FANDOM


Opowieść o leniwej czarownicy (ang. The Tale of a Lazy Little Witch) — wierszowana zagadka napisana przez Mirandę Goshawk i wydana w Księdze Czarów pod koniec pierwszego rozdziału. Wiersz opowiada o Izadorze Rose – czarownicy, która sądziła, że różdżka rozwiąże jej wszystkie problemy bez większego wysiłku z jej strony.

Wiersz Edytuj

When little Isodora Rose
(A sweet young witch - that button nose!)
Was bought a wand, she thought it grand;
It shone so brightly in her hand!
'Now here's an end to all my woes!'
The charming girl told friends and foes.
'I'll never, ever need to work!'
(In truth, she'd always liked to shirk).
'If anybody makes me cross
my wand will show them who is boss,
And if they go and treat me worse
I'll fix them with a single curse!
And everything I want I'll get
With this, my darling little pet!'
With that, she waved her brand new wand
And turned her black hair brassy blonde.
But as the days and weeks went by
That lazy girl refused to try
To master new spells; truth to tell
She didn't do the old ones well:
Her hair turned blonde, but then fell out
Her curses never had much clout
Her wand began to wilt, poor thing,
As boredom took away its zing.
And naturally she blamed the wand
And threw it in the old duck pond
But you know better, you can see
What caused her mediocrity.
What must you do, that she did not?
What must you do, and do a lot?
Answer this, and do it loads
Or I will turn you all to toads.

Izadora Rose, młoda czarownica,
doprawdy urocza, nos jak anielica,
zakupiła różdżkę – wspaniały okaz,
w jej dłoni lśniła niczym cudny topaz.
"Niech to będzie dla was przestrogą"
– powiedziała przyjaciołom, ale też i wrogom.
"Już nigdy nie będę musiała pracować!"
Między nami mówiąc – lubiła leniuchować.
Gdy znowu ktoś wejdzie mi w paradę,
moja różdżka raz – dwa da sobie z nim radę.
A jeśli pojawią się dalsze kłopoty,
to różne klątwy pójdą wnet w obroty.
Wszystko czego pragnę, musi stać się moje,
a to maleństwo ukróci wszelkie znoje.
Użyła więc różdżki nie wiedząc, że to błąd
i z włosów czarnych zrobiła sobie blond.
Tak mijają godziny, dni i tygodnie,
a dziewczę wypoczywa sobie wygodnie.
Nowych zaklęć nie uczyła się wcale,
a stare nie ukazywały jej w chwale.
Nie miało włosów koloru nocy
i jej zaklęciom brakowało mocy.
Różdżka straciła swój dawny blask,
a niebo rozerwał donośny wrzask.
Różdżka została o to obwiniona
z pluskiem lądując w stawie utopiona.
Jestem pewna i nie jest to brednia,
że wiesz dlaczego Rose z zaklęć była średnia.
Co musisz robić, co ona zaniedbała
– to nie błahostka, to sprawa niemała.
Odpowiedz i zaraz to w życie wcielać zacznij,
albo zmienię was w ropuchy, kochane robaczki.

Występowanie Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.