FANDOM


(Dodano nową stronę „"quote"> Isthealice napisał(a): Również uważam, że wyróżnianie tego wątku jest bez sensu (lub sensu bez :P), zważając na tytuł. Jako moderatora treści i dy...”)
 
Linia 1: Linia 1:
"quote">
+
"quote
Isthealice napisał(a):
 
Również uważam, że wyróżnianie tego wątku jest bez sensu (lub sensu bez :P), zważając na tytuł.
 
 
Jako moderatora treści i dyskusji uważałam i nadal uważam cię za dobrego, tu nie ma wątpliwości. Skoro z powodów osobistych zdecydowałaś się odejść, rozumiem. Jednak jak widzę w komentarzach, oczekujesz od ludzi jakiś przeprosin i wychwalania, co mnie osobiście bawi. Zawsze miałaś otwarte pole do popisu, żeby porozmawiać na temat wszelkich problemów z innymi (czat, facebook), a powyższe zachowanie wygląda jak tupnięcie nóżką i foch. Nie jest to według mnie dojrzała postawa, ale jeśli rzeczywiście odejdziesz, to mam nadzieję, że przemyślisz wiele spraw i dorośniesz.
 
Nikt ci tu nie życzył źle, a na pewno cenił za pracę włożoną w wikię.
 
div>
 
 
Jak pokażesz fragment, gdzie oczekuję wychwalania, będę wdzięczna (chyba jestem ślepa, a wmawianie mi nie moich słów jest po prostu złe). Ja tam z innymi problemów nie mam — odchodzę z powodu spraw osobistych (chełpienie się, że odeszłam przez kogoś wieje egocentryzmem i megalomanią, a to poważne zaburzenia, polecam dobrego psychologa). Uwierz, chciałabym, aby to był kaprys — ale jednak nim nie jest. Mam poważne problemy, ale chwalenie się na publicznym forum nimi jest co najmniej niestosowne i niewłaściwe. Osoby, na których mi tutaj zależało wiedzą doskonale, o co chodzi, a nazywanie tego fochem jest co najmniej przykre i bardzo mnie raniące w kwestii tegoż problemu. Tak jak twierdzenie, że ''wymyślam'', ''wydziwiam''. I tak, nie mogłam o tym powiedzieć na czacie — przed obcymi ludźmi nie będę się spowiadać z mojego problemu. A co do kwestii niedojrzałości — tutaj powinnam napisać kilka gorzkich słów, ale myślę, że sama doskonale zdajeaz sobie sprawę — niedojrzałe jest twierdzenie, że mam focha bez znajomości sytuacji. Fakt, że ci nie powiedziała, oznacza tyle, że nie chciałam, abyś wiedziała, więc nie masz żadnego prawa mnie osądzać, bo to co najmniej krzywdzące. Jedynymi osobami, które mogą to robić, są niemniej, nie więcej osoby, których dotknął ten sam ''problem'', a temu nikomu nie życzę. Zresztą, o co miałabym mieć focha? Ja się osobiście innymi, obcymi mi osobami nie przejmuję, więc... Tak, jak mówiłam — ci, którym zależało wiedzą, że moja reakcja jest adekwatna. Dlatego proszę, na litość boską, nie piszcie, że to obrażanie się, bo tak nie jest. Tak jak już pisałam — tych, których to interesowało dowiedzieli się. Reszta nie ma żadnego, najmniejszego prawa osądzać moich decyzji. Chyba że spotkało was to samo, a wtedy nie pozostaje mi nic, tylko współczuć.
 
Jak pokażesz fragment, gdzie oczekuję wychwalania, będę wdzięczna (chyba jestem ślepa, a wmawianie mi nie moich słów jest po prostu złe). Ja tam z innymi problemów nie mam — odchodzę z powodu spraw osobistych (chełpienie się, że odeszłam przez kogoś wieje egocentryzmem i megalomanią, a to poważne zaburzenia, polecam dobrego psychologa). Uwierz, chciałabym, aby to był kaprys — ale jednak nim nie jest. Mam poważne problemy, ale chwalenie się na publicznym forum nimi jest co najmniej niestosowne i niewłaściwe. Osoby, na których mi tutaj zależało wiedzą doskonale, o co chodzi, a nazywanie tego fochem jest co najmniej przykre i bardzo mnie raniące w kwestii tegoż problemu. Tak jak twierdzenie, że ''wymyślam'', ''wydziwiam''. I tak, nie mogłam o tym powiedzieć na czacie — przed obcymi ludźmi nie będę się spowiadać z mojego problemu. A co do kwestii niedojrzałości — tutaj powinnam napisać kilka gorzkich słów, ale myślę, że sama doskonale zdajeaz sobie sprawę — niedojrzałe jest twierdzenie, że mam focha bez znajomości sytuacji. Fakt, że ci nie powiedziała, oznacza tyle, że nie chciałam, abyś wiedziała, więc nie masz żadnego prawa mnie osądzać, bo to co najmniej krzywdzące. Jedynymi osobami, które mogą to robić, są niemniej, nie więcej osoby, których dotknął ten sam ''problem'', a temu nikomu nie życzę. Zresztą, o co miałabym mieć focha? Ja się osobiście innymi, obcymi mi osobami nie przejmuję, więc... Tak, jak mówiłam — ci, którym zależało wiedzą, że moja reakcja jest adekwatna. Dlatego proszę, na litość boską, nie piszcie, że to obrażanie się, bo tak nie jest. Tak jak już pisałam — tych, których to interesowało dowiedzieli się. Reszta nie ma żadnego, najmniejszego prawa osądzać moich decyzji. Chyba że spotkało was to samo, a wtedy nie pozostaje mi nic, tylko współczuć.

Wersja z 11:03, gru 6, 2016

"quote Jak pokażesz fragment, gdzie oczekuję wychwalania, będę wdzięczna (chyba jestem ślepa, a wmawianie mi nie moich słów jest po prostu złe). Ja tam z innymi problemów nie mam — odchodzę z powodu spraw osobistych (chełpienie się, że odeszłam przez kogoś wieje egocentryzmem i megalomanią, a to poważne zaburzenia, polecam dobrego psychologa). Uwierz, chciałabym, aby to był kaprys — ale jednak nim nie jest. Mam poważne problemy, ale chwalenie się na publicznym forum nimi jest co najmniej niestosowne i niewłaściwe. Osoby, na których mi tutaj zależało wiedzą doskonale, o co chodzi, a nazywanie tego fochem jest co najmniej przykre i bardzo mnie raniące w kwestii tegoż problemu. Tak jak twierdzenie, że wymyślam, wydziwiam. I tak, nie mogłam o tym powiedzieć na czacie — przed obcymi ludźmi nie będę się spowiadać z mojego problemu. A co do kwestii niedojrzałości — tutaj powinnam napisać kilka gorzkich słów, ale myślę, że sama doskonale zdajeaz sobie sprawę — niedojrzałe jest twierdzenie, że mam focha bez znajomości sytuacji. Fakt, że ci nie powiedziała, oznacza tyle, że nie chciałam, abyś wiedziała, więc nie masz żadnego prawa mnie osądzać, bo to co najmniej krzywdzące. Jedynymi osobami, które mogą to robić, są niemniej, nie więcej osoby, których dotknął ten sam problem, a temu nikomu nie życzę. Zresztą, o co miałabym mieć focha? Ja się osobiście innymi, obcymi mi osobami nie przejmuję, więc... Tak, jak mówiłam — ci, którym zależało wiedzą, że moja reakcja jest adekwatna. Dlatego proszę, na litość boską, nie piszcie, że to obrażanie się, bo tak nie jest. Tak jak już pisałam — tych, których to interesowało dowiedzieli się. Reszta nie ma żadnego, najmniejszego prawa osądzać moich decyzji. Chyba że spotkało was to samo, a wtedy nie pozostaje mi nic, tylko współczuć.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.