FANDOM


Kamcia012 napisała:

Wikkka napisała:

83.26.250.215 napisał(-a): Z całego serca polecam na wattpadzie przeczytać Bez Cukru. A co do paringów nienawidze dramione i ff z dramione grr

Wersja wattpadowa jest plagiatem, umieszczonym bez zgody autorki. Co z tego że samo opko jest miernej jakości, ba, jest absurdalnie głupie, plagiaty powinno się piętnować, a nie zachęcać do ich czytania. Mroczna jest autorem, co z tego, że słabym, i jak każdemu należy się jej szacunek. Odsyłanie do palgiatów jest słabe — na jej blogu znajduje się całość opcia, Mroczna wrzuciła też pedefa ze wszystkimi rozdzialami, ale każdemu kto nie chce raka odradzam — kanon w opciu umarł, a styl to jakiś dramat.

Mrocznej właśnie o to chodziło, aby oderwać się od kanonu. Stworzyła coś nowgo, bardzo dużo się nad tym napracowała. Co do stylu, to akurat jest kwestia gustu, mi osobiście bardzo się podobał, tak jak wielu innym czytelnikom.

Nie lubię rzucać gównem w jakichkolwiek autorów, no ale w przypadku bronienia Mrocznej, chyba muszę. Bo, bez urazy, ale to cyrk, patrząc na to, co ona powypisywała. 1) Tam nawet stylu nie ma. Mówimy o pracy, w której błędy ortograficzne i interpunkcyjne to codzienność. Mówimy o pracy, w której stylistyka umarła. Mówimy o pracy, która jest trzystu rozdziałowym laniem wody bez akcji. By nie być gołosłowną to dodam przykładzik: Molly zapłaciła za miotłę Rona zaskórnikami. Heh. 2) Niezależnie od poglądów, ciężko odmówić "Bez cukru" toksyczności. Nie będę się rozwodzić nad pedofilią, ale nad zwykłymi relacjami między bohaterami. Przykładzik? Snape i Hermiona to niby taka tru lof, ale przecież mogą się wyzywać ;).

"- Słuchaj no, Snape!!! Sam nie jesteś cudem, więc bądź tak miły i odczep się od tego, jak wyglądam! I dla twojej wiadomości mam wszystko na swoim miejscu i w odpowiedniej wielkości! I twoja strata, że nigdy się nie dowiesz ile tego tam naprawdę jest!!! SZACH MAT, DUPKU!!!

Oboje stali i wściekle zaciskali pięści. Ależ ją swędziała ręka! Miała ochotę przyłożyć mu prosto w ten bezczelnie odstający nos! - Granger!- syknął wściekle- Nie przypominam sobie, żebym pozwolił ci zwracać się do mnie po nazwisku! - Jeśli zachowujesz się jak typowy nastolatek, który nie zauważyłby kobiecych piersi dopóki nie miałyby rozmiarów melonów, to nie mogę sobie pozwolić na zwracanie się do ciebie per „panie profesorze”, bo to ujma dla tego tytułu! - Ujmą dla słowa „kobieta” byłoby używanie go w stosunku do ciebie, Granger!- warknął, po czym uniósł dłoń i przez chwilę trzymał ją w powietrzu. Po chwili jego twarz i głos były spokojne- Ten temat jest głupi, Granger i nie wierzę, że wdałem się w kłótnię o coś tak nieznaczącego. - Jak dla kogo- odburknęła, ale odetchnęła- Przesadziłam. Przepraszam".

— Bez Cukru by Mroczna

3) Skurwmy Rona - Mroczna robi wszystko, jest subtelna niczym radziecki czołg w kwiatki, odnośnie kreacji Rona. Przykładzik? A mogę znaleźć ich multum:

"- A o czym chciałbyś żeby z tobą rozmawiała?

(Ron) Przez chwilę zastanawiał się. - O Quidditchu, o nas, o szkole, o przygodach jakie nas czekają, czasami o mnie… No i przydałoby się, żeby była nieco bardziej… chętna. - Czy ty jesteś pewien, że myślisz głową, a nie inną częścią swojego ciała?- Hal czuł się lekko zirytowany. Gdyby Artur zachowywał się tak, jak jego syn, to w życiu nie zdobyłby Molly. I Hal nigdy by mu na to nie pozwolił- Bo z tego co mówisz wychodzi na to, że chcesz dziewczynę, która będzie rozmawiała z tobą na temat tego co CIEBIE interesuje. Najlepiej żeby nie była zbyt inteligentna, za to chętna do pieszczot. - No… Tak po części, ale Hermiona… No…".

— Bez Cukru by Mroczna
"Ernie zawył dziko i zaczął okładać nauczyciela pięściami i nogami. Snape nawet nie podniósł ręki, by się zasłonić. Hermiona przyłożyła dłonie do ust, nagle całkowicie rozbudzona. To było… okropne. Puchoni i Ron szczerzyli się w złośliwych grymasach, podczas gdy Gryfoni i Krukoni zaciskali zęby. Zauważyła, że nawet Fred i George są źli. Tymczasem Ernie posłał wyższego mężczyznę na ziemię i zaczął go kopać".
— Bez Cukru by Mroczna

4) Logika wyjechała na wakacje. Czy naprawdę muszę cytować coś jeszcze, czy podany wyżej fragment powinien wystarczyć? Jeśli muszę, to proszę bardzo. Zwykła głupota Śmierciożerców i ich wielkich planów czy skradanie się Hermiony i Ginny. Dla potwierdzenia fragmencik:

"- Niech zgadnę- powiedział roześmiany Bill- Czarnowłosa to Ginny, a blondynka Hermiona. Nieźle.

- Dzięki- uśmiechnęła się Hermiona i usiadła przy stole zerkając na zegarek- Zaraz będziemy iść. Nie rzucamy się zbytnio w oczy? Specjalnie wybrały najmniej krzykliwe i o stonowanych odcieniach ubrania, chociaż nie było łatwo. Ginny miała na sobie jasnozieloną sukienkę na ramiączkach i słomkowy kapelusz. Hermiona wolała szorty (zwinięte w tajemnicy od Rona) i błękitny top".

— Bez Cukru by Mroczna

A głupota Śmierciożerców i Zakonu Feniksa:

"Kiedy przenieśliśmy się w tutejsze okolice, to Sami-Wiecie-Kto przeniósł się za nami. Wyśmiał mnie i powiedział, że nie tak się rzuca klątwy. Po czym przeklął go, sam nie wiem czym, ale takiego świństwa jeszcze nie widziałem. Snape padł na ziemię i zaczął się wić, plując krwią, a Sami-Wiecie-Kto mruknął, że przesadził i zwrócił się do mnie, do mnie!, żebym lepiej go zabrał do Dumbledore’a, żeby ten się nim musiał zająć! Potem się śmiał, a z nim ta wiedźma, Bellatrix, a ja powiedziałem, niech mnie bogowie za to pokarają, jak przez moją głupotę umrze! Powiedziałem, że zdrajcy zasługują na pieską śmierć, a Sami-Wiecie-Kto paskudnie się zaśmiał i przeniósł go tuż przed to podwórko, więc ja za nimi. To wtedy usyszeliście pyknięcie. On nie mógł tu wejść i od razu się aportował, a ja zacząłem krzyczeć. Merlinie… Co z nim?!".
— Bez Cukru by Mroczna

Nie chce mi się więcej rozwodzić na głupotkami, bo naprawdę nad takim szitem to nawet nie warto. Wszystkie cytaciki zebrane zostały przez Frozenkę i z jej fejsbuczka skopiowane. Mi by się nie chciało szukać

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.