FANDOM


Komunikat Ta strona wygrała 80. Artykuł Miesiąca. Została dopracowana przez użytkownika Nekomimi97!
Konkurs ma na celu ulepszenie artykułów pod względem tekstu i szaty graficznej. Pierwszy wystartował w czerwcu 2013 roku. Więcej o projekcie można przeczytać na stronie projektu i regulaminie konkursu.

Spotkanie zwolenników Gellerta Grindelwalda w mauzoleum rodziny Lestrange'ów — zgromadzenie wielu czarodziejów w mauzoleum rodziny Lestrange'ów zorganizowane przez Gellerta Grindelwalda, by przedstawić im swoje poglądy i ukazać wizję II wojny światowej. W skutek spotkania doszło do starcia, ponieważ pojawili się na nim także aurorzy, aby powstrzymać i pojmać czarnoksieżnika. Finalnie Grindelwald uciekł wraz ze swoimi zwolennikami, wcześniej jednak użył zaklęcia Protego Diabolica, które miało zniszczyć Paryż. Zdołano je jednak powstrzymać przy pomocy zaklęcia Finite, rzuconego jednocześnie przez Tinę Goldstein, Yusufa Kamę, Nicolasa Flamela oraz Newtona i Tezeusza Skamanderów.

Informacje ogólne Edytuj

W latach 1914-1918 I wojna światowa wyrządziła wiele zła w świecie mugoli jak i czarodziejów. Chociaż czarodziejskie rządy na całym świecie ogłosiły neutralność i zakazały czarodziejom brać udziału w konflikcie to mimo wszystko, wielu z nich potajemnie wspomagało mugoli walczących po obu stronach. Terror wojny panował kilka lat i był tak wielki, że w pewnym momencie czarodzieje przestraszyli się, że broń wykorzystywana w czasie wojny może zostać użyta przeciwko nim.

Po wojnie znacznie poszerzyły się przekonania anty-mugolskie, a także strach przed wykryciem świata czarodziejów. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały surowe przepisy, które miały na celu zakaz braterstwa między czarodziejami, a niemagami. W Europie osoby pochodzące z rodów czystej krwi uważały, że czarodzieje powinni władać mugolami, ponieważ to gorsze istoty które zasługują jedynie na pogardę, a nawet na śmierć.

Abernathy pod postacią Grindelwalda siedzi w wozie, aurorzy dla bezpieczeństwa celują w niego różdżkami

Abernathy pod postacią Grindelwalda podczas ucieczki

W latach dwudziestych, potężny czarnoksiężnik Gellert Grindelwald wraz ze swoimi poplecznikami zaczął otwarcie przeprowadzać kampanię przeciw Międzynarodowemu Kodeksu Tajności argumentując, że czarodzieje powinni wyjść z ukrycia i władać całym światem. Ministerstwa Magii i rządy czarodziejskie na całym świecie były przeciwne łamaniu kodeksu tajności i rozpoczęły się aresztowania ludzi, którzy służyli Grindelwaldowi lub mieli z nim kontakt. Czarnoksiężnik w ramach zemsty wraz ze swoją armią zaczął przeprowadzać różne ataki na terytorium Europy. W 1926 roku, Grindelwald po incydencie związanym z obskurusem w Nowym Jorku został uwięziony przez Magiczny Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jednak rok poźniej Gellert z pomocą Abernathy'ego uciekł z powrotem do Europy.

3 miesiące po uciecze, Grindelwald przybył do Paryża, gdzie w mauzoleum rodziny Lestrange'ów na cmentarzu Père Lachaise zebrał popierających go czarodziejów. Na spotkaniu znajdowali się także Newton Skamander, Yusuf Kama, Leta Lestrange Tina i Queenie Goldstein. Jednak dla Grindelwalda najważniejszym gościem był obskurodziciel Credence Barebone, którego czarnoksiężnik chciał przeciągnąć na swoją stronę, aby pokonać najpotężniejszego wroga Gellerta, jego starego przyjaciela - Albusa Dumbledore'a.

Przebieg spotkania Edytuj

Początek spotkania Edytuj

Grindelwald wita się ze zgromadzonymi rozkładając ręce, w tle jest siedząca na trybunach widownia

Grindelwald witający zgromadzonych

W mauzoleum Grindelwald został zaskakująco dobrze przyjęty przez zgromadzonych tam czarodziejów, na co zareagował słowami, że nie powinni bić braw jemu, a samym sobie, gdyż ich chęć przyjścia na spotkanie świadczy o tym, że są oni świadowi tego, że dawne życie czarodziejów może już nie wystarczyć i czarodzieje będą zmuszeni podjąć zdecydowane kroki. Jednocześnie jednak, mimo że w mauzoleum znajdowało się wielu czarodziejów i czarownic czystej krwi, Grindelwald nie zgodził się z nimi, że mugole są gorsi od czarodziejów, a jedynie inni od nich, oraz nie są niepotrzebni, a jedynie stworzeni do innych potrzeb. Zauważył przy tym jednak, że dar używania magii mogą dostać tylko ci, którzy mają wyższe cele, czym mobilizował zgromadzonych czarodziejów do narzucania mugolom swojego zwierzchnictwa, gdyż ludzie magiczni jego zdaniem żyją dla wolności, prawdy i miłości[1].

Wizja wojny Edytuj

Powstała na skutek wizji iluzja wielkiego, czerwono-czarnego grzyba atomowego

Wizja wybuchu bomby atomowej

Po wprowadzeniu czarnoksiężnik za pomocą tajemniczej czaszki, podzielił się wizją przyszłości z zebranymi zwolennikami, gdzie ukazała się kolejna wojna światowa, która siała o wiele większe zniszczenie niż poprzednia. Zebrani czarodzieje byli świadkami uwięzienia wielu ludzi w obozach koncentracyjnych, niszczenia mugolskich miast przez takie machiny jak samoloty, czy czołgi, a także użycia bomby atomowej. Gdy wizja zniknęła, Grindelwald zdefiniował wroga czarodziejów jako nie mugoli, ale barbarzyństwo i żądze władzy, które motywują mugoli do walki przeciw sobie przy pomocy potężnych broni o dużej sile rażenia. Grindelwald specjalnie poruszył także kwestię, jak długo potrwa to, zanim czarodzieje będą zagrożeni niszczycielską bronią mugoli. Zrobił to po to, aby podsycić strach, a także nienawiść w stosunku do niemagów[2].

Wkroczenie aurorów i zabójstwo czarownicy Edytuj

Grindelwald stoi nad ciałem martwej, rudowłosej czarownicy. Po bokach i w tle stoi zszokowana jej śmiercią widownia

Grindelwald stojący nad ciałem zamordowanej czarownicy

Chwilę po wyświetleniu wizji, na sali pojawili się aurorzy, których zadaniem było nadzorowanie zgromadzenia. Próbowali się oni wtopić w tłum, ale i tak zostawili przez Grindelwalda, który na ich widok poprosił o zachowanie spokoju i powściągnięcie emocji, po czym na chwilę zawiesił głos i otwarcie poinformował wszystkich zgromadzonych o ich przybyciu. Wywołało to panikę wśród urzędników Ministerstwa, gdyż zgromadzona widownia była nieporównanie liczniejsza oraz wrogo do nich nastawiona. Sam Gellert natomiast zachęcał ich do dołączenia do ich spotkania, co tylko podsycało wrogość między obiema grupami. Grindelwald zręcznie to wykorzystał i zaczął przypominać o tym, że aurorzy zabili wielu jego zwolenników czy też aresztowali go i torturowali w Nowym Jorku. Gdy dodał, że ich złość oraz żądza zemsty jest naturalna, napięcie sięgnęło zenitu, a jedna z jego zwolenniczek uniosła różdżkę na jednego z aurorów chcąc rzucić na niego zaklęcie. Mężczyzna okazał się jednak od niej szybszy i rzucił na kobietę zaklęcie uśmiercające, przez co ta padła martwa ku zgrozie swoich towarzyszy. Sam czarnoksiężnik również grał mocno poruszonego tym zabójstwem, które w rzeczywistości było częścią jego planu, i nawet podszedł do martwego ciała czarownicy, prosząc przy tym jej przyjaciół, aby zabrali tę młodą wojowniczkę do jej rodziny. Następnie zakończył zgromadzenie prosząc swoich zwolenników, aby ruszyli w świat i głosili prawdę, że to nie oni są brutalni. W tym samym momencie niezauważony przez nikogo niuchacz wydostał się z buta Grindelwalda i zniknął w tłumie, kradnąc przy tym fiolke z braterstwem krwi[2].

Początek walki w mauzoleum Edytuj

Gif pokazujący, jak Grindelwald kreśli wokół siebie niebieskie płomienie

Grindelwald rzucający zaklęcie Protego Diabolica

Po słowach swojego przywódcy zwolennicy opuścili mauzoleum, natomiast Tezeusz wydał rozkaz aurorom do złapania Grindelwalda. Podwładni starszego Skamandera ruszyli w dół schodów, a Grindelwald odwrócił się plecami do nich i delektując się perspektywą walki rzucił zaklęcie Protego Diabolica, przy pomocy którego zakreślił wokół siebie ochronny krąg czarnego ognia. W tym samym momencie zamknęły się również wyjścia z terenu zgromadzenia, najprawdopodobniej na skutek innego, rzuconego niewerbalnie zaklęcia. Wszyscy akolici przeszli przez płomienie i wkroczyli do kręgu, z wyjątkiem Kralla, który się wahał. Ten ostatni po chwili zdecydował się wbiec do ognia, ale z powodu swojego zwątpienia, zginął w płomieniach, gdyż zaklęcie przepuszczało tylko tych, którzy byli bezwzględnie lojalni Grindelwaldowi. Po tym wydarzeniu Gellert przemówił po raz kolejny do aurorów, proponując im przysięgnięcie mu wierności i dołączenie do jego kręgu, gdyż w przeciwnym razie zginą. Jednocześnie zaoferował im również zaznanie wolności i możliwość poznania siebie, po czym dla potwierdzenia swoich słów cisnął przed siebie ścianę płomieni, która goniła za uciekającymi aurorami, którzy jak to określił, nie chcieli „grać według jego reguł”[2].

Dołączenie Credence'a do Grindelwalda Edytuj

Grindelwald tulący Credence'a do swojego ciała, jedną ręką trzyma go za tył głowy

Grindelwald tulący Credence'a

W tym samym czasie Nagini próbowała zabrać Credence'a ze zgromadzenia, ten jednak się upierał, gdyż według niego tylko czarnoksiężnik, wiedział kim on jest. Kobieta próbowała przekonać chłopaka, że wie on tylko kim się on urodził, a nie kim on obecnie jest, ale ten już podjął decyzję i ku rozczarowaniu Newta i Nagini, uwolnił się z uścisku tej drugiej i skierował w stronę płomieni. Po krótkiej chwili dotarł on do Gellerta, który objął go jak syna marnotrawnego, i stwierdził, że to wszystko, co się dzisiaj wydarzyło, zostało przygotowane, aby pomóc mu podjąć właściwą decyzję[2].

Dołączenie Queenie do Grindelwalda Edytuj

Queenie stoi obok Grindelwalda, za nią jest niebieski płomień

Queenie po przejściu przez płomienie

Równocześnie z tamtymi wydarzeniami, pod inną ścianą Jacob prosił Queenie, aby oprzytomniała i uciekła razem z nim z mauzoleum. Ona uważała jednak, że czarnoksiężnik chce tego samego, co oni, czyli zniesienia ograniczeń w kontaktach czarodziejów z mugolami. Chciała także, aby jej ukochany wszedł w płomienie razem z nią, lecz ten odmówił i nazwał ją szaloną. Wtedy kobieta przeczytała jego myśli, nie znajdując w nich prawdopodobnie możliwości, na przekonanie mężczyzny, i po chwili wahania wkroczyła w ogień. Kowalski widząc to krzyczał, aby nie robiła tego, po czym zasłonił twarz. Goldstein jednak nie zmieniła zdania i przeszła pomyślnie przez krąg ognia, dołączając do Grindelwalda, po czym się deportowała[2].

Śmierć Lety Edytuj

Tina na widok przejścia swojej własnej siostry na stronę wroga w odwecie chciała rzucić zaklęcie na Grindelwalda, jednak nie była w stanie dosiąc celu. Zamiast tego płomienie ognia dyrygowane przez czarnoksiężnika atakowały coraz agresywniej, pochłaniając za sobą aurorów, którzy próbowali się deportować lub uciec. Część urzędników Ministerstwa widząc beznadziejność sytuacji postanowiła zmienić stronę i wbiegła przez płomienie do Grindelwalda[2].

Wypalające się ciało Lety na skutek kontaktu z morderczym, niebieskim ogniem

Leta pochłaniana przez ogień

Przed płomieniami musieli bronić się również Newt i Tezeusz. W pewnym momencie walki Gellert mając w pamięci wydarzenia z Nowego Jorku, zwrócił się bezpośrednio do magizoologa, szydząc z niego, gdyż jego zdaniem Dumbledore nie będzie nawet za nim płakać, po czym cisnął w niego oraz jego brata dużym obłokiem ognia. Widząc to, Leta niewiele myśląc, krzyknęła w stronę Gellerta, aby przestał. Czarnoksiężnik zauważył ją, po czym stwierdził, że ją chyba zna, po czym próbował ją omamić, przypominając jej, jak to była pogardzana przez czarodziejów oraz niekochana. Jednocześnie zauważył, że jest ona odważna, po czym poprosił ją, aby wróciła do domu, i wyciągnął w jej stronę rękę. Lestrange zaczęła się zastanawiać, po czym spojrzała na braci Skamander, którzy próbowali się przebić przez płomienie. Widząc oszołomienie na ich twarzach, kobieta powiedziała swojemu narzeczonemu, że go kocha i używając swojej różdżki, zniszczyła trzymaną przez Rosier czaszkę, która wcześniej służyła do wyświetlenia wizji. Następnie krzyknęła do innych, aby uciekali, po czym zginęła, będąc pochłonięta przez płomienie Grindelwalda. Widząc to, Tezeusz chciał rzucić się za nią w ogień, ale jego brat chwycił go w porę i deportował się za nim. Natomiast sam Gellert, będąc wściekłym za zniszczenie swojej własności, sprawił że ogień eksplodował i popędził za uciekinierami, mając na celu zniszczenie całego Paryża. Chwilę przed deportacją z tego miejsca, stwierdził on również, że nienawidzi tego miasta[2].

Po spotkaniu Edytuj

Powstrzymanie zaklęcia Edytuj

Gif przedstawiający, jak Newt i Tezeusz wspólnie kierują w stronę ziemi zaklęcie, na skutek którego powstaje czerwone światło

Tezeusz i Newt wspólnie rzucający Finite

Po ucieczce wszystkich z terenu mauzoleum, uwolniony przez Grindelwalda ogień zmienił się w smokopodobne stwory, które obracały w perzynę wszystko, co popadnie. Miasto zostało jednak uratowane przez Flamela, Newta, Tezeusza, Tinę i Yusufa, którzy wspólnie użyli zaklęcia Finite, dzięki czemu udało im się zniszczyć pożogę. Następnie Newton stwierdził w kierunku swojego brata, że już wybrał stronę, co miało najprawdopodobniej oznaczać, że stanie do otwartej walki z Grindelwaldem[3].

Spotkanie z Dumbledore'em i oddanie fiolki Edytuj

Albus i Newt stojący na wiadukcie Hogwartu

Albus rozmawiający z Newtem

Jakiś czas później Newt wraz ze swoimi przyjaciółmi oraz delegacją z Ministerstwa przybył do Hogwartu na spotkanie z Dumbledorem. Poinformował go wtedy o śmierci Lety, jak także oddał mu ukradzioną fiolkę z braterstwem krwi. Albus był zaskoczony, że magizoologowi udało się ją dzięki niuchaczowi zdobyć. Obiecał również, że spróbuje ją zniszczyć[4].

Rozmowa Grindelwalda z Credencem Edytuj

Credence patrzy na różdżkę, którą dostał od stojącego za nim Grindelwalda

Credence z prezentem od Grindelwalda

Gellert po ucieczce z Paryża wrócił do zamku Nurmengard, który był jego główną siedzibą. Tam też po uprzedniej rozmowie z Queenie, która poprosiła go, aby postępował z nim łagodnie, gdyż chłopak dalej nie jest pewien, czy dobrze wybrał, postanowił z nim porozmawiać. Dał mu wówczas prezent w postaci różdżki, po czym zdradził mu, że jego prawdziwym imieniem i nazwiskiem jest Aureliusz Dumbledore. Przestrzegł go przy tym, że jego własny brat, którym według jego słów miałby być Albus, chce go zniszczyć. Miało to na celu wywołanie w nim wrogości do tego człowieka, którą czarnoksiężnik mógłby potem wykorzystać[5].

Występowanie Edytuj

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.