FANDOM


  • W pierwszej części, kiedy Harry poznaje Rona w pociągu, ten zapoznaje go z ciekawostkami dotyczącymi świata czarodziejów. Podczas rozmowy o czekoladowych żabach wyznaje, iż najważniejsze są karty czarodziejów i że sam ma ich aż 500! Nigdy nie zastanawiało Was skąd chłopiec pochodzący z biednej rodziny uzbierał aż 500 kart? Zapraszam do dyskusji:)

      Wczytuję edytor...
    • A może czekoladowe żaby były tanie?

        Wczytuję edytor...
    • Skoro ukradł samochód swojego taty to może obrabował jakąś magiczną Biedronkę z czekoladowych żab:P

        Wczytuję edytor...
    • Wydaje mi się ,że nie był aż tak ubogi aby nie mógł sobie pozwolić na zakup od czasu do czasu czekoladowej żaby. Mógł je również otrzymywać na różne święta. Takie jest moje zdanie ;)

        Wczytuję edytor...
    • Prawdopodobnie, dostał też trochę kart od starszych braci. Dostawał inne rzeczy, to może i karty.

        Wczytuję edytor...
    • 89.13.164.20 napisał(-a):
      Skoro ukradł samochód swojego taty to może obrabował jakąś magiczną Biedronkę z czekoladowych żab:P

      Raczej starsi bracia mogliby mu dać swoje, bo im były niepotrzebne. Dostał różdżkę po Charlie'm i szczura po Percym. To czemu nie mógł po wszystkich braciach dostać tych kart?

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.