania magii w obecności mugoli.

Zgredek miał dobre intencje, choć spowodował na początku wiele złego. Przez to wydarzenie Dursleyowie uwięzili swojego siostrzeńca w jego pokoju. Pozwalali mu jedynie wychodzić dwa razy dziennie (rano i wieczorem), aby mógł skorzystać z łazienki. Przez małą klapkę, podobną do tej, jaką zwykle robi się dla kotów, podawali mu jedzenie.
Właściwie, to jestem ciekawa, skąd Zgredek dowiedział się o ucieczce Pottera z Privet Drive 4. Może podsłuchał jak jego pan, Lucjusz Malfoy albo też jego syn Draco, uskarża się na Chłopca, Który Przeżył, kiedy obaj powrócili do swojego domu po zakupach na ulicy Pokątnej...

Być może na to nie wyglądało, zwłaszcza w momencie, gdy złamał Harry’emu rękę przez sterowanie tłuczkiem, ale uważam, że Zgredek chciał dobrze. Starał się chronić Pottera i myślał, że jedyny sposób jaki istnieje, to niedopuszczenie, aby chłopiec przebywał w Hogwarcie.

Zgredek nie musiał tyle razy próbować chronić Pottera. Każda próba ratowania Wybrańca kończyła się dla niego karą, którą sam sobie wymierzał. W większości kar samookaleczał się przez np. przeprasowanie palców gorącym żelazkiem, uderzanie głową w szybę lub w ścianę, czy też przytrzaśnięcie uszu drzwiczkami piekarnika, a to tylko niektóre z wielu kar jakie był zmuszony sobie sam wymierzać. Należąc do rodziny Malfoyów, Zgredek, był wielokrotnie w ciągu dnia poniżany, wyzywany i straszony śmiercią, mimo to i tak odważył się, aby ostrzec Harry'ego a potem również próbować odesłać go z powrotem na Privet Drive. Jednak to nie jedyny przypadek, gdy skrzat wykazał się odwagą.

DobbySock

Pod koniec drugiego semestru, kiedy Zgredek został w końcu uwolniony z usługiwania Malfoyom, Lucjusz prawdopodobnie chciał skrzywdzić Pottera mszcząc się za utratę sługi. Jednak Zgredek stanął w obronie chłopca i zaatakował mężczyznę, który jeszcze przed chwilą był jego panem. W 1994 roku Zgredek, chcąc pomóc Harry'emu w wygraniu drugiego zadania Turnieju Trójmagicznego, ukradł z zapasów Snape'a skrzeloziele.

Zgredek: "Harry Potter... ona... ona..."
Harry Potter: "Kim jest „ona”, Zgredku? Umbridge? Co z nią? Zgredku... czy ona nie dowiedziała się o tym... o nas.. o GD? Idzie tutaj?"
Zgredek: "Tak, Harry Potter, tak!"
— Zgredek ostrzega Harry'ego Pottera

W 1996 roku Zgredek przyszedł do Pokoju Życzeń, aby ostrzec Gwardię Dumbledore'a przed przyjściem Dolores Umbridge. Dzięki temu wielu członków zdążyło uciec.

Raptem dwa lata później dokonał wielkiego wyczynu. Pomógł uciec Lunie Lovegood, Deanowi Thomasowi, panu Ollivanderowi, Gryfkowi, Harry'emu Potterowi, Ronowi Weasleyowi i Hermionie Granger z Dworu Malfoya. Powrócił do miejsca, w którym go nękano i krzywdzono, aby pomóc swoim przyjaciołom. Chcąc uratować z opałów Harry'ego, Rona i Hermionę Zgredek spuścił żyrandol prosto na Bellatriks, dzięki czemu uciekinierzy zyskali trochę czasu, aby zabrać różdżki i deportować się do Muszelki. Niestety, w ostatnim momencie Bellatriks rzuciła swoim srebrnym małym nożem, który trafił w Zgredka.

Śmierć Zgredka

Z racji, że skrzat był dla Harry'ego przyjacielem oraz bohaterem, to chciał on zrobić mu ostatnie pożegnanie bez magii. W tym celu za pomocą szpadla i własnej siły wykopał Zgredkowi grób. Po ceremonii pożegnalnej Potter wyrył w kamieniu napis: „Tu spoczywa Zgredek, wolny skrzat”. Moim zdaniem Zgredek to prawdziwy bohater. Wykazał się niezwykłą odwagą, nawet większą niż on sam. Ratując innych poświęcał samego siebie, co także jest rodzajem odwagi, bo nie każdego na to stać. A, Wy? Co myślicie o Zgredku?

Zgredek znika
Serdecznie pozdrawiam,
Natalkolx


Ploteczki29
Witajcie, moi drodzy, w kolejnym wydaniu Ploteczek spod kapelusza! Zapraszam do przeczytania.
***
Celestyna

Święta, święta i po świętach! Ja jestem z nich bardzo zadowolona pomijając te dodatkowe kilogramy oczywiście. Jak co roku, nie obyło się zapewne bez pytań typu: "A kiedy ślub i pierwsze dziecko?", "Masz tam jakiegoś kolegę w Hogwarcie?", ale chyba wszyscy dzielnie to znieśliśmy... no może nie wszyscy. Być może pamiętacie jeszcze o problemach, jakie dotknęły Celestynę Warbeck? Odwołana trasa, odwyk, ogłoszenie separacji z mężem i ich powrót do siebie. Nie można chyba powiedzieć, że było nudno. Stety bądź niestety, to nie koniec problemów Celestyny. Wydawało się, że wszystko już będzie w porządku, kiedy w czasie świąt w domy Warbecków wybuchła kolejna awantura. Syn Celestyny, który w ostatnim czasie nie dogaduje się z matką, zaprosił swoją dziewczynę na święta, ponieważ doskonale wiedział, że piosenkarkę to rozzłości.

Z moich źródeł wynika, że Celestyna nie chciała dać po sobie poznać, że jest wściekła, a więc stało się dokładnie odwrotnie. Była przesadnie miła i opanowana, zasypywała parę pytaniami. W pewnym momencie jej zirytowany syn nakrzyczał na matkę, by dała im spokój, a Celestyna wpadła w szał. Z wigilijnego puddingu nie zostało chyba nic, bo zapłakana partnerka młodego Warbecka wyniosła go na swoich włosach, uciekając z domu sławnej rodziny, po tym jak zaczęły latać talerze (i to nie za sprawą Wingardium Leviosa). Awanturę zakończył mąż Celestyny, który rzucił zaklęcie Silencio i skonfiskował różdżki kłócącej się dwójki.

Odrobinę brutalne rozwiązanie, ale za to jakie praktyczne. A jak Wam minęły święta? Dajcie znać koniecznie.

***
Mdw

Nowy rok, zdecydowanie jest to okazja do refleksji i spisywania postanowień. Rozmyślamy nad tym, jaki ten rok był, co możemy zmienić, aby kolejny był jeszcze lepszy, a to prowadzi do postanowień. Mówi się: "Nowy rok, nowa ja", próbujemy się zmienić i szukamy ku temu motywacji, a rozpoczęcie nowego roku to do tego idealna okazja (nie da sie ukryć, że największe tłumy na siłowniach są właśnie w styczniu).

W świecie czarodziejów Sylwester nie jest tak hucznie obchodzony jak w świecie mugoli, ale wynika to z tego, że my, czarodzieje, jesteśmy zmuszeni do ukrywania się. Jak się okazuje, nie wszyscy czarodzieje widzą taka potrzebę i niektórzy postanowili obchodzić Nowy Rok w mugolskim stylu. Dwoje czarodziejów z hrabstwa Devon rozpoczęło zabawę najpierw w domu jednego z nich, a następnie przenieśli się do pubu (na szczęście czarodziejskiego). Kiedy uznali, że wypili wystarczająco, aby mieć odwagę świętować z mugolami, opuścili bar zataczając się i śpiewając niezwykle wulgarne piosenki.

Jakaś uprzejma rodzina zgodziła się podwieźć ich do miasta niedaleko, gdzie dołączyli do grupy młodych mugoli, którzy szli do domu jednego z nich. Niestety, ani czarodzieje, ani mugole do niego nie doszli. Jeden z mugoli zaczął sprzeczać się z czarodziejami, którzy niewiele myśląc zaczęli rzucać w niego zaklęciami. Na miejscu zaraz pojawiła się mugolska policja, z którą czarodzieje zaczęli się szarpać i ostatecznie skończyło się na tym, że interweniowało Ministerstwo Magii, a wszystkim mugolom obecnym przy wydarzeniu trzeba była modyfikować pamięć. Chyba nie będą mogli oni powiedzieć, ze był to pamiętny sylwester.

W tym wydaniu ploteczek jest mniej, ale starałam się, aby były trochę dłuższe. Laptop sprawiał mi pewne utrudnienia, więc od razu dzięki wielkie, Mattibu, za cierpliwość, abym miała szanse coś jeszcze napisać do tego numeru, mimo że na ostatnią chwilę.
Mam nadzieję, że miło spędziliście święta oraz Nowy Rok, do następnego o/

Dzieje29

W serii "Harry Potter" można spotkać dużą ilość interesujących magicznych stworzeń. Jednymi z nich są z pewnością skrzydlate konie, do których zaliczają się testrale, abraksany, aetonany i graniany. Czas przyjrzeć się im bliżej.

Testral

Najwięcej okazji do bliższego poznania podczas czytania serii mieliśmy z całą pewnością w przypadku testrali. Przypominają one czarne konie i są wychudzone tak bardzo, że przez skórę można zobaczyć każdą kość. Ich oczy są natomiast puste, białe i pozbawione źrenic. Posiadają one także długą czarną grzywę, ogon i smoczy łeb. Poza tym testrale mają również olbrzymie, czarne i błoniaste skrzydła bez piór, które przypominają taką samą część ciała u nietoperzy. Według Rubeusa Hagrida są to bardzo mądre stworzenia, co może potwierdzać fakt, że wystarczy im powiedzieć, gdzie dolecieć, a one zawsze znajdują drogę. Dodatkowo testrale potrafią również szybko przebywać długie odległości, dzięki czemu gdy Gwardia Dumbledore’a skorzystała z ich usług, w niedługim czasie znalazła się przed wejściem do Ministerstwa Magii. Poza tym na tych stworzeniach lecieli również Fleur, Bill, Hermiona oraz Kingsley podczas misji mającej na celu bezpieczne przeniesienie Harry’ego z Privet Drive do Nory, z powodu faktu skończenia przez niego 17 lat. Jednak co ciekawe, testrale równie dobrze radzą sobie w przenoszeniu ludzi na ziemi, przez co wykorzystane są do ciągnięcia karet służących do transportu uczniów z Hogsmeade do zamku Hogwart i z powrotem. Jeśli natomiast chodzi o odżywanie, to lubią one najbardziej mięso martwych zwierząt. Stworzenia te mają także związek z różdżkami, gdyż to właśnie włos z ogona testrala stanowił rdzeń Czarnej Różdżki.

Testral with Harry Potter

Jedną z najciekawszych rzeczy związanych z testralami jest sam fakt ich widzenia. Mogą je bowiem zobaczyć tylko Ci, którzy widzieli czyjąś śmierć i ją zrozumieli. Z tego powodu, chociaż Harry widział na własne oczy śmierć Lily, był zdolny je zobaczyć dopiero po śmierci Cedrika. Innymi znanymi osobami, które widziały testrale są Rubeus Hagrid, Neville Longbottom, Teodor Nott, Luna Lovegood i Severus Snape. Co ciekawe z powodu tego, że tylko wybrani mogli je widzieć, wziął się najprawdopodobniej przesąd, że przynoszą one nieszczęście, a każdego, kto je zobaczył, czekają najróżniejsze okropne wypadki. Jeśli natomiast chodzi o moje zdanie o widzeniu testrali, to według mnie dużo lepiej nie mieć takiej zdolności i współczuje każdemu, kto je może zobaczyć, ponieważ patrzenie na czyjąś śmierć jest z pewnością przykrym widokiem.

Abraksan

Kolejnymi z grona skrzydlatych koni są abraksany. Mają one jasną skórę, czerwone oczy, białą grzywę, niebieskie pióra i są dużo większe od zwykłych koni. Według słów Olimpii Maxime ich sposób odżywiania jest dość ciekawy, ponieważ piją one tylko niemieszaną whisky. Poza tym stworzenia te wymagają również mocnej ręki. Abraksany wykorzystywane są w Akademii Magii Beauxbatons do ciągnięcia latającego powozu. Przy jego pomocy uczniowie tej szkoły dotarli na Turniej Trójmagiczny. Poza tym konie przywiozły również Olimpię Maxime na pogrzeb Albusa Dumbledore’a. Moim zdaniem ciekawy jest tutaj fakt, że zarówno Beauxbatons, jak i Hogwart używają skrzydlatych koni do transportu, różnicą jest tu tylko rasa i fakt, że kareta Hogwartu nie lata, chociaż co do tego drugiego raczej nie byłoby problemu, aby w razie potrzeby testrale pofrunęły z nią w powietrze.

AE

Ostatnimi ze skrzydlatych koni są aetonany i graniany. O tych pierwszych trudno jednak powiedzieć więcej poza to, że są one maści kasztanowatej i gniadej, a także mają biało-czarne skrzydła. Faktów o granianach też nie jest niestety dużo. Wiadomo jednak, że są one najszybszymi, a także najbardziej płochliwymi ze wszystkich skrzydlatych koni. Jeśli natomiast chodzi o umaszczenie, to jest ono szare. Naprawdę ubolewam nad tym, że nie mieliśmy okazji poznać tych ras bliżej, ale jednocześnie liczę na to, że Rowling o nich nie zapomniała i znajdą się one w jednej z nadchodzących części „Fantastycznych zwierząt”.

Jeśli dotrwałeś do końca to dziękuję za przeczytanie mojego działu, a także zapraszam do wyrażania opinii w odpowiednim wątku na forum.

Damian

HP29

Zazwyczaj w swoich tekstach skupiałem się na cyklu 7 książek, jednak dzisiaj chciałbym przyjrzeć się nieco szerszemu zagadnieniu, a mianowicie kanonowi. Czym dokładnie jest „kanon”? Według naszej wiki są to „wszystkie informacje, jakie są oficjalną częścią serii”. Z kolei słownik języka polskiego informuje nas, że „kanoniczny” to „ogólnie przyjęty, uznany za właściwy; obowiązujący;”. Tak więc kanon to po prostu te informacje, które zostały oficjalnie uznane za obowiązujące. W przypadku „Harry’ego Pottera” sprowadza się to do faktów podawanych lub zaakceptowanych przez J. K. Rowling.

A9642b58e952cbaf1f59a96573458687

Oczywiście podstawę kanonu stanowi 7 książek z cyklu „Harry Potter” – ten fakt jest oczywisty i nie wzbudza większych emocji. Później, wraz z wydawaniem kolejnych książek przez J. K. Rowling kanon zaczął się rozszerzać. Dołączył tam „Quidditch przez wieki”, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” oraz „Baśnie Barda Beedle'a”. Były to dość krótkie pozycje, ale przekazujące stosunkowo dużo informacji o świecie magii i trzymały dobry poziom. W międzyczasie autorka również przekazywała wiele informacji na swojej stronie, w wywiadach, na Tweeterze czy też na stronie Pottermore. Dzięki temu można było uzupełnić wiele faktów i rozwiać lub potwierdzić rozmaite fanowskie teorie. To wszystko rozwijało i uszczegóławiało świat magii.

Uric The Oddball-18-chocFrogCard

I chociaż wspomniałem, że wiele informacji było bardzo przydatnych, to jednak mam wrażenie, że część tego co trafiło do kanonu jest dość dziwne i infantylne. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że czarodzieje myśleli i działali inaczej niż mugole, ale jednak niektóre historie są zdecydowanie... nietypowe. Wystarczy spojrzeć na czarodzieja, który stał się znany z tego, że zjadł jadowitą tentakulę, albo innego maga, który nosił meduzę w kapeluszu lub martwego borsuka na głowie. Tutaj jednak jestem w stanie zrozumieć, że na karty z czekoladowych żab trafiali akurat ci bardziej ekscentryczni czarodzieje, więc te dziwactwa są w pewien sposób usprawiedliwione.

Gideon Flatworthy

Dużo mocniej takie dziwactwa i infantylność uderzyły mnie w informacjach pochodzących z jednej z dwóch gier należących do kanonu, a mianowicie z „Wonderbook: Księgi Czarów”. Koronnym przykładem może być tutaj stowarzyszenie Accionitów, czyli, jak głosi gra, stowarzyszenie czarodziejów, którzy postanowili zaprzestać wszelkiej pracy fizycznej i używali jedynie zaklęcia Accio, żeby nie musieć własnoręcznie nosić przedmiotów. Historia kończy się tym, że przywódca grupy ginie, przygnieciony przez przywołane przez siebie krowy, a był on tak leniwy, że nawet kiedy głodował lub umierał z zimna, to nie zdecydował się na zrobienie czegokolwiek poza siedzeniem na poduszce. Oczywiście z założenia ma być to gra dla młodszych fanów Pottera, także logiczne jest, że historie w niej mogą się cechować nieco wyższym poziomem abstrakcji, jednak przez swoją kanoniczność doprowadza to do pewnych zgrzytów.

Jednak to nie wspomniane wyżej dzieło wzbudziło najwięcej kontrowersji wśród fanów, z powodu swojej przynależności do kanonu - to zaszczytne pierwsze miejsce bez wątpienia przypada „Przeklętemu Dziecku”. Rzeczy, do których można się przyczepić w tej sztuce jest wiele – zaczynając od niezbyt wymyślnej fabuły, a kończąc na nieszczęsnej „pani z Wózkiem”, rzucającej wybuchowymi dyniowymi pasztecikami. Ja jednak chciałbym się skupić na czymś nieco innym, co dosyć mocno zwróciło moją uwagę.

Harry i Cedrik w labiryncie

Powszechnie wiadomo, że filmy o „Harrym Potterze” nie należą do kanonu, jednak dzięki „Przeklętemu Dziecku” kilka elementów, które po raz pierwszy zobaczyliśmy na ekranie, do tego kanonu trafiło. Przykładem może być zaklęcie „Bombarda”, które pojawiło się najpierw w filmie, w scenie, w której Hermiona uwalniała Syriusza Blacka, a dopiero potem zostało wspomniane w sztuce. Drugi przykład jest ciekawszy, ponieważ wprowadza pewne zamieszanie w kanonicznych informacjach. Dotyczy on żywopłotu, który tworzył labirynt w Turnieju Trójmagicznym. W wersji książkowej był on zupełnie niegroźny, natomiast w filmie oplatał uczestników pnączami i próbował ich pozabijać. W tej sytuacji, oczywiście, obowiązująca była wersja książkowa. Problem pojawił się, kiedy w „Przeklętym Dziecku” znowu pojawiła się wersja z ruchomym i agresywnym żywopłotem, sprawiając, że trudno ocenić co powinno być w kanonie.

Minerva+mcgonagall

Na tym problemy jednak się nie kończą. Wraz z pojawieniem się filmów z serii „Fantastyczne zwierzęta” do kanonu dołączyła kolejna, potężna dawka informacji. No i nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że po dwóch opublikowanych filmach można dojść do wniosku, że J. K. Rowling nie przykłada zbyt dużej wagi do spójności wykreowanego przez siebie świata. Tutaj przykładem może być chociażby obecność Minerwy McGonagall w „Zbrodniach Grindelwalda”, która według wcześniejszych informacji w żaden sposób nie mogła być wtedy nauczycielką. Oczywiście istnieje szansa, że wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane w kolejnych częściach filmów (chociaż osobiście nie jestem wcale tego pewien), także w tym wypadku nie pozostaje nic innego jak czekać na kolejną premierę.

Kanon „Harry’ego Pottera” z roku na rok staje się coraz obszerniejszy. Z jednej strony jest to doskonała sytuacja dla każdego fana serii, ponieważ pozwala lepiej poznać magiczny świat, z drugiej strony sprawia jednak, że pojawiają się tam rzeczy, które wielu osobom nie za bardzo pasują. Doprowadza to też do ciekawych sytuacji, w których elementy świata nie należące do kanonu zostają do niego włączone. Niestety czasami w ten sposób pojawiają się też błędy logiczne i sprzeczność. I chociaż kanon to ta „obowiązująca” wersja świata, to jednak z pewnością każdy z nas wyobraża go sobie nieco inaczej.

Mattibu


FAN29

Witajcie w nowym roku. Kiedy to zleciało? Mam nadzieję, że dział o teoriach fanowskich[1] przypadł Wam do gustu i poświęcicie chwilę na lekturę. W tym numerze zgodnie z zapowiedzią skupimy się na osobie Albusa Persiwala Wulfryka Briana Dumbledore'a.

Szachy

Teorii fanowskich związanych z osobą największego dyrektora Hogwartu jest wręcz zatrzęsienie. Jak zwykle niektóre są całkiem prawdopodobne, wiele z nich doczekało się potwierdzenia, ale są też i takie których autorzy ewidentnie powinni zgłosić się na badania do Świętego Munga ;) Bo jak inaczej wytłumaczyć teorię że Albus Dumbledore to tak naprawdę Ron Weasley, który cofnął się w czasie? Nie, nie czytajcie drugi raz. Niektórzy fani naprawdę uważają, że płomiennowłosy przyjaciel Harry'ego i lekko stuknięty dyrektor to ta sama osoba. Co więcej wysuwają kilka całkiem ciekawych argumentów na poparcie swojej tezy. Pamiętacie scenę z gigantycznymi szachami w pierwszej części? Fani doszukują się tam dwuznaczności - trio zajęło miejsca Wieży - Hermiona, Gońca - Harry a Skoczka zastąpił młody Weasley, który dodatkowo kierował poczynaniami wszystkich - dokładnie tak jak Albus wpływał na działania innych w wojnie z Voldemortem.

Takie doszukiwania się drugiego dna w historiach lub scenach są dość częste w tematyce Fan Theories - analogię pomiędzy opowieścią o trzech braciach i ich spotkania na moście do osób Harry'ego, Snape'a, Voldemorta i Albusa, który to utożsamiony został właśnie ze Śmiercią świetnie opisał Kris w 23 numerze Czarownicy w dziale Plot Holes dlatego nie będę się już powtarzał tylko zaproszę Was do przeczytania jego artykułu;).

R w

Wracając jednak do Rona i Albusa to fani na poparcie tezy wskazują też na rzekome podobieństwa między postaciami. Obaj wysocy, chudzi, o bujnych włosach (Dumbledore miał celowo zmienić kolor i zapuścić brodę, aby uniknąć rozpoznania), z zamiłowaniem do żartów i słodyczy. Ostatecznym argumentem za tą hipotezą miałby być geniusz oraz nimb Dumbledore'a jako genialnego stratega. Otóż miało się to wywodzić z faktu, że Dumbledore przeżył już te wszystkie wydarzenia jako Ron, stąd też wiedział jak "ustawiać figury na szachownicy" dodatkowo też po cofnięciu się w czasie użył czarów do odmłodzenia wyglądu, ale nadal był w pełni wykwalifikowanym, doświadczonym czarodziejem, który dodatkowo miał za sobą kurs aurora - nic więc dziwnego, że w oczach uczniów i nauczycieli wyglądał na geniusza...

Brytyjczyk Paul Croft, ojciec piątki dzieci postanowił zrobić swoim pociechom niespodziankę. Jako, że zarówno dzieci jak i on sam byli wielkimi fanami historii o nastoletnim czarodzieju dzielny Paul wydał kilkaset funtów i przez niemal rok regularnie odwiedzał studio tatuażu aby na jego plecach (całych calutkich) powstał portret słynnego dyrektora Szkoły Magii. Radość Paula nie trwała długo albowiem mniej więcej w tym samym czasie J.K. Rowling wymsknęło się że Dumbledore był gejem, nieszczęśliwie zakochanym w Gellercie Grindelwaldzie... Poglądy Paula najwidoczniej były równie postępowe co widoki na emancypację skrzatów w starych rodach czystej krwi bo dość głośno i dosadnie zaczął on żalić się, że propaguje on teraz homoseksualizm i że czuje się z tego powodu wyśmiewany... Tatuażu mimo wszystko nie usunął ;)

Temat orientacji seksualnej Dumbledore'a to przykład relatywnie starej i potwierdzonej przez samą autorkę hipotezy fanów. Oni to niemalże od razu po premierze siódmego tomu sugerowali że Albusa i Gellerta łączyło coś więcej niż przyjaźń i wspólne zainteresowania. Teraz, gdy seria "Fantastyczne Zwierzęta" ma się w najlepsze i poznajemy coraz więcej informacji o relacji Gellert-Albus, możemy spotkać się z kolei z opiniami, że autorka próbuje wycofać się z homoseksualizmu Albusa zastępując to braterstwem krwi dwóch potężnych czarodziejów. Ma to być rzekomo zabiegiem wymuszonym przez wytwórnię filmową celem złagodzenia przekazu filmowego dla większej ilości widzów. Jak będzie naprawdę, przekonamy się pewnie wraz z kolejnymi produkcjami o przygodach Newta Skamandera.

Dumbledore limbo

Hipoteza, którą zostawiłem na koniec jest - muszę to przyznać - jedną z ciekawszych jakie zdarzyło mi się poznać biorąc pod uwagę temat teorii fanowskich. Kluczowa jest tutaj scena rozmowy Dumbledore'a z Potterem na stacji King's Cross tuż po finałowym pojedynku Harry'ego z Voldemortem. Zapewne wielu z Was (podobnie jak ja) zastanawiało się jak mogło do tej rozmowy dojść? „Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?” - odpowiadał nam na nasze wątpliwości Albus. Fani oczywiście poszli o krok dalej - wg nich rozmowa ta była jak najbardziej możliwa i "rzeczywista". Jakim sposobem? Ano takim że wg niektórych fanów Albus, który rok wcześniej z bliska zaznajomił się z działaniem klątwy Avada Kedavra, wcale nie był tak do końca martwy. Spytacie jak to możliwe? Otóż według tej hipotezy Dumbledore również posiadał własnego horkruksa! Podobnie jak Nagini u Voldemorta, u Dumbledore'a horkruksem miałby być feniks Fawkes. Miało to tłumaczyć niezwykłą więź łącząca dyrektora z ptakiem, dużo większą rzekomo niż w podobnych przypadkach "oswojenia" feniksa. Rozwiązywało to też zagadkę dlaczego w scenie na King's Cross pojawili się tylko Harry, Albus i Riddle a zabrakło Syriusza, rodziców Pottera czy chociażby Zgredka - wg tej tezy cząstka duszy Albusa żyła w feniksie którego pióra znajdowały się w różdzkach pozostałej dwójki co pozwalało na komunikację. Kolejna rzecz, którą czytelnicy próbowali podciągnąć pod tezę to wygląd Albusa po otwarciu grobowca przez Riddle'a. Po kilku miesiącach od śmierci twarz Dumbledore'a opisywana jest jako niemalże nienaruszona. Ciężko mi się do tego tak naprawdę odnieść bo zwyczajnie nie wiem jak reaguje ciało właściciela horkruksa po zabiciu kawałka duszy. Jedyny znany mi przykład to oczywiście Voldi, ale ciężko te dwie sytuacje porównać bo w przypadku Albusa była to bezpośrednia klątwa, a w przypadku Czarnego Pana rykoszet zaklęcia które przy okazji zdemontowało też pół piętra - mogło zatem równie dobrze zniszczyć też jego ciało.

Wiem co myślicie - do stworzenia horkruksa trzeba kogoś uśmiercić i Dumbledore nigdy by nic takiego świadomie nie zrobił. A co jeśli wziąć pod uwagę, że do stworzenia horkruksa użył swojej śmierci, którą przecież sam zaplanował w najmniejszym szczególe? Hmmm... Jeśli taki horkruks miałby powstać to prawie na pewno miałoby to miejsce już po ujawnieniu się Voldemorta i pojedynku w Ministerstwie Magii - pamiętamy bowiem, że podczas walki Fawkes przyjął na siebie śmiercionośną klątwę skierowaną w Dumbledore'a co najprawdopodobniej zniszczyłoby też umieszczonego w nim horkrusa.

Dziękuje tym, którzy wytrwali do końca. Pamiętajcie, jest to temat o tezach i potencjalnych wyjaśnieniach więc poddawanie w wątpliwość jest jak najbardziej na miejscu ;) Zapraszam też do dzielenia się swoimi opiniami, spostrzeżeniami czy też teoriami w dyskusji do tego wydania:)

Live long and prosper!
Brzytwiarz

Przypisy

  1. Tak gwoli ścisłości i usprawiedliwienia ;) Wiele osób myli teorię z hipotezą. Najwidoczniej fani HP również albowiem zgodnie z nomenklaturą hipoteza to naukowe przypuszczenie wymagające sprawdzenia i potwierdzenia, działające tylko na papierze i w głowie stawiającego ją uczonego. Dopiero gdy zdanie bądź zbiór zdań tworzących hipotezę doczekają się odpowiedniego testu i przejdą go pomyślnie, zachodzi przekształcenie w teorię. Mówić zatem powinniśmy o "Fanowskich Hipotezach", ale przyjęło się już zjawisko to określać mianem Fan Theories dlatego też postanowiłem nie zmieniać nazwy. Poza tym Fan Theories brzmi lepiej ;P


Cosie29

Witam wszystkich w podsumowaniu wydarzeń dziejących się w ostatnim miesiącu 2018 r.

Yusufkama1

Na przełomie listopada i grudnia trwało głosowanie na 64. Artykuł Miesiąca. W walce o zwycięstwo wzięły udział 3 artykuły, a dokładniej Nieśmiertelność rozbudowana przez Sarumama, Vinda Rosier od Natalkolx oraz Yusuf Kama, którym zajęła się Isthealice. Wszystkie wymienione dzieła stały na wysokim poziomie, ale jak wiadomo zwycięzca w Artykule Miesiąca może być tylko jeden. Został nim artykuł Alicji, czyli Yusuf Kama. Gratuluję jej zwycięstwa i życzę dalszych sukcesów.

FrankArt
Matagot-FA-Natalkolx

Na początku miesiąca miało miejsce również głosowanie na LXVIII Fan Art, którego tematyką były fantastyczne zwierzęta, przy czym do tematu można było podejść dwojako, ponieważ zawierał się w nim jednocześnie motyw magicznych stworzeń widocznych w serii, jak i postaci i wydarzeń związanych z serią filmów „Fantastyczne zwierzęta”. Niestety tym razem frekwencja nie dopisała, bo swoje prace zgłosili jedynie Addamek i Natalkolx, ale nie zmienia to faktu, że oba dzieła stały na bardzo wysokim poziomie. Wydawać się być mogło, że i tak mogła wygrać tylko jedna z nich, ale to w tym przypadku, co ciekawe, nieprawda. Po burzliwym głosowaniu okazało się bowiem, że obie prace zdobyły po tyle samo punktów, przez co zwycięzcą FA został zarówno Adam, który narysował gromoptaka, jak i Natalia, która zdecydowała się stworzyć w formie graficznej notatkę Newta na temat matagota. Gratuluję obojgu wygranej i życzę dalszych triumfów.

Mikołajkizhpw2018

W Mikołajki na Discordzie odbyło się mikołajkowe 1 z 10, którego prowadzącym była BlackAngel. Zabawa ta wzorowana była oczywiście na słynnym programie emitowanym na TVP o tej samej nazwie. Niestety ostatecznie wbrew nazwie do walki stanęło 9 zawodników, a podczas samego teleturnieju trzeba uczciwie przyznać, że było niestety lekkie zamieszanie dotyczące między innymi obowiązujących zasad, ale nie zmienia to faktu, że i tak dobrze się wtedy bawiłem. Jeśli chodzi o wyniki, to wygrana padła łupem Mai, drugie miejsce przypadło mi, a na najniższym stopniu podium stanęli wspólnie Natalkolx oraz Mattibu. Gratuluję wszystkim wymienionym dobrych rezultatów i życzę dalszych sukcesów. Na koniec należy dodać, że za uczestnictwo oraz osiągane wyniki w zabawie były również punkty do Pucharu Domów. Dokładniej rzecz ujmując, za pierwsze miejsce było 20 pkt, za drugie 15, za trzecie 10, a pozostałe osoby biorące udział w zabawie na konto swojego domu dopisywały po 5 punktów.

16 grudnia na forum HPW pojawiła się smutna informacja dotycząca odwołania Black ze stanowiska moderatora treści oraz dyskusji. Nie była to z pewnością łatwa decyzja dla kadry, ale musiała być ona podjęta z powodu jej niskiej aktywności w ostatnich kilku miesiącach. Nie zmienia to jednak faktu, że Black była dobrym moderatorem, któremu z całego serca dziękuję za cały wniesiony wkład, przy czym trzymam także przez cały czas kciuki, aby mogła ona jeszcze kiedyś wrócić do administracji. Na zakończenie chciałbym jeszcze poinformować, że odwołanie nie wiąże się z zaprzestaniem uczestnictwa Black w prowadzeniu „Magicznych rozmówek z bliźniakami Weasley”, co zresztą można zauważyć na przykładzie ostatniego wywiadu.

Christmas-great-hall-harry-potter-hogwarts-snow-winter-Favim.com-64426 large

5 dni później na Discordzie odbyła się Wigilia Harry Potter Wiki. Podczas niej odbył się świąteczny quiz, który został przeprowadzony przez Sarumama. Jego zwycięzcą został Mattibu, na drugim miejscu byłem ja, a trzecią lokatę zajęła Black. Poza tym podczas wigilii odbył się również konkurs na najlepsze przebranie świąteczne, który został nie tylko przeprowadzony, ale także wygrany, przez Isthealice. Poza Alicją miejsca na podium zajęli jeszcze Natalkolx, Krystian oraz Gwynbleids, przy czym ta pierwsza dwójka została sklasyfikowana wspólnie na drugim miejscu, a Kuba był trzeci. Wszystkim wymienionym gratuluję sukcesów i życzę dalszych dobrych rezultatów. Jeśli natomiast chodzi o związek między wigilią a Pucharem Domów, to taki jak najbardziej wystąpił, ponieważ każdy, który brał czynny udział przynajmniej w jednej z dwóch zabaw, zdobył 5 punktów dla swojego domu.

LunałkeArt

Pod koniec miesiąca odbyło się głosowanie na LXIX Fan Art, którego kategorią były święta Bożego Narodzenia w świecie magii. W edycji tej wzięły udział prace 6 autorów, którymi byli kolejno Caairo, Black, Isthealice, Krystian, Natalkolx oraz Addamek. Głosowanie jak zwykle było zacięte, ale wygrać mogło tylko jedno dzieło. Ostatecznie zwycięzcą została praca Adama, która przedstawiała świąteczną Lunę. Gratuluję mu triumfu i życzę dalszych sukcesów.

W grudniu w serii wywiadów „Magiczne wywiady z bliźniakami Weasley” pojawiły się 3 nowe wywiady, z kolejno Hermijoniną, Brzytwiarzem oraz Darcy. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z nimi, a także z poprzednimi wywiadami z tej serii. Na koniec chciałbym jeszcze dodać sprostowanie do poprzedniego numeru, ponieważ oprócz tam wymienionych pojawił się w listopadzie jeszcze wywiad z Mattibu. Najmocniej przepraszam, że o nim nie wspomniałem, ale wyniknęło to z faktu, że został on opublikowany już po napisaniu przeze mnie działu.

Za nami już pierwszy miesiąc rywalizacji w Pucharze Domów. Według stanu po podsumowaniu grudniowego UM liderem jest Hufflepuff z 135 punktami, chociaż będące razem na drugim miejscu Ravenclaw i Slytherin depczą im po piętach, mając na swoim koncie o zaledwie 20 punktów mniej. Na ostatnim miejscu już z niestety nieco większą stratą do reszty stawki jest Gryffindor. Nie należy jednak zapominać, że to dopiero początek rywalizacji i wszystko może się jeszcze zmienić.

W dniu wydania numeru znany powinien być zwycięzca 65. Artykułu Miesiąca, z góry gratuluję mu wygranej.

Odkrycie29
Avatar Anonimowu

W tym miesiącu mam przyjemność ogłosić, że Odkryciem Miesiąca zostaje Anonimowu. Nie jest on co prawda takim nowym użytkownikiem, bo pierwszą edycję zrobił już w lipcu 2017 roku, ale jednak to w grudniu tego roku udało mu się po raz pierwszy zostać sklasyfikowanym w Użytkowniku Miesiąca. Tym, co jednak zasługuje u niego na wyróżnienie, nie jest sama ilość edycji, a ich wielkość. Widać bowiem, że ten użytkownik mimo małego doświadczenia nie boi się dodawania do artykułów czasami nawet kilkunastu tysięcy bajtów nowych informacji. Co prawda nie da się ukryć, że jeszcze jest przed nim trochę nauki, ale jestem pewien, że o ile będzie regularnie edytować, to każda kolejna edycja będzie coraz lepsza, w czym z pewnością pomoże też sama społeczność HPW. Przy okazji zapraszam również Anonimowu na Discord HPW, gdzie na kanale pomoc albo też w wiadomości prywatnej zawsze uzyska odpowiedź w przypadku wątpliwości dotyczących edycji.

Pozdrawiam serdecznie,
Damianek


Podziekowania29

Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do tego momentu i mam nadzieję, że noworoczny numer przypadł Wam do gustu. Ten numer nie zostałby jednak wydany, gdyby nie praca całej redakcji. Dziękuję każdemu, kto napisał artykuły do styczniowego wydania lub w inny sposób poświęcił swój czas - mam nadzieję, że w ten sposób gazeta będzie kontynuowana przez cały rok 2019 i wiele dłużej!

Do zobaczenia w kolejnym numerze,
Mattibu
Albus Dumbledore wink


Cool Text - Redakcja 267105294444161
Mattibu
Mattibu

Mattibu, redaktor od czternastego numeru magazynu. Do dwudziestego piątego numeru pisał „Kartkę z Kalendarza”. Zajmuje się autorskim działem „HP od kuchni”, a od dwudziestego trzeciego numeru prowadzi także „Magiczne Zabawy”. Matti jest z nami od lipca 2017 roku, jednak dał się poznać jako Łamacz Łamigłówek, czy wytrawny edytor. Często go można spotkać na Discordzie HPW. Od dwudziestego czwartego numeru przejął pałeczkę Redaktora Czarownicy oraz zajmuje się redagowaniem: „Ogłoszeń” i „Podziękowań”, a w dwudziestym szóstym numerze odpowiadał również za oprawę graficzną.

BlackAngel92
SiriusBlack

Blacki to moderator treści i dyskusji na Wiki, a w gazecie jedna z pisarek i od trzynastego do dwudziestego trzeciego numeru redaktor naczelny. Odpowiada za „Dzieje Mugoli” i od dwudziestego szóstego numeru również za „Porady Sonji”. Od trzynastego do dwudziestego drugiego numeru zajmowała się także „Ogłoszeniami” i „Podziękowaniami”. Odpowiada za oprawę graficzną gazety, tworząc szablony. Aktywna w życiu HPW i zawsze skora do pomocy nowym użytkownikom. W dwudziestym trzecim numerze nie miała żadnego wkładu w gazetę, a w dwudziestym szóstym była autorką „Tematu Numeru”.

Damian102
240pxLucy Pevensie

Damian lub Łucja, jak kto woli, to redaktor od ósmego numeru, który relacjonuje nam w gazecie „Co się działo na HPW” oraz od czternastego numeru ukazuje nam „Dzieje Czarodziejów”. Chociaż konto ma od kilku lat, aktywniejszy w życiu na wiki stał się w okolicach grudnia 2016 roku, a pod koniec 2017 roku został moderatorem czatu. Damian jest bardzo aktywnym edytorem, często można go też spotkać na czacie i Discordzie.

Kamcia012
Kamcia-avatar

Kamcia jest moderatorką czatu i discorda na Harry Potter Wiki. Od dwudziestego trzeciego do dwudziestego piątego numeru zajmowała się „Tematem Numeru”, a od dwudziestego szóstego prowadzi „Ploteczki spod kapelusza”. Kamila jest bardzo sympatyczną osobą, która doradzi w razie problemów i wysłucha. Zawsze służy pomocą, a jej aktywność na Harry Potter Wiki może śmiało sklasyfikować ją do jedną z najbardziej aktywnych.

Natalkolx
Natalkolx-avatar

Natalia to bardzo miła i sympatyczna osoba, która na wiki dołączyła w połowie 2017 roku. Od dwudziestego siódmego numeru dołączyła do redakcji, pisząc „Temat Numeru”. Często można ją spotkać na czacie i Discordzie HPW.

Brzytwiarz
Brzytwiarz

Brzytwiarz, zwany też Brzytwą, redaktor od trzynastego do dziewiętnastego numeru. Do magazynu przyszedł z nowym formatem, jakim był dział: „Plot Holes”, od czternastego numeru objął fotel „Kącika Huncwotów”. Od dwudziestego ósmego numeru wraca do nas z nowym działem – „Fan Theories”. Na wiki zawitał w lipcu 2017 roku, jednak pokazał jak wielką wiedzę posiada rozwiązując zagadkę po zagadce w Łamigłówkach Caairo.

Poprzednio
Numer 28

Numer 29
Następny
Numer 30
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.